Rodzina Kelly Osbourne straciła psiaka

kelly-osbourne-R1 kelly-osbourne-R1

W Wigilię Bożego Narodzenia rodzina Osbourne’ów nie miała w tym roku najlepszych nastrojów.

Odszedł ulubieniec domu – 14-latni chihuahua o imieniu Martin.

Dzisiaj jest smutny dzień w domu Osbourne\’ów – straciliśmy 14-letniego psiaka Martina. To nie są zbyt wesołe święta – napisała Kelly na Twitterze.

Stratę pupila Kelly pokazała ubierając się w świąteczny dzień na czarno.

Rodzina Osbourne\’ów słynie z miłości do czworonogów. W domu celebrytów zawsze jest psiak – często nawet jest ich więcej. Martin nie jest przy tym pierwszym zwierzakiem, którego śmierć rodzina przeżywa publicznie – wcześniej również informowali o stratach i żałobie, jaką nosili w sercu.

\"Rodzina
 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

20 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 26-12-11, 20:35 napisał(a):W święta odeszła moja mama kilkanaście lat temu… I choćby nie wiem co święta nigdy już nie będą takie jak dawniej.A teraz zdechła Piksi nasz dwuletni kotek,tak jest mi smutno nawet jestem zła, że nie mogłam jej pomóc. Ale do jasnej cholery to był kot!!! empatia nie jest mi obca jednak doprawdy śmieszą mnie ludzie robiący z utraty zwierzaka życiową tragedie…. Dwuletni kot się przy tobie wykończył? A ty mogłaś mu pomóc?? Mama patrzy na ciebie z góry i jest super dumna, na pewno. :-]

gość, 26-12-11, 18:49 napisał(a):Uwielbiam zwierzęta bardzo kochane są. Ale są większe tragedie. Przed świętami zmarła mi Babcia-to jest dopiero tragedia;(Uwielbiam babcie, kochane są. Ale są większe tragedie. Oczko poszło mi w rajstopie.

gość, 26-12-11, 12:28 napisał(a):gość, 26-12-11, 11:06 napisał(a):Strata zwierzaka w święta Bożego Narodzenia to najgorsze co może się przydarzyć 🙁 Taka śmierć dołuje i nie można się już w pełni ‘cieszyć’ świętami. Jest jeszcze gorzej, gdy w koło wszyscy inni są uśmiechnięci. Wiem, bo sama przeżywałam to rok temu i tamte święta były moimi najgorszymi w życiu.chyba nie wiesz co jest najgorsze co może się przydarzyć w święta…no dawaj, otwórz licytację.

W święta odeszła moja mama kilkanaście lat temu… I choćby nie wiem co święta nigdy już nie będą takie jak dawniej.A teraz zdechła Piksi nasz dwuletni kotek,tak jest mi smutno nawet jestem zła, że nie mogłam jej pomóc. Ale do jasnej cholery to był kot!!! empatia nie jest mi obca jednak doprawdy śmieszą mnie ludzie robiący z utraty zwierzaka życiową tragedie….

gość, 26-12-11, 21:59 napisał(a):gość, 26-12-11, 20:35 napisał(a):W święta odeszła moja mama kilkanaście lat temu… I choćby nie wiem co święta nigdy już nie będą takie jak dawniej.A teraz zdechła Piksi nasz dwuletni kotek,tak jest mi smutno nawet jestem zła, że nie mogłam jej pomóc. Ale do jasnej cholery to był kot!!! empatia nie jest mi obca jednak doprawdy śmieszą mnie ludzie robiący z utraty zwierzaka życiową tragedie….moja sunia odeszła w wigilie, po 17 latach… 🙁 te święta spędziłam pijąc litry wina i rycząc jak bóbr… była ze mną większość życia, dostałam ją jak miałam 10 lat 🙁 zawsze była przy mnie…mam dość wszystkiego… :(a niby w czym zwierze jest gorsze od czlowieka ? w tym ze nie umie mowic ? tak samo zyje, oddycha, przywiazuje sie, mysli. Dla mnie utrata mojego uochanego pupila nie roznila sie niczym od utraty ukochanej osoby. Ten dla Ciebie zapewne ” tylko pies” byl moim najlepszym przyjacielem ktorego 3/4 ludzi razem wzietych by mi nie zastapila. wiec nie rozumiem takiego gadania. dla niektorych zwierze to podgatunek, dla innych niczym nie rozni sie od czlowieka jesli chodzi o przelanie na niego swoich uczuc. wiec uszanuj to.

gość, 26-12-11, 20:35 napisał(a):W święta odeszła moja mama kilkanaście lat temu… I choćby nie wiem co święta nigdy już nie będą takie jak dawniej.A teraz zdechła Piksi nasz dwuletni kotek,tak jest mi smutno nawet jestem zła, że nie mogłam jej pomóc. Ale do jasnej cholery to był kot!!! empatia nie jest mi obca jednak doprawdy śmieszą mnie ludzie robiący z utraty zwierzaka życiową tragedie….a niby w czym zwierze jest gorsze od czlowieka ? w tym ze nie umie mowic ? tak samo zyje, oddycha, przywiazuje sie, mysli. Dla mnie utrata mojego uochanego pupila nie roznila sie niczym od utraty ukochanej osoby. Ten dla Ciebie zapewne ” tylko pies” byl moim najlepszym przyjacielem ktorego 3/4 ludzi razem wzietych by mi nie zastapila. wiec nie rozumiem takiego gadania. dla niektorych zwierze to podgatunek, dla innych niczym nie rozni sie od czlowieka jesli chodzi o przelanie na niego swoich uczuc. wiec uszanuj to.

gość, 26-12-11, 20:35 napisał(a):W święta odeszła moja mama kilkanaście lat temu… I choćby nie wiem co święta nigdy już nie będą takie jak dawniej.A teraz zdechła Piksi nasz dwuletni kotek,tak jest mi smutno nawet jestem zła, że nie mogłam jej pomóc. Ale do jasnej cholery to był kot!!! empatia nie jest mi obca jednak doprawdy śmieszą mnie ludzie robiący z utraty zwierzaka życiową tragedie….I dobrze, że odeszła ci mama,bo skoro nie umiesz docenić życia zwierzęcia to tym bardziej nie umiałbyś(człowieku) docenić człowieka.

gość, 26-12-11, 20:35 napisał(a):W święta odeszła moja mama kilkanaście lat temu… I choćby nie wiem co święta nigdy już nie będą takie jak dawniej.A teraz zdechła Piksi nasz dwuletni kotek,tak jest mi smutno nawet jestem zła, że nie mogłam jej pomóc. Ale do jasnej cholery to był kot!!! empatia nie jest mi obca jednak doprawdy śmieszą mnie ludzie robiący z utraty zwierzaka życiową tragedie….Oojoj, mama ci umarła… BUHAHAHAH, śmieszy mnie to…

Rozumiem co czują ;((( to są moje pierwsze święta bez mojego kochanego psiaka ;((( rodzina chciała mi zrobić prezent i dać pod choinkę następnego ale nie wiem czy będę potrafiła pokochać następne zwierze tak bardzo jak poprzednie… ;(((

Uwielbiam zwierzęta bardzo kochane są. Ale są większe tragedie. Przed świętami zmarła mi Babcia-to jest dopiero tragedia;(

[*] Przykre ;(

gość, 26-12-11, 12:28 napisał(a):gość, 26-12-11, 11:06 napisał(a):Strata zwierzaka w święta Bożego Narodzenia to najgorsze co może się przydarzyć 🙁 Taka śmierć dołuje i nie można się już w pełni ‘cieszyć’ świętami. Jest jeszcze gorzej, gdy w koło wszyscy inni są uśmiechnięci. Wiem, bo sama przeżywałam to rok temu i tamte święta były moimi najgorszymi w życiu.chyba nie wiesz co jest najgorsze co może się przydarzyć w święta…Ależ świetnie sobie zdaję sprawę z tego, że może mnie spotkać coś znacznie gorszego np. śmierć kogoś w rodzinie. Bywa jednak tak, że człowiekowi możesz zazwyczaj ulżyć w cierpieniu i jakiś kontakt z nim nawiązać. Ze zwierzętami jest inaczej. Z moim szczurem nie mogłam porozmawiać ani nie mogłam mu ’ulżyć’. Weterynarz zamknięty – szpitale otwarte. Szczur umarł mi na rękach w agonii, dusząc się przez cały dzień a ja nic nie mogłam zrobić…

gość, 26-12-11, 11:07 napisał(a):zwierzak to członek rodziny więc im ogromnie współczuje ;( Strasznie przykre, 🙁 Kelly trzymaj się.

gość, 26-12-11, 13:29 napisał(a):no tragedia straszna, a mi w wigilie zmarl nagle wujek ….tyle ze dla kogos ten pies mogl byc rownie wazny jak dla Ciebie wujek. wiem na wlasnym przykladzie bo tez stracilam swojego 10 letniego pupila i biedak zmarl w strasznych cierpieniach.

no tragedia straszna, a mi w wigilie zmarl nagle wujek ….

gość, 26-12-11, 11:06 napisał(a):Strata zwierzaka w święta Bożego Narodzenia to najgorsze co może się przydarzyć 🙁 Taka śmierć dołuje i nie można się już w pełni ‘cieszyć’ świętami. Jest jeszcze gorzej, gdy w koło wszyscy inni są uśmiechnięci. Wiem, bo sama przeżywałam to rok temu i tamte święta były moimi najgorszymi w życiu.chyba nie wiesz co jest najgorsze co może się przydarzyć w święta…

Strata zwierzaka w święta Bożego Narodzenia to najgorsze co może się przydarzyć 🙁 Taka śmierć dołuje i nie można się już w pełni ‘cieszyć’ świętami. Jest jeszcze gorzej, gdy w koło wszyscy inni są uśmiechnięci. Wiem, bo sama przeżywałam to rok temu i tamte święta były moimi najgorszymi w życiu.

No, to na pewno nie było zbyt miłe.. Widać bardzo przeżywają stratę każdego czworonoga

zwierzak to członek rodziny więc im ogromnie współczuje ;(

wiem co to znaczy jutro rok minie od śmierci mojego psa.słodziutki psiaczek