Robert Pasut szczerze o kłopotach finansowych ABSTRA: “wspinałem się i spadłem”

Abstrachuje TV byli jednym z pierwszych polskich kanałów na YouTubie o tematyce rozrywkowej, żartobliwej i satyrycznej. Założyli go: Rafał Masny, Cezary Jóźwik i Robert Pasut. Od 2012 roku publikują w sieci filmiki, które w krzywym zwierciadle pokazują sceny z życia, portale społecznościowe czy grupy społeczne. Kultowe stały się ich filmy: „Co myślimy….”, „Co mówią…”, „Czego NIE mówią…”.

AbstrachujeTV mają KŁOPOTY. Naczelna Izba Aptekarska żąda USUNIĘCIA filmu

Robert Pasut o problemach finansowych

Abstrachuje TV z czasem zaczęli mieć sporą konkurencję młodych twórców m.in. Ekipy i Teamu X. Potem doszły do tego kłopoty finansowe spółki “Abstra“, o których nagłośnił Sylwester Wardęga w 2020 roku. Stwierdził, że firma jest na skraju bankructwa. Wielką sensacją było też odejście Rafała Masnego z kanału w marcu 2021 roku.

Robert Pasut ostatnio pojawił się w programie Karola Paciorka “Imponderabilia”. Podczas rozmowy poruszył wiele ważnych i nurtujących kwestii. Przede wszystkim przyznał, że faktycznie Sylwester Wardęga miał racje, że się zadłużyli:

Mieliśmy duże długi, bańkę może: opłaty bieżące, pracownicy. Inwestorzy weszli, dali nam kasę, żeby te długi nie rosły, bo mieliśmy wysokie koszty, a sprzedaży nie było takiej w 2017 roku – zdradza.

Abstrachuje: kim jest NOWA dziewczyna Czarka Jóźwika?

Tłumaczy, że inwestorzy uratowali ich przed bankructwem, ale wówczas zaczął się poważny biznes:

Zaczęliśmy się dowiadywać, o co chodzi w pieniądzach. Ja nie wiedziałem, bo byłem wtedy otumaniony YouTubem, Internetem. Od rana do wieczora wymyślałam filmy, a w weekend grzałem albo spałem i nie wiedziałem, o co chodzi w robieniu pieniędzy. Myślałem, że wyświetlenia są najważniejsze na świecie, a pieniądze to przyjdą. Przy tym byłem bardzo słaby do ludzi, mało asertywny – podkreśla.

Sylwester Wardęga w swoim filmie zarzucił Abstra, że zatrudniali niepotrzebnie za dużo ludzi. Robert Pasut potwierdza i dodaje, że nawet w biurze mieli za dużo pracowników:

Szczerze to kapitalisty we mnie zabrakło. Trzeba było wejść i powiedzieć “Halo, tutaj wy połowa, to nie macie pracy”. Można mówić o ludziach na planie, ale spory był też back office: administracja, HR, finanse, PR – po kilkanaście osób, sprzedaż kilkunastoosobowa – wylicza.

Twórcy “Abstrachuje” dostawali z zarządu informacje, że koszty są wysokie, ale jak przyznaje Robert, nie zdawali sobie z tego sprawy, a wytłumaczenie ma na to takie:

Przychody też się zwiększały i jak przychodzi informacja, że masz bańkę, to co cię obchodzi ten milion w plecy. Potem się okazało, że model trochę kulał, nie wszystkie kanały znajdowały zainteresowanie reklamodawców. Ja już psychicznie byłem w taki szale, że chciałem robić tylko kanały, wyświetlenia, już nie miałem z kim rywalizować, sam ze sobą się ścigałem. Panowie też próbowali się kilka razy do mnie przebić, ale ze mną ciężka wtedy rozmowa była. W pewnym momencie miałem wrażenie, że nie wyobrażają już sobie tego z nami, a my też mieliśmy już trochę dość z nimi i mieliśmy bardzo wygodną drogę numer B, czyli wrócić do nagrywania i znowu wróciliśmy do tego, że mamy tylko jeden kanał – wyjaśnił Robert.

Przyznaje, że jest mu przykro, że tak to wszystko się skończyło: czuje, że to dla niego niezakończony etap.

Wspinałem się i spadłem. Z każdym z tych kanałów jestem przywiązany emocjonalnie, a część z nich okazała się niewypałem, nie mam praw do żadnego prawie, część z nich pokończyły swoją działalność i mam taki niesmak – wyznaje.

AbstrachujeTV/fot. Instagram/abstrachujetv
Rekordowe przychody Abstrachuje.tv
abstrachuje
 
2 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Wszystko ma swój koniec, ile można śmiać się z tego samego.

Chłopaki się zachłysnęły i nie było pomysłu jak przekuć popularność w biznes. I skończyło się na piachu. Jakieś tam ekipy i inne Teamy widocznie mają pod tym względem lepsze wsparcie. Widać, że to cała machina, a nie dzieciaki, które tylko nagrywają, montują i wrzucają. Dzięki temu kasa się kręci.