Sylwia Gruchała wszędzie zabiera ze sobą 10-miesięczną córkę

sylwia-gruchala-R1 sylwia-gruchala-R1

Sylwia Gruchała wyznaje tę samą zasadę, którą jakiś czas temu promowała Anna Mucha. Brzmi ona Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.

W rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle Gruchała powiedziała, że nie siedzi w domu wychowując córkę. Wróciła do treningów i aktywnego życia, a 10-miesięczne dziecko zabiera ze sobą zarówno na treningi szermiercze, jak i do sklepu czy na spotkanie z mediami:

– Można powiedzieć, że w sumie od razu po porodzie wyszłam z domu razem z córką. W ten sposób też ją wychowuję – wśród ludzi, ona jest bardzo społeczna, kocha ludzi, nie boi się. Dzięki temu, że nie jest wychowywana w takich sterylnych warunkach, tylko właśnie wśród ludzi, chodzi na rączki do wszystkich, ma zderzenie z bakteriami, to nie choruje

– cieszy się Gruchała.

Dla sportsmenki narodziny dziecka nie oznaczały końca świata:

– Powróciłam już do sportu, do swojego treningu specjalistycznego i bardzo się z tego cieszę. Nie należy rezygnować ze swojej pasji. Jeśli ktoś lubi coś robić, to nie powinien z tego rezygnować, dlatego że jeśli matka będzie sfrustrowana, nie będzie miała swoich przyjemności, to też nie będzie mogła przekazać dziecku tego, co jest najistotniejsze, czyli radości i miłości. A jeśli matka jest szczęśliwa, to dziecko też jest szczęśliwe, bo dziecko to czuje. Jestem osobą, która prowadzi bardzo aktywny tryb życia i nie wyobrażam sobie, jakbym miała być teraz zamknięta w domu.

Gruchała podkreśla, że chce być dla swojej córeczki wzorem:

– Staram się być dla niej wzorem do naśladowania, bo wiadomo: córki często idą w ślady swoich matek. Więc skoro mam córkę, to mam motywację też do tego, żeby być dla niej autorytetem i chciałabym, żeby ona kiedyś powiedziała: “moja mama robi fajne rzeczy. Moja mama jest fajną babką i chcę być taka, jak moja mama”. Chcę po prostu być atrakcyjna dla swojego dziecka, to mi daje siłę do działania – mówi florecistka.

Sylwia Gruchała wszędzie zabiera ze sobą 10-miesięczną córkę

Sylwia Gruchała wszędzie zabiera ze sobą 10-miesięczną córkę

Sylwia Gruchała wszędzie zabiera ze sobą 10-miesięczną córkę

Sylwia Gruchała wszędzie zabiera ze sobą 10-miesięczną córkę

Sylwia Gruchała wszędzie zabiera ze sobą 10-miesięczną córkę

Sylwia Gruchała wszędzie zabiera ze sobą 10-miesięczną córkę

Sylwia Gruchała wszędzie zabiera ze sobą 10-miesięczną córkę

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

24 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

słodka i fajnie ubrana dzidzia, mama też zadbana oprócz brzydkich butów

[b]gość, 05-06-14, 11:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 05-06-14, 10:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-06-14, 18:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-06-14, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-06-14, 18:10 napisał(a):[/b]Chociaz ja wychowuje sama. Dziecko ma matke. A nie 10 nian. Brawo jak widac idzie!! Inne gwiazdeczki mogly by sie uczyczgadzam sie – brawo Sylwia[/quote]To prawda, kolejne dziecko wychowywane TYLKO PRZEZ MATKĘ jakby rola faceta ograniczała się tylko do zapłodnienia 🙂 A wy się tym podniecacie, bo same pochodzicie z takich rodzin, gdzie tatuś dziecka to hulaj dusza albo pije kawkę w pracy a wy pieluchy zmieniacie? No i co, zadowolone, bo jedna zasiliła wasze żałosne grono matek polek męczennic? :D[/quote]Moze Cie to zadziwi ale moj partner jest najlepszym ojcem jaki moze byc,przy dziecku zrobi wszystko nie straszne mu pobudki w nocy chociaz na 6ta do praxy jedzie. Chodzilo mi o matki-celebrytki co po 2tyg. Juz na sciankach a dziecko nie w domu z ojcem(to by jeszcze ok bylo) ale ma 3 nianie i maluch sam nie wie kim jest jego matka! Takie zachowanie dla mnie jest chore ..chcialas dziecko to poswiec mu kawalek z siebie. Jezeli nie jestes na to gotowa nie miej dzieci. Proste.[/quote]A to jest jakiś przepis, że dziecko trzeba przez ileś dni trzymać w domu i nie można z nim wychodzić? Zwłaszcza, jak jest ładna pogoda? A potem wielki płacz, że dziecko chorowite i na wszystko uczulone. I oczywiście żadnych zwierząt i najlepiej ściany wapnem wybielić i skropić suto spirytusem.[/quote]Przeczytaj jeszcze raz i zrozum zawartosc tekstu. Nikt nie pisze ze dziecko w domu trzymac czy izolowac. Nie wiem jak wylonilas sobie cos takiego. Czyranie ze zrozumieniem.. prosze..

ona jest taka flejowata, dziwnie mowi chyba ma lekką wadę wymowy i nigdy nie ma nic ciekawego do powiedzenia….jak to mówią…’mówi’ trzy po trzy.

[b]gość, 05-06-14, 10:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-06-14, 18:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-06-14, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-06-14, 18:10 napisał(a):[/b]Chociaz ja wychowuje sama. Dziecko ma matke. A nie 10 nian. Brawo jak widac idzie!! Inne gwiazdeczki mogly by sie uczyczgadzam sie – brawo Sylwia[/quote]To prawda, kolejne dziecko wychowywane TYLKO PRZEZ MATKĘ jakby rola faceta ograniczała się tylko do zapłodnienia 🙂 A wy się tym podniecacie, bo same pochodzicie z takich rodzin, gdzie tatuś dziecka to hulaj dusza albo pije kawkę w pracy a wy pieluchy zmieniacie? No i co, zadowolone, bo jedna zasiliła wasze żałosne grono matek polek męczennic? :D[/quote]Moze Cie to zadziwi ale moj partner jest najlepszym ojcem jaki moze byc,przy dziecku zrobi wszystko nie straszne mu pobudki w nocy chociaz na 6ta do praxy jedzie. Chodzilo mi o matki-celebrytki co po 2tyg. Juz na sciankach a dziecko nie w domu z ojcem(to by jeszcze ok bylo) ale ma 3 nianie i maluch sam nie wie kim jest jego matka! Takie zachowanie dla mnie jest chore ..chcialas dziecko to poswiec mu kawalek z siebie. Jezeli nie jestes na to gotowa nie miej dzieci. Proste.[/quote]A to jest jakiś przepis, że dziecko trzeba przez ileś dni trzymać w domu i nie można z nim wychodzić? Zwłaszcza, jak jest ładna pogoda? A potem wielki płacz, że dziecko chorowite i na wszystko uczulone. I oczywiście żadnych zwierząt i najlepiej ściany wapnem wybielić i skropić suto spirytusem.

[b]gość, 04-06-14, 18:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-06-14, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-06-14, 18:10 napisał(a):[/b]Chociaz ja wychowuje sama. Dziecko ma matke. A nie 10 nian. Brawo jak widac idzie!! Inne gwiazdeczki mogly by sie uczyczgadzam sie – brawo Sylwia[/quote]To prawda, kolejne dziecko wychowywane TYLKO PRZEZ MATKĘ jakby rola faceta ograniczała się tylko do zapłodnienia 🙂 A wy się tym podniecacie, bo same pochodzicie z takich rodzin, gdzie tatuś dziecka to hulaj dusza albo pije kawkę w pracy a wy pieluchy zmieniacie? No i co, zadowolone, bo jedna zasiliła wasze żałosne grono matek polek męczennic? :D[/quote]Moze Cie to zadziwi ale moj partner jest najlepszym ojcem jaki moze byc,przy dziecku zrobi wszystko nie straszne mu pobudki w nocy chociaz na 6ta do praxy jedzie. Chodzilo mi o matki-celebrytki co po 2tyg. Juz na sciankach a dziecko nie w domu z ojcem(to by jeszcze ok bylo) ale ma 3 nianie i maluch sam nie wie kim jest jego matka! Takie zachowanie dla mnie jest chore ..chcialas dziecko to poswiec mu kawalek z siebie. Jezeli nie jestes na to gotowa nie miej dzieci. Proste.

[b]gość, 04-06-14, 22:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-06-14, 21:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-06-14, 18:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-06-14, 18:09 napisał(a):[/b]Tak a Ty jako materac robiles..Wiesz.. nie zawsze taki komentarz to kłamstwo. Mój ex był kiedyś ochroniarzem i delegowano go na bramkę do jakiejś imprezy hotelowej, gdzie był m.in Zakościelny i ktoś tam jeszcze (ale było to ileś lat temu, może z 5). I mój były chłopak sam mi opowiadał, jak to organizowali im dziwki na tę imprezę… Także można wierzyć, można nie wierzyć ale sama też różne rzeczy słyszałam i ziarnko prawdy nawet w takich pierdołach pisanych w internecie zawsze jest.[/quote]Dokładnie. Kiedyś w bardzo elitarnym warszawskim klubie widziałam, jak bardzo porządna polska aktorka (ranga zakościelnego, czyli komedie romantyczne) bierze bardzo mocne narkotyki…[/quote]przeciez wiadomo,ze oni cpaja. Ja tez wiem o pewnej aktorce (moze o tej samej mowa), ktora zazywa kokaine i byscie byli w szoku, bo ja sama sie po niej tego nie spodziewalam. Wy sie zachowujecie jakby wam tu ktos opowiadal,ze spotkal brada pitta i angeline i cos cos tam, a ci nasi to nie gwiazdy a celebryci, którzy maja swoich znajomych, a ci znajomi swoich i wszystko sie rozsiewa.[/quote]W szoku nie szoku, cały ten celebrycki światek kręci się koło seksu, chlania i ćpania…takich historii jest multum, to taki kraj że znane twarze to w trimiga się wyłapuje na imprezach, moja kumpela jak pracowała kiedyś w jednym za warszawskich klubów też mi opowiadała jak Piróg stały klient latał do kibla robić loda jakimś przypadkowym gościom (gejom), po prostu ktoś ich przypadkowo z obsługi nakrył… dużo ludzi się śmiej z wiejskich imprez, ale szczerze mówiąc to ludzie na tych dyskotekach to anioły w porównaniu z tymi celebrytami z warszawskich klubów. a co do tej aktorki to tak mi się nasunęło, że to może Jabłoczyńska albo Żmuda? 🙂

jaka matka taka córka -SZKARADNE

Mam czarne obowie właśnie zanottiego. Mega wygoda, delikatna skóra , a fasadon mi odpowiada.

[b]gość, 04-06-14, 21:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-06-14, 20:14 napisał(a):[/b]Ja mojego malego od początku wszędzie zabieram. Jedynie jak idę do fryzjera to mały zostaje z tata. Moj facet nigdzie na piwa ani imprezy nie chodzi woli czas spędzać z nami :)Lepiej się ustatkuj i ślub weź. No ale o czym tu rozmawiać jak się związek od dupy strony zaczyna :)[/quote]Glupiutka wiejska dziewuszko. Co ci kleszka da z tym slubikiem. Ze cie sasiadki z wioski beda zazdroscic …. ze pierwsza i ze ma szczescie???? Ales ty glupiutka i naiena

[b]gość, 04-06-14, 18:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-06-14, 18:09 napisał(a):[/b]Tak a Ty jako materac robiles..Wiesz.. nie zawsze taki komentarz to kłamstwo. Mój ex był kiedyś ochroniarzem i delegowano go na bramkę do jakiejś imprezy hotelowej, gdzie był m.in Zakościelny i ktoś tam jeszcze (ale było to ileś lat temu, może z 5). I mój były chłopak sam mi opowiadał, jak to organizowali im dziwki na tę imprezę… Także można wierzyć, można nie wierzyć ale sama też różne rzeczy słyszałam i ziarnko prawdy nawet w takich pierdołach pisanych w internecie zawsze jest.[/quote]Dokładnie. Kiedyś w bardzo elitarnym warszawskim klubie widziałam, jak bardzo porządna polska aktorka (ranga zakościelnego, czyli komedie romantyczne) bierze bardzo mocne narkotyki…

Czy te buty sa od Guseppe Zanotti? Wie ktoś???

[b]gość, 04-06-14, 21:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-06-14, 18:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-06-14, 18:09 napisał(a):[/b]Tak a Ty jako materac robiles..Wiesz.. nie zawsze taki komentarz to kłamstwo. Mój ex był kiedyś ochroniarzem i delegowano go na bramkę do jakiejś imprezy hotelowej, gdzie był m.in Zakościelny i ktoś tam jeszcze (ale było to ileś lat temu, może z 5). I mój były chłopak sam mi opowiadał, jak to organizowali im dziwki na tę imprezę… Także można wierzyć, można nie wierzyć ale sama też różne rzeczy słyszałam i ziarnko prawdy nawet w takich pierdołach pisanych w internecie zawsze jest.[/quote]Dokładnie. Kiedyś w bardzo elitarnym warszawskim klubie widziałam, jak bardzo porządna polska aktorka (ranga zakościelnego, czyli komedie romantyczne) bierze bardzo mocne narkotyki…[/quote]przeciez wiadomo,ze oni cpaja. Ja tez wiem o pewnej aktorce (moze o tej samej mowa), ktora zazywa kokaine i byscie byli w szoku, bo ja sama sie po niej tego nie spodziewalam. Wy sie zachowujecie jakby wam tu ktos opowiadal,ze spotkal brada pitta i angeline i cos cos tam, a ci nasi to nie gwiazdy a celebryci, którzy maja swoich znajomych, a ci znajomi swoich i wszystko sie rozsiewa.

[b]gość, 04-06-14, 21:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-06-14, 20:14 napisał(a):[/b]Ja mojego malego od początku wszędzie zabieram. Jedynie jak idę do fryzjera to mały zostaje z tata. Moj facet nigdzie na piwa ani imprezy nie chodzi woli czas spędzać z nami :)Lepiej się ustatkuj i ślub weź. No ale o czym tu rozmawiać jak się związek od dupy strony zaczyna :)[/quote]Co to za komentarz , jestem po ślubie 🙂 nie trzeba zawsze używać słowa “maz” . Chociaż uwazam ze jeżeli jest ktoś szczęśliwy to ślub nie jest potrzebny. To takie “polskie” i staroświeckie .

[b]gość, 04-06-14, 20:14 napisał(a):[/b]Ja mojego malego od początku wszędzie zabieram. Jedynie jak idę do fryzjera to mały zostaje z tata. Moj facet nigdzie na piwa ani imprezy nie chodzi woli czas spędzać z nami :)Lepiej się ustatkuj i ślub weź. No ale o czym tu rozmawiać jak się związek od dupy strony zaczyna 🙂

Buty tragiczne

[b]gość, 04-06-14, 20:14 napisał(a):[/b]Ja mojego malego od początku wszędzie zabieram. Jedynie jak idę do fryzjera to mały zostaje z tata. Moj facet nigdzie na piwa ani imprezy nie chodzi woli czas spędzać z nami :)dobre podejscie

Sylwia po ciąży chyba trochę włosów straciła 😀

[b]gość, 04-06-14, 18:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 04-06-14, 18:10 napisał(a):[/b]Chociaz ja wychowuje sama. Dziecko ma matke. A nie 10 nian. Brawo jak widac idzie!! Inne gwiazdeczki mogly by sie uczyczgadzam sie – brawo Sylwia[/quote]To prawda, kolejne dziecko wychowywane TYLKO PRZEZ MATKĘ jakby rola faceta ograniczała się tylko do zapłodnienia 🙂 A wy się tym podniecacie, bo same pochodzicie z takich rodzin, gdzie tatuś dziecka to hulaj dusza albo pije kawkę w pracy a wy pieluchy zmieniacie? No i co, zadowolone, bo jedna zasiliła wasze żałosne grono matek polek męczennic? 😀

[b]gość, 04-06-14, 18:09 napisał(a):[/b]Tak a Ty jako materac robiles..Wiesz.. nie zawsze taki komentarz to kłamstwo. Mój ex był kiedyś ochroniarzem i delegowano go na bramkę do jakiejś imprezy hotelowej, gdzie był m.in Zakościelny i ktoś tam jeszcze (ale było to ileś lat temu, może z 5). I mój były chłopak sam mi opowiadał, jak to organizowali im dziwki na tę imprezę… Także można wierzyć, można nie wierzyć ale sama też różne rzeczy słyszałam i ziarnko prawdy nawet w takich pierdołach pisanych w internecie zawsze jest.

Ja mojego malego od początku wszędzie zabieram. Jedynie jak idę do fryzjera to mały zostaje z tata. Moj facet nigdzie na piwa ani imprezy nie chodzi woli czas spędzać z nami 🙂

[b]gość, 04-06-14, 18:10 napisał(a):[/b]Chociaz ja wychowuje sama. Dziecko ma matke. A nie 10 nian. Brawo jak widac idzie!! Inne gwiazdeczki mogly by sie uczyczgadzam sie – brawo Sylwia

Tak a Ty jako materac robiles..

Chociaz ja wychowuje sama. Dziecko ma matke. A nie 10 nian. Brawo jak widac idzie!! Inne gwiazdeczki mogly by sie uczyc

Gruchała to kurwisko wie komu dać, zwłaszcza w Gdansku