Sharon Stone ujawnia szokujące fakty ze swojego dzieciństwa
Sharon Stone (63 l.) w swojej autobiograficznej książce “The Beauty Of Living Twice” mówiła o swoim trudnym dzieciństwie w małej miejscowości w Pensylwanii, dorastaniu i karierze w Hollywood. Teraz aktorka udzieliła wywoadu dla magazynu Rake, gdzie ujawnia więcej szczegółów.
21 letni syn Sharon Stone – tak teraz wygląda!
Sharon Stone opowiedziała o swoim dzieciństwie
Sharon Stone wyznała, że była bita paskiem przez swojego ojca i napastowana seksualnie przez dziadka. Aktorka powiedziała również, że kazano jej być grzeczną i usłużną. Przypomina sobie, że już wtedy czuła, że to nie jest zdrowe czy do końca normalne.
Oczekiwano, że będę idealna, taka, która nie narzeka, ta, która robi wszystko dokładnie tak jak jej kazano i ta, która zrobi to bez żadnego ale. Oczekiwano, że będę zawsze zależna od jakiegoś mężczyzny – powiedziała w rozmowie z Rake Magazine.
Wszystkie te testy IQ i wszystko, co zrobiłam, doprowadziło [mojego ojca] do przekonania, że powinnnam być inżynierem architektury. Dla niego zrobienie czegoś, co opierało się na tym, jak wyglądam lub jak się prezentuję, było po prostu przerażające – zauważyła.
W swojej książce zauważyła, że jej ojciec był załamany, kiedy zdecydowała się zostać modelką, a następnie aktorką, mimo że zarabiała znacznie więcej pieniędzy, niż kiedykolwiek mogli jej rodzice.
Sharon Stone romansuje z 25-letnim raperem
Dziś 63-latka nie zwalnia tempa i wciąż występuję w filmach i serialach. Angażuje się w akcje charytatywne, a do tego wygląda i czuje się doskonale. Gratulujemy zacięcia i siły ducha!




a ja nie lubię swojego życia… jestem nieudacznikiem… dorastałam w bardzo patologicznej i złej rodzinie, zmagam się z problemami natury psychicznej, DDA, borderlaine, dwubiegunówka. Zawsze byłam sama, nikt mi w życiu nie pomagał, nie było osoby która by mi pomogła mną pokierować tak żebym robiła w życiu to co lubię, skończyłam studia, i okazało się że pracuję w marnej korporacji za grosze, zdrowie mi doskwiera, nie mam znajomych, z rodziną słaby kontakt, w pracy szef tyran. Ktoś mi powie to weź coś zrób…. Łatwo się doradza patrząc z boku, komentuje, pie#rzy głupoty… Są fundacje, telefony zaufania itd, tylko po to żeby obłowić się kasą, znieczulica społeczna jest ogromna, ciężko w to uwierzyć. Mam spaprane życie i tak tylko z dnia na dzień z garścią tabsów
Purytańska Ameryka…. Zresztą jak można się domyślić – kobiety wszędzie były traktowane tak samo. Czyli – cnoty niewieście. Mnie zawsze dziwiło to jak mężczyźni się puszą i “objaśniają” świat innym. Na siłę. Tylko problem w tym że do dzisiaj nie zrozumieli że to jest ich bańka mydlana i ich iluzja. Dobrze że w końcu się o tym otwarcie mówi.