Ronaldo zbeształ dziennikarzy, bo nabijali się z chłopca
Cristiano Ronaldo albo się uwielbia, albo z niego śmieje.
Tym razem jednak piłkarz, pieszczotliwie nazywany przez polskie media (i nie tylko) Krystyną, znowu dał dowód swojej wrażliwości.
Nie, nie rozpłakał się, ale to, co robił, było naprawdę wzruszające.
Podczas ostatniego wystąpienia promocyjnego Ronaldo – który niedawno rozstał się z modelką Iriną Shayk) – rozmawiał z japońskim chłopcem. Dziecko usiłowało porozumieć się ze sportowcem w jego ojczystym języku – portugalskim (żadna tam łatwizna, angielski).
Chłopcu szło nieco opornie, na co widownia zareagowała śmiechem.
Cristiano zbeształ nietaktowny tłum:
– Dlaczego (oni) się śmieją? (Chłopak) mówi dobrze po portugalsku. Powinni się cieszyć, bo bardzo się stara!


CR7 to bardzo fajny człowiek!p.s. Irina spotyka się z Bradleyem Cooperem
ja mialam studia w jezyku angielskim i pracuje w firmie, w ktorej uzywa sie jezyka angielskiego. przyznam, ze o ile w normalnej rozmowe nie mam problemu mowic tylko i wylacznie po polsku, to jak mam mowic o swojej pracy, to czasem latwiej uzyc mi zwrotu z jezyka angielskiego, czesto, dla bardzo technicznych terminow, nawet nie wiem, jak sie to mowi po polsku… oczywiscie jak trafie na taki termin, to sobie szybko sprawdzam, ale tydzien pozniej wychodzi nowe slowko, i potem kolejne…
[b]gość, 07-05-15, 09:22 napisał(a):[/b]a ja tam się nie zgadzam z tym, że ktoś mieszkając za granicą czasem wtrąci ang słówko i to jest szpan. Ja mieszkam w Polsce i często prowadz lub pomagam prowadzic imprezy dla turystów. Czasem po takich kilku przegadanych dniach łatwiej mi jest skojarzyć jakieś słówko po ang bo na przykład polskie wyleciało mi z głowy. Oczywiście nie mówię wtedy po ang ale szukam polskiego słówka, niejmniej jednak takie coś dzieje się naprawdę w glowie;D
On jest piękny bardzo ….
a ja mieszkam w niemczech od 10 lat, studiuję tutaj i muszę przyznać, że moja znajomość języka polskiego zanika. z polakami mam w sumie znikomy kontakt, tylko w domu, a w sumie większość czasu spędzam po za nim. jest to normalne, że czasami zapomnę jakiegoś słówka po polsku, tak samo jak i po niemiecku, albo że nie potrafię przetłumaczyć jakiegoś konkretnego zwrotu, bo np. po polsku śmiesznie brzmi. ja się staram pielęgnować mój język polski, ale fakt faktem jest, że po pewnym czasie się zapomina. nie musicie się więc wkurzać jeżeli ktoś z zagranicy zaczyna nagle kaleczyć język polski, tak po prostu jest 🙂
[b]gość, 06-05-15, 23:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 21:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 20:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 16:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 16:28 napisał(a):[/b]hihi, jego angielski jest boski 🙂 jak polowy turystow z ktorymi mam do czynienia 🙂 bosko slyszec: sorrrii no inglisz.espaniol? portuges? italiano? no, people, you’re in england, speak english….Sorry, you are in Poland, write in Polish. Dont try to show off.[/quote]Najbardziej zenujacy sa ludzie, ktorzy probuja sie pokazac.. Mieszkam juz po nad 15 lat w Stanach. Nie zdarzylo mi sie w rozmowie z Polakami wtracic angielskie slowka. Mieszkam w miescie z dala od Polakow, pracuje z Amerykanami, moj maz jestr Amerykaninem. A tu poznalam niedawno Polke, 6miesiecy w USA i jej zdania wygladajA mniej wiecej tak “sorry, ze sie spoznilam ale stalam w dlugim trafficu, a jeszcze w dodatku mam appointment do dentysty dzisiaj. Musze sobie jakies painkillers kupic Bo pewnie bede umierac” Kobieta pracuje w polskim sklepie, ma znajomych tylko Polakow, mieszka w czesci miasta gdzie Wiekszosc Polonii, jej maz Polak. A najlepsze, ze jest angielski jest na srednim poziomie[/quote]Ha ha ha ha Tez znam taka Julite, mieszka w USA niedlugo (w Chicago ) a jak popatrzec na jej fb to polskie zdanie i np jedno angielskie slowko. Zenada[/quote]Sloma z butow takim wylazi. Ludzie, ktorzy znaja swoja wartosc, nie maja potrzeby udawania nie wiadomo kogo tylko dlatego, bo mieszkaja za granica[/quote]Moja przyjaciolka z dziecinstww wlasnie zostala lekarzem w USA, super normalna i sympatyczna dziewczyna. Nie szpanuje po angielsku, pieknym polskim sie do nas zwraca, a nasza kolezanka co zapieprza na sprzatania w Chicago co drugie slowo po angielsku.
[b]gość, 06-05-15, 23:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 21:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 20:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 16:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 16:28 napisał(a):[/b]hihi, jego angielski jest boski 🙂 jak polowy turystow z ktorymi mam do czynienia 🙂 bosko slyszec: sorrrii no inglisz.espaniol? portuges? italiano? no, people, you’re in england, speak english….Sorry, you are in Poland, write in Polish. Dont try to show off.[/quote]Najbardziej zenujacy sa ludzie, ktorzy probuja sie pokazac.. Mieszkam juz po nad 15 lat w Stanach. Nie zdarzylo mi sie w rozmowie z Polakami wtracic angielskie slowka. Mieszkam w miescie z dala od Polakow, pracuje z Amerykanami, moj maz jestr Amerykaninem. A tu poznalam niedawno Polke, 6miesiecy w USA i jej zdania wygladajA mniej wiecej tak “sorry, ze sie spoznilam ale stalam w dlugim trafficu, a jeszcze w dodatku mam appointment do dentysty dzisiaj. Musze sobie jakies painkillers kupic Bo pewnie bede umierac” Kobieta pracuje w polskim sklepie, ma znajomych tylko Polakow, mieszka w czesci miasta gdzie Wiekszosc Polonii, jej maz Polak. A najlepsze, ze jest angielski jest na srednim poziomie[/quote]Ha ha ha ha Tez znam taka Julite, mieszka w USA niedlugo (w Chicago ) a jak popatrzec na jej fb to polskie zdanie i np jedno angielskie slowko. Zenada[/quote]Sloma z butow takim wylazi. Ludzie, ktorzy znaja swoja wartosc, nie maja potrzeby udawania nie wiadomo kogo tylko dlatego, bo mieszkaja za granica[/quote]Ja też mam taką koleżankę Dorotkę która od liceum (tj. 10 lat) mieszka w Wielkiej Brytanii i wszystkie jej wpisy na FB są po angielsku. Wyjechała z zadupia na Dolnym Śląsku a teraz wielka Pani. hahahaha
wrażliwy Ronaldo, dobrze jest być wrażliwym
[b]gość, 06-05-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 20:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 20:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 20:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 19:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 17:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 15:43 napisał(a):[/b]Nie znosze tego gogusia na boisku, cwaniak za piec groszy, ale poza nim musze mu przyznac, ze ma serde do dzieci i wydaje sie dobrym czlowiekiem, malo jest sportowcow, ktorzy mogli by dawac innym przyklad, tutaj akurat duzy plus dla niego,Czemu cwaniak na boisku ? Piłkarzem jest znakomitym i to mu trzeba zostawic.[/quote]sa lepsi , duzo lepsi i nie cwaniakuja na boisku.[/quote]co to znaczy “cwaniakowac” na boisku? strzelac gole? biegac? no i ktorzy sa tacy duzo lepsi?[/quote]Właśnie rozwińcie myśl. Cwaniakować nie można na boisku :O[/quote]Co jak co ale Ronaldo spokojnie mozna zaliczyc do czołowki najlepszych piłkarzy na świecie. I także nie rozumiem co to znaczy cwaniakowac na boisku ? podskakuje tam do kogos ? gwiazdorzy ? Siedzi na tronie i czeka az go ktos łaskawie powachluje ? Bo jak dla mnie to po prostu dobrze gra i tyle.[/quote]Ronaldo ostatnio dostał złotą piłkę po raz kolejny, wiec jest najlepszy na świecie. Czasem messi sie wcina , ale tylko czasem 😊[/quote]Obaj Są bardzo dobrzy i na pewno zapisza się W historii Piłki nożnej . A każdy piłkarz ma lepsze sezony i gorsze
a ja tam się nie zgadzam z tym, że ktoś mieszkając za granicą czasem wtrąci ang słówko i to jest szpan. Ja mieszkam w Polsce i często prowadz lub pomagam prowadzic imprezy dla turystów. Czasem po takich kilku przegadanych dniach łatwiej mi jest skojarzyć jakieś słówko po ang bo na przykład polskie wyleciało mi z głowy. Oczywiście nie mówię wtedy po ang ale szukam polskiego słówka, niejmniej jednak takie coś dzieje się naprawdę w glowie;D
[b]gość, 06-05-15, 21:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 20:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 16:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 16:28 napisał(a):[/b]hihi, jego angielski jest boski 🙂 jak polowy turystow z ktorymi mam do czynienia 🙂 bosko slyszec: sorrrii no inglisz.espaniol? portuges? italiano? no, people, you’re in england, speak english….Sorry, you are in Poland, write in Polish. Dont try to show off.[/quote]Najbardziej zenujacy sa ludzie, ktorzy probuja sie pokazac.. Mieszkam juz po nad 15 lat w Stanach. Nie zdarzylo mi sie w rozmowie z Polakami wtracic angielskie slowka. Mieszkam w miescie z dala od Polakow, pracuje z Amerykanami, moj maz jestr Amerykaninem. A tu poznalam niedawno Polke, 6miesiecy w USA i jej zdania wygladajA mniej wiecej tak “sorry, ze sie spoznilam ale stalam w dlugim trafficu, a jeszcze w dodatku mam appointment do dentysty dzisiaj. Musze sobie jakies painkillers kupic Bo pewnie bede umierac” Kobieta pracuje w polskim sklepie, ma znajomych tylko Polakow, mieszka w czesci miasta gdzie Wiekszosc Polonii, jej maz Polak. A najlepsze, ze jest angielski jest na srednim poziomie[/quote]Ha ha ha ha Tez znam taka Julite, mieszka w USA niedlugo (w Chicago ) a jak popatrzec na jej fb to polskie zdanie i np jedno angielskie slowko. Zenada[/quote]Sloma z butow takim wylazi. Ludzie, ktorzy znaja swoja wartosc, nie maja potrzeby udawania nie wiadomo kogo tylko dlatego, bo mieszkaja za granica
Smile- usmiech laugh- smiech mowiac jedno zdanie zrobil blad co nie oznacza ze ma beznadziejny angielski mowi jak potrafi a kolejny raz pokazal ze ma serce zwlaszcza dla dzieci
[b]gość, 06-05-15, 23:23 napisał(a):[/b]Smile- usmiech laugh- smiech mowiac jedno zdanie zrobil blad co nie oznacza ze ma beznadziejny angielski mowi jak potrafi a kolejny raz pokazal ze ma serce zwlaszcza dla dzieciwazne, ze sie dogada. Jak jak przylecialam do UK to na poczatku mowilam kali pic kali jesc, wstydzilam sie strasznie tego ze robie bledy ale zagraniczni znajomi ciagle powtarzali, ze najwazniejsze, ze w ogole mowie i zebym nie przejmowala sie bledami bo praktyka czyni mistrza. Teraz mowie plynnie. To jest czesty problem ludzi wyjezdzajacych do innego kraju – wstydzą sie mowic, ograniczają sie do tego by jak najrzadziej uzywac jezyka, unikaja wszelkich sytuacji gdzie trzeba wiecej pogadac – bo boją “obciachu” z powodu błędow jezykowych. Niepotrzebnie.
[b]gość, 06-05-15, 21:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 13:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 13:41 napisał(a):[/b]On mówi po angielsku wcale nie lepiej niż ten chłopak po portugalsku więc jest ok :)Ciekawa jestem jak ty mowisz, pewnie wladasz angielskim jak krolowa elzbieta[/quote]. Przeciez napisalam ze jest ok wiec sie nie czepiam jak mowi. A akurat trafilas w kula w plot bo mam doktorat z filologii angielskiej. Pozdro[/quote]No cóż, ja byłam na podyplomowych z tłumaczeń i miałam na roku dwie po doktoracie z filologii angielskiej. Teorię literatury miały opanowaną jako tako (nie praktykę, wyłącznie teorię…) ale angielski wył do księżyca.A w temacie – nie oceniam go jako piłkarza, bo się nie znam. Ale poza boiskiem już nie raz zachował się więcej niż przyzwoicie. Wygląda na sympatycznego chłopaka, który lubi dzieci. 🙂
[b]gość, 06-05-15, 21:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 20:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 16:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 16:28 napisał(a):[/b]hihi, jego angielski jest boski 🙂 jak polowy turystow z ktorymi mam do czynienia 🙂 bosko slyszec: sorrrii no inglisz.espaniol? portuges? italiano? no, people, you’re in england, speak english….Sorry, you are in Poland, write in Polish. Dont try to show off.[/quote]Najbardziej zenujacy sa ludzie, ktorzy probuja sie pokazac.. Mieszkam juz po nad 15 lat w Stanach. Nie zdarzylo mi sie w rozmowie z Polakami wtracic angielskie slowka. Mieszkam w miescie z dala od Polakow, pracuje z Amerykanami, moj maz jestr Amerykaninem. A tu poznalam niedawno Polke, 6miesiecy w USA i jej zdania wygladajA mniej wiecej tak “sorry, ze sie spoznilam ale stalam w dlugim trafficu, a jeszcze w dodatku mam appointment do dentysty dzisiaj. Musze sobie jakies painkillers kupic Bo pewnie bede umierac” Kobieta pracuje w polskim sklepie, ma znajomych tylko Polakow, mieszka w czesci miasta gdzie Wiekszosc Polonii, jej maz Polak. A najlepsze, ze jest angielski jest na srednim poziomie[/quote]Ha ha ha ha Tez znam taka Julite, mieszka w USA niedlugo (w Chicago ) a jak popatrzec na jej fb to polskie zdanie i np jedno angielskie slowko. Zenada[/quote]Tez mam taka kolezanke po 3 latach mieszkania w USA zapomniala juz polskiego a po angielsku robi takie bledy ze az to boli od sluchania lub czytania!
[b]gość, 06-05-15, 20:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 20:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 20:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 19:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 17:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 15:43 napisał(a):[/b]Nie znosze tego gogusia na boisku, cwaniak za piec groszy, ale poza nim musze mu przyznac, ze ma serde do dzieci i wydaje sie dobrym czlowiekiem, malo jest sportowcow, ktorzy mogli by dawac innym przyklad, tutaj akurat duzy plus dla niego,Czemu cwaniak na boisku ? Piłkarzem jest znakomitym i to mu trzeba zostawic.[/quote]sa lepsi , duzo lepsi i nie cwaniakuja na boisku.[/quote]co to znaczy “cwaniakowac” na boisku? strzelac gole? biegac? no i ktorzy sa tacy duzo lepsi?[/quote]Właśnie rozwińcie myśl. Cwaniakować nie można na boisku :O[/quote]Co jak co ale Ronaldo spokojnie mozna zaliczyc do czołowki najlepszych piłkarzy na świecie. I także nie rozumiem co to znaczy cwaniakowac na boisku ? podskakuje tam do kogos ? gwiazdorzy ? Siedzi na tronie i czeka az go ktos łaskawie powachluje ? Bo jak dla mnie to po prostu dobrze gra i tyle.[/quote]Ronaldo ostatnio dostał złotą piłkę po raz kolejny, wiec jest najlepszy na świecie. Czasem messi sie wcina , ale tylko czasem 😊
[b]gość, 06-05-15, 13:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 13:41 napisał(a):[/b]On mówi po angielsku wcale nie lepiej niż ten chłopak po portugalsku więc jest ok :)Ciekawa jestem jak ty mowisz, pewnie wladasz angielskim jak krolowa elzbieta[/quote]. Przeciez napisalam ze jest ok wiec sie nie czepiam jak mowi. A akurat trafilas w kula w plot bo mam doktorat z filologii angielskiej. Pozdro
[b]gość, 06-05-15, 20:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 16:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 16:28 napisał(a):[/b]hihi, jego angielski jest boski 🙂 jak polowy turystow z ktorymi mam do czynienia 🙂 bosko slyszec: sorrrii no inglisz.espaniol? portuges? italiano? no, people, you’re in england, speak english….Sorry, you are in Poland, write in Polish. Dont try to show off.[/quote]Najbardziej zenujacy sa ludzie, ktorzy probuja sie pokazac.. Mieszkam juz po nad 15 lat w Stanach. Nie zdarzylo mi sie w rozmowie z Polakami wtracic angielskie slowka. Mieszkam w miescie z dala od Polakow, pracuje z Amerykanami, moj maz jestr Amerykaninem. A tu poznalam niedawno Polke, 6miesiecy w USA i jej zdania wygladajA mniej wiecej tak “sorry, ze sie spoznilam ale stalam w dlugim trafficu, a jeszcze w dodatku mam appointment do dentysty dzisiaj. Musze sobie jakies painkillers kupic Bo pewnie bede umierac” Kobieta pracuje w polskim sklepie, ma znajomych tylko Polakow, mieszka w czesci miasta gdzie Wiekszosc Polonii, jej maz Polak. A najlepsze, ze jest angielski jest na srednim poziomie[/quote]Ha ha ha ha Tez znam taka Julite, mieszka w USA niedlugo (w Chicago ) a jak popatrzec na jej fb to polskie zdanie i np jedno angielskie slowko. Zenada
[b]gość, 06-05-15, 20:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 19:47 napisał(a):[/b]najlepszy pilkarz dzisiejszych czasow i czlowiek o wspanialym sercu. 😉 a ze ma troche lalusiowaty styl… no coz do tych spedalin w rurkach ciasniejszych niz moje leginsy, szaliczkach i sweterkach w serek i tak mu wiele brakuje, wiec nie rozumiem skad ten hejt.A nawiazujac do pedziów w rurkach – to powiem Wam, ze ostatnio trafilam na youtube na jakis filmik z tym angielskim zepołem Direction co to zawsze w rurach jajozgniataczach pomykają. I poza teledyskami kolesie sie calkiem normalnie ubierają ( no moze poza tym jedym co wyglada jak alfons w dlugich wosach ) ale jeden to jest tam nawet calkiem sexy i uwaga – męski 😀 tak ogladalam filmik i sie nadziwic nie moglam bo myslalam ze to kolejne baby w rurkach a ten jeden taki z bródką, mial jakąs opietą bokserke i o dziwo fajnie umiesnione łapy do tego ubrane zwykłe luzne jeansy i adidasy, nie wiem jak sie nazywa i jak wygladal wczesniej ale smiem twierdzic, ze dobra dupa sie zrobila :P[/quote]Pewnie chodzi ci o Liama? ( usun spacje ) ar.cdn01.mundotkm.com/2014/01/MundialLiamPayne8. jpg faktycznie koleś sie mocno wyrobił, chociaz on jeden w tym zespole 😀
[b]gość, 06-05-15, 19:47 napisał(a):[/b]najlepszy pilkarz dzisiejszych czasow i czlowiek o wspanialym sercu. 😉 a ze ma troche lalusiowaty styl… no coz do tych spedalin w rurkach ciasniejszych niz moje leginsy, szaliczkach i sweterkach w serek i tak mu wiele brakuje, wiec nie rozumiem skad ten hejt.A nawiazujac do pedziów w rurkach – to powiem Wam, ze ostatnio trafilam na youtube na jakis filmik z tym angielskim zepołem Direction co to zawsze w rurach jajozgniataczach pomykają. I poza teledyskami kolesie sie calkiem normalnie ubierają ( no moze poza tym jedym co wyglada jak alfons w dlugich wosach ) ale jeden to jest tam nawet calkiem sexy i uwaga – męski 😀 tak ogladalam filmik i sie nadziwic nie moglam bo myslalam ze to kolejne baby w rurkach a ten jeden taki z bródką, mial jakąs opietą bokserke i o dziwo fajnie umiesnione łapy do tego ubrane zwykłe luzne jeansy i adidasy, nie wiem jak sie nazywa i jak wygladal wczesniej ale smiem twierdzic, ze dobra dupa sie zrobila 😛
Kocham go jest najlepszy 😉
[b]gość, 06-05-15, 20:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 20:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 19:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 17:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 15:43 napisał(a):[/b]Nie znosze tego gogusia na boisku, cwaniak za piec groszy, ale poza nim musze mu przyznac, ze ma serde do dzieci i wydaje sie dobrym czlowiekiem, malo jest sportowcow, ktorzy mogli by dawac innym przyklad, tutaj akurat duzy plus dla niego,Czemu cwaniak na boisku ? Piłkarzem jest znakomitym i to mu trzeba zostawic.[/quote]sa lepsi , duzo lepsi i nie cwaniakuja na boisku.[/quote]co to znaczy “cwaniakowac” na boisku? strzelac gole? biegac? no i ktorzy sa tacy duzo lepsi?[/quote]Właśnie rozwińcie myśl. Cwaniakować nie można na boisku :O[/quote]Co jak co ale Ronaldo spokojnie mozna zaliczyc do czołowki najlepszych piłkarzy na świecie. I także nie rozumiem co to znaczy cwaniakowac na boisku ? podskakuje tam do kogos ? gwiazdorzy ? Siedzi na tronie i czeka az go ktos łaskawie powachluje ? Bo jak dla mnie to po prostu dobrze gra i tyle.
boski…..
[b]gość, 06-05-15, 16:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 16:28 napisał(a):[/b]hihi, jego angielski jest boski 🙂 jak polowy turystow z ktorymi mam do czynienia 🙂 bosko slyszec: sorrrii no inglisz.espaniol? portuges? italiano? no, people, you’re in england, speak english….Sorry, you are in Poland, write in Polish. Dont try to show off.[/quote]Najbardziej zenujacy sa ludzie, ktorzy probuja sie pokazac.. Mieszkam juz po nad 15 lat w Stanach. Nie zdarzylo mi sie w rozmowie z Polakami wtracic angielskie slowka. Mieszkam w miescie z dala od Polakow, pracuje z Amerykanami, moj maz jestr Amerykaninem. A tu poznalam niedawno Polke, 6miesiecy w USA i jej zdania wygladajA mniej wiecej tak “sorry, ze sie spoznilam ale stalam w dlugim trafficu, a jeszcze w dodatku mam appointment do dentysty dzisiaj. Musze sobie jakies painkillers kupic Bo pewnie bede umierac” Kobieta pracuje w polskim sklepie, ma znajomych tylko Polakow, mieszka w czesci miasta gdzie Wiekszosc Polonii, jej maz Polak. A najlepsze, ze jest angielski jest na srednim poziomie
Cristiano to utalentowany, pracowity, fantastyczny człowiek, nie wiem dlaczego ludzie tak na niego najeżdżają, ale pewnie zazdroszczą.
[b]gość, 06-05-15, 20:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 16:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 16:28 napisał(a):[/b]hihi, jego angielski jest boski 🙂 jak polowy turystow z ktorymi mam do czynienia 🙂 bosko slyszec: sorrrii no inglisz.espaniol? portuges? italiano? no, people, you’re in england, speak english….Sorry, you are in Poland, write in Polish. Dont try to show off.[/quote]Najbardziej zenujacy sa ludzie, ktorzy probuja sie pokazac.. Mieszkam juz po nad 15 lat w Stanach. Nie zdarzylo mi sie w rozmowie z Polakami wtracic angielskie slowka. Mieszkam w miescie z dala od Polakow, pracuje z Amerykanami, moj maz jestr Amerykaninem. A tu poznalam niedawno Polke, 6miesiecy w USA i jej zdania wygladajA mniej wiecej tak “sorry, ze sie spoznilam ale stalam w dlugim trafficu, a jeszcze w dodatku mam appointment do dentysty dzisiaj. Musze sobie jakies painkillers kupic Bo pewnie bede umierac” Kobieta pracuje w polskim sklepie, ma znajomych tylko Polakow, mieszka w czesci miasta gdzie Wiekszosc Polonii, jej maz Polak. A najlepsze, ze jest angielski jest na srednim poziomie[/quote]Hah dokladnie, znam to. A co do pierwszego komentarza – grunt to sie dogadac jesli zaistnieje potrzeba, nawet z błędami. Trening czyni mistrza jak to mowią
[b]gość, 06-05-15, 20:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 19:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 17:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 15:43 napisał(a):[/b]Nie znosze tego gogusia na boisku, cwaniak za piec groszy, ale poza nim musze mu przyznac, ze ma serde do dzieci i wydaje sie dobrym czlowiekiem, malo jest sportowcow, ktorzy mogli by dawac innym przyklad, tutaj akurat duzy plus dla niego,Czemu cwaniak na boisku ? Piłkarzem jest znakomitym i to mu trzeba zostawic.[/quote]sa lepsi , duzo lepsi i nie cwaniakuja na boisku.[/quote]co to znaczy “cwaniakowac” na boisku? strzelac gole? biegac? no i ktorzy sa tacy duzo lepsi?[/quote]Właśnie rozwińcie myśl. Cwaniakować nie można na boisku :O
Cristiano jest wbrew pozorom skromnym człowiekiem o wielkim sercu. Wydaje miliony na działalność charytatywną, nawet polskiego chłopca – swojego ciężko chorującego fana, ściągnął do Hiszpanii, żeby pełnić jego marzenie i się z nim spotkać. Lubi robić psikusy i potrafi dla draki wpaść na podwórkowe boisko, robiąc ogromną niespodziankę chłopakom. Szanuje ludzi, wiele robi dla dzieci. Widać, że odpłaca za szansę, jaką jemu kiedyś dano. A wiadomo: kindness goes viral.
[b]gość, 06-05-15, 19:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 17:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 15:43 napisał(a):[/b]Nie znosze tego gogusia na boisku, cwaniak za piec groszy, ale poza nim musze mu przyznac, ze ma serde do dzieci i wydaje sie dobrym czlowiekiem, malo jest sportowcow, ktorzy mogli by dawac innym przyklad, tutaj akurat duzy plus dla niego,Czemu cwaniak na boisku ? Piłkarzem jest znakomitym i to mu trzeba zostawic.[/quote]sa lepsi , duzo lepsi i nie cwaniakuja na boisku.[/quote]co to znaczy “cwaniakowac” na boisku? strzelac gole? biegac? no i ktorzy sa tacy duzo lepsi?
najlepszy pilkarz dzisiejszych czasow i czlowiek o wspanialym sercu. 😉 a ze ma troche lalusiowaty styl… no coz do tych spedalin w rurkach ciasniejszych niz moje leginsy, szaliczkach i sweterkach w serek i tak mu wiele brakuje, wiec nie rozumiem skad ten hejt.
[b]gość, 06-05-15, 17:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-05-15, 15:43 napisał(a):[/b]Nie znosze tego gogusia na boisku, cwaniak za piec groszy, ale poza nim musze mu przyznac, ze ma serde do dzieci i wydaje sie dobrym czlowiekiem, malo jest sportowcow, ktorzy mogli by dawac innym przyklad, tutaj akurat duzy plus dla niego,Czemu cwaniak na boisku ? Piłkarzem jest znakomitym i to mu trzeba zostawic.[/quote]sa lepsi , duzo lepsi i nie cwaniakuja na boisku.
[b]gość, 06-05-15, 18:14 napisał(a):[/b]widać,że ma gest wobec dzieci i ich lubi…zapunktował u mnie..powoli zmieniam o nim zdanie..Skoro dopiero teraz zapunktował dla cb , to widać, ze nie masz pojecia o Ronaldo…
Nie przepadam za Cristiano, ale zachował się cudownie wobec swojego fana. Jak dla mnie, to chłopczyk był cudowny. 🙂
Bardzo fajnie, pokazał klasę
[b]gość, 06-05-15, 18:14 napisał(a):[/b]widać,że ma gest wobec dzieci i ich lubi…zapunktował u mnie..powoli zmieniam o nim zdanie..dzieci – l.mn. rodzaj nijaki – i JE lubi… ktos tam cos nizej pisal, ze ronaldo slabo po angielsku mowi?
widać,że ma gest wobec dzieci i ich lubi…zapunktował u mnie..powoli zmieniam o nim zdanie..
Kozaku, zdajesz sobie sprawę, że dziewczyna, którą wpychacie jako “nową dziewczynę Ronaldo”, jest partnerką Javiera Hernandeza, prawda?
wspaniały z niego facet wielu ludziom juz pomógł ale o tym pewnie nie wiecie bo wy zajmujecie sie tylko smarowaniem ludzi gó..em ,wasze negatywne komentarze sa żenujące i świadcza tylko o waszej niskiej samoocenie !!!
Dobra postawa! Oby tak dalej!
Zajebisty jest i tyle. Zazdroscicie i tyle !
[b]gość, 06-05-15, 15:43 napisał(a):[/b]Nie znosze tego gogusia na boisku, cwaniak za piec groszy, ale poza nim musze mu przyznac, ze ma serde do dzieci i wydaje sie dobrym czlowiekiem, malo jest sportowcow, ktorzy mogli by dawac innym przyklad, tutaj akurat duzy plus dla niego,Czemu cwaniak na boisku ? Piłkarzem jest znakomitym i to mu trzeba zostawic.
hihi, jego angielski jest boski 🙂 jak polowy turystow z ktorymi mam do czynienia 🙂 bosko slyszec: sorrrii no inglisz.espaniol? portuges? italiano? no, people, you’re in england, speak english….
[b]gość, 06-05-15, 15:58 napisał(a):[/b]No ale przecież ważniejsze dla większości jest to jak wygląda i ile wydaje na kosmetyki… Dla mnie on jest zaje*isty z wyglądu i ma dobre serce.Dokaldnie.Wydaje sie byc naprawde sympatycznym, dobrym, cieplym czlowiekiem. Nie zapominajmy tez, ze jest rewelacyjnym pilkarzem. Ludzie go nazywaja pedalem itp. bo przesadnie dba o siebie. A wedlug mnie jest to spowodowane tym jak wygladal kiedys. Jak oglada sie jego stare zdjecia to naprawde nie byl zbyt urodziwym chlopakiem, nawet czytalam gdzies, ze kiedys rowiesnicy sie z niego smiali , dokuczali mu miedzy innymi dlatego, ze mial krzywy zgryz, krzaczaste brwi, okropnr pryszcze itd. Wiec nie dziwie sie, ze moze byc teraz przewrazliwiony na punkcie swojego wygladu tym bardziej, ze on wyglada na bardzo wrazliwego faceta.
[b]gość, 06-05-15, 16:26 napisał(a):[/b]Fajny facet z niego, zmienił się bardzo w ciągu 10 lat kiedy ti był zaufanym w sobie lalusiem.a co, jesli on nigdy nie byl zaDufanym w sobie lalusiem, media tak o nim pisaly i internauci robili zlosliwe memy?
[b]gość, 06-05-15, 13:55 napisał(a):[/b]Nie mój typ: uroda i zaliczanie wszystkiego co się rusza ale widać, że facet ma dobre serce.Zaliczanie wszystkiego co się rusza ? o.O Skąd to wytrzasnełaś… przyśniło ci się coś w nocy czy sama se wymyślasz takie głupoty… Ciebie na pewno by nie zaliczył choć się ruszasz od kompa do lodówki i do kibla.
[b]gość, 06-05-15, 16:28 napisał(a):[/b]hihi, jego angielski jest boski 🙂 jak polowy turystow z ktorymi mam do czynienia 🙂 bosko slyszec: sorrrii no inglisz.espaniol? portuges? italiano? no, people, you’re in england, speak english….Sorry, you are in Poland, write in Polish. Dont try to show off.
I tak trzymać , trzeba wspierać ludzi , a nie dołować .
Fajny wrażliwy człowiek. Z wielkim sercem dla dzieci i psów ( pewnie innych zwierzat również).Oby takich więcej było.
Zbeształ?? Powiedział tylko , to jest portugalski .
Fajny facet z niego, zmienił się bardzo w ciągu 10 lat kiedy ti był zaufanym w sobie lalusiem.