Wielka wpadka księcia Lubomirskiego na wyścigach na Służewcu. Nie dało się nie zauważyć
Sezon wyścigów konnych na Służewcu ruszył pełną parą, przyciągając na trybuny tłumy miłośników sportowych emocji i towarzyskich spotkań na wysokim poziomie. Wśród zaproszonych gości ponownie pojawił się Jan Lubomirski-Lanckoroński z rodziną. Tym razem jednak arystokrata w opinii znanej stylistki nie wypadł najlepiej i zaliczył modową wpadkę.
Kim jest Jan Lubomirski-Lanckoroński?
Jan Lubomirski-Lanckoroński to polski arystokrata, przedsiębiorca i działacz społeczny, wywodzący się z jednych z najbardziej znanych rodów magnackich w historii Polski – Lubomirskich i Lanckorońskich. Znany jest przede wszystkim z działalności biznesowej oraz aktywności filantropijnej. Angażuje się w inicjatywy charytatywne, wspiera projekty kulturalne i edukacyjne, a także bierze udział w wydarzeniach promujących historię oraz dziedzictwo polskiej arystokracji. Często pojawia się w życiu towarzyskim i medialnym, uczestnicząc w galach, aukcjach dobroczynnych i spotkaniach środowisk artystycznych.
W życiu prywatnym natomiast 47-letni potomek znanego rodu arystokratycznego z dumą zamieszkuje zamek w Lubniewicach. Warto wspomnieć, że przez lata był związany z najbogatszą Polką, Dominiką Kulczyk, z którą doczekał się dwojga dzieci: Jeremiego i Weroniki. Obecnie jego wybranką serca i żoną jest hrabianka Helena Mańkowska, z którą również ma córkę, księżniczkę Elisabeth.
Zobacz więcej: Były mąż Dominiki Kulczyk zdradza powody rozstania. Mało kto o tym wiedział
Lubomirski-Lanckoroński w ogniu po inauguracji na Służewcu
Wczoraj (19 kwietnia) ruszył kolejny sezon wyścigowy na Torze Służewiec. Na uczestników czekało wiele atrakcji w tym m.in. występ Jana Młynarskiego z Warszawskim Combo Tanecznym, pokaz mody inspirowany stołecznym stylem czy nastrojowe etiudy w klimacie retro.
Inauguracja sezonu wyścigów konnych jak co roku przyciągnęła liczną publiczność oraz wiele znanych osobistości. Wśród gości nie zabrakło stałego bywalca wydarzenia, Jana Lubomirskiego-Lanckorońskiego, który pojawił się wraz z rodziną.
Tym razem jednak arystokrata nie zebrał szczególnie pochlebnych opinii w kwestii stylizacji. Choć mogłoby się wydawać, że garnitur to bezpieczny wybór na tak elegancką okazję, to jak zauważyła ekspertka Ewa Rubasińska-Ianiro w rozmowie z “Plotkiem” nawet tak klasyczna stylizacja może nie wypaść najlepiej. Stylistka wytknęła arystokracie kilka modowych niedociągnięć.
Garniturek, jak od młodszego brata. Za krótka marynarka, rękawy od niższej sylwetki, spodnie za ciasne i pogniecione – wyliczała.
Zobacz więcej: Dzieci Dominiki Kulczyk i księcia Lubomirskiego na wielkim balu. Tak wyglądają Jeremi i Weronika
Ekspertka oceniła stylizację Heleny Mańkowskiej
Choć według Rubasińskiej-Ianiro Jan Lubomirski-Lanckoroński nie zachwycił i jego stylizacja nie została uznana za szczególnie udaną, to już jego żona zebrała znacznie bardziej przychylne opinie. Hrabianka postawiła czarne spodnie i dopasowaną bluzkę. Całość przełamała białą marynarką, a stylizację dopełniły szpilki oraz przyciągający uwagę bordowy kapelusz, który dodał nuty wyrafinowanej ekstrawagancji.
Spokojnie, świadomie, proporcjonalnie. I choć ktoś mógłby powiedzieć ‘a może jednak sukienka?”. Nie, nie, spodnie są absolutnie w porządku. Pod warunkiem, że są dobrze dobrane. A tutaj są – oceniła ekspertka.
Zobacz więcej: Lubomirski naprawdę dał tak na imię swojej córce. Tylko w wyższych sferach mogli na to wpaść




para wieśniaków