Serena Williams ma DEPRESJĘ? Nie jestem dobrą matką!

d-20-R1 d-20-R1

Serena Williams podzieliła się szczerym wyznaniem na Instagramie. Tenisistka przyznała, że cierpiała z powodu “poporodowych emocji” po urodzeniu swojego pierwszego dziecka, córki Alexis Olympii.

Serena Williams przyznała się do wielkich kompleksów

Ostatni tydzień nie był dla mnie łatwy. […] byłam w stresie. Co więcej, czułam, że nie jestem dobrą matką.

– zaczęła swój wpis.

Dodała również, że nie potrafi stawić czoła negatywnym emocjom. Na szczęście może liczyć na wsparcie najbliższych:

Czytałam kilka artykułów, z których dowiedziałam się, że emocje poporodowe mogą trwać do 3 lat, jeżeli nic z nimi nie zrobimy. […] Rozmowy z moją mamą, siostrami, przyjaciółmi pozwalają mi czuć, że moje emocje są normalne.

Kobieta czuje, że nie poświęca swojemu dziecku wystarczająco dużo uwagi:

Dużo pracuję, trenują i staram się być najlepszym sportowcem, jakim mogę być. […] Mimo że jestem z nią [córką] każdego dnia, to nie jestem tak blisko, jakbym chciała. Większość z mam ma tak samo. Niezależnie, czy jesteś w domu, czy pracujesz, znalezienie równowagi to prawdziwa sztuka. Jesteście bohaterami.

Serena dodała śliczne zdjęcie córeczki. TO jednak zwróciło większą uwagę

Myślicie, że Serena w końcu rozwiąże swój wewnętrzny konflikt?

   
15 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Poswiecenie sie w stu procentach dla dziecka nigdy nie przynosi nic dobrego. Dzieci tego nie pamietaja, a prawdziwa wiez tworzy sie nie przez siedzenie z kims non stop, tylko przez rozmowy, wspieranie sie, pomaganie sobie, okazywanie wsparcia. Moja mama siedziala z emna w domu az mialam 7 lat, marzyla o tym zeby pracowac, wiem ze w domu byla nieszczesliwa. Sama jestem teraz dorosla i w zyciu bym sie nie unizyla do roli sluzacej. Wiez buduje sie jak dzieci sa nieco starsze. Od wsadzanie suta do ust niemowlaka zadnej wiezi sie nie buduje, ewentualnie jakies poczucie bezpieczenstwa, bo mama to znana dziecku osoba i tyle. To ma byc wiez?

Wyglada jak mike tyson

Kobiety które oddały się dzieciom a nie hobby czy latiwrze później niczego ww życiu nie mają Dzieci nic nie pamiętają i są niewdzieczne. Kariera przynajmnjej faje samospełnienie i pieniadze

Depresja poporodowa i huśtawka hormonów… okropienstwo

Do pani z 21.47 ja też poświęciłam dla dzieciaka kariere zawodową bo dzieciak strasznie chorował.Na początku tez byly takie teksty ze Każda kobieta powinna sie realizować itp.Czułam sie totalnie niedoceniona. Ale wraz z wiekiem cos sie zmienia , cos tam w tej głowinie dojrzewa. Mam wrazenie że dosc pózno zaczynamy doceniac naszych rodziców. Życie musi dac troche w kosc.To b.pomaga w zrozumieniu drugiego człowieka.Nawet takiego dziwoląga jak własny rodzic kt.postrzegamy troche jak czł.z innej epoki innego swiata. Aby docenic rodzicow pottrzebna jest dojrzałosc zyciowa .Takie jest moje zdanie.

Ja byłam z dzieckiem non stop a też miałam depresje poporodową. Co ciekawe też były problemy zdrowotne po porodzie.Wydaje mi się ze u mnie to był spadek hormonów bo tak masakrycznie to sie nie czułam nigdy wczesniej i nigdy pózniej.Już nigdy nie chciałabym tak się czuć.To b.poważne zaburzenia jak każda silna depresja.Miałam straszne mysli a przecież bylo to b.wyczekiwane i kochane dzieciątko. Trzeba się ratować i szukać pomocy. Wsparcie najbliższych jest b.potrzebne.

21:47bo to taki glupi wiek. Takie sa etapy: najpierw mama jest bez wad, potem jest ta wredna matka ktora rujnuje mi zycie, zeby na koncu z powrotem byla kochana mama, ktora tyle dla mnie zrobila. Ona pewnie to doceni, ale jak dorosnie, albo jak sama bedzie miala dzieci.

Babo chlop

Dziecko do 3 kat po prostu potrzeba je najbardziej i taty tak to już jest i buduje jego poczucie bezpieczeństwa

23:51 niby z czego? Ze dałaś się się zepchnąć do roli podkobiety? Współczucia.

Spedzam z synem 24 na dobe jestem z siebie dumna

19:08 akurat dziecko sereny jest malenkie i jej potrzebuje. Na czas z kolegami ma jeszcze pare lat 🙂

Niech ona już przestanie, chce z siebie zrobić nie wiem kogo, dlatego że urodziła dziecko

Dlaczego kobiety uwazaja ze powinny byc z dziecmi 24/7? Dzieci nie potrzebuja matek w takim wymiarze czasu. A gdzie czas ojca z dzieckiem, dziecka z kolegami czy kolezankami? Albo czas na pobycie z samym soba? Dlaczego matki uwazaja ze musza byc z dzieckiem non stop?

Moja córka jak była malutka po prostu wyla jak wychodzilam do pracy. Zwolniła się żeby z nią być. Mąż pracował ale co tu gadać, stopa zyciowa się pogorszyła. Jak poszła do szkoły to ja na rynku pracy byłam w czarnej dupie i tak jest do dziś. Lipna praca. Teraz jest nastolatką i nie pamięta że poświęciłem dla niej karierę, za to ma pretensje że nie ma oryginalnych ciuchów ani modnych gadżetów. I zazdrości koleżankom które wychowaly nianie bo mają pieniądze….