Sylwia Szostak reaguje na walkę Akopa i Kubańczyka. Padły mocne słowa
Już niedługo na ringu Fame MMA zmierzą się Kubańczyk i Akop Szostak. W mediach od tygodni huczy o tym, że jest to walka wynikającą z konfliktu mężczyzn, w którym centrum znalazła się Sylwia Szostak. Teraz gwiazda postanowiła odnieść się do doniesień na swój temat związanych ze starciem obu panów.
Głośna walka Akopa Szostaka i Kubańczyka
Nadchodzące starcie Akopa Szostaka z Kubańczykiem w formule freak-fight budzi spore emocje ze względu na ich wspólną przeszłość. Media przypominają spekulacje dotyczące rzekomego romansu zawodnika z Sylwią Szostak, do którego miało dojść podczas nagrań do programu „Good Luck Guys”.
Choć plotki sugerowały wpływ muzyka na kryzys w małżeństwie Szostaków, teraz obie strony będą miały okazję wyjaśnić sobie sportowe i osobiste animozje bezpośrednio w ringu.
Tak, ta walka sprawi mi ogromną przyjemność. Tak, to są duże pieniądze, ale przede wszystkim to jest walka o honor, który on mi zabrał. Dlatego teraz to ja wejdę do klatki i zabiorę mu wszystko – wyznał jakiś czas temu Akop Szostak w mediach społecznościowych.
Sylwia Szostak o walce Akopa i Kubańczyka
Podczas niedzielnej relacji na Instagramie Sylwia Szostak przekazała obserwatorom, że sprawą zajmują się już jej prawnicy. Celebrytka wyraźnie zaznaczyła przy tym, że jej udział w promocji omawianego wydarzenia nie wiązał się z żadnymi profitami finansowymi.
Kiedy ja milczę, wiele dzieje się zakulisowo, mam stały kontakt z moją kancelarią prawną. Myślałam, że zachowanie ciszy i spokoju będzie najlepszym wyjściem. Czasem jednak to nie wystarczy. Chcę wam tylko powiedzieć (nie wszyscy z pewnością byli na relacji). Nie czerpię żadnych korzyści majątkowych z zapowiadających się wydarzeń i nie mam zamiaru. Brzydzę się tym. – zaczęła post.
Sylwia Szostak czuje się nękana
W dalszej części komunikatu celebrytka zaznaczyła, że jej wizerunek służy wyłącznie celom reklamowym bez jej zgody. Stanowczo również zdementowała krążące w sieci opowieści, nazywając je całkowicie niezgodnymi z rzeczywistością.
Wymyślaniem obraźliwych historii, w coraz to nowszych materiałach, komentarzach, przekłamanych opowieściach, które nigdy nie miały miejsca. Mówienie o tym z takim przekonaniem jest niewiarygodne. Nie ma tu miejsca na człowieczeństwo. Regularnie moja osoba, mój wizerunek, stanowią narzędzie do promocji komercyjnego widowiska nie tylko przez osoby bezpośrednio je aranżujące, ale i te poboczne, które swoimi prowokacjami liczą na otrzymanie zarobku z kliknięć lub kontraktu. Używając do tego drugiego człowieka, z którym się nie znają i nigdy nie mieli nic wspólnego – kontynuowała.
Na zakończenie podkreśliła, że uważa, że sytuacja wykracza poza granicę promocji i przypomina nękanie.
To już nie jest promocja wydarzenia. To nękanie. Czy jest tu miejsce na granice? Szacunek do drugiego człowieka? Szacunek do kobiety? Nie, bo niektórzy są tak biedni, że jedyna wartość, jaką mogą się pochwalić, to zdobyte na krzywdzeniu innych pieniądze – podsumowała.




