Słynna uczestniczka “Kuchennych rewolucji” została zatrzymana
Kilka lat temu jedną z bohaterek “Kuchennych rewolucji” była pani Justyna z katowickiej restauracji Le Papillon Noir. Natomiast obecnie lokal już nie istnieje.
Magda Gessler nie dotarła na ramówkę TVN i zniknęła. Okazało się, że trafiła do szpitala!
Uczestniczka “Kuchennych rewolucji” groziła nożem
Odcinek z panią Justyną był jednym z najbardziej kontrowersyjnych. Zanim Magda Gessler dotarła na miejsce, restauracja świeciła pustkami, chociaż znajdowała się w centrum miasta. W lokalu można było zamówić dania francuskie między innymi żabie udka czy duszone ślimaki.
Dziś gruchnęła informacja, że pani Justyna w ubiegły piątek została zatrzymana. Jej 44-letni partner zadzwonił na policję w Jaworznie po tym, jak zaatakowała go nożem:
Mężczyzna powiedział policji, że jego partnerka jest agresywna i zaatakowała go nożem. Na miejscu okazało się, że 42-letnia kobieta jest pod wpływem alkoholu i bardzo się awanturowała. Znieważyła policjantów, a jednego z nich uderzyła w twarz — mówi sierż. sztab. Justyna Wiszowaty, rzeczniki policji w Jaworznie.
Nie żyje uczestniczka „Kuchennych rewolucji”! Znamy ją z czołówki programu
Jak informuje “Fakt”, uczestniczka “Kuchennych rewolucji” miała 2 promile alkoholu we krwi. Po tym, jak została zatrzymana, nadal zachowywała się agresywnie i podobno załatwiła się na siedzeniu w radiowozie.
Mogę tylko powiedzieć, że doszło do nieobyczajnego wybryku tej kobiety” – ucina rzeczniczka policji w Jaworznie.
Ostatecznie 44-letni mężczyzna nie zdecydował się złożyć zawiadomienia o ugodzeniu nożem przez Justynę W.: “Mężczyzna nie był zainteresowany, byśmy prowadzili takie postępowanie” — podała Justyna Wiszowaty.
Magda Gessler u Gonciarza zdradza SEKRETY „Kuchennych Rewolucji”!
Przypominamy, że słynna uczestniczka była wrogo nastawiona do Magdy Gessler i ostatecznie wyprosiła restauratorkę z lokalu. Z ust pani Justyny leciało wiele przekleństw:
Ja to zrobiłam tylko po to, żeby mieć reklamę. To jest mega promocja za darmo praktycznie. Zaraz nie wytrzymam i jej przypie****, przysięgam! Ona sobie zrobiła moim kosztem takie show, że ja nie wytrzymam – mówiła wówczas Justyna W.



