Spowiedź Tomasza Lisa
W najnowszej Vivie Tomasz Lis udziela wyczekiwanego przez wielu wywiadu.
Mówi o bzdurach na swój temat, o związkach, miłości, dzieciach i jedzeniu. Jest co czytać. Dla niecierpliwych mamy najciekawsze cytaty:
O tym, co czyta na swój temat:
Gdy ktoś krytykuje moją pracę, odsądza mnie od czci i wiary, niespecjalnie mnie to bierze. Mam grubą skórę. Ale nie pamiętam, żebym kiedykolwiek usłyszał o sobie słowa bardziej nieprawdziwe [niż określenie “niedzielny ojciec\”.]
O początkach bycia ojcem:
Kiedy mama Poli [córki] miała coś do zrobienia w Los Angeles, zostawałem na tydzień z pięciomiesięczną Polą sam i nie miałem z tym najmniejszego problemu. Kiedy chciała postudiować, przez kilkanaście miesięcy byłem z nią sam w każdy weekend od rana do wieczora. (…) To było naturalne.
– Kiedy to wszystko przestało być naturalne – pyta dziennikarka.
– (długie milczenie) Dwa lata temu.
O przyczynach rozstania:
Dom, w którym jest obcość i milczenie, i w którym dokładnie taki wzorzec stosunków między mężczyzną a kobietą przenika przez dni, tygodnie, miesiące i lata, może być o wiele, wiele gorszy niż rozwód.
Mieliśmy całkiem sporo czasu, żeby sobie odpowiedzieć na pytanie, czy coś można reanimować. Aż oboje uznaliśmy, że nie można.
O tym, co mu jest do życia potrzebne:
[Nie mogę żyć] bez miłości. Wiem, że to teraz brzmi, jakbym pisał pamiętnik pensjonarki, ale nic w życiu nie jest istotniejsze.
O związku z Hanną Smoktunowicz:
Poznaliśmy się z Hanią 14 lat temu, a przez 10 lat tak naprawdę nie było prawie żadnych kontaktów. Chyba że cztery spotkania przez 10 lat ktoś uzna za bliższą lub najbliższą przyjaźń, bo i takie wygibasy zdarzało mi sie wyczytywać. Ale jest coś takiego, jak \”grupa krwi\”. Czasem jak się spotkają nie te same rodzaje krwi, to może być szok immunologiczny. Potem to się okazuje groźne.
Hania poza wszystkim innym zrezygnowała dla mnie z portfela stukrotnie grubszego niż mój, z życia, którego ja jej nigdy nie zapewnię, bo mnie nie będzie stać. A ja też ryzykowałem wszystko.
Hania jest wspaniała. Jest, co w codziennym życiu najważniejsze, miła i pogodna. Jest damą na salonie i superbabą na kempingu.
O jedzeniu:
Hania uwielbia gotować, co mi imponuje, bo gotuje rzeczywiście fantastycznie i nie uważa, że to godzi w kobiecą niezależność. Gotuje, bo lubi i chce. Zupełnie spokojnie jest w stanie o 23 wstać i przygotować jakąś pastę, co dla mnie jest przerażające, bo jedzenie o tej porze sprawia, że fatalnie się czuję następnego dnia. Ale tę batalię przegrywam zawsze.
I najważniejsze – o ślubie:
Przychodzi na to czas.
Więcej znajdziecie w najnowszym magazynie Viva!.
dajcie Lisowi swiety spokoj widac nie chcial juz swojej zoneczki a dlaczego? zapytajcie samej Kingusi
Ale smiec! cyt.” Kiedy mama Poli miala cos do zrobienia w Los Angeles ..” a mama Poli nie pojechala na spotkanie z przyjaciolka tylo ciezko pracowala robiac material dla progr.1 TVP z rozdania Oskarow o tym anie Lisie nie byl pan uprzjmy wspomniec. Pracowala na ich wspolny dom a zajmowanie sie tym czasie dzieckiem jest obowiazkiem ojca a i przyjemnoscia skoro tak kolcha swoje dzieci.Szkoda ze nie mozemy poczytac tak niedawnych artykulow w ktorych zawsze z wielka miloscia , szacunkiem i podziwem wyrazal sia o swojej zonie. Cala obludna lisia natura.
Tomek tym wywiadem dałeś dupy
zy majac taka antypatyczna paskude jak Rusin w domu mozna liczyc na udane malzenstwo?
cóż – jezeli facet publicznie wypomina, że spędzał ze SWOIM dzieckiem czas od rana do nocy, to cos tu jest nie tak. nie mówiąc już o tym, że to jego żona zrezygnowała z kariery zawodowej dla dobra rodziny – nie on. o tym jakos dziwnie nie pamięta, a robi z siebie strasznego męczennika, który sie poświęcił dobru dzieci. żenada i wstyd.
Jestem ciekawa czemu po dwóch latach od rozstania nagle pojawił się w kolorowej prasie wywiad “Prawdy ”Pana Lisa. Czy z zawiści ze zona nieżle sobie radzi i zyskała dużą popularnośc medialną . Czemu służy podawanie wysokości alimentów Pani Smoktunowicz w wywiadzie dla Vivy też o tym mówiła.Mam wrażenie ze ta para tak się spowiada aby rozpoczeła się nagonka na byłą żonę Pana Lisa. Przecież Pan Lis nie oddaje całości dochodów na swoje dzieci, widocznie ma tak wysokie zarobki które taraz dzieli na dwie rodziny w przeciwieństwie do byłej żony która pracuje tylko dla swoich dzieci. Czy Państwo lis i Smoktunowicz będą mieli tyle odwagi aby dalej nas informować o wysokości alimentów np. w przypadku ich obniżenia. Podziwiam również Pana Tomka za prowadzoną statystykę ilości dni spędzonych z dziećmi, ale niestety nie wypada ona najlepiej. Panie tomku rok ma 360 dni
Na okładce jest zrobiony na T-Baga :P. ????
‘trochę’ go odmłodzili i wychudzili …
Lubię go 🙂 Spoko gostek 😀
Ta okładka z Lisem to chyba sprzed lat? Bo jakoś nie mogę uwierzyć, że to aktualne zdjęcie… chyba, że przeciągnięte przez niezliczoną ilość filtrów i transformacji w photoshopie ;]
Fajny wywiad, a jakie zdjecie na okladce……….mmmm
Rusin jest jak dla mnie denna. Lis to spoko facet ;))
Rusin nie obrzucała Lisa błotem? Mówiła, że jest niedzielnym ojcem, że “żyje z ołówkiem” bidula, że sama utrzymuje dzieci, dwa lata setek wywiadów i tysięcy kłamstw. To parszywy wstrętny babol.
Oni oboje są siebie warci jak i Fox tak i Rusin. Ale życzę Liskowi i Hance jak najlepiej (każdemu należy się trochę szczęścia)
Tomek List to niesamowity facet.Ma klase w przeciwienstiwe do mdłej i niedouczonej Rusinowej.
fajnie go zrobili na tej okładce a w rzeczywistości taki wieśniak z niego;/
jakis taki niepodobny do siebie na tych fotkach z vivy, popracowali stylisci i photoshop
cymbał!“jest coś takiego jak grupa krwi” ameryka dosłownie!i nie szok immunologiczny tylko konflikt serologiczny!
To jesty zapewne retusz. Na okładce wygląda młodo, a w rzeczywistości na faceta grubo po 40. z brzuszkiem i te włosy. Postarali się w Vivie trzeba przyznać.
POPRACOWALI INTENSYWNIE Z PHOTOSHOPEM PODCZAS SESJI DLA VIVY LOL GRUBAS WSTRĘTNY
Męsko i seksownie wyszedł na okładce VIVY:)
i nie zauwazylam aby rusin obsmarowywala lisa blotem na lamach gazet:/bzdura.
Lis, jako facet, w ogóle mi się nie podoba…
ale to z ta przyjaznia to chyba przesada:/jak mogli nie byc blisko skoro byla swiadkiem na slubie???ok rusin wina czy lisa z mezem przyjaciolki sie nie sypia!
Lis sie wydaje taki spoko ;p
oboje sa fajna para i bardzo dobrze ze im sie uklada. Po Rusin widac jaka to slodka idiotka, jak sie podlizuje wszystkim wogol w kazdym programie i probuje udowodnic zachowaniem jaka to ona nie jest niezalezna. A Smoktunowicz pokazuje ta klase nie afiszujac sie z tym. Piekna para i oby tak dalej!
Że niby Rusin nie obrażała Lisa? Szkoda, że nikt z Was nie czytał listu opublikowanego na łamach “Polityki”, tam to dopiero pani tancerka pokazała klasę…
DEBIL bez klasy;/ ta jego kinga mogla byc giga wiedzma ale cholera sie z klasa po tym rozwodzie zachowywala mowila o nim naprawde elegancko a ten cham…
gość21-09-07, 08:53 Szkoda, ze nie powiedział całej prawdy o tym tańczącym babolu. Dobrze, ze olał ją. Ale inni muszą z nią pracować, odkąd wpadła w oko dyrektorowi programowemu. I czuje się panią świata, a innymi POMIATA! Wiadomo było, że ma wygrać taniec, wiadomo było, że dostanie program. Miernota dziennikarska, która do DD TVN nigdy nie była przygotowana. Płacili za to inni. Boże, jak ona potrafi bezkarnie obrażać ludzi… Kasa, kasa, kasa, nie tylko po plecach Lisa po te kasę, ale i po innych. Poczytajcie Press… Ciekawe, kiedy inni też zaczną mówić, jak odmienny jest słodki wizerunek gwiazduni, porzuconej mamuni. Jak na razie więcej czasu dzieciom dają też inni, jak Karolina W., córka reżysera. Sama prawda, Kinga gra role skrzywdzonej sierotki, a tak na prawdę to nic w zyciu nie zrobiła oprócz promowania sie na czyichś plecach! Fałszywa pinda.
Ojojoj a skąd wy tak wszystko wiecie, kto kogo zdradził i rzucił. Dwoje dorosłych ludzi na poziomie, jesli decyduje sie na rozwód to jest to ich wspólna przemyslana i przedyskutowana decyzja. Skoro nie było uczuc i porozumienia w związku to oboje uznali, ze nie ma sęsu tego ciągnąć i słusznie. Każdy ma prawo do miłości i szczęścia. Kinga nie jest zadna ofiarą, zawsze wina lezy po srodku, nie pasowali do siebie i wszystko. Cieszę się, że Pan Tomasz znalazł sobie świetna partnerkę i życzę im wszyskiego najlepszego. P.S. Bardzo żąłuję że oboje odeszliście z polsatu będzie mi brakowało dziennikarstwa na poziomie.
Pan Lis nigdy nie byl obiektywnym dziennikarzem….Pani smoktunowicz mu w tym dorównuje
Nie litujcie sie tak nad biedna Rusin, ona tego wcale nie potrzebuje. Polsce jest wiele samotnych matek wychowujacych dzieci, ktorych ojcowie sie calkowicie wypieli. Nie maja takiego wsparcia, nie sa tak ustawione zawodowo, wiec nie robcie z niej meczennicy!!!Nikt się nad nia ni elituje. Ja po rpsoru uważam, ze skoro on ja zdradził i rzuciła dla jej “przyjaciółki” to nie powinnien chodzić do jednej z najlepiej poczytanych gazet w Polsce i obsmarowywać ją błotem, tylko po prostu się przymknąć. Zresztą Rusin się tyczy dokładnie to samo.
Nie litujcie sie tak nad biedna Rusin, ona tego wcale nie potrzebuje. Polsce jest wiele samotnych matek wychowujacych dzieci, ktorych ojcowie sie calkowicie wypieli. Nie maja takiego wsparcia, nie sa tak ustawione zawodowo, wiec nie robcie z niej meczennicy!!!
Zgadzam się z wiekszością z Was. Lis zachował sie prymitywnie i totalnie bez klasy obrzucając Rusin błotem.Osobiście nigdy nie slyszałam, żeby Rusin mówiła o nim coś takiego, co swiadczy o niej na plus.Gdyby miał choć obrobinę godności to nie odpowiadałby na pytania o rozpad ich małżeństwa, zwłaszcza, że, z tego co wiemy, to on ponosi większa winę. ( chciałabym mieć taką koleżankę jak Smoktunowicz, nie ma co). Nie twierdzę, że on jest w 100% winny, bo tak nigdy nie jest, ale to on ją zdradził i rzucił dla innej, więc dla mnie kulminacyjna przyczyna rozstania wydaje się być oczywistaPowinni oboje się przymknąc i nie prac publicznie brudów, bo to jakby nie na poziomie.
DLACZEGO ludzie piorą swoje brudy w taki sposób ? Tylko konsekwentne odmawianie mediom wypowiedzi na prywatne tematy da spokój i pokaże klasę. Ci ludzie byli w związkach, kochali swoich partnerów i tak mao to dla nich znaczy ? Gdzie szacunek, lojalność, … ? Tyle im pozostało, naprawdę ??? Tym bardziej że nadal łączą ich dzieci! Poza tym wszystkim jeszcze nachodzi mnie refleksja, że to takie przykre, że wielka miłość tak może się skończyć.. to mnie przeraża, nalchodzą pytania: czy przez zaniedbania, brak czasu, poszanownia, no dlaczego ??? Bo przecież gdzies tkwi odpowiedź, skoro ludzie znajdują w sobie miłość, dlaczego ona umiera? To chyba najbardziej jest tutaj przykre i boli. Ludzie pielęgnujcie swoje uczucia.
wg mnie pisanie, ze Rusin ma wiecej klasy czy kobiecosci niz Hanka to lekkie przegiecie. Nie mowie tu o ocenie moralnosci onu pan ale o ocene profesjonalizmu, atrakcyjnosci, sympatii itp. Kinga to dla mnie wlasnie taka dziennikareczka mogaca co najwyzej przeprowadzac wywiady do Vivy czy innych babskich gazet. Hanka to profesjonalistka. Od Kingi bije sztucznosc. W malzenstwie sa zawsze 2 osoby, dwie racje i dwie winy -nigdy nie jest tak, ze jedna osoba walczy i kocha a 2 TYLKO zle postepuje, cos wynika zawsze z czegos – akcja -> reakcja. Gdzies sie Tomkowi i Kindze drogi rozeszly. Wybielanie Kingi jest conajmniej smieszne bo nie tak dawno czytalam chociazby jej wypowiedz ze tato jest od weekenowych przyjemnosci a ona musi ponosic ciezar wychowywania.. wiec nie wiem czy to byla wypowiedz z klasa.
Wywiad z Lisem bardzo mi się podoba, jako wyważona odpowiedź na częste ataki ze strony Kingi. bo prawda jest taka, że to Rusin non stop afiszowała się z tym co ją spotkało i zachowywała się bez klasy, wykorzystując każdą okazję, żeby obwieścić światu, jaka ona biedna i skrzywdzona. W zasadzie na tym zbudowała swoją karierę.
“Hania” nie dorasta Kindze do pięt, a poza tym sypianie z bylym swojej przyjaciółki to zwykłe kurewstwo
Przegiął… Mówiąc o Rusin…
Rusin miala dwa, natury raczej osobistej wywiady, w Vivie i w Gali. Na pytania o pana Lisa odpowiadała zazwyczaj wymijająco, a jesli już musiała, to wypowiadała się o nim bardzo pozytywnie. Pan Tomasz nigdy nie usłyszała o sobie publicznie złego słowa z ust swojej byłej żony.Tymbardziej żenujące wydaje mi się to co on zrobił w tym wywiadzie. Wiesza na niej psy, chcąc uratować swój podupadły wizerunek wrednego- sukinsyna- ktory- zsotawił- żonę- dla- jej- cudownej- przyjacioleczki, bo wie że społeczeństwo go nie lubi i staje po stronie Rusin. Ale niestety, mówiąc o Rusin w tej sposób jak tutaj jeszcze pogarsza sprawę.Niestety, Kinga umiała zachować w tej sytuacji klase, a on nie. I taka jest prawda.
Kinga mówi o nim same dobre rzeczy, a on chcąc sie usprawiedliwić miesza ją z brudem. A fuj! Prawdziwi faceci tak nie robią.
Kinga jest swietna, a ta Hanka do piet jej nie dorasta..
Kiedy mama Poli [córki] miała coś do zrobienia w Los Angeles, zostawałem na tydzień z pięciomiesięczną Polą sam i nie miałem z tym najmniejszego problemu. Kiedy chciała postudiować, przez kilkanaście miesięcy byłem z nią sam w każdy weekend od rana do wieczora.No i tutaj już koles przegiął na calej linii.Żałosne pranie brudów. Po co o komu? Mam nadzieje, że Rusin nie odbije piłeczki.
Szkoda, ze nie powiedział całej prawdy o tym tańczącym babolu. Dobrze, ze olał ją. Ale inni muszą z nią pracować, odkąd wpadła w oko dyrektorowi programowemu. I czuje się panią świata, a innymi POMIATA! Wiadomo było, że ma wygrać taniec, wiadomo było, że dostanie program. Miernota dziennikarska, która do DD TVN nigdy nie była przygotowana. Płacili za to inni. Boże, jak ona potrafi bezkarnie obrażać ludzi… Kasa, kasa, kasa, nie tylko po plecach Lisa po te kasę, ale i po innych. Poczytajcie Press… Ciekawe, kiedy inni też zaczną mówić, jak odmienny jest słodki wizerunek gwiazduni, porzuconej mamuni. Jak na razie więcej czasu dzieciom dają też inni, jak Karolina W., córka reżysera.
A ja go lubię i szanuje1a słodkopierdząca Rusin mnie wnerwia. Robi z siebie ofiarę!Na pewno w tym wszystkim nie jest bez winy. Mój afcet jest rozwodnikiem z winy swojej byłej-uwierzcie mi,baby są gorsze od facetów!
swietny wywiad! z klasa! 🙂
boshe jakie to piekne zaraz poplacze sie……..
Zupełnie spokojnie jest w stanie o 23 wstać i przygotować jakąś pastę, co dla mnie jest przerażające, bo jedzenie o tej porze sprawia, że fatalnie się czuję następnego dnia. Ale tę batalię przegrywam zawsze. No i to widać. 😛
Ci z magla towarzyskiego już się pewnie ślinią…
co do wypowiedzi niżej – napewnoa co do wywiadu żenujący!!!!!!!