Sebastian Karpiel Bułecka: Na depresję wódka z kolegami

sebastian-karpiel-bulecka-R1 sebastian-karpiel-bulecka-R1

Każdego dopada chandra, nawet gwiazdy mają lepsze i gorsze dni. Sebastian Karpiel-Bułecka przyznaje w Super Expressie, że kilka razy ocierał się o depresję.

Było kilka sytuacji, w których dopadał mnie przytłaczający smutek. Budziłem się rano, za oknem słońce, a ja widziałem ciemność. Robię się wtedy milczący, siedzę sam w domu. Na pewno otarłem się o depresję. Nie brałem antydepresantów, ale doraźnie jakąś tabletkę uspokajającą wewnętrzny dygot – wyznał Karpiel-Bułecka.

Jak sobie radził ze smutkiem? Jak prawdziwy góral.

Wiem, że nie wolno się użalać nad sobą. Zbieram się. Ok, jest mi smutno, więc idę z kolegami na wódkę – powiedział muzyk.

To chyba nie jest najlepsza metoda walki z depresją. Co o tym sądzicie?

&nbsp
Sebastian Karpiel Bułecka: Na depresję wódka z kolegami
 
14 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Seba to pijus pospolity

Chętnie go z tej depresji wyleczę. A ta łysinka którą tak ukryć się stara jest bardzo sexy

gość, 13-03-13, 19:07 napisał(a):Po pierwsze, to słowa te wypowiedział w wywiadzie dla Twojego Stylu, a po drugie, zastanówicie się co za głopty piszecie. Trzeba zrozumieć sens wywiadu, żeby pisać takie zdania jak WY!W końcu ktoś inteligentny się wypowiedział

zapijanie depresji to najgorszy z możliwych wyborów

ja tam bym zjadła ta bułecke hej! 😉

Wodka jest depresantem …im wiecej pijesz tym bardziej jestes przygnebiony …

Oj nie jest… jeżeli wódka to lekarstwo na smutek ludzie z depresją musieliby chlać cały czas, zresztą niejeden alkoholik już tak zaczynał. Raz na jakiś czas można, ale nie radziłabym traktować wódki jako lekarstwa na każdy spadek nastroju

Po pierwsze, to słowa te wypowiedział w wywiadzie dla Twojego Stylu, a po drugie, zastanówicie się co za głopty piszecie. Trzeba zrozumieć sens wywiadu, żeby pisać takie zdania jak WY!

bulecka co ty wygadujesz ?nie mow o depresji,,,,,,,,! zapomnij ta czerownic !!

To jest zwykly AA

Świetny facet

lubię Jego i Jego muzykę, artysta też człowiek a w Polsce łatwo sie podłamać, dzięki Sruskowi

pocieszałabym 🙂 a tak na serio to każdy tak czasem ma, a tym ardziej wrażliwy muzyk-artysta, a tym bardziej góral, kiedy powieje halny

jesteś taki super, normalny i całuśny…..