Ślub Miley Cyrus i Liama Hemswortha wstrzymany?

4-R1 4-R1

Pieniądze potrafią namieszać w życiu i w miłości. Wiele par nauczonych na błędach znajomych z branży, podpisuje intercyzę na wypadek rozwodu.

Rupert Murdoch, medialny monarcha i miliarder, musiał wypłacić swojej byłej żonie 1,7 miliarda dolarów przy okazji rozwodu, od tego momentu wie, że miłość musi ustąpić miejsca intercyzie.

Swoją drugą miłość i drugie zaręczyny przeżywają właśnie Miley Cyurs (23 l.) i Liam Hemsworth (26 l.). Młodszy brat Chrisa Hemswortha i piosenkarka nie tylko wrócili do siebie, ale wznowili także przerwane trzy lata temu zaręczyny. Teraz Miley kupiła posiadłość niedaleko Liama i zakochani zostali sąsiadami.

Zobacz: Teraz Miley Cyrus będzie jeszcze bliżej narzeczonego

Najnowsze doniesienia z życia zakochanych ptaszyn głoszą, że przeżywają oni pierwszy kryzys. Kryzys o podłożu finansowym. Liam wierzy, że intercyza może zniszczyć miłość i uważa, że nie muszą podpisywać dokumentu. Zapewnił ukochaną, że nie liczy się dla niego jej stan konta, bo na swoim ma wystarczająco dużo gotówki. Cyrus natomiast wolałaby mieć na piśmie zapewnienie o tym, że po kolejnym roztaniu, nadal będzie zamożną istotką.

Ślub Miley Cyrus i Liama Hemswortha wstrzymany?

Ślub Miley Cyrus i Liama Hemswortha wstrzymany?

Ślub Miley Cyrus i Liama Hemswortha wstrzymany?

Ślub Miley Cyrus i Liama Hemswortha wstrzymany?

Ślub Miley Cyrus i Liama Hemswortha wstrzymany?

   
38 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

prawda jest taka ze jej akcje lecą na łeb , na szyjei wymysla rózne sensacje zeby tylko byc w centrum uwagiA wiec był juz Wielki Powrót, potem ciaza, slub a teraz trudnosci z intercyząCiekawe kiedy skoncza sie jejj pomysły?chociaz trafniej by było zapytac – kiedy zaczna sie robić coraz bardziej nienormalne?przeciez choruje na chorobę afektywną dwubiegunową wywołaną przez prace u Disneya – sama o tym wspominała

Też mam intercyze, i jestem dużo bogatszą od męża. Wymusilam na nim dokument. Nie zaluje

[b]gość, 15-02-16, 00:28 napisał(a):[/b]Ja mam intercyzę i nie widze problemu . To co przed ślubem jest Twoje nie bedzie po rozwodzę męża albo zony tyle w temacie . Wspólny majątek bedzie dzielony jeśli kupujecie cos wspólnie . Bezsensowny komentarz niżejTo, co przed ślubem i tak jest i będzie twoje i nie podlega dzieleniu.

[b]gość, 13-02-16, 20:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-02-16, 15:43 napisał(a):[/b]Mimo ze on ma kasę stan ich kont jest diametralnie rożny… On moze ma 10mln a ona 300mln. CwanyOn ma 16mln ona 165mln. Ale całe to sąsiedztwo to ściema kozaka, wiec intercyza to tez pewnie kłamstwo.[/quote]Akurat kupiła dom obok niego.

Ja mam intercyzę i nie widze problemu . To co przed ślubem jest Twoje nie bedzie po rozwodzę męża albo zony tyle w temacie . Wspólny majątek bedzie dzielony jeśli kupujecie cos wspólnie . Bezsensowny komentarz niżej

taka intercyza to z jednej strony fajna sprawa, ale z drugiej wiele komplikuje bo zaczyna sie dzielenie to sa moje pieniadze, a to twoje i potem sie mozna rozliczac ze ja zaplacilam za to i za to, teraz twoja kolej

[b]gość, 13-02-16, 20:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-02-16, 15:43 napisał(a):[/b]Mimo ze on ma kasę stan ich kont jest diametralnie rożny… On moze ma 10mln a ona 300mln. CwanyOn ma 16mln ona 165mln. Ale całe to sąsiedztwo to ściema kozaka, wiec intercyza to tez pewnie kłamstwo.[/quote]

[b]gość, 14-02-16, 10:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-02-16, 07:47 napisał(a):[/b]Dobrze widziec zdjecia, na ktorych ona wyglada jak majli a nie jak bezdomna cpunka. Ale skoro jwdt tyle plotek o tym ze do siebie wrocili,.to gdzie sa aktualne zdjecia? Nie wierze,ze papsy przez tyle czasu jeszcze ich nie zlapaliTeż tak myślę. Coś nie wierzę że są razem.[/quote]Bo nigdzie nie wychodzą razem

Dobrze widziec zdjecia, na ktorych ona wyglada jak majli a nie jak bezdomna cpunka. Ale skoro jwdt tyle plotek o tym ze do siebie wrocili,.to gdzie sa aktualne zdjecia? Nie wierze,ze papsy przez tyle czasu jeszcze ich nie zlapali

a moze jakies aktualne zdjecie razem?? To sa stare zdjecia, okaze sie pewnie ze wcae razem nie sa.

[b]gość, 14-02-16, 07:47 napisał(a):[/b]Dobrze widziec zdjecia, na ktorych ona wyglada jak majli a nie jak bezdomna cpunka. Ale skoro jwdt tyle plotek o tym ze do siebie wrocili,.to gdzie sa aktualne zdjecia? Nie wierze,ze papsy przez tyle czasu jeszcze ich nie zlapaliTeż tak myślę. Coś nie wierzę że są razem.

Moim zdaniem oni nie powinni być razem PS mało kogo obchodzi tu jak dzielicie się pieniędzmi w związkach, więc nie rozumiem tej dyskusji

Intercyza jest dobra dla małżeństw gdy np. jeden z partnerów prowadzi działalność, która wiąże się z podejmowaniem ryzyka finansowego. Wprowadza się wtedy oddzielność majątkową by wszelkie straty pokrywane były z funduszu jednego małżonka, odpowiedzialnego za to, a nie całej rodziny. W ich przypadku ma to sens. Operują dużymi pieniędzmi, na pewno podejmują też duże inwestycje itp. Na intercyzę nie powinno się patrzeć przez pryzmat “dowodu miłości” bo to bzdura.

Moze i taka intercyza jest dobra, niewiem..W moim domu wszystkie pieniadze sa wspolne. Tworzymy rodzine mamy dzieci i pomimo ze mamy dwa konta to srodki na nich i tak ida na domowy budzet. To czy placimy z jednej karty czy z drugiej nie robi roznicy. Wieksze wydatki uzgadniamy (zazwyczaj jest to cos do domu). Nie kontrolujemy siebie na co wydalismy bo tez nie trwonimy pieniedzy na byle co. Mamy tyle ze akurat nam starcza a dochody na konto podobne.

[b]gość, 13-02-16, 21:42 napisał(a):[/b]Moze i taka intercyza jest dobra, niewiem..W moim domu wszystkie pieniadze sa wspolne. Tworzymy rodzine mamy dzieci i pomimo ze mamy dwa konta to srodki na nich i tak ida na domowy budzet. To czy placimy z jednej karty czy z drugiej nie robi roznicy. Wieksze wydatki uzgadniamy (zazwyczaj jest to cos do domu). Nie kontrolujemy siebie na co wydalismy bo tez nie trwonimy pieniedzy na byle co. Mamy tyle ze akurat nam starcza a dochody na konto podobne.No i? Kogo to obchodzi, jak jest dobrze? Intercyza jest ważna, jak robi sie zle, a jedna ze stron zarabia 10 razy wiecej, niż druga.

[b]gość, 13-02-16, 14:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-02-16, 13:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-02-16, 09:57 napisał(a):[/b]My też mamy osobne konta, jak coś kupujemy większego do domu to płacimy po połowie, a w codziennym życiu to raz on za coś płaci raz ja. Wydaje mi się okropna sytuacja jakby on mi wypominał, że wydałam za dużo na buty czy nowa kieckę.Jak trafisz na buraka to i tak będzie Ci wypominać nawet jakbyście mieli oddzielne konta (pamiętam mój pierwszy związek gdy facet miał pretensje bo kupiłam cienie do powiek na studniówkę). Natomiast facet z klasą tylko Ci powie jak pięknie wyglądasz w nowej sukience ;)[/quote]Nie wiem jakim prawem twoj byly sie w wieku nastoletnim wtracal w twoje pieniadze… Na wakacje odkladaliscie? Ja tez pamietam jak moj ex chcial chodzic do kuna ale ja musialam stawiac bo on niby oszczedzal anigdy nie mial pieniedzy. Kiedys przyszlam do niego do akademika a tam nutella, orzechy, czipsy i masa piwa podczas gdy ja jadlam chleb z serkiem kanapkowym aby oszczedzac. I tez mu to wypomnialam. Takze dopytuje o twojego bylego bo skoro wypomnial to pewnie byl powod jesli wspolnie planowaliscie jakis wydatek. Inaczej nie ma to sensu.[/quote]Do kina* 🙂

[b]gość, 13-02-16, 14:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-02-16, 13:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-02-16, 09:57 napisał(a):[/b]My też mamy osobne konta, jak coś kupujemy większego do domu to płacimy po połowie, a w codziennym życiu to raz on za coś płaci raz ja. Wydaje mi się okropna sytuacja jakby on mi wypominał, że wydałam za dużo na buty czy nowa kieckę.Jak trafisz na buraka to i tak będzie Ci wypominać nawet jakbyście mieli oddzielne konta (pamiętam mój pierwszy związek gdy facet miał pretensje bo kupiłam cienie do powiek na studniówkę). Natomiast facet z klasą tylko Ci powie jak pięknie wyglądasz w nowej sukience ;)[/quote]Nie wiem jakim prawem twoj byly sie w wieku nastoletnim wtracal w twoje pieniadze… Na wakacje odkladaliscie? Ja tez pamietam jak moj ex chcial chodzic do kuna ale ja musialam stawiac bo on niby oszczedzal anigdy nie mial pieniedzy. Kiedys przyszlam do niego do akademika a tam nutella, orzechy, czipsy i masa piwa podczas gdy ja jadlam chleb z serkiem kanapkowym aby oszczedzac. I tez mu to wypomnialam. Takze dopytuje o twojego bylego bo skoro wypomnial to pewnie byl powod jesli wspolnie planowaliscie jakis wydatek. Inaczej nie ma to sensu.[/quote]Nie, nie odkładaliśmy na nic. Zresztą z jakiegoś powodu jest już byłym 😉

[b]gość, 13-02-16, 15:43 napisał(a):[/b]Mimo ze on ma kasę stan ich kont jest diametralnie rożny… On moze ma 10mln a ona 300mln. CwanyOn ma 16mln ona 165mln. Ale całe to sąsiedztwo to ściema kozaka, wiec intercyza to tez pewnie kłamstwo.

[b]gość, 13-02-16, 16:22 napisał(a):[/b]Na moje oko gościu wrócił do nie po kasę .Lol ? Ona wypuściła ostatni album za free do sieci, tymczasem on po 4 częściach igrzysk ++ ma majatek szacowany na 16mln $. Mniej, niż ona, ale bez przesady… No i dopiero teraz on ma szanse na prawdziwie kasowe role.

[b]gość, 13-02-16, 14:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-02-16, 14:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-02-16, 13:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-02-16, 09:57 napisał(a):[/b]My też mamy osobne konta, jak coś kupujemy większego do domu to płacimy po połowie, a w codziennym życiu to raz on za coś płaci raz ja. Wydaje mi się okropna sytuacja jakby on mi wypominał, że wydałam za dużo na buty czy nowa kieckę.Jak trafisz na buraka to i tak będzie Ci wypominać nawet jakbyście mieli oddzielne konta (pamiętam mój pierwszy związek gdy facet miał pretensje bo kupiłam cienie do powiek na studniówkę). Natomiast facet z klasą tylko Ci powie jak pięknie wyglądasz w nowej sukience ;)[/quote]Nie wiem jakim prawem twoj byly sie w wieku nastoletnim wtracal w twoje pieniadze… Na wakacje odkladaliscie? Ja tez pamietam jak moj ex chcial chodzic do kuna ale ja musialam stawiac bo on niby oszczedzal anigdy nie mial pieniedzy. Kiedys przyszlam do niego do akademika a tam nutella, orzechy, czipsy i masa piwa podczas gdy ja jadlam chleb z serkiem kanapkowym aby oszczedzac. I tez mu to wypomnialam. Takze dopytuje o twojego bylego bo skoro wypomnial to pewnie byl powod jesli wspolnie planowaliscie jakis wydatek. Inaczej nie ma to sensu.[/quote]Do kina* :)[/quote]ja i mój facet dużo pracujemy, mieszkamy razem, odkładamy na ślub. mamy jedno (moje) konto i on daje mi wypłatę, biorąc kasę jak potrzebuje. nigdy nie zabroniłam mu wydawać na coś pieniędzy, ale pyta mnie, czy nas na coś stać. ja natomiast lubię ciuchy i kosmetyki, choć staram się kupować okazyjnie. choćbyśmy nie mieli dużo pieniędzy, to jeśli o czyms marzę i np. jest na promocji, namawia mnie, żebym sobie kupiła “bo zasługuję”. grunt to się dopasować i dogadywać. no i być w porządku wobec siebie.

Mimo ze on ma kasę stan ich kont jest diametralnie rożny… On moze ma 10mln a ona 300mln. Cwany

Na moje oko gościu wrócił do nie po kasę .

Artykul tak napisany, jakby to ona chciala mu zabrac majatek. Wiem, ze kozak jej nie lubi, ale bez przesady.

[b]gość, 13-02-16, 13:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-02-16, 09:57 napisał(a):[/b]My też mamy osobne konta, jak coś kupujemy większego do domu to płacimy po połowie, a w codziennym życiu to raz on za coś płaci raz ja. Wydaje mi się okropna sytuacja jakby on mi wypominał, że wydałam za dużo na buty czy nowa kieckę.Jak trafisz na buraka to i tak będzie Ci wypominać nawet jakbyście mieli oddzielne konta (pamiętam mój pierwszy związek gdy facet miał pretensje bo kupiłam cienie do powiek na studniówkę). Natomiast facet z klasą tylko Ci powie jak pięknie wyglądasz w nowej sukience ;)[/quote]Nie wiem jakim prawem twoj byly sie w wieku nastoletnim wtracal w twoje pieniadze… Na wakacje odkladaliscie? Ja tez pamietam jak moj ex chcial chodzic do kuna ale ja musialam stawiac bo on niby oszczedzal anigdy nie mial pieniedzy. Kiedys przyszlam do niego do akademika a tam nutella, orzechy, czipsy i masa piwa podczas gdy ja jadlam chleb z serkiem kanapkowym aby oszczedzac. I tez mu to wypomnialam. Takze dopytuje o twojego bylego bo skoro wypomnial to pewnie byl powod jesli wspolnie planowaliscie jakis wydatek. Inaczej nie ma to sensu.

Nie wierzę w ogóle, że oni do siebie wrócili. Są chociaż jakieś nowe, aktualne zdjęcia?? Wrócili i jeszcze od razu zaręczyny…taaaa 😉

… zamożna istotkaHelp

[b]gość, 13-02-16, 12:17 napisał(a):[/b]Nie wierzę w ogóle, że oni do siebie wrócili. Są chociaż jakieś nowe, aktualne zdjęcia?? Wrócili i jeszcze od razu zaręczyny…taaaa ;)Na pewno spędza czas w jego domu. Była z nim u rodziny w Australii. I nosi pierścionek.

szukampozytywow.blog.pl

[b]gość, 13-02-16, 09:57 napisał(a):[/b]My też mamy osobne konta, jak coś kupujemy większego do domu to płacimy po połowie, a w codziennym życiu to raz on za coś płaci raz ja. Wydaje mi się okropna sytuacja jakby on mi wypominał, że wydałam za dużo na buty czy nowa kieckę.Jak trafisz na buraka to i tak będzie Ci wypominać nawet jakbyście mieli oddzielne konta (pamiętam mój pierwszy związek gdy facet miał pretensje bo kupiłam cienie do powiek na studniówkę). Natomiast facet z klasą tylko Ci powie jak pięknie wyglądasz w nowej sukience 😉

Tak i zadzwonili z tym do kozaka.

[b]gość, 13-02-16, 09:57 napisał(a):[/b]My też mamy osobne konta, jak coś kupujemy większego do domu to płacimy po połowie, a w codziennym życiu to raz on za coś płaci raz ja. Wydaje mi się okropna sytuacja jakby on mi wypominał, że wydałam za dużo na buty czy nowa kieckę.Takie podejscie maja tylko kobiety, ktore same cos sensownego zarabiaja. Jak maz ma 10.000 a zonka najnizsza to juz taka chetna do podzialow by nie byla i wtedy sa teksty jak to pieknie wszystko miec wspolne 🙂 ja uwielbiam zyc RAZEM, dzielic sie itd. Ale moje pieniadze sa moje i nie chcialabym aby mi cos finansowo narzucano. Moj chlopak ostatnio kupil sobie zegarek za 2000 zl a ja lubie oszczedzac. Nie bylabym zadowolona gdyby pieniadze byly wspolne, bo wtedy w razie czegokolwiek trzeba by bylo siegac po moje oszczednosci bo on sporo na siebie wydaje. Nie wyobrazam sobie takiej sytuacji, kiedy on sie obkupuje bo go stac, ja oszczedzam, ale moje oszczednosci mialyby byc traktowane jako wspolne. Bo jakby nie patrzec to jego zegarek wspolny nie jest, tylko jest jego 🙂 Jakby finanse mialy byc wspolne to nie wiem, chcialabym wprowadzic zasady czyli jakas czesc sie oszczedza, a inna czesc sie wydaje na pol. Ale znajac zycie i tak bym oszczedzala bo nie lubie miec w domu graciarni a swoja droga poza ciuchami to nie mam juz nawet czego kupowac. Pomijam fakt ze i tak sprawiedliwosci w malzenstwach nie ma (zawsze kobieta jezdzi mniejszym i gorszym autem itp.)

Sama bym chetnie podpisala intercyze jakbym byla milionerka. W tej chwili nawet nie chce brac slubu aby nie miec wspolnej kasy. Moj facet na zakupach wydaje 4 razy wiecej kasy niz ja, wywala tony jedzenia, zel pod prysznic starcza mu na 4 dni. Mnie zycie studenckie nauczylo szacunku do kasy, planowanoa wydatkow i organizacji wiec jak patrze jak on nie szanuje pieniedzy to mnie krew zalewa. Ja lubie odkladac i miec sporo oszczednosci (zawsze sie na cos przydadza np na nieruchomosc kiedys czy inny samochod). Jak zylismy “na pol” to mnie krew zalewala kiedy musialam placic za jego pierdoly. Teraz kazdy placi za siebie i jest super 🙂

Intercyza rzecz święta. I tylko pozer będzie gadać , że miłość zniszczy, bo skoro oboje są zamozni to co za różnica. Dobrze dziewczyna myśli jeśli to prawda.

My też mamy osobne konta, jak coś kupujemy większego do domu to płacimy po połowie, a w codziennym życiu to raz on za coś płaci raz ja. Wydaje mi się okropna sytuacja jakby on mi wypominał, że wydałam za dużo na buty czy nowa kieckę.

rupert murdoch wlasnie zareczyl sie z jerry hall nie planuje intercyzy wiec chyba to raczej slaby przyklad. btw kozaczku polecam Wam nieco sie pospieszyc, macie straszne opoznienie wzgledem amerykanskich mediow nawet do kilku dni, polecam zapoznawanie sie z amerykanskimi portalami plotkarsjkimi jesli potrzebujecie inspiracji, pozdro

przystojniak z niego

Jak taki facet moze sie zadawac z taka wywloka ?

kochajmy się jak bracia a liczmy jak żydzi!!! mówi stare przysłowie pszczół. ja swojej byłej żonie zostawiłem dom i firmę , następnej nie zamierzam zostawiać nic , życie jest za krótkie żeby się dorabiać po raz trzeci.