Święta Kate i Williama bez lukru. Oto co psuje atmosferę i humory rodziny
Boże Narodzenie u księcia Williama i księżnej Kate to połączenie królewskiego rytuału z bardzo zwyczajnymi przyjemnościami. Są wspólne filmy, dekorowanie domu i czas tylko dla dzieci. Jest też coś co, jak przyznał sam następca tronu, potrafi zepsuć nerwy całej rodzinie.
Święta u Kate i Williama bez lukru. Ta gra wywołuje emocje
Dla księżna Kate Boże Narodzenie ma szczególne znaczenie. W jednym z wystąpień podkreślała, że to moment zatrzymania się, refleksji i skupienia na tym, co naprawdę łączy ludzi. W jej oczach to nie splendor ani protokół są najważniejsze, lecz bliskość i wspólne przeżywanie drobnych chwil.
Podobnie myśli książę William, który wielokrotnie mówił, że święta są jedną z nielicznych okazji w roku, gdy cała rodzina może być razem bez pośpiechu.
Przygotowania Kate i Williama do świąt jak w “normalnym domu”
Za murami królewskich rezydencji świąteczna codzienność wygląda zaskakująco zwyczajnie. Dzieci – George, Charlotte i Louis biorą udział w pieczeniu, dekorowaniu i pracach plastycznych. Są też rodzinne spacery, wizyty na jarmarkach, a przed świętami tradycyjny lunch u króla Karola.
Nie brakuje także wypraw do Lapland UK, spotkań z reniferami i elfami oraz wspólnego wybierania choinki w Windsor Great Park. To elementy, które Kate i William konsekwentnie pielęgnują, by dzieci miały jak najbardziej “normalne” wspomnienia z dzieciństwa.
Sandringham i królewska tradycja
Choć w tym roku planują udekorować swój nowy dom Forest Lodge na terenie posiadłości w Windsorze, same święta, zgodnie z tradycją, spędzą w Sandringham. Tam co roku odbywa się uroczysty obiad dla całej rodziny królewskiej, w którym bierze udział nawet kilkadziesiąt osób.
William i Kate mieszkają wtedy w Anmer Hall, skąd dzieci codziennie dołączają do reszty rodziny. Jak zdradzają informatorzy, to rozwiązanie daje im poczucie komfortu i prywatności, a jednocześnie pozwala uczestniczyć w większych rodzinnych spotkaniach.
Co psuje nerwy rodzinie Williama?
Choć święta kojarzą się z ciepłem i spokojem, u Kate i Williama jest moment, w którym atmosfera potrafi zgęstnieć. Chodzi o gry planszowe. Następca tronu przyznał z uśmiechem, że rodzinne rozgrywki potrafią trwać godzinami i nie zawsze kończą się w dobrych nastrojach.
Najwięcej emocji wywołują Monopoly i Risk. William żartował, że zazwyczaj “wszyscy się denerwują, bo przegrywają”, co tylko potwierdza, że nawet w rodzinie królewskiej rywalizacja potrafi wziąć górę nad świątecznym spokojem.
Po emocjonujących rozgrywkach przychodzi czas na wyciszenie. Wieczory filmowe to obowiązkowy punkt programu – ulubionym klasykiem Williama pozostaje “Elf” z Willem Ferrellem, który co roku bawi go tak samo.
Nie brakuje też muzyki. Następca tronu zdradził, że jednym z jego ulubionych świątecznych utworów jest “Feliz Navidad” – energetyczny, lekki i poprawiający humor, idealny kontrast do rodzinnych sporów przy planszy.




