Rozpaczliwy apel rodziców Soni z “Hotelu Paradise”. To ktoś zrobił po śmierci ich córki
Sonia Szklanowska dała się poznać widzom „Hotelu Paradise” jako jedna z najbardziej lubianych uczestniczek programu. Po śmierci 25-latki rodzice apelują. Nie mają już na to siły.
Telewizja pożegnała Sonię Szklanowską
Po tragicznych wieściach głos zabrała stacja TVN i opublikoała oficjalne pożegnanie byłej uczestniczki „Hotelu Paradise”. W komunikacie podkreślono, jak wyjątkową osobą była Sonia i jak mocno zapisała się w pamięci widzów programu.
Soniu, dziękujemy, że dałaś się nam poznać jako ciepła, czuła i szalenie oryginalna osoba. Wprowadziłaś do programu — i naszego życia — tyle uśmiechu, że aż trudno uwierzyć, że już Cię z nami nie ma
Po udziale w programie Sonia rozwijała się artystycznie i coraz śmielej stawiała pierwsze kroki w muzyce zyskując uznanie fanów.
Po zakończeniu show zaczęła realizować się muzycznie publikując utwory takie jak „Życie 2.0”, „Lew” czy „Rozdział”. Jej ostatnią piosenką, którą symbolicznie pożegnała się z fanami był utwór „To już nie mój dom”.
Internetowe miejsce pamięci
Po śmierci Soni Szklanowskiej wielu fanów szukało sposobu, by wyrazić żal i zachować pamięć o influencerce. W mediach społecznościowych szybko powstał profil „Sonia w naszych sercach”, na którym publikowano archiwalne zdjęcia, fragmenty nagrań oraz cytaty z jej wypowiedzi. Dla części obserwatorów było to miejsce wspomnień i wzruszeń, a liczba osób śledzących konto w krótkim czasie urosła do blisko 30 tysięcy.
Z czasem jednak sposób prowadzenia profilu zaczął budzić coraz większe kontrowersje. Publikowane treści stawały się coraz częstsze i bardziej emocjonalne, co zamiast przynosić ukojenie, pogłębiało ból i utrudniało przeżywanie żałoby. Rodzina nie miała wpływu na to, jakie materiały trafiały do sieci, ani w jaki sposób wykorzystywany był wizerunek zmarłej 25-latki.
Dla rodziców Soni granica została w końcu przekroczona. To, co początkowo miało być cichym miejscem pamięci z czasem zaczęło przypominać publiczną narrację prowadzoną bez zgody i kontroli najbliższych. Właśnie wtedy zapadła decyzja, by zareagować i jasno postawić granice.
Rodzice Soni Szklanowskiej apelują do internautów
W emocjonalnym oświadczeniu opublikowanym w sieci Julia Szklanowska, działając w imieniu swoim i ojca Soni zwróciła się do internautów z prośbą o pomoc w zablokowaniu profilu.
Kochani. Proszę Was o pomoc! Pani, która założyła konto “Sonia w naszych sercach” nie pozostawiła mi wyboru, dla którego muszę tak postąpić. Wszystko, co wstawia od 01.01.2026 nie ma naszej zgody!
Rodzice jasno zaznaczyli, że dalsze publikowanie treści narusza ich granice i utrudnia przeżywanie żałoby.
Nie wyrażam już zgody na prowadzenie ani publikowanie treści na koncie poświęconym mojej córce — to, co miało być spokojnym miejscem pamięci o Soni, poszło w inną stronę i jest dla nas zbyt bolesne.
Wkrótce potem profil został usunięty z Instagrama. Obecnie profilu nie ma, ale pamięć o Soni Szklanowskiej wciąż jest w sercach fanów.


Bardzo wspolczuje jej rodzinie a w szczegolnosci jej tacie 💔