Ta peruka dodała aktorce dziesięć lat! (FOTO)

juliette-binoche-g-R1 juliette-binoche-g-R1

Ulubiona aktorka Krzysztofa Kieślowskiego ujmuje nie tylko talentem, ale i urodą.

Choć od jej debiutu minęło już wiele lat, Juliette Binoche (50 l.) wciąż wygląda promiennie – jej sekret tkwi w pięknym uśmiechu i naturalności.

I właśnie na tej ostatniej gwiazda uczyniła ostatnio gwałt. A może naturalność Binoche zabił jej stylista fryzur?

Tak czy owak w peruce z grzywką Juliette wyglądała poważnie i stanowczo zbyt dojrzale.

Musimy z przykrością stwierdzić, że ani kolor włosów, ani uczesanie nie pasują do gwiazdy.

O niebo lepiej Binoche wygląda w niedbale, luźno spiętych włosach.

A może Wy macie inne zdanie?

Ta peruka dodała aktorce dziesięć lat! (FOTO)

Ta peruka dodała aktorce dziesięć lat! (FOTO)

Ta peruka dodała aktorce dziesięć lat! (FOTO)

Ta peruka dodała aktorce dziesięć lat! (FOTO)

Ta peruka dodała aktorce dziesięć lat! (FOTO)

Ta peruka dodała aktorce dziesięć lat! (FOTO)

Ta peruka dodała aktorce dziesięć lat! (FOTO)

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

8 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Kurde kiedyś to była gwiazda. Gwiazda przez duże G. Nie mylić z gwiazdą komercyjnych gniotów. Grała u Kieślowskiego, Malle, Rappeneau. Była gwiazdą jednej z lepszych ekranizacji “Wichrowych Wzgórz”. Zachwycała u boku Daniela Day Lewisa w “Nieznośnej lekkości bytu”, nagradzana na wielu Festiwalach jak i przez Akademię Filmową, sporadycznie grywającą w hollywoodzkich produkcjach (m.in “Czekolada” z Deppem) swego czasu odmówiła Spielbergowi udziału w jego “Parku Jurajskim”…. NO WŁASNIE ;/ jak to sława przemija. Dziś chałturzy w reklamach kredytów gotówkowych i gra ogon w “Godzilli”. Troche to zmieniło moje spojrzenie na tę aktorkę

Mnie się podoba wygląda jak Kleopatra

może to przygotowanie do jakiejś roli? w każdym razie fryzura fatalna.

[b]gość, 16-10-14, 17:36 napisał(a):[/b]Kurde kiedyś to była gwiazda. Gwiazda przez duże G. Nie mylić z gwiazdą komercyjnych gniotów. Grała u Kieślowskiego, Malle, Rappeneau. Była gwiazdą jednej z lepszych ekranizacji “Wichrowych Wzgórz”. Zachwycała u boku Daniela Day Lewisa w “Nieznośnej lekkości bytu”, nagradzana na wielu Festiwalach jak i przez Akademię Filmową, sporadycznie grywającą w hollywoodzkich produkcjach (m.in “Czekolada” z Deppem) swego czasu odmówiła Spielbergowi udziału w jego “Parku Jurajskim”…. NO WŁASNIE ;/ jak to sława przemija. Dziś chałturzy w reklamach kredytów gotówkowych i gra ogon w “Godzilli”. Troche to zmieniło moje spojrzenie na tę aktorkęcudowna w Angielskim pacjencie! moja ukochana aktorka

Oj, słabo a to przecież piękna kobieta.

Patrzcie na buty Stewart. Czyli trampki założyła tylko na podróż do domu 🙂

Kozak nie czepiaj się więcej trampek Steward, bo trampki rządzą! Jeśli chodzi o fryzurę Binoch- za ciemna plus ta grzywa. dodało lat, fatalnie. Lepiej naturalnie.

Wyjątkowo zgodzę się z Kozaczkiem. Też jej nie poznałam.