Rupert Everett nienawidzi Amerykanów
Ameryka jest “lekko oburzona\”. Zawsze tak się dzieje, kiedy ktoś ośmiela się skrytykować Stany Zjednoczone. A to właśnie zrobił Rupert Everett.
Aktor stwierdził, że amerykańskie wojska to \”kupa mięczaków\”.
– Myślę, że bycie w armii polega na potrzebie bycia zabitym, sprawdzanie siebie na granicach swoich możliwości – powiedział gwiazdor. – Nie sądzę, aby w wojnie był jakikolwiek sens. To żałosne. I całe to jęczenie! Bycie w armii polega chyba tylko na wojnie i wysadzeniu siebie w potwietrze. A tymczasem oni zawsze jęczą na temat zagrożenia życia. Jezu, jakie z nich cieniasy!
Co ciekawe, to stwierdzenie dotyczyło też brytyjskich wojsk stacjonujących w Iraku.
a kto to jest? bo chyba nie poznaję
ja lubię Amerykanów ;))
każde wojsko to kupa mięczaków… kto idzie do wojska, jest skreślony…
no w sumie ma trochę racji..ale z rugiej strony on taki cwany, bo sam w wojsku nie jest ;p
Szukał rozgłosu, cicho o nim ostatnio.
Cola, 10-06-08, 17:41 napisał(a):Kto to jest? ;Pm.in. aktor, i to całkiem niezly 😉
Kto to jest? ;P
o kurde co to?!
Jakoś go nie kojarzę.
dziadziuś wymyśla…….
Jej ale się postarzał…
zgadzam się z nim 😉
Ameryka czy Anglia, żadna kulturowa różnica, a Rupert drogie panie, to gej, też żałuję 🙁
Rupert jest boski 🙂
ma facio rację, jak sie idzie do woja to chyba nie z mysla że bedzie sie malowac pazurki, kręcić loki i ogladac mecze z kolegami…
uwielbiam go po jego rewelacyjnej roli w filmie “Mój chłopak się żeni”
I dobrze gada!!!
nie znam tego pana!!!!
koleś ma racje!!! Ameryka to gnój!!!