Skradziono listy Cheryl Cole do byłego męża

733 733

Po licznych zdradach zafundowanych przez ex-męża, Cheryl Cole najchętniej wymazałaby z pamięci wszystko co z nim związane. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że korespondencja, jaką piosenkarka wymieniała z Ashley Colem została skradziona. Teraz gwiazda obawia się, że wszystkie jej sekrety ujrzą światło dzienne, a ona nie ma na to żadnego wpływu.

Listy pochodzą z okresu kiedy Cheryl występowała z zespołem Girls Aloud i z ówczesnym ukochanym nie mogli spotykać się zbyt regularnie. W tamtym czasie dużą rolę w ich codziennej komunikacji odgrywały pisane odręcznie wiadomości, krótkie notatki a nawet wiersze.

Czy rzeczywiście wkrótce wypłyną na powierzchnię?

 
7 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

a kto teraz listy pisze?

Te listy tak “skradziono” tak jak kradnie się te wszystkie seks-taśmy. I nie róbcie z niej takiej świętoszki, bo on też ma swoje do zapomnienia.

romantycznie

romantycznie;* ale jak to wypłynie to już tak romantycznie raczej nie będzie współczuje;//

on jest taki oblesny ze szok

gość, 13-09-10, 06:44 napisał(a):podłosć ludzka nie zna granic, t ich intymne sprawy! swoja droga jakie to ładne i romantyczne w dzisiejszych czasach takie pisanie listów, ale jak się okazuje na ich przykladzie o niczym to nie musi świadczyć :(True. Inna kwestia że większość ludzi nie posiada za grosz szacunku – czy to do własnego związku czy cudzego. Wszystko na sprzedaż ;/

podłosć ludzka nie zna granic, t ich intymne sprawy! swoja droga jakie to ładne i romantyczne w dzisiejszych czasach takie pisanie listów, ale jak się okazuje na ich przykladzie o niczym to nie musi świadczyć 🙁