Scarlett Johansson w PLAYBOY: Monogamia jest nienaturalna!

1-R1 1-R1

Scarlett Johansson (32 l.), która jest dwukrotną mężatką i właśnie jest w czasie rozwodu z Romainem Dauriace, zdobyła się na wyjątkowo szczere wyznanie w amerykańskim PLAYBOYU.

Zobacz też: Scarlett Johansson w trakcie drugiego ROZWODU! OFICJALNIE!

Aktorka wyznała przy tym, że małżeństwo to “niezwykły akt odwagi”:

Kiedy coś zdobywasz, zawsze musisz coś stracić, prawda? Więc nawet w tym jest strata. Musisz wybrać ścieżkę. Myślę, że idea małżeństwa jest bardzo romantyczna; to piękna idea i praktykowanie tego jest naprawdę cudowne.

Dodała przy tym jednak, że:

Nie sądzę, że jest to naturalne, aby pozostać osobą monogamiczną. Mogę zostać przez to zbesztana, ale myślę, że [małżeństwo – przyp. red.] to praca. To bardzo dużo pracy.

Argumentowała swoje słowa w ten sposób:

Wszystko dlatego, że tak wielu ludzi musi nad tym pracować – to oznacza, że nie jest to naturalna rzecz. Mam oczywiście wiele szacunku, ale jednak działa to w pewien sprzeczny sposób z naszym wrodzonym instynktem.

Zobacz też: SCARLETT JOHANSSON NIGDY NIE BYŁA TAK CHUDA (FOTO)

Celebrytka stwierdziła przy tym, że “małżeństwo zawsze zmienia człowieka”, ponieważ “wiążę się z ogromną odpowiedzialnością, które może przytłoczyć niektóre osoby”.

CAŁY WYWIAD ZNAJDZIECIE POD TYM LINKIEM.

Czy zgadzacie się ze Scarlett w tej kwestii?

Scarlett Johansson w PLAYBOY: Monogamia jest nienaturalna!

Scarlett Johansson w PLAYBOY: Monogamia jest nienaturalna!

Scarlett Johansson w PLAYBOY: Monogamia jest nienaturalna!

   
47 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dlaczego amerykanie zawsze tak niezrozumiale pierdolą…

[b]gość, 15-02-17, 23:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 23:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 18:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 14:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 10:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 09:32 napisał(a):[/b]Zgadzam się z nią w 100%, ujęła to doskonale. Małżeństwo zostało wymyślone, tak jak religia, po to by nieco ludzi upilnować. takie “ideologię” jak Twoja i “mądrości” Johanson również przez osoby, które są same i nie poznały swojej drugiej połówki. Ja mam męża 3 lata a ogólnie jesteśmy razem 10.[/quote]Chciałabyś mieć rację, ale jej nie masz. Nie mierz wszystkich swoją miarą, ja jestem w szczęśliwym związku od ponad 7 lat, co nie znaczy, że chcę brać ślub. Ale dla kobiet, które w tym widzą cały sens swojego życia (żeby wyjść za mąż) i tak nic się nie przetłumaczy.[/quote]Yyyy? A ty rozumiesz o co jej chodzilo, bo watpie. Ona mowila, ze malzenstwo jest zle, bo monogamia jest nienaturalna.A jak sama sie chwalisz jestes z chlopem 7 lat. Wiec jednak monogamia nie jest taka zla.Nauczcie sie czytac ze zrozumieniem, bo rece opadaja.[/quote][/quote]Oj dzieci dzieci,chodziło o to,że monogamia jest nienaturalna dlatego nad związkiem trzeba “pracować”.[/quote]Nie, jestem z mężczyzną 7 lat z wyboru, co nie znaczy że nie odczuwam pociągu do innych atrakcyjnych mężczyzn! To raz, a dwa czasami brakuje tych “motyli” w brzuchu które są na samym początku znajomości o podłożu erotycznym. Natury nie oszukasz! Dlatego uważam, że monogamia nie jest naturalna.

[b]gość, 15-02-17, 18:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 14:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 10:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 09:32 napisał(a):[/b]Zgadzam się z nią w 100%, ujęła to doskonale. Małżeństwo zostało wymyślone, tak jak religia, po to by nieco ludzi upilnować. takie “ideologię” jak Twoja i “mądrości” Johanson również przez osoby, które są same i nie poznały swojej drugiej połówki. Ja mam męża 3 lata a ogólnie jesteśmy razem 10.[/quote]Chciałabyś mieć rację, ale jej nie masz. Nie mierz wszystkich swoją miarą, ja jestem w szczęśliwym związku od ponad 7 lat, co nie znaczy, że chcę brać ślub. Ale dla kobiet, które w tym widzą cały sens swojego życia (żeby wyjść za mąż) i tak nic się nie przetłumaczy.[/quote]Yyyy? A ty rozumiesz o co jej chodzilo, bo watpie. Ona mowila, ze malzenstwo jest zle, bo monogamia jest nienaturalna.A jak sama sie chwalisz jestes z chlopem 7 lat. Wiec jednak monogamia nie jest taka zla.Nauczcie sie czytac ze zrozumieniem, bo rece opadaja.[/quote]

[b]gość, 15-02-17, 23:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 18:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 14:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 10:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 09:32 napisał(a):[/b]Zgadzam się z nią w 100%, ujęła to doskonale. Małżeństwo zostało wymyślone, tak jak religia, po to by nieco ludzi upilnować. takie “ideologię” jak Twoja i “mądrości” Johanson również przez osoby, które są same i nie poznały swojej drugiej połówki. Ja mam męża 3 lata a ogólnie jesteśmy razem 10.[/quote]Chciałabyś mieć rację, ale jej nie masz. Nie mierz wszystkich swoją miarą, ja jestem w szczęśliwym związku od ponad 7 lat, co nie znaczy, że chcę brać ślub. Ale dla kobiet, które w tym widzą cały sens swojego życia (żeby wyjść za mąż) i tak nic się nie przetłumaczy.[/quote]Yyyy? A ty rozumiesz o co jej chodzilo, bo watpie. Ona mowila, ze malzenstwo jest zle, bo monogamia jest nienaturalna.A jak sama sie chwalisz jestes z chlopem 7 lat. Wiec jednak monogamia nie jest taka zla.Nauczcie sie czytac ze zrozumieniem, bo rece opadaja.[/quote][/quote]Oj dzieci dzieci,chodziło o to,że monogamia jest nienaturalna dlatego nad związkiem trzeba “pracować”.

Gatunek ludzki zawsze łączył się w pary, to jest tylko element przetrwania. Ma rację, że małżeństwo to jest wytwór sztuczny, ale partnerstwo i monogamia jest jak najbardziej naturalne. Uważam, że monogamia to jest najlepszy sposób na okazanie partnerowi szacunku i miłości. Niektóre osoby nie są stworzone do monogamii i najwidoczniej Scarlett do nich należy.

[b]gość, 15-02-17, 11:49 napisał(a):[/b]Niewykluczone, że jest to niezgodne z naszymi pierwotnymi instynktami, ale sposób, w jaki ona to wyjaśnia, sprawia, że Scarlett wydaje się mega płytka. “Wszystko dlatego, że tak wielu ludzi musi nad tym pracować – to oznacza, że nie jest to naturalna rzecz.” – serio? A jej wszystko w życiu przychodzi bez najmniejszego wysiłku? Nie ma rzeczy wartościowych, na które nie trzeba było ciężko pracować. Między innymi tym różni się człowiek od zwierzęcia, że pracuje, by osiągnąć coś więcej niż zaspokajanie potrzeb najniższego rzędu…Trafiłaś w sedno! Lepiej nie można by tego ująć.

Moim zdaniem chodzi jej o to, że aby małżeństwo przerwało, obie osoby muszą nad nim pracować i starać się cały czas podsycać ogień… nie każdemu się to udaje, ale jest to możliwe. Małżeństwo to ciężka praca, ale może też być satysfakcjonująca. Jeśli spoczniemy na laurach, istnieje niebezpieczeństwo, że ta druga osoba znajdzie kogoś, kto da jej więcej satysfakcji, albo sami możemy dojść do wniosku, że to jednak nie to. Ludzie zmieniają się z wiekiem i czasem nie idzie się w tym samym tempie, czy nawet kierunku, co partner…

w Ghost in the Shell jest wstrętna!!!!!

[b]gość, 15-02-17, 13:58 napisał(a):[/b]Co za hipokryzja… malzenstwo nie jest naturalne … słowa podwójnej mężatki hehe lol ja rozumiem ze każdy ma swoje przekonania, ale skoro tak uważa to po co robi coś przeciwko sobie, dzieckiem nie jest. Dlatego apeluje nie chcesz byś wierny 1 osobie to nie badz i nie zawracaj głowy …. takie proste a tyle zdrad oj sobie ludzie utrudniają zycieRacja, skoro uwaza ze malzestwo czy zwiazek jest nienaturalny to po co 2 razy za maz wychodzila. Mogla zyc w trojkacie jak monogamia ja razi.

ona ostro zbrzydla,niech lata od faceta do faceta jak taka ma potrzebe

[b]gość, 15-02-17, 14:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 10:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 09:32 napisał(a):[/b]Zgadzam się z nią w 100%, ujęła to doskonale. Małżeństwo zostało wymyślone, tak jak religia, po to by nieco ludzi upilnować. takie “ideologię” jak Twoja i “mądrości” Johanson również przez osoby, które są same i nie poznały swojej drugiej połówki. Ja mam męża 3 lata a ogólnie jesteśmy razem 10.[/quote]Chciałabyś mieć rację, ale jej nie masz. Nie mierz wszystkich swoją miarą, ja jestem w szczęśliwym związku od ponad 7 lat, co nie znaczy, że chcę brać ślub. Ale dla kobiet, które w tym widzą cały sens swojego życia (żeby wyjść za mąż) i tak nic się nie przetłumaczy.[/quote]Yyyy? A ty rozumiesz o co jej chodzilo, bo watpie. Ona mowila, ze malzenstwo jest zle, bo monogamia jest nienaturalna.A jak sama sie chwalisz jestes z chlopem 7 lat. Wiec jednak monogamia nie jest taka zla.Nauczcie sie czytac ze zrozumieniem, bo rece opadaja.

Ładniej wyglądała w długich włosach.

[b]gość, 15-02-17, 15:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 14:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 14:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 10:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 09:32 napisał(a):[/b]Zgadzam się z nią w 100%, ujęła to doskonale. Małżeństwo zostało wymyślone, tak jak religia, po to by nieco ludzi upilnować. takie “ideologię” jak Twoja i “mądrości” Johanson również przez osoby, które są same i nie poznały swojej drugiej połówki. Ja mam męża 3 lata a ogólnie jesteśmy razem 10.[/quote]Chciałabyś mieć rację, ale jej nie masz. Nie mierz wszystkich swoją miarą, ja jestem w szczęśliwym związku od ponad 7 lat, co nie znaczy, że chcę brać ślub. Ale dla kobiet, które w tym widzą cały sens swojego życia (żeby wyjść za mąż) i tak nic się nie przetłumaczy.[/quote]Tak rzeczywiście sensem mojego życia było wzięcie ślubu…jakby tak było to po roku bym wzięła a nie po 7 latach. Bzdury piszesz. I tak, mam rację.[/quote]Trzy lata…..To kropla. 10 lat – większa kropla. jeśli nie zmienisz zdania za 10 lat, odezwij się.[/quote]13 lat bycia razem, dwójką dzieci, ślub….I po miesiącu chciałam rozwodu. Ślub dla jednych nic nie zmienia, dla mojego męża wszystko! Dramat, lepiej bez ślubu.

[b]gość, 15-02-17, 14:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 14:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 10:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 09:32 napisał(a):[/b]Zgadzam się z nią w 100%, ujęła to doskonale. Małżeństwo zostało wymyślone, tak jak religia, po to by nieco ludzi upilnować. takie “ideologię” jak Twoja i “mądrości” Johanson również przez osoby, które są same i nie poznały swojej drugiej połówki. Ja mam męża 3 lata a ogólnie jesteśmy razem 10.[/quote]Chciałabyś mieć rację, ale jej nie masz. Nie mierz wszystkich swoją miarą, ja jestem w szczęśliwym związku od ponad 7 lat, co nie znaczy, że chcę brać ślub. Ale dla kobiet, które w tym widzą cały sens swojego życia (żeby wyjść za mąż) i tak nic się nie przetłumaczy.[/quote]Tak rzeczywiście sensem mojego życia było wzięcie ślubu…jakby tak było to po roku bym wzięła a nie po 7 latach. Bzdury piszesz. I tak, mam rację.[/quote]Trzy lata…..To kropla. 10 lat – większa kropla. jeśli nie zmienisz zdania za 10 lat, odezwij się.

[b]gość, 15-02-17, 10:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 09:32 napisał(a):[/b]Zgadzam się z nią w 100%, ujęła to doskonale. Małżeństwo zostało wymyślone, tak jak religia, po to by nieco ludzi upilnować. takie “ideologię” jak Twoja i “mądrości” Johanson również przez osoby, które są same i nie poznały swojej drugiej połówki. Ja mam męża 3 lata a ogólnie jesteśmy razem 10.[/quote]Chciałabyś mieć rację, ale jej nie masz. Nie mierz wszystkich swoją miarą, ja jestem w szczęśliwym związku od ponad 7 lat, co nie znaczy, że chcę brać ślub. Ale dla kobiet, które w tym widzą cały sens swojego życia (żeby wyjść za mąż) i tak nic się nie przetłumaczy.

[b]gość, 15-02-17, 14:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 10:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 09:32 napisał(a):[/b]Zgadzam się z nią w 100%, ujęła to doskonale. Małżeństwo zostało wymyślone, tak jak religia, po to by nieco ludzi upilnować. takie “ideologię” jak Twoja i “mądrości” Johanson również przez osoby, które są same i nie poznały swojej drugiej połówki. Ja mam męża 3 lata a ogólnie jesteśmy razem 10.[/quote]Chciałabyś mieć rację, ale jej nie masz. Nie mierz wszystkich swoją miarą, ja jestem w szczęśliwym związku od ponad 7 lat, co nie znaczy, że chcę brać ślub. Ale dla kobiet, które w tym widzą cały sens swojego życia (żeby wyjść za mąż) i tak nic się nie przetłumaczy.[/quote]Tak rzeczywiście sensem mojego życia było wzięcie ślubu…jakby tak było to po roku bym wzięła a nie po 7 latach. Bzdury piszesz. I tak, mam rację.

Co za hipokryzja… malzenstwo nie jest naturalne … słowa podwójnej mężatki hehe lol ja rozumiem ze każdy ma swoje przekonania, ale skoro tak uważa to po co robi coś przeciwko sobie, dzieckiem nie jest. Dlatego apeluje nie chcesz byś wierny 1 osobie to nie badz i nie zawracaj głowy …. takie proste a tyle zdrad oj sobie ludzie utrudniają zycie

[b]gość, 15-02-17, 12:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 11:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 11:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 11:06 napisał(a):[/b]powinna wprost powiedziec ze mowi o sobie i swoich nieudanych zwiazkach a nie sili sie na jakies polprawdy i uogolnienia. jestem 14 lat z mezem i nie mam ochoty na jak to ktos wyrazil”seks z ciasteczkiem”.Ale maz pewnie ma:*[/quote]Ha ha … dokładnie, māż już pwenie skorzystał 😆👍[/quote]Hahaha mąż pewnie ślini sie na młode atrakcyjne laski o ile juz czegoś nie skonsumował. Powodzenia lol[/quote]Nie kazdy facet ma libido jak pies. Plus kobiety czesciej zdradzaja, tylko lepiej sie z tym kryja.

[b]gość, 15-02-17, 12:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 10:09 napisał(a):[/b]To ze jej sie nie udalo to nie znaczy ze nie ma prawdziwej miłości bez zdrad. Tlumaczy nie udane malzenstwa[/Obudź sie naiwniaro! Facet zawsze skorzysta jak mu sie nadarzy okazja ! Nie kazdy szuka okazji, fakt. Ale jak sie trafi to żaden nie odmówiAle musicie byc nieszczesliwe. I zdradzane xdw w sumie takim glupim sukom sie nalezy

[b]gość, 15-02-17, 12:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 11:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 11:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 11:06 napisał(a):[/b]powinna wprost powiedziec ze mowi o sobie i swoich nieudanych zwiazkach a nie sili sie na jakies polprawdy i uogolnienia. jestem 14 lat z mezem i nie mam ochoty na jak to ktos wyrazil”seks z ciasteczkiem”.Ale maz pewnie ma:*[/quote]Ha ha … dokładnie, māż już pwenie skorzystał 😆👍[/quote]Hahaha mąż pewnie ślini sie na młode atrakcyjne laski o ile juz czegoś nie skonsumował. Powodzenia lol[/quote]Ha ha ha co za zazdrosne pustaki -.- Ja dla odmiany pogratuluje koleżance udanego związku 👍

[b]gość, 15-02-17, 10:09 napisał(a):[/b]To ze jej sie nie udalo to nie znaczy ze nie ma prawdziwej miłości bez zdrad. Tlumaczy nie udane malzenstwa[/Obudź sie naiwniaro! Facet zawsze skorzysta jak mu sie nadarzy okazja ! Nie kazdy szuka okazji, fakt. Ale jak sie trafi to żaden nie odmówi

[b]gość, 15-02-17, 11:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 11:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 11:06 napisał(a):[/b]powinna wprost powiedziec ze mowi o sobie i swoich nieudanych zwiazkach a nie sili sie na jakies polprawdy i uogolnienia. jestem 14 lat z mezem i nie mam ochoty na jak to ktos wyrazil”seks z ciasteczkiem”.Ale maz pewnie ma:*[/quote]Ha ha … dokładnie, māż już pwenie skorzystał 😆👍[/quote]Hahaha mąż pewnie ślini sie na młode atrakcyjne laski o ile juz czegoś nie skonsumował. Powodzenia lol

ja sie z tym nie zgodze.staly zwiazek jest lepszym rozwiazaniem niz sypianie z kim popadnie. lepiej miec przy sobie kogos komu mozna zaufac. nie zbudujemy niczego pieknego z czlowiekiem ktory spedzi z nami jedna noc a potem nara.wydaje mi sie ze takie osoby maja problemy psychiczne,sa niedojrzale a juz napewno sa samotne.

[b]gość, 15-02-17, 11:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-02-17, 11:06 napisał(a):[/b]powinna wprost powiedziec ze mowi o sobie i swoich nieudanych zwiazkach a nie sili sie na jakies polprawdy i uogolnienia. jestem 14 lat z mezem i nie mam ochoty na jak to ktos wyrazil”seks z ciasteczkiem”.Ale maz pewnie ma:*[/quote]Ha ha … dokładnie, māż już pwenie skorzystał 😆👍

Niewykluczone, że jest to niezgodne z naszymi pierwotnymi instynktami, ale sposób, w jaki ona to wyjaśnia, sprawia, że Scarlett wydaje się mega płytka. “Wszystko dlatego, że tak wielu ludzi musi nad tym pracować – to oznacza, że nie jest to naturalna rzecz.” – serio? A jej wszystko w życiu przychodzi bez najmniejszego wysiłku? Nie ma rzeczy wartościowych, na które nie trzeba było ciężko pracować. Między innymi tym różni się człowiek od zwierzęcia, że pracuje, by osiągnąć coś więcej niż zaspokajanie potrzeb najniższego rzędu…

[b]gość, 15-02-17, 11:06 napisał(a):[/b]powinna wprost powiedziec ze mowi o sobie i swoich nieudanych zwiazkach a nie sili sie na jakies polprawdy i uogolnienia. jestem 14 lat z mezem i nie mam ochoty na jak to ktos wyrazil”seks z ciasteczkiem”.Ale maz pewnie ma:*

w dzisiejszych czasach ludzie wszystko rozwalaja zyja chwila udawanym zyciem na fejsie.byleby niszczyc i tyle,a piekne jest to ze mozna razem cos ZBUDOWAC-cos pieknego.Przypominam ze oczywiscie kiedys tak bylo rzneli sie na potege,ale to bylo w czasach gdzie zyli w jaskiniach wiec ma to duzo wspolnego z inteligencja,nieprawdaz?Im madrzejszy czlowiek tym bardziej docenia i potrafi Zrozumiec na czym zycie polega.warto dbac zmieniac sie to jest praca zespolowa ja sie zmieniam i on tez.U mnie warto i zycze wam tego samego

powinna wprost powiedziec ze mowi o sobie i swoich nieudanych zwiazkach a nie sili sie na jakies polprawdy i uogolnienia. jestem 14 lat z mezem i nie mam ochoty na jak to ktos wyrazil”seks z ciasteczkiem”.

Jestem bardzo wierna monogamistka,ale trzeba przyznac,ze cos w tych slowach jest. Czy naprawde warto czasami az tak sie poswiecac,zmieniac swoj charakter,robic rzeczy,ktorych sie nie chce? A nawet czlowiek nie ma pewnosci czy druga osoba za jakis czas nas nie zostawi,zdradzi,oklamie itd. Jestem w osmioletnim zwiazku i naorawde duzo pracy kosztuje nas zgodne zycie i tu pasuja jej slowa,ze jesli cos kosztuje tak wiele pracy i wyrzeczen to czy jest to naturalne?Kocham mojego meza ponad wszystko,ale obydwoje mamy trudne charaktery i czasami jest naprawde ciezko.

W sumie prawda bo po długim związku każdy ma ochotę na seks z innym ciasteczkiem, które niekoniecznie nadaje się na męża ale do łóżka jak najbardziej. Więc jak się trafi przygodne bzykanko to trzeba korzystać póki się jest młodym.

[b]gość, 15-02-17, 10:03 napisał(a):[/b]Jestem bardzo wierna monogamistka,ale trzeba przyznac,ze cos w tych slowach jest. Czy naprawde warto czasami az tak sie poswiecac,zmieniac swoj charakter,robic rzeczy,ktorych sie nie chce? A nawet czlowiek nie ma pewnosci czy druga osoba za jakis czas nas nie zostawi,zdradzi,oklamie itd. Jestem w osmioletnim zwiazku i naorawde duzo pracy kosztuje nas zgodne zycie i tu pasuja jej slowa,ze jesli cos kosztuje tak wiele pracy i wyrzeczen to czy jest to naturalne?Kocham mojego meza ponad wszystko,ale obydwoje mamy trudne charaktery i czasami jest naprawde ciezko.10 lat w związku, robię rzeczy, których nie chcę np. chodzenie po górach nie mam się w kim zakochać a nie jest w sumie tak źle.

A ja jestem w udanym zwiazku ale i tak zgadzam sie ze Scarlett i uwazam, ze monogamia jest nienaturalna.

[b]gość, 15-02-17, 09:32 napisał(a):[/b]Zgadzam się z nią w 100%, ujęła to doskonale. Małżeństwo zostało wymyślone, tak jak religia, po to by nieco ludzi upilnować. takie “ideologię” jak Twoja i “mądrości” Johanson również przez osoby, które są same i nie poznały swojej drugiej połówki. Ja mam męża 3 lata a ogólnie jesteśmy razem 10.

Ma rację kobieta.

To ze jej sie nie udalo to nie znaczy ze nie ma prawdziwej miłości bez zdrad. Tlumaczy nie udane malzenstwa

Jej jest łatwo zmieniać facetów bo ma dużo pieniędzy i dobrze wygląda ale np. Demi Moor nikt już nie chce i ona by zapewne chciała, żeby ją ktoś kochał za jej wnętrze a nie wygląd. Lopez tak samo będzie sama na starość i jest tego świadoma. Każdy medal ma dwie strony. Statystyczna polska 30 jak ma faceta, który w miarę zarabia to go nie rzuci, żeby latać po klubach albo siłowniach i dawać się zaliczać facetom nie na jej poziomie. W Polsce mało jest fajnych facetów, przystojnych, wykształconych, szanujących kobiety, nieskąpych, wysportowanych, wiernych, miłych.

Zgadzam się z nią w 100%, ujęła to doskonale. Małżeństwo zostało wymyślone, tak jak religia, po to by nieco ludzi upilnować.

czyli po dwoch nieudanych malzenstwach, nie chce sie starac dla kogos, tylko biec za kolejna fascynacja, ktora zawasze doprowadzi cie d osciany…ktora jestes ty… malzenstwo to praca. praca nad soba.

Małżeństwo to ustępstwa i ciągłe kompromisy, lepsze sytuacja finansowa, i dużo tolerancji i cierpliwości, nie każdy to potrafi. Z tych osób, które znam to zawsze jest jakaś rysa na szkle w związku nie ma ideałów. Ludzie są w związkach ze strachu, ze nie znajdą kogoś odpowiedniego a skoro ich partner nie jest taki zły a inny może być gorszy to trwają w takim wygodnym, bezpiecznym układzie.

To prawda

Bo ona to lesba

Srata tata! Pusta lalunia!

Zgadzam sie z nia. Trzeba zmienuqc sobie faceta co jakis czas bo to sie nudzi.

Silikony też nie są naturalne, a je miała. Przestanie myśleć tylko o sobie, to może ktoś z nią wytrzyma dłużej.

W ten sposób próbuje wytłumaczyć swoje kolejne nieudane już małżeństwo?

Zgadzamy. To nie bułka z masłem.

co za bełkot rozkapryszonej i zapatrzonej w siebie laleczki. malzenstwo to praca obojga osob a nie tylko jednej ! nie da się starać za dwoje a jej widać, ze na trwałym zwiazku nie zalezy …