Szefowa PnŚ komentuje spadek oglądalności: “Gdy kupujemy nowe buty, stopa musi się do nich przyzwyczaić”

Gdy rząd Donalda Tuska objął władzę w Polsce, duże zmiany dotknęły między innymi Telewizję Polską. W efekcie pracę stracili na przykład wszyscy dotychczasowy prowadzący „Pytanie na śniadanie”. Na ich miejsce szybko znaleziono zastępstwo. Tym razem zespół składa się wyłącznie z profesjonalnych dziennikarzy. Większość z nich to wciąż znane twarze. I choć mogłoby się wydawać, że sukces gwarantowany, rzeczywistość okazała się mniej kolorowa, a słupki oglądalności poleciały… w dół (kilkadziesiąt procent!). Co na to szefowa programu, Kinga Dobrzyńska?

Złe wieści dla nowego „PnŚ”. Zmiany okazały się klapą

Kinga Dobrzyńska reaguje na informacje o spadku oglądalności „Pytania na śniadanie”

Czy spadek oglądalności porannego show martwi jego szefową? Cóż, wydaje się, że niekoniecznie. Kinga Dobrzyńska spojrzała na „problem” z innej strony i starała się doszukać plusów w całej sytuacji.

21 lutego “Pytanie na Śniadanie” miało 10,1 proc. udziału w rynku w porównaniu z 5,7 proc. “Dzień Dobry TVN”. 22 lutego nasz wynik wynosił 9,9 proc. W przypadku programu TVN było to 5,6 proc. Ja nie będę porównywała naszych wyników oglądalności do “Pytania na Śniadanie” sprzed roku. To, co się dzieje teraz w mediach publicznych, to jest zupełnie inna sytuacja. Jeżeli mogę do czegoś porównać nasze wyniki, to wyłącznie z “Dzień Dobry TVN”. Tu i teraz – skomentowała w rozmowie z Pudelkiem.

Aktorka polskiego pochodzenia, Elizabeth Debicki odebrała nagrodę SAG na bosaka!

Kobieta przyznała jednocześnie, że jest zachwycona z tego, jak ukształtowała się nowa ekipa prowadzących śniadaniówkę TVP. Docenia ona nie tylko ich profesjonalizm, lecz również merytoryczne podejście do różnych tematów oraz poczucie humoru. Przyznała, że redakcja wraz z nowymi gospodarzami tworzy telewizyjną rodzinę, którą mają lubić zapraszani goście. Co ciekawe, Dobrzyńska porównała też nowe twarze formatu do… nowej pary butów.

Nie będę przyrównywała oglądalności z grudnia do tego, co dzieje się w lutym. Oczywiście, że publiczność musi się przekonać i poznać nowych prowadzących. To jest normalny proces. (…) Gdy kupujemy nowe buty, stopa musi się do nich przyzwyczaić – dodała.

Zgadzacie się?

Próby do „TzG”. Co Węgiel robi ze swoim ciałem?! A Ostrowska-Królikowska promienieje w objęciach tancerza

 
1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

tak se tlumacz i tak se mòw ze to dlatego