Różowa gąsienica na ślubnym zdjęciu Księcia Williama i Kate

152 152

Na jednym z oficjalnych ślubnych zdjęć Księcia Williama i Kate Middleton wnikliwy obserwator dostrzeże bliżej nieokreślony, różowy przedmiot, który trzyma jedna z dziewczynek.

Malutka Eliza Lopes, wnuczka Camilli, Księżnej Kornwalii (żony Księcia Karola) dzierży w dłoni niewielką zabawkę, gąsienicę.

Okazuje się, że wiąże się z tym dość urocza historia.

3-latka była wystraszona i za nic nie chciała maszerować w orszaku ślubnym książęcej pary.

Książę Harry kupił więc dziewczynce różową gąsienicę za 1,5 funta.

Dziecko zajęte swoją nową zabaweczką dało się przekonać do towarzyszenia pannie młodej i pozowania do zdjęć.

I tak oto różowy robaczek trafił na ślubne zdjęcie, które przejdzie do historii.

 

 
181 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Mała, śliczna, może po prostu troche wystraszona całą sytuacją dziewczynka. Założę się, że wyrośnie na piękną kobietę.tępy, ograniczony narodzie.

gość, 12-05-11, 08:11 napisał(a):Przykro mi to mówić, ale oprócz wspomnianej w artykule dziewczynki, wszystkie dzieci ze zdjęcia są…brzydkie!. Być może wyrosną i wyładnieją, ale na dzień dzisiejszy ni jak się mają do naszych, polskich słodziakówDaj spokój. Ze wszystkiego musicie zrobić pieprzony konkurs piękności. Dajcie do cholery ludziom i dzieciom żyć.

ale straszydła!

Zwrócił ktoś uwagę,że ta dziewczynka obok tej z gąsienicą ma wyregulowane brwi?. Obrzydlistwo, odbierają dziecku możliwość bycia dzieckiem:/

A ta za księciem wiliamem ma zeza – hehe

Przykro mi to mówić, ale oprócz wspomnianej w artykule dziewczynki, wszystkie dzieci ze zdjęcia są…brzydkie!. Być może wyrosną i wyładnieją, ale na dzień dzisiejszy ni jak się mają do naszych, polskich słodziaków

ej, ona ma dopiero 3 lata, zdąży pokraśnieć. P.S. Tylko nie zakrztuście się swoim jadem.

Kocham Harry’ego. ;3

ta po lewej wygląda jak Shrek

jezu ale ta druga mala dziewczyka jest szkaradna

swoją drogą, ona ma bardzo urodziwych rodziców, zabawna mieszanka wyszła ^^

ta mała Grace jest świetna 🙂 z pewnością nie ma żadnej choroby, taka jej uroda. Aparat na ząbki i te niezbyt ładne dziecko zrobi się zajebistą panną z oczami które mogą się równać tylko moim ;P

One nie mówią po polsku i basta. Co gorsza, są osobami publicznymi. Więc można.

gość, 08-05-11, 00:11 napisał(a):gość, 07-05-11, 00:28 napisał(a):gość, 06-05-11, 23:18 napisał(a):To wy którzy obrazacie te dzieci jestescie straszni. Jak mozna tak zle o kims pisac a zwlaszcza o dziecku. Jestescie patologoczni i powinni was gdzies zamknac, to straszne ze w spoleczenstwie sa takie jesnostki jak wy! Dziewczynka po lewej prawdopodobnie jest chora, ma zespol downa , a wy takie rzeczy piszecie. Jak mozna krytykowac i obrazac kogos za cos na co nie mial wplywu? To wy jestescie obrzydliwi i to z wlasnego wyboru – to jest dopiero straszne! Powinno was spotkac cos takiego to moze cos by do was dotarlo idioci, wczojcie sie czasem w sytuacje innych, pomyslcie co byscie czuli czytajac o sobie takie rzeczy.Myślisz, że one mówią po polsku? Wyrazy twarzyczek tak nieskażone myśleniem, że raczej nawet po angielsku potrafią powiedzieć i zrozumieć co najwyżej “tak” i ”nie”. Czy zespół dołna nie objawia się maleńkimi oczami? Ta Grace ma oczy jak Czarodziejka z Księżyca. Reszty twojego tekstu nie przeczytałam. Mam filtr nie dopuszczający frazesy.Tu nie chodzi o to czy rozumieją czy nie, bo oczywiscie ze nie ! tu chodzi o to ze mega chamskie jest obrażanie kogoś a zwłaszcza dzieci i chorych. Idz i wyzyj sie gdzie indziej, skrytykuj siebie przed lustrem to moze Ci ulzy. Moze i frazesy ale taka jest prawda. No ale coz chyba zapomnialam ze dzis super modne jest ‘bycie szczerym’ i nazywanie rzeczy po imieniu bez wzgledu na wszysto :/ps. zespol downa nie objawia sie malymi oczami, poczytaj.zespół Downa to chyba wy macie. haha widzieliście kiedyś osobe z downem? tacy ludzie mają skosne oczy a ta mała brzydulka ma WIELKIE GAŁY.

Harry po mamie królem ludzkich serc…William po tacie urzędnikiem monarchii

William powinien się ożenić z Charlotte Casiraghi a nie z pospolitą angielską dziewuchą.

co sie tak tych chorob genetycznych czepiliscie?? jedna ma zeza to fakt ale to nie genetyka. dziecko albo jest brzydkie albo ladne a tu akurat trafily sie te pierwsze. a tak wogole angielki nie naleza do najpiekniejszych a anglicy do najpszystojniejszych wiec czego oczekiwac po ich dzieciach????

gość, 07-05-11, 00:28 napisał(a):gość, 06-05-11, 23:18 napisał(a):To wy którzy obrazacie te dzieci jestescie straszni. Jak mozna tak zle o kims pisac a zwlaszcza o dziecku. Jestescie patologoczni i powinni was gdzies zamknac, to straszne ze w spoleczenstwie sa takie jesnostki jak wy! Dziewczynka po lewej prawdopodobnie jest chora, ma zespol downa , a wy takie rzeczy piszecie. Jak mozna krytykowac i obrazac kogos za cos na co nie mial wplywu? To wy jestescie obrzydliwi i to z wlasnego wyboru – to jest dopiero straszne! Powinno was spotkac cos takiego to moze cos by do was dotarlo idioci, wczojcie sie czasem w sytuacje innych, pomyslcie co byscie czuli czytajac o sobie takie rzeczy.Myślisz, że one mówią po polsku? Wyrazy twarzyczek tak nieskażone myśleniem, że raczej nawet po angielsku potrafią powiedzieć i zrozumieć co najwyżej “tak” i ”nie”. Czy zespół dołna nie objawia się maleńkimi oczami? Ta Grace ma oczy jak Czarodziejka z Księżyca. Reszty twojego tekstu nie przeczytałam. Mam filtr nie dopuszczający frazesy.Tu nie chodzi o to czy rozumieją czy nie, bo oczywiscie ze nie ! tu chodzi o to ze mega chamskie jest obrażanie kogoś a zwłaszcza dzieci i chorych. Idz i wyzyj sie gdzie indziej, skrytykuj siebie przed lustrem to moze Ci ulzy. Moze i frazesy ale taka jest prawda. No ale coz chyba zapomnialam ze dzis super modne jest ‘bycie szczerym’ i nazywanie rzeczy po imieniu bez wzgledu na wszysto :/ps. zespol downa nie objawia sie malymi oczami, poczytaj.

ta druga dziewczynka bez gąsienicy ma ładne duże niebieskie oczy

gość, 07-05-11, 19:58 napisał(a):gość, 07-05-11, 17:06 napisał(a):Do BURAKÓW oceniających wygląd dziewczynki ONA JEST CH O R A !!!!! głąby!Chętnie poznam nazwę choroby. 1000 lat żenienia się tylko między kuzynami, będą odczuwać jeszcze ładnych kilkanaście pokoleń.nie wiem na co jest chora buraku, chory to ty jestes

gość, 07-05-11, 19:58 napisał(a):gość, 07-05-11, 12:38 napisał(a):w rodzinach krolewskich dosc powszechne sa choroby genetyczne, poniewaz w przeszlosci dosyc czesto zawierane byly zwiazki kazirodcze w celu podtrzymania monarchii. stad tez chore dzieciaki. nie ich wina. Dokładnie ty wierzysz w te zabobony ?? Otóż kazirodztwo ma wpływ na choroby genetyczne. Poczytaj sobie o chowie wsobnym. Jeśli ogranicza się pule genów to istnieje większe ryzyko wystąpienia genetycznych anomalii i u ludzi i u zwierząt. Co podręcznika z biologii się nie czytało i ściągało z rękawa?moim zdaniem kazirodztwo nie ma nic wspólnego z chorobami genetycznymi , tak sie tylko kiedyś głupim luzom wmawiało i tak zostało To nie są zabobony tylko fakty.Gdzie wy ludzie do szkoły chodzicie?? zabobony?? przecież nawet teraz dzieci ze związków kazirodczych rodzą się chore. jeśli w rodzinie jest jakaś choroba, a jej członkowie są jej nosicielami, to wiadomo, że dziecko dwóch członków tejże rodziny może być chore z większym prawdopodobieństwem niż jakby ten sam członek związał się z kobietą powiedzmy z innego kontynentu. W obrębie jednej rodziny, jest większe prawdopodobieństwo “spotkania” się zmutowanych alleli danego genu. Oczywiście nie słyszałyście o hemofilli wśród rodzin królewskich? Radzę się pouczyć bo matura za chwilę i proszę nie wypisywać takich bzdur tylko do nauki!Matura? Przecież teraz to jest nauka pod klucz, a nie zdobywanie wiedzy. Potem mamy takich twierdzących, że kazirodztwo to zabobon,

Do BURAKÓW oceniających wygląd dziewczynki ONA JEST CH O R A !!!!! głąby!

gość, 07-05-11, 12:38 napisał(a):w rodzinach krolewskich dosc powszechne sa choroby genetyczne, poniewaz w przeszlosci dosyc czesto zawierane byly zwiazki kazirodcze w celu podtrzymania monarchii. stad tez chore dzieciaki. nie ich wina. Dokładnie ty wierzysz w te zabobony ?? moim zdaniem kazirodztwo nie ma nic wspólnego z chorobami genetycznymi , tak sie tylko kiedyś głupim luzom wmawiało i tak zostało To nie są zabobony tylko fakty.Gdzie wy ludzie do szkoły chodzicie?? zabobony?? przecież nawet teraz dzieci ze związków kazirodczych rodzą się chore. jeśli w rodzinie jest jakaś choroba, a jej członkowie są jej nosicielami, to wiadomo, że dziecko dwóch członków tejże rodziny może być chore z większym prawdopodobieństwem niż jakby ten sam członek związał się z kobietą powiedzmy z innego kontynentu. W obrębie jednej rodziny, jest większe prawdopodobieństwo “spotkania” się zmutowanych alleli danego genu. Oczywiście nie słyszałyście o hemofilli wśród rodzin królewskich? Radzę się pouczyć bo matura za chwilę i proszę nie wypisywać takich bzdur tylko do nauki!Matura? Przecież teraz to jest nauka pod klucz, a nie zdobywanie wiedzy. Potem mamy takich twierdzących, że kazirodztwo to zabobon,

co tam ten dzieciak, czoło ma za wysokie i tyle, za to mąż królowej wygląda jak zywy trup i on mnie bardziej przeraża a nie ta mała

gość, 07-05-11, 17:06 napisał(a):Do BURAKÓW oceniających wygląd dziewczynki ONA JEST CH O R A !!!!! głąby!Chętnie poznam nazwę choroby. 1000 lat żenienia się tylko między kuzynami, będą odczuwać jeszcze ładnych kilkanaście pokoleń.

ta dziewuszka z robaczkiem jest śliczna, w przeciwieństwie to tej obok. co za wyjątkowo brzydkie dziecko. bleeeeeeeeeeeeeh

Harry jest uroczy 🙂

Prawdziwe księżniczki są zupełnym przeciwieństwem tych bajkowych pod względem urody 🙂 a jeśli to prawda z tym robaczkiem, to jest to przeurocza historia.

ta obok Elizy Lopes to Grace Van Cutsem, na innym zdjęciu zakrywa sobie uszy, i to zdjęcie zrobiło furore w necie, powastała strona gdzie za jednym kliknięciem myszki można dodać małą na jakiekolwiek zdjęcie. tak na marginesie: ta zezowata to lady Louise Windsor.

hahaha ta mala po lewej wygląda jak Shrek 😀 wyjątkowo brzydkie dziecko 😛

Ta dziewczynke jak z horroru zobaczylam po raz pierwszy zdaje sie na balkonie z mloda para. Pomyslalam,ze faktycznie geny – bo arystokracja przez wieki sie miedzy soba mieszala, ale ona raczej nie ma zadnej choroby. Zauwazylam tez,ze chyba jakas ‘madra’ mama majstrowala jej przy brwiach – wygladaja jak wyskubane i wyregulowane (za mocno, zreszta – to tylko dziecko!!!).

w rodzinach krolewskich dosc powszechne sa choroby genetyczne, poniewaz w przeszlosci dosyc czesto zawierane byly zwiazki kazirodcze w celu podtrzymania monarchii. stad tez chore dzieciaki. nie ich wina. Dokładnie ty wierzysz w te zabobony ?? moim zdaniem kazirodztwo nie ma nic wspólnego z chorobami genetycznymi , tak sie tylko kiedyś głupim luzom wmawiało i tak zostało To nie są zabobony tylko fakty.Gdzie wy ludzie do szkoły chodzicie?? zabobony?? przecież nawet teraz dzieci ze związków kazirodczych rodzą się chore. jeśli w rodzinie jest jakaś choroba, a jej członkowie są jej nosicielami, to wiadomo, że dziecko dwóch członków tejże rodziny może być chore z większym prawdopodobieństwem niż jakby ten sam członek związał się z kobietą powiedzmy z innego kontynentu. W obrębie jednej rodziny, jest większe prawdopodobieństwo “spotkania” się zmutowanych alleli danego genu. Oczywiście nie słyszałyście o hemofilli wśród rodzin królewskich? Radzę się pouczyć bo matura za chwilę i proszę nie wypisywać takich bzdur tylko do nauki!

Jakoś dziwnie wyglądają te dzieci

gość, 07-05-11, 00:33 napisał(a):jestem ladna kobieta, jako dziecko bylam sliczna – moje zdjeica wisilay przez wiele lat u fotografow, moja mama nie mogla przejsc ze mna ulica, zeby ktos nas nie zaczepil; mam ladne rodzenstwo, ladne dziecko; no i niestety musze powiedziec, ze ta mala dziewczynka obok posiadaczki gasienicy jest hm…dosc dyskusyjnie urodziwa; nie wiem, czy jest niepelnosprawna, tak wyglada, ale jesli nic jej nie dolega, to strasznie jej wspolczuje; maszkarna teraz, jako dorosla bedzie porazac brzydotaPomijając już to, że brzmisz jak strasznie “pusta panna”, to ja z kolei byłam brzydkim dzieckiem i brzydką nastolatką. Może pięknością się nie nazwę, bo jestem raczej przeciętna, ale często ludzie których poznałam będąc nastolatką pytają czy nie miałam przypadkiem operacji plastycznej, bo zmieniłam się nie do poznania, na korzyść.

gość, 07-05-11, 10:45 napisał(a):gość, 07-05-11, 10:25 napisał(a):gość, 06-05-11, 23:44 napisał(a):w rodzinach krolewskich dosc powszechne sa choroby genetyczne, poniewaz w przeszlosci dosyc czesto zawierane byly zwiazki kazirodcze w celu podtrzymania monarchii. stad tez chore dzieciaki. nie ich wina.Dokładniety wierzysz w te zabobony ?? moim zdaniem kazirodztwo nie ma nic wspólnego z chorobami genetycznymi , tak sie tylko kiedyś głupim luzom wmawiało i tak zostało To nie są zabobony tylko fakty.

w calym moim przedszkolu nie bylo takich potworów kiedy tam chodziłam :)))))))

gość, 07-05-11, 10:25 napisał(a):gość, 06-05-11, 23:44 napisał(a):w rodzinach krolewskich dosc powszechne sa choroby genetyczne, poniewaz w przeszlosci dosyc czesto zawierane byly zwiazki kazirodcze w celu podtrzymania monarchii. stad tez chore dzieciaki. nie ich wina.ty wierzysz w te zabobony ?? moim zdaniem kazirodztwo nie ma nic wspólnego z chorobami genetycznymi , tak sie tylko kiedyś głupim luzom wmawiało i tak zostało To nie są zabobony tylko fakty.

gość, 07-05-11, 07:44 napisał(a):gość, 07-05-11, 00:47 napisał(a):gość, 07-05-11, 00:33 napisał(a):jestem ladna kobieta, jako dziecko bylam sliczna – moje zdjeica wisilay przez wiele lat u fotografow, moja mama nie mogla przejsc ze mna ulica, zeby ktos nas nie zaczepil; mam ladne rodzenstwo, ladne dziecko; no i niestety musze powiedziec, ze ta mala dziewczynka obok posiadaczki gasienicy jest hm…dosc dyskusyjnie urodziwa; nie wiem, czy jest niepelnosprawna, tak wyglada, ale jesli nic jej nie dolega, to strasznie jej wspolczuje; maszkarna teraz, jako dorosla bedzie porazac brzydotaBog dał ci urode ale jak widać w zamian rozum odebrał

gość, 06-05-11, 23:44 napisał(a):w rodzinach krolewskich dosc powszechne sa choroby genetyczne, poniewaz w przeszlosci dosyc czesto zawierane byly zwiazki kazirodcze w celu podtrzymania monarchii. stad tez chore dzieciaki. nie ich wina.ty wierzysz w te zabobony ?? moim zdaniem kazirodztwo nie ma nic wspólnego z chorobami genetycznymi , tak sie tylko kiedyś głupim luzom wmawiało i tak zostało

gość, 06-05-11, 11:55 napisał(a):Matko kochana jakie te dzieci paskudne !!!!!!!o Boze,jak sie usmiałam:D

gość, 07-05-11, 00:47 napisał(a):gość, 07-05-11, 00:33 napisał(a):jestem ladna kobieta, jako dziecko bylam sliczna – moje zdjeica wisilay przez wiele lat u fotografow, moja mama nie mogla przejsc ze mna ulica, zeby ktos nas nie zaczepil; mam ladne rodzenstwo, ladne dziecko; no i niestety musze powiedziec, ze ta mala dziewczynka obok posiadaczki gasienicy jest hm…dosc dyskusyjnie urodziwa; nie wiem, czy jest niepelnosprawna, tak wyglada, ale jesli nic jej nie dolega, to strasznie jej wspolczuje; maszkarna teraz, jako dorosla bedzie porazac brzydotazoperuje sie maszkara jak one wszytkie

o jezu…to dziecko obok gasienicy wyglada jak laleczka chucky…

jestem ladna kobieta, jako dziecko bylam sliczna – moje zdjeica wisilay przez wiele lat u fotografow, moja mama nie mogla przejsc ze mna ulica, zeby ktos nas nie zaczepil; mam ladne rodzenstwo, ladne dziecko; no i niestety musze powiedziec, ze ta mala dziewczynka obok posiadaczki gasienicy jest hm…dosc dyskusyjnie urodziwa; nie wiem, czy jest niepelnosprawna, tak wyglada, ale jesli nic jej nie dolega, to strasznie jej wspolczuje; maszkarna teraz, jako dorosla bedzie porazac brzydota

Ta z gąsieniczką jest śliczna, ale jej starszej koleżance też niczego nie brakuje, bidaczka jest jedynie przestraszona i naburmuszona. Przez całą ceremonię była mała roztrojona. Widać to na filmie gdzie para “poraz pierwszy się całuje” na balkonie, ta dziewczynka ma zatkane uszy, i bardzo możliwe że płacze. Myślę że dla nich to nie było jakoś strasznie przyjemne, choć nie dziwię się parze młodej że chcieli mieć takie aniołki na zdjęciu, wygląda to uroczo.

A wg mnie ludzie to ta po lewej wygląda normalnie ,zauważcie,że gdyby jej zrobili grzywkę to może by lepiej wyglądała bo by tak brwiami nie straszyła i dużymi oczami.Ale tak to normalnie wygląda. Jeszcze się wyrobi. A dla tej z zezem to nie ma raczej nadzieji ; p jeno operacja.

gość, 06-05-11, 23:18 napisał(a):To wy którzy obrazacie te dzieci jestescie straszni. Jak mozna tak zle o kims pisac a zwlaszcza o dziecku. Jestescie patologoczni i powinni was gdzies zamknac, to straszne ze w spoleczenstwie sa takie jesnostki jak wy! Dziewczynka po lewej prawdopodobnie jest chora, ma zespol downa , a wy takie rzeczy piszecie. Jak mozna krytykowac i obrazac kogos za cos na co nie mial wplywu? To wy jestescie obrzydliwi i to z wlasnego wyboru – to jest dopiero straszne! Powinno was spotkac cos takiego to moze cos by do was dotarlo idioci, wczojcie sie czasem w sytuacje innych, pomyslcie co byscie czuli czytajac o sobie takie rzeczy.Myślisz, że one mówią po polsku? Wyrazy twarzyczek tak nieskażone myśleniem, że raczej nawet po angielsku potrafią powiedzieć i zrozumieć co najwyżej “tak” i ”nie”. Czy zespół dołna nie objawia się maleńkimi oczami? Ta Grace ma oczy jak Czarodziejka z Księżyca. Reszty twojego tekstu nie przeczytałam. Mam filtr nie dopuszczający frazesy.

gość, 07-05-11, 00:33 napisał(a):jestem ladna kobieta, jako dziecko bylam sliczna – moje zdjeica wisilay przez wiele lat u fotografow, moja mama nie mogla przejsc ze mna ulica, zeby ktos nas nie zaczepil; mam ladne rodzenstwo, ladne dziecko; no i niestety musze powiedziec, ze ta mala dziewczynka obok posiadaczki gasienicy jest hm…dosc dyskusyjnie urodziwa; nie wiem, czy jest niepelnosprawna, tak wyglada, ale jesli nic jej nie dolega, to strasznie jej wspolczuje; maszkarna teraz, jako dorosla bedzie porazac brzydotaChwalisz się czy żalisz ??? Załosna wypowiedz zapatrzonej w siebie kre***nki…

ale szpetna ta obok…

w rodzinach krolewskich dosc powszechne sa choroby genetyczne, poniewaz w przeszlosci dosyc czesto zawierane byly zwiazki kazirodcze w celu podtrzymania monarchii. stad tez chore dzieciaki. nie ich wina.

Te dzieciaki rozwalają zdjęcie na całego. Jedna ma strita, druga za wielką głowę (i jest cudownie brzydka), trzecia trzyma jakieś zabawki… Jaja jak berety.