Rzadki widok- Jennifer Love Hewitt z całą rodzinką (FOTO)

1-91-R1 1-91-R1

Baby boom w show-biznesie trwa nieprzerwanie. Dumną mamą jest też Jennifer Love Hewitt (36 l.), której rodzina powiększyła się niedawno o kolejnego maluszka.

Aktorka w listopadzie urodziła pierwsze dziecko. Zdecydowała się wtedy na cichy ślub z Brianem Halissayem.

– Jennifer i Brian są zachwyceni tym, że ponownie zostaną rodzicami– trąbiło w październiku US Weekly.

Paparazzi udało się ostatnio przyłapać całą rodzinkę w komplecie. Mama miała na sobie ogromny różowy sweter i wyglądała na nieco zmęczoną. Widać jednak, że ta rodzinka jest bardzo szczęśliwa.

Życzymy wszystkiego dobrego!

&nbsp
Rzadki widok- Jennifer Love Hewitt z całą rodzinką (FOTO)

Rzadki widok- Jennifer Love Hewitt z całą rodzinką (FOTO)

Rzadki widok- Jennifer Love Hewitt z całą rodzinką (FOTO)

Rzadki widok- Jennifer Love Hewitt z całą rodzinką (FOTO)

Rzadki widok- Jennifer Love Hewitt z całą rodzinką (FOTO)

Rzadki widok- Jennifer Love Hewitt z całą rodzinką (FOTO)

Rzadki widok- Jennifer Love Hewitt z całą rodzinką (FOTO)

Rzadki widok- Jennifer Love Hewitt z całą rodzinką (FOTO)

   
32 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

My wszyscy sie starzejemy i twarze nam sie zmieniają to co tu mowić o niej. Była młoda i śliczna ale na szybkie lecące lata nie poradzimy

[b]gość, 17-01-16, 22:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-01-16, 22:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-01-16, 22:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-01-16, 20:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-01-16, 19:35 napisał(a):[/b]Pamiętam ją z filmów jakoś z przed 10 lat jak paradowała w dopasowanych obcisłych mini sukienkach. Jak ona wtedy wyglądała. Strasznie jej wtedy zazdrościłam figury.Ona była wtedy po dwudziestce. Była młodziutka[/quote]raczej nie owiek chodzi ae o to, ze spasla sie i ciaze ja postarzaly[/quote]a ty po 2 ciążach schudniesz i odmłodniejesz i pochwalisz się nam wtedy zdjęciami bez photoshopa!!!!![/quote]Nie ma sie co oburzac zapuszczony kaszalocie bo wyzej stwierdzono tylko fakt ale zawsze sie musi znalezc jakas spasiona i zaniedbana mamuska, ktora ma problem z prawda…[/quote]Zawsze mają problem z prawdą… Przecież z ewolucyjnego punktu widzenia to jest logiczne. Kobieta urodziła, przyciągnęła urodą, wypełnił się cel – rozmnożenie, więc uroda jest jej niepotrzebna już. Ciąża urodę zabiera, żeby matka siedziała na pupie i opiekowała się bachorzęciem, a nie latała za innymi samcami. Proste i logiczne.

[b]gość, 17-01-16, 22:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-01-16, 22:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-01-16, 20:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-01-16, 19:35 napisał(a):[/b]Pamiętam ją z filmów jakoś z przed 10 lat jak paradowała w dopasowanych obcisłych mini sukienkach. Jak ona wtedy wyglądała. Strasznie jej wtedy zazdrościłam figury.Ona była wtedy po dwudziestce. Była młodziutka[/quote]raczej nie owiek chodzi ae o to, ze spasla sie i ciaze ja postarzaly[/quote]a ty po 2 ciążach schudniesz i odmłodniejesz i pochwalisz się nam wtedy zdjęciami bez photoshopa!!!!![/quote]Nie ma sie co oburzac zapuszczony kaszalocie bo wyzej stwierdzono tylko fakt ale zawsze sie musi znalezc jakas spasiona i zaniedbana mamuska, ktora ma problem z prawda…

czytam wasze komentarze i mam ubaw po pachy. piszą je chyba głupiutkie 13latki które mają wyprane móżdżki od oglądania MTV i programów pokroju warsaw shore. wy chyba nie wiecie jak wygląda flejtuch i osoba zaniedbana. jenn ma czyste włosy, zadbaną i ładną buzię (po mimo że nie ma makijażu albo bardzo lekki). urodziła niedawno dziecko więc jeszcze nosi luźne/ciążowe ciuchy żeby zakryć niedoskonałości.

a ja pamiętam jak ona była bardzo młoda jaka była ładna,a teraz twarz jej sie zmieniła na nie korzyśc.

Moze wyglada na zmeczona i zaniedbana ale jakiego ma fajnego faceta i coreczke 🙂 ona juzod dawna troszke sie zaniedbala ale jest zawsze usmiechnieta i wyglada na bardzo sympatyczna. Jej wybor co robi ze swoim cialem i jak sie ubiera

[b]gość, 17-01-16, 22:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-01-16, 20:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-01-16, 19:35 napisał(a):[/b]Pamiętam ją z filmów jakoś z przed 10 lat jak paradowała w dopasowanych obcisłych mini sukienkach. Jak ona wtedy wyglądała. Strasznie jej wtedy zazdrościłam figury.Ona była wtedy po dwudziestce. Była młodziutka[/quote]raczej nie owiek chodzi ae o to, ze spasla sie i ciaze ja postarzaly[/quotea ty po 2 ciążach schudniesz i odmłodniejesz, i pochwalisz się nam wtedy zdjęciami bez photoshopa!!!!!

[b]gość, 17-01-16, 22:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-01-16, 20:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-01-16, 19:35 napisał(a):[/b]Pamiętam ją z filmów jakoś z przed 10 lat jak paradowała w dopasowanych obcisłych mini sukienkach. Jak ona wtedy wyglądała. Strasznie jej wtedy zazdrościłam figury.Ona była wtedy po dwudziestce. Była młodziutka[/quote]raczej nie owiek chodzi ae o to, ze spasla sie i ciaze ja postarzaly[/quote]a ty po 2 ciążach schudniesz i odmłodniejesz i pochwalisz się nam wtedy zdjęciami bez photoshopa!!!!!

[b]gość, 17-01-16, 20:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-01-16, 19:35 napisał(a):[/b]Pamiętam ją z filmów jakoś z przed 10 lat jak paradowała w dopasowanych obcisłych mini sukienkach. Jak ona wtedy wyglądała. Strasznie jej wtedy zazdrościłam figury.Ona była wtedy po dwudziestce. Była młodziutka[/quote]raczej nie owiek chodzi ae o to, ze spasla sie i ciaze ja postarzaly

jej mąż to ciasteczko !

[b]gość, 17-01-16, 19:35 napisał(a):[/b]Pamiętam ją z filmów jakoś z przed 10 lat jak paradowała w dopasowanych obcisłych mini sukienkach. Jak ona wtedy wyglądała. Strasznie jej wtedy zazdrościłam figury. Ona była wtedy po dwudziestce. Była młodziutka

Pamiętam ją z filmów jakoś z przed 10 lat jak paradowała w dopasowanych obcisłych mini sukienkach. Jak ona wtedy wyglądała. Strasznie jej wtedy zazdrościłam figury.

[b]gość, 17-01-16, 16:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-01-16, 15:57 napisał(a):[/b]Guzik prawda jest różnica między odpicowana gwiazdąna ściance a fleją, można byc porostu wmiarę zadbaną kobietą, Jennifer jest flejtuchem[quote][b]gość, 17-01-16, 12:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-01-16, 11:44 napisał(a):[/b]Denerwują mnie komentarze o rzekomym “zaniedbaniu” Jennifer w roli matki, Ludzie opamiętania trochę!!! Zakumajcie wreszcie,że liczy się rodzina, miłość , a nie odpicowanie ala lampucera na ściance i to obowiązkowo w drodze po bułki do hipermarketu. Mam psa z którym wychodzę z 5 razy dziennie na spacer, czasami wyglądam jak fleja, bo zakładam co mam pod ręką i wychodzę, bo pies chce koniecznie wyjść, i skoro z opieką nad psem jest tyle roboty, to nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić jak umęczone muszą być matki małych dzieci, którymi non stop się trzeba zajmować. Życzę wszystkim mniej spinania się, że nie każdy wygląda jak wyretuszowana pani z okładki Vogue.Wreszcie ktoś mądry! Ogarnijcie się. A ty kozak nie podjudzaj. Wygląda dobrze. Czysto, schludnie, kolorowo. Gdzie to zaniedbanie ćwoki?[/quote][/quote]no racja sama pamietam jak moj pies byl szczeniakiem musialam z nim co godzine wychodzic i nawet w pizamie sie zdarzalo tyle ze mieszkam na wsi i nikt tego nie widzial bo krzaki kolo domu.natomiast w miescie mieszkala moja siostra i niestety bez makijazu i szpilek nie wyszlaby z psem na chwile i efektem jest dorosly zalatwiajacy sie w domu nadpobudliwy pies.[/quote]To twoja siostra ma cos z głowa albo musi byc straszna maszkara;) ja mieszkam w dużym mieście i normalnie wychodzę bez makijażu i na pewno nie w szpilkach. Ale tak to jest, ze ludzie z wiosek lub małych miast jak sie przeprowadza do większych to zaczynaja grać jakby co najmniej w dynastii serialowej zyli;)

[b]gość, 17-01-16, 15:57 napisał(a):[/b]Guzik prawda jest różnica między odpicowana gwiazdąna ściance a fleją, można byc porostu wmiarę zadbaną kobietą, Jennifer jest flejtuchem[quote][b]gość, 17-01-16, 12:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-01-16, 11:44 napisał(a):[/b]Denerwują mnie komentarze o rzekomym “zaniedbaniu” Jennifer w roli matki, Ludzie opamiętania trochę!!! Zakumajcie wreszcie,że liczy się rodzina, miłość , a nie odpicowanie ala lampucera na ściance i to obowiązkowo w drodze po bułki do hipermarketu. Mam psa z którym wychodzę z 5 razy dziennie na spacer, czasami wyglądam jak fleja, bo zakładam co mam pod ręką i wychodzę, bo pies chce koniecznie wyjść, i skoro z opieką nad psem jest tyle roboty, to nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić jak umęczone muszą być matki małych dzieci, którymi non stop się trzeba zajmować. Życzę wszystkim mniej spinania się, że nie każdy wygląda jak wyretuszowana pani z okładki Vogue.Wreszcie ktoś mądry! Ogarnijcie się. A ty kozak nie podjudzaj. Wygląda dobrze. Czysto, schludnie, kolorowo. Gdzie to zaniedbanie ćwoki?[/quote][/quote]no racja sama pamietam jak moj pies byl szczeniakiem musialam z nim co godzine wychodzic i nawet w pizamie sie zdarzalo tyle ze mieszkam na wsi i nikt tego nie widzial bo krzaki kolo domu.natomiast w miescie mieszkala moja siostra i niestety bez makijazu i szpilek nie wyszlaby z psem na chwile i efektem jest dorosly zalatwiajacy sie w domu nadpobudliwy pies.

[b]gość, 17-01-16, 12:11 napisał(a):[/b]Jak dobrze ze są tacy dla których wygląd nie jest celem w życiu.dla mojej nauczycielki wuefu w szkole wyglad byl najwazniejszy.dzieki niej wiem ze jestem brzydka mimo ze szczupla i wysportowana .

Guzik prawda jest różnica między odpicowana gwiazdąna ściance a fleją, można byc porostu wmiarę zadbaną kobietą, Jennifer jest flejtuchem[b]gość, 17-01-16, 12:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-01-16, 11:44 napisał(a):[/b]Denerwują mnie komentarze o rzekomym “zaniedbaniu” Jennifer w roli matki, Ludzie opamiętania trochę!!! Zakumajcie wreszcie,że liczy się rodzina, miłość , a nie odpicowanie ala lampucera na ściance i to obowiązkowo w drodze po bułki do hipermarketu. Mam psa z którym wychodzę z 5 razy dziennie na spacer, czasami wyglądam jak fleja, bo zakładam co mam pod ręką i wychodzę, bo pies chce koniecznie wyjść, i skoro z opieką nad psem jest tyle roboty, to nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić jak umęczone muszą być matki małych dzieci, którymi non stop się trzeba zajmować. Życzę wszystkim mniej spinania się, że nie każdy wygląda jak wyretuszowana pani z okładki Vogue.Wreszcie ktoś mądry! Ogarnijcie się. A ty kozak nie podjudzaj. Wygląda dobrze. Czysto, schludnie, kolorowo. Gdzie to zaniedbanie ćwoki?[/quote]

[b]gość, 17-01-16, 11:44 napisał(a):[/b]Denerwują mnie komentarze o rzekomym “zaniedbaniu” Jennifer w roli matki, Ludzie opamiętania trochę!!! Zakumajcie wreszcie,że liczy się rodzina, miłość , a nie odpicowanie ala lampucera na ściance i to obowiązkowo w drodze po bułki do hipermarketu. Mam psa z którym wychodzę z 5 razy dziennie na spacer, czasami wyglądam jak fleja, bo zakładam co mam pod ręką i wychodzę, bo pies chce koniecznie wyjść, i skoro z opieką nad psem jest tyle roboty, to nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić jak umęczone muszą być matki małych dzieci, którymi non stop się trzeba zajmować. Życzę wszystkim mniej spinania się, że nie każdy wygląda jak wyretuszowana pani z okładki Vogue.Wreszcie ktoś mądry! Ogarnijcie się. A ty kozak nie podjudzaj. Wygląda dobrze. Czysto, schludnie, kolorowo. Gdzie to zaniedbanie ćwoki?

to jej drugie dziecko

mamą jest też Jennifer Love Hewitt (36 l.), której rodzina powiększyła się niedawno o kolejnego maluszka.Aktorka w listopadzie urodziła pierwsze dziecko.No to w końcu jak??? Kolejnego czy pierwsze? Żenujące że nawet tak banalnego kilkuzdaniowego artykułu nie umiecie normalnie napisać

Jak dobrze ze są tacy dla których wygląd nie jest celem w życiu.

[b]gość, 17-01-16, 09:43 napisał(a):[/b]pogrążyłą się w tym macierzyństwie, strasznie staro i brzydko wygląda….

Denerwują mnie komentarze o rzekomym “zaniedbaniu” Jennifer w roli matki, Ludzie opamiętania trochę!!! Zakumajcie wreszcie,że liczy się rodzina, miłość , a nie odpicowanie ala lampucera na ściance i to obowiązkowo w drodze po bułki do hipermarketu. Mam psa z którym wychodzę z 5 razy dziennie na spacer, czasami wyglądam jak fleja, bo zakładam co mam pod ręką i wychodzę, bo pies chce koniecznie wyjść, i skoro z opieką nad psem jest tyle roboty, to nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić jak umęczone muszą być matki małych dzieci, którymi non stop się trzeba zajmować. Życzę wszystkim mniej spinania się, że nie każdy wygląda jak wyretuszowana pani z okładki Vogue.

[b]gość, 17-01-16, 09:36 napisał(a):[/b]No to “ponownie” czy “pierwsze dziecko”?Miałam pytać o to samo. Swoją drogą fajny sweter, ktoś wie gdzie można taki dostać?

Fajnie wyglada

pogrążyłą się w tym macierzyństwie, strasznie staro i brzydko wygląda….

No to “ponownie” czy “pierwsze dziecko”?

Troche sie “zdziadziala”

Włosów nie umyla, czy to taki luuzny look w czapce?

Ładni wszyscy

utrzymanek? 😉 tez bym sobie takiego sprawila ;D

Ma bardzo przystojnego męża.

Ona to taka aktorka od cyckow.