Śledztwo w sprawie śmierci Macieja Mindaka niespodziewanie zawieszone. Ujawniono wyniki badań
Sprawa śmierci Macieja Mindaka, 38-letniego agenta nieruchomości znanego z programów „House Hunters” i „Mieszkanie na miarę”, wciąż budzi emocje. Choć od tragicznego wypadku minęły już miesiące, śledczy wciąż czekają na kluczowe opinie biegłych. Teraz prokuratura ujawnia, że śledztwo zostało zawieszone i wyjaśnia dlaczego.
Śmierć Macieja Mindaka w Wołominie. Mieszkańcy mówią wprost: „To miejsce woła o tragedię”
Co dalej ze sprawą Macieja Mindaka? Śledczy ujawniają pierwsze wyniki
Prokuratura Rejonowa w Wołominie podjęła decyzję o zawieszeniu śledztwa dotyczącego tragicznej śmierci Macieja Mindaka. Znany agent nieruchomości, którego widzowie kojarzyli z popularnych programów telewizyjnych, zginął w lipcu w dramatycznym wypadku motocyklowym.
Prokuratura potwierdza przyczynę śmierci Macieja Mindaka. To właśnie tak doszło do wypadku
Jak przekazano, decyzja o wstrzymaniu postępowania zapadła po otrzymaniu kompleksowej opinii z Zakładu Medycyny Sądowej. Dokument trafił do akt sprawy pod koniec października. Z ustaleń biegłych wynika, że bezpośrednią przyczyną śmierci były rozległe obrażenia klatki piersiowej. Badania krwi wykazały, że Maciej Mindak nie był pod wpływem alkoholu.
Prokuratura poinformowała również, że w śledztwie powołano dodatkowych biegłych z zakresu toksykologii i rekonstrukcji wypadków drogowych. Czas oczekiwania na ich opinie może potrwać nawet osiem miesięcy. Do tego czasu postępowanie zostaje zawieszone.
Śledczy zapewniają, że wykonali już większość niezbędnych czynności – przesłuchano świadków, zabezpieczono nagrania z monitoringu oraz zlecono analizę techniczną motocykla. Dopiero po uzyskaniu pełnych opinii eksperckich możliwe będzie wznowienie sprawy i wydanie ostatecznych decyzji.
Maciej Mindak zmarł. Ujawniono nieoficjalną przyczynę śmierci 38-latka!
Tragiczna śmierć Macieja Mindaka wstrząsnęła branżą nieruchomości i środowiskiem telewizyjnym. 38-latek zginął w nocy z 22 na 23 lipca 2025 roku w Wołominie.



I bardzo dobrze.