Sandra Kubicka nadaje po wyjściu z sądu. “Koniec cyrków”
Rozwód Sandry Kubickiej i Aleksandra Barona od miesięcy budzi duże emocje, a każdy kolejny etap sprawy trafia na nagłówki portali plotkarskich. Nic więc dziwnego, że druga rozprawa w tej sprawie przyciągnęła uwagę mediów, a sama modelka postanowiła niemal od razu odnieść się do sytuacji w swoich mediach społecznościowych. Po wyjściu z budynku sądu Kubicka nie tylko rozmawiała z dziennikarzami, ale też nagrała serię relacji na Instagramie.
Sandra Kubicka po rozprawie rozwodowej. “Już po wszystkim, jestem wolna”
W poniedziałek 16 marca Sandra Kubicka i Aleksander Baron po raz drugi spotkali się w sądzie, gdzie odbyła się kolejna rozprawa rozwodowa. Według relacji obecnych na miejscu dziennikarzy, tym razem wszystko przebiegło spokojniej niż podczas pierwszego posiedzenia, choć zainteresowanie mediów wciąż było duże.
Podczas pierwszego spotkania w sądzie atmosfera między Kubicką a Baronem była znacznie bardziej nerwowa. Wtedy na korytarzu miało dojść do głośnej wymiany zdań, którą słyszeli obecni na miejscu dziennikarze.
Tym razem było spokojniej. Muzyk pojawił się w samochodzie z przyciemnianymi szybami w towarzystwie ochroniarza, a modelka przyjechała osobno i nie wchodziła z nim w kontakt przed rozprawą. Po opuszczeniu sali rozpraw modelka krótko skomentowała sytuację.
Już po wszystkim, jestem wolna – powiedziała, nie wdając się w szczegóły.
Jej słowa szybko obiegły media, a chwilę później celebrytka postanowiła sama zabrać głos w sieci.
Sandra Kubicka na Instagramie po wyjściu z sądu
Pierwsze nagrania pojawiły się jeszcze w budynku sądu. Kubicka pokazała paparazzich, którzy robili jej zdjęcia, a później, już w samochodzie, zaczęła relacjonować fanom, jak wyglądał cały dzień.
Z charakterystycznym dla siebie dystansem żartowała z sytuacji i komentarzy, które dostaje w wiadomościach prywatnych.
Drodzy, bo ja dostaję wiadomości, że ja boks trenuję, a straszę Instagramem. No, a czym mam straszyć? Nie mogę typa dotknąć. Uwierzcie mi, że bardzo bym chciała, ale nie mogę – mówiła ze śmiechem.
Modelka dodała też, że tym razem w sądzie było mniej dziennikarzy niż podczas pierwszej rozprawy, choć i tak nie zabrakło zamieszania na korytarzu.
Sandra Kubicka wyrzuciła dziennikarza z sądu
Kubicka zdradziła, że podczas rozprawy doszło do sytuacji, w której poprosiła ochronę o interwencję wobec jednego z reporterów.
Udało mi się jednego dziennikarza wyrzucić przy ochronie i policjantach, więc jeśli ktoś chciałby mnie zatrudnić w ochronie, to mogę porozmawiać – żartowała w relacji.
Na koniec podsumowała cały dzień krótkim komentarzem, który wiele osób odebrało jako sygnał, że sprawa rozwodowa została zakończona.
Wracam właśnie do domu. Już po wszystkim. Już koniec cyrków – powiedziała z wyraźną ulgą.
Choć żadne z nich nie zdradziło szczegółów decyzji sądu, wszystko wskazuje na to, że wielomiesięczna sprawa zbliża się do finału. A jeśli wierzyć słowom Kubickiej, dla niej to już definitywny koniec tego rozdziału.





Xychiaryea potrzebnymi id zaraz tej idei tego artykułu Ce. Głupoa cz chudzinka.
Brak dłów