Sarah Jessica Parker je, co popadnie

784 784

Sarah Jessica Parker, zwana przez niektórych złośliwie kobietą-koniem udowadnia, że koniem nie jest, a… świnką. Gwiazda przekonuje, że je wszystko, co popadnie.

– Jem wszystko, serio. Jestem pożeraczem – powiedziała. – Jeśli dają, to naprawdę zjem wszystko.

Zapytana o to, co zjadła dzień wcześniej, odparła:

– Stek i jagnięcinę. I trochę pieczonego kurczaka z cassoulet, profiterol, lody i sernik.

Jak w takim razie udaje się jej zatrzymać szczupłą sylwetkę?

– To kwestia genów.

Wierzycie?

 
39 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Tak, to zależy od genów. Szybka przemiana materii, sport i wszystko się spala 🙂

te wasze super chude kolezanki co tyle jedza – najnormalniej w swiecie rzygaja. Uwierzcie, ze innej opcji nie ma. to sie nazywa bulimia – cos co mozna ukrywac przez cale zycie.

Co ta kobieta ma na sobie?

dobre… a w jakimś starszym wydaniu glamour była opisana jej dieta i rozpiska cwiczen.. geny… ci wszyscy trenerzy gwiazd znaja te ich “geny” …

Ja tak samo pochłaniam co się da i mam szczupła sylwetkę;)

Przynajmniej sie nie głodzi

potem idzie i wszystko grzecznie zwraca.

no i dobrze,przynajmniej się nie przejmuje .

ja mam tak samo, jem i jeem i ciagle chudy jestem

fajowe ma nogi.

ja tez tak chce:( w świeta zjadłam sałatke i placka, staje na wage i 3 kilo wiecej:/

Tez tak mam. Tylko, że ja do tego jeszcze żygam 😛

Ja też wierze. ! Sama tak mam. ! Jem co mi smakuje. ! Na co mam ochotę. ! Nie patrze na godzinę ani na kalorię. 😀 _ i waga się nie przejmuje. Przy wzroście 168 mam wagę 40.

ja wierze bo też tak mam ;p

ja wierzę. moja koleżanki dzienni pochłania śniadanie, obfity obiad, podwieczorek i kolację o 22:00 a w międzyczasie zjada batony, hrupki, popcorn i 7days’y xD ma 170 cm wzrostu a waży 44 kg xD

No może się to dla niej źle skończyć….

Ja jej wierze, a co do jedzenia to niech je co chce

a może ma tasiemca, tasiemca diabetykdiabetyk to osoba chora na cukrzyce, także trochę bez sensu, ale pomysł z tasiemcem ciekawy

taka to ma dobrze

Ja jestem w stenie uwierzyc bo mam kolezanka ktora wyglada jk anorektycza prawie a je tyle co dorosly facet, ja niestety musze sie bardzo pilnowac. Druga mozliwoscia jest to ze wszystko pala stres. Moja mama zawsze chudnie i o bardzo duzo jak ma jakies duzsze stredujace chwile.

wszystkie gwiazdy tak mówią.

a może ma tasiemca, tasiemca diabetyka;P??

znam wiele osob ktore duzo jedza a mimo tego sa szczupłe…

Może i tyle je, ale potem jest cały dzień na siłowni xP

inni tez potrafia zjesc wszystko i nie przytyc,spedzajac potem godziny w kiblu bedac na przeczyszczakach albo rzygajac ;] to si nazywa bulimia,spojrzcie na nia 😛

moja bardzo dobra koleżanka waży 48 kg przy wzroscie 169 cm i ma 25 lat.Uwielbia gotować i smakować dosłownie wszystko.Je więcej ode swojego chłopaka!Nie patrzy na to ile co ma kalorii,nie wie co to dieta.Strasznie jej tego zazdroszę.U niej wszyscy w rodzinie są szczupli,a babcia to już w ogóle drobniutka kobietka.Za takie geny można tylko dziękować.Czemu mi się takie szczęcie nie przytrafiło!!!A tak lubie jeść.U mnie kilogramy wracają jak bumerang:(buuuuuu:(

niektórzy naprawdę mają świetną przemianę materii, więc jestem skłonna w to uwierzyć.. 🙂

profiterol – nie wiedialam ze to tak po polsku idzie hehehehe…a moze to brak wiedzy czym to jest??

wierze. tez jem co chce i przy wzroście 160 (fakt,niewiele:) waze 44kg. własnie zjadłam drożdzówke z budyniem:)

gość, 03-04-08, 09:36 napisał(a):gość, 03-04-08, 02:28 napisał(a):popatrz ja bym powiedziala ze jestes – a przynajmniej masz glupote utrzymana na poziomie 14-tki…ja wierze :)moja sylwetka to tez sprawka genow.jem na co mam ochote i ngdy nie bylam na diecie,a wrecz nie moge przytyc,nawet po antykoncepcji.Ale mysle,ze 57kg przy 170cm wzrostu to nie jest tak zle…57 kilo przy wzroscie 170 cm to ma być mało???to zupełnie przeciętna waga dla tego wzrostuja mam 169 cm i ważę 50 kg niezmiennie od wielu lat, a nastolatką już nie jestem

Ja wierzę, znam jedną dziewczynę, która potrafi zjeść na raz pizzę i kebaba, a i tak waży 49 kg przy wzroście 176 cm.

znam ludzi, którzy jedzą co popadnie, a i tak są szczupli. jednak z wiekiem (szczególnie w i po okresie dojrzewania) zaczynają tyć, więc pewnie ona jednak trochę sobie pomaga, aby zachować ładną figurę 😉

gość, 03-04-08, 09:36 napisał(a):gość, 03-04-08, 02:28 napisał(a):ja wierze :)moja sylwetka to tez sprawka genow.jem na co mam ochote i ngdy nie bylam na diecie,a wrecz nie moge przytyc,nawet po antykoncepcji.Ale mysle,ze 57kg przy 170cm wzrostu to nie jest tak zle…57 kilo przy wzroscie 170 cm to ma być mało???to zupełnie przeciętna waga dla tego wzrostuja mam 169 cm i ważę 50 kg niezmiennie od wielu lat, a nastolatką już nie jestempopatrz ja bym powiedziala ze jestes – a przynajmniej masz glupote utrzymana na poziomie 14-tki…

gość, 03-04-08, 02:28 napisał(a):ja wierze :)moja sylwetka to tez sprawka genow.jem na co mam ochote i ngdy nie bylam na diecie,a wrecz nie moge przytyc,nawet po antykoncepcji.Ale mysle,ze 57kg przy 170cm wzrostu to nie jest tak zle…57 kilo przy wzroscie 170 cm to ma być mało???to zupełnie przeciętna waga dla tego wzrostuja mam 169 cm i ważę 50 kg niezmiennie od wielu lat, a nastolatką już nie jestem

w liceum mialam kolezanke ktora jadla caly czas… na lekcjach ciagle na nia krzyczeli ale sie juz przyzwyczaili… i co? i nic bo ciagle jest chuda jak patyczol 😛 tylko czasem jak sie juz najadla to miala brzuszol jak dzieci z etiopii 😀 ale tak to chudziiina 🙂 ehh tez bym czasem tak chciala 😛

ja wierze :)moja sylwetka to tez sprawka genow.jem na co mam ochote i ngdy nie bylam na diecie,a wrecz nie moge przytyc,nawet po antykoncepcji.Ale mysle,ze 57kg przy 170cm wzrostu to nie jest tak zle…

Mam koleżankę, która je ciągle jakieś tłuste rzeczy w ogromnych ilościach,. a wygląda okropnie, jak patyczak. Zresztą jak cała jej rodzina. Więc wierzę, że to kwestia genów.

niektórzy tak mają, do menopauzy…

ja wierze, bo tez tak mam, moge jesc co chce i przy wzroscie 177 nie przutylam wiecej niz 58 kg..