Rodzinny weekend Nawrockich. Tak uciekli z Pałacu Prezydenckiego
Karol i Marta Nawroccy od dobrych kilku miesięcy nie mieli okazji, by wziąć urlopu. Para prezydencka wykorzystała jeden z weekendów by uciec z Warszawy i spędzić czas w gronie najbliższych. Niestety plany nie zostały całkowicie zrealizowane. Paparazzi przyłapali rodzinę na wspólnej podróży.
Nawroccy wyjechali na weekend
Nawroccy to obecnie jedno z najpopularniejszych małżeństw w Polsce. Karol Nawrocki w objął urząd prezydenta w 2025 roku, co zupełnie zmieniło kierunek jego kariery. Wcześniej kierował Instytutem Pamięci Narodowej, gdzie zajmował się polityką historyczną. Obecnie jego każda wypowiedź i wystąpienie stanowi o współpracy z zagranicznymi państwami oraz obecną gospodarką. W obowiązkach wspomaga go żona.
Marta Nawrocka pełni rolę pierwszej damy, angażując się w działalność społeczną i charytatywną. Wspiera inicjatywy związane z rodziną, edukacją i pomocą potrzebującym, jednocześnie pozostając osobą raczej powściągliwą medialnie. Na publicznych wystąpienia przyciąga jednak uwagę gestami i stylizacjami.
Para prezydencka od kilku miesięcy nie ma chwili na wytchnienie. Zagraniczne podróże przeważnie wiążą się z politycznymi spotkaniami i oficjalnymi wystąpieniami, ale gdzie czas na odpoczynek? Małżeństwo wraz z dziećmi uciekło na weekend z Pałacu Prezydenckiego.

Nawroccy wrócili w rodzinne rejony
Małżeństwo wykorzystało spokojniejszy weekend, by wrócić w swoje rodzinne strony. Gdy jednak zajechali na gdańskie osiedla w towarzystwie ochroniarzy, nie było mowy o anonimowości. Wieść bardzo szybko rozniosła się po bloku, a sąsiedzi zaczęli wyglądać z okna, by sprawdzić, kto wzbudza takie zainteresowanie. To właśnie tutaj Marta i Karol Nawroccy żyli, nie zdając sobie sprawy, jak bardzo zmieni się ich życie.
Z samochodu pierwsza wyszła pierwsza dama w towarzystwie 8-letniej córki, Kasi. Obie szybko zniknęły w klatce schodowej, a nieco później dołączy do nich Karol Nawrocki. Całą sytuację dało się uchwycić fotografom “Super Expressu”. Jako ostatni do mieszkania dotarł ich najstarszy syn, Daniel. Rodzina mogła spędzić kilka chwil w prywatności i tylko swoim towarzystwie.
Niestety sielanka nie trwała długo. Karol Nawrocki musiał pilnie zająć się kolejnymi sprawami.
Karol Nawrocki nie miał chwili wytchnienia
Od bycia prezydentem Polski nie ma wolnego, czego na własnej skórze przekonał się Karol Nawrocki. Pomimo wyjazdu z Warszawy byl bardzo potrzebny. W pewnym momencie wyszedł na balkon, by przeprowadzić pilną rozmowę telefoniczną. Przechadzał się w tę i spowrotem, a z jego miny dało się wywnioskować, że sprawa była naprawdę istotna. Jak donosi tabloid, po około 10 minutach mógł wrócić do bliskich.
Nawroccy starają się korzystać z każdej możliwości na zachowanie balansu między życie publicznym a rodzinnym. Wygrane wybory zmieniły jednak ich codzienność nie do poznania przez najbliższe 5 lat. Mimo wszystko, wygląda na to, że małżeństwo doskonale pamięta o swoich korzeniach.




