Ta rada Anny Lewandowskiej nie spodobała się internaucie
Facebook Anny Lewandowskiej (27 l.) dla jednych jest miejscem inspiracji, dla innych zaś… frustracji.
Wyraźnie to widać pod tekstami z poradami trenerki. Ostatnio żona Roberta Lewandowskiego zasugerowała, że aby cieszyć się dobrym zdrowiem, powinniśmy – wzorem Japończyków – celebrować posiłki i nie “łykać” jedzenie, a przeżuwać je długo i dokładnie.
Ważność, także jedzenia, to jeden z istotnych elementów kultur Wschodu. Godny naśladowania, bo służący ZDROWIU!
Wieść niesie, że mądrzy Japończycy każdy kęs jedzenia gryzą i obracają w ustach 33 razy.
Mnie do nich daleko, ale wciąż się uczę powolnego przeżuwania. Trawienie zaczyna się w jamie ustnej, ślina zawiera związki, które je ułatwiają. Jeśli jemy szybko i przełykamy pokarm w całości bardzo utrudniamy pracę naszym wewnętrznym organom.
Mamy większe szanse na szkodliwe złogi i choroby.
Częściej czujemy się głodni!!!!!!!!
MOJA RADY
1. Jedz spokojniej!
2. Odkładaj widelec lub łyżkę po nabraniu jedzenia.
3. Jedz uważnie.
4.Celebruj posiłek – napisała Lewandowska.
Jeden z fanów trenerki zauważył:
Jak bym miał tyle kasy i czasu to też bym celebrował posiłek. No, ale żyjemy w Polsce a nie w Monachium i nie mamy małżonków zarabiających miliony i nie robimy na tym pieniędzy. Mimo wszystko pozdrawiam.
Fanki Anny “rzuciły” się na internautę. Zarzuciły mu, że zamiast znaleźć czas na spokojny posiłek, on hejtuje Lewandowską.
Internauta odpisał:
a moja wypowiedź, dla wszystkich “hejtujących” głupio-mądrych panien tyczyła się nie tego, że Pani Ania ma bogatego męża (gratuluję Państwu Lewandowskim, cieszę się ich szczęściem i nie zazdroszczę [a gratuluję] ani jednego euro centa ciężko zarobionego przez Pana Roberta [i Panią Anię]), ale tego, że te rady nie są trafione (jak dla mnie), dla całej rzeszy odbiorców. Ja bym chciał, żeby pojawił się program “Pracujesz 8h fizycznie dziennie (powiedzmy w kuchni), dojeżdżasz po 2h dziennie i brakuje Ci samozaparcia, żeby o siebie zadbać? Oto kilka prostych rad i trening początkowy dla Ciebie…”
Do dyskusji włączyła się sama Lewandowska:
Mimo wszystko uważam ze brak klasy! Mimo wszystko pozdrawiam.
Internauta dociekał:
Pani Aniu, dlaczego brak klasy?! Czy napisałem coś co jest nieprawdą?! Ja Wam na konto nie patrzę, ba, nawet wam gratuluję sukcesu (co potwierdziłem w komentarzu). Cieszę się z Waszego sukcesu, co potwierdziłem w poprzednim komentarzu, wyraziłem jedynie swoje zdanie. Dlaczego Pani stara się mnie obrażać?
Jak sądzicie – czy rady Lewandowskiej faktycznie są kierowane tylko do osób, które mają czas i pieniądze?
A może to przesada? Może faktycznie da się celebrować jedzenie parówki z sałatą?
Uważność, także jedzenia, to jeden z istotnych elementów kultur Wschodu. 🏻 Godny naśladowania, bo służący ZDROWIU!Wie…
Posted by Anna Lewandowska on 26 listopada 2015






[b]Ramona napisał(a):[/b]Ja myślę, że ona ma dosłownie 100% racji, już szczególnie, że jest miły i nikomu nic nie wypomina tylko zauważa problem. Ja też bym nie schudła gdyby nie to, że koleżanka mi poleciła piperyne forte, bo nie miałabym na to zwyczajnie czasu.no cóż, taki mamy XXI wiek że wyścig szczurów jest wszechobecny. ja na szczęście mam męża, który zostaje dwa razy w tygodniu z dziećmi sam na dwie godziny a ja wychodzę na siłownie 🙂 ale mimo wszystko i tak nie chudłam i też na szczęscie odkryłam piperynę 🙂 teraz mam i mięśnie i niższą wagę 🙂
Ja myślę, że ona ma dosłownie 100% racji, już szczególnie, że jest miły i nikomu nic nie wypomina tylko zauważa problem. Ja też bym nie schudła gdyby nie to, że koleżanka mi poleciła piperyne forte, bo nie miałabym na to zwyczajnie czasu.
Nie dajmy sie zwariowac! Gdyby Ania lewandowska zarabiala 1500zl, zapewne nie byłaby taka wkrecona w to ekstra zdrowe jedzenie i styl życia. Jak sie ma tyle kasy to można sie ostro wkręcić w swoje “hobby”, dlatego ona trochę przesadza, ale jak stac ja zeby latac do Azji po jagody goji, niech lata. Ale nazywanie Pana od komentarza, który ma racje, człowiekiem bez klasy…. niestety ukazało kto tu naprawdę jest bez klasy…
[b]gość, 28-11-15, 00:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-11-15, 00:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:32 napisał(a):[/b]Do dziewczyn, ktore podkreslaja, ze trzeba miec problemy z zaufaniem w zwiazku, zeby brac pod uwage pijscie do pracy w sytuacji, gdy maz jest w stanie utrzymac cala rodzine. To skrajnie plytkie patrzenie. A co w przypadku smierci lub ciezkiego wyoadku? Rozne rzeczy sie zdarzaja. Wdowa zostaje bez srodkow do zycia, bez doswiadczenia, bez pracy. Nie ma zasilkow dka talich kobiet (i byc nie powinno). A co gdy makzonek z jakiegis powodu straci dobrze platna posade? Czy naprawde uwazacie, ze tylko zdrada jest przeslanka, zeby jednak czyms sie zajac? To skrajnie nieodpiwiedzialne. Przy okazji: zaleznosc finansowa od innej, doroslej osoby to dziwaczne podejscie fo partnerstwa w zwiazku. Jz nie wspomne o tym, ze chodzenie do pracy to mozliwosc rozwoju, piznania nowych ludzi, funkcje spoleczne i swiadomosc “przydatnosci”. Tego nie da sie uzyskac czyszczac wanne przed 365 dni w roku.Można dostać rentę rodzinną po zmarłym małżonku.[/quote]po przekroczeniu wieku, który do tego uprawnia. a co z zżyciem przed?[/quote]Do takich sytuacji nie dochodzi, kiedy mezczyzna ktory utrzymuje zone, czy cala rodzine i bardzo dobrze zarabia, pomysli o zabezpieczeniu przyszlosci rodziny na wypadek gdyby jego zabraklo. Trzeba szukac mezczyzny odpowiedzialnego, madrego, nie tylko przystojnego.[/quote]to, co piszesz jest mega żenujące.[/quote]Co jest żenujące? Że mężczyzna, który najpierw mów “zostań kochanie w domu, poradzimy sobie z mojej pensji” zabezpiecza, żonę na wypadek, gdyby go zabrakło?
[b]gość, 28-11-15, 06:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b]Mąż jest po to, żeby się nim zajmować. Po tym, jak się naje, trzeba go umyć i położyć spać:) I takie sieroty żalą się w necie, że czasu na nic nie mają…Znam kobiety, dla ktirych szczytem marzen jest najedzony facet w czystych skarpetkach, ktoremu mozna sluzyc jako ozdoba i towarzystwo do lozka. Szczyt ambicji. A potem sie dziwia, ze facet w pracy poznaje ciekawa kolezanke, ktora ma inne aspiracje.[/quote]Oj, powodów do zdrady może być wiele. Już prędzej facet będzie sobie szukał innej kobiety, jak ta mu ani jeść, ani czystych skarpetek, ani tym bardziej tyłka nie da. Akurat ostatnie, na co lecą faceci to “aspiracje” (mówię o takich, którzy chcą zamoczyć na boku)[/quote]A jak nie będzie chodziło tylko o seks i serio zakocha się w innej, dla odmiany interesującej kobiecie, bo ma dośc swojej żonki, dla której priorytetem w życiu jest ugotowanie obiadu i zmycie garów? To jest chyba to czego boją się takie kobiety, bo na skoki w bok mogą jeszcze przymykać oko.[/quote]Ale skąd wniosek, że jak kobieta siedzi w domu to niczym się nie interesuje? Właśnie ma więcej czasu na rozwój zainteresowań. Może wybrać się do muzeum w tygodniu albo na festiwal filmowy, zaczytywać się w książkach historycznych i śledzić życie polityczne.[/quote]to chyba napisała jakaś kolejna paniusia, co się “realizuje i ma ambicje”, bo do roboty chodzi (ps. tak, ja też pracuję i jest to praca ciekawa). chciałam zauważyć, że zarobienie na jedzenie/przygotowanie posiłku owszem jest priotytetem dla człowieka, bez tego się nie przeżyje. no ale trzeba jakoś zdeprecjonować sposób życia innych, żeby się dowartościować.
[b]gość, 28-11-15, 00:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:32 napisał(a):[/b]Do dziewczyn, ktore podkreslaja, ze trzeba miec problemy z zaufaniem w zwiazku, zeby brac pod uwage pijscie do pracy w sytuacji, gdy maz jest w stanie utrzymac cala rodzine. To skrajnie plytkie patrzenie. A co w przypadku smierci lub ciezkiego wyoadku? Rozne rzeczy sie zdarzaja. Wdowa zostaje bez srodkow do zycia, bez doswiadczenia, bez pracy. Nie ma zasilkow dka talich kobiet (i byc nie powinno). A co gdy makzonek z jakiegis powodu straci dobrze platna posade? Czy naprawde uwazacie, ze tylko zdrada jest przeslanka, zeby jednak czyms sie zajac? To skrajnie nieodpiwiedzialne. Przy okazji: zaleznosc finansowa od innej, doroslej osoby to dziwaczne podejscie fo partnerstwa w zwiazku. Jz nie wspomne o tym, ze chodzenie do pracy to mozliwosc rozwoju, piznania nowych ludzi, funkcje spoleczne i swiadomosc “przydatnosci”. Tego nie da sie uzyskac czyszczac wanne przed 365 dni w roku.Można dostać rentę rodzinną po zmarłym małżonku.[/quote]po przekroczeniu wieku, który do tego uprawnia. a co z zżyciem przed?[/quote]Do takich sytuacji nie dochodzi, kiedy mezczyzna ktory utrzymuje zone, czy cala rodzine i bardzo dobrze zarabia, pomysli o zabezpieczeniu przyszlosci rodziny na wypadek gdyby jego zabraklo. Trzeba szukac mezczyzny odpowiedzialnego, madrego, nie tylko przystojnego.[/quote]Trzeba, ku*wa, nauczyc sie samodzielnosci, jak na dorosla, dojrzala osobe przystalo, a nie szukac wypchanego portfela!
[b]gość, 27-11-15, 23:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b]Mąż jest po to, żeby się nim zajmować. Po tym, jak się naje, trzeba go umyć i położyć spać:) I takie sieroty żalą się w necie, że czasu na nic nie mają…Znam kobiety, dla ktirych szczytem marzen jest najedzony facet w czystych skarpetkach, ktoremu mozna sluzyc jako ozdoba i towarzystwo do lozka. Szczyt ambicji. A potem sie dziwia, ze facet w pracy poznaje ciekawa kolezanke, ktora ma inne aspiracje.[/quote]Oj, powodów do zdrady może być wiele. Już prędzej facet będzie sobie szukał innej kobiety, jak ta mu ani jeść, ani czystych skarpetek, ani tym bardziej tyłka nie da. Akurat ostatnie, na co lecą faceci to “aspiracje” (mówię o takich, którzy chcą zamoczyć na boku)[/quote]A jak nie będzie chodziło tylko o seks i serio zakocha się w innej, dla odmiany interesującej kobiecie, bo ma dośc swojej żonki, dla której priorytetem w życiu jest ugotowanie obiadu i zmycie garów? To jest chyba to czego boją się takie kobiety, bo na skoki w bok mogą jeszcze przymykać oko.[/quote]Ale skąd wniosek, że jak kobieta siedzi w domu to niczym się nie interesuje? Właśnie ma więcej czasu na rozwój zainteresowań. Może wybrać się do muzeum w tygodniu albo na festiwal filmowy, zaczytywać się w książkach historycznych i śledzić życie polityczne.
Zaraz 1500 zl i stosuję dużo rad Lewandowskiej, teraz właśnie pije kawę z jej przepisu i czytam komentarze ludzi, którzy chyba nawet nie byli na jej blogu i nie spróbowali dostosować się do jej rad. Ja dzięki niej przestałam kupować niezdrowe produkty i zastępuje je zdrowszymi, co mnie wcale drożej nie wynosi. Oczywiście ten blog mnie tylko inspiruje, nie kupuje wszystkiego po kolei. Wyluzujcie, da się, ona naprawdę robi dużo dobrego dla innych. Miłej soboty!
Frajer uważa że aby przeżuwać dokładnie trzeba być milionerem.No biedny dureń :))))
Jestę Ania. Lubie miente. Morze być ta za pińcet złotyh, ale ta za 40 tesz morze byc. Zaprarzam na mojego bloga helfiplanbajan. Loffciam!!!
[b]gość, 27-11-15, 23:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:30 napisał(a):[/b]gość, 27-11-15, 23:07 Dziwnie stawiasz problem. Nie słyszałam o facecie, który ma dość obiadków i czystych skarpetek. A jeśli do tego kobieta jest “ozdobą” i jest dobra w łóżku, to jest właściwie żoną idealną. To ja napisałam komentarz “mąż jest po to żeby się nim zajmować” (sarkazm), ale nie sądziłam, że dyskusja potoczy się w stronę “faceci wolą emancypantki”. Chodziło mi o równy podział obowiązków w domu, a nie o to, że facet przedkłada kobietę z “aspiracjami” (cokolwiek to znaczy) nad żonę gotująca obiadki. Bo tak nie jest. Równie dobrze mężczyzna może się znudzić żoną z “aspiracjami” (ambitnej, z pasjami, bla bla) i zapragnąć potulnej kury domowej. A chciałam jeszcze zauważyć, że faceci boją się inteligentnych kobiet, nawet ci całkiem niegłupi.A po co inteligentnej kobiecie, mezczyzna ktory sie jej boi;)? Niech sie boja tchorze, bo do piet nie dorastaja takiej kobiecie. Kobiety teraz nie dosc ze bywaja inteligentne, to jeszcze moge byc jednoczesnie piekne. Jesli mezczyzna to chlopczyk, ktorego to przeraza to neich spada. Na szczescie swiat jest tak zrobiony, ze kazdy znajdzie w koncu swoja druga polowke.[/quote]Dokładnie tak. Jeśli miałabym udawać, że jestem głupsza niż jestem, to zupełnie tak, jakbym miała udawać, że jestem np. piękniejsza niż jestem. Co to za związek?
[b]gość, 28-11-15, 00:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:32 napisał(a):[/b]Do dziewczyn, ktore podkreslaja, ze trzeba miec problemy z zaufaniem w zwiazku, zeby brac pod uwage pijscie do pracy w sytuacji, gdy maz jest w stanie utrzymac cala rodzine. To skrajnie plytkie patrzenie. A co w przypadku smierci lub ciezkiego wyoadku? Rozne rzeczy sie zdarzaja. Wdowa zostaje bez srodkow do zycia, bez doswiadczenia, bez pracy. Nie ma zasilkow dka talich kobiet (i byc nie powinno). A co gdy makzonek z jakiegis powodu straci dobrze platna posade? Czy naprawde uwazacie, ze tylko zdrada jest przeslanka, zeby jednak czyms sie zajac? To skrajnie nieodpiwiedzialne. Przy okazji: zaleznosc finansowa od innej, doroslej osoby to dziwaczne podejscie fo partnerstwa w zwiazku. Jz nie wspomne o tym, ze chodzenie do pracy to mozliwosc rozwoju, piznania nowych ludzi, funkcje spoleczne i swiadomosc “przydatnosci”. Tego nie da sie uzyskac czyszczac wanne przed 365 dni w roku.Można dostać rentę rodzinną po zmarłym małżonku.[/quote]po przekroczeniu wieku, który do tego uprawnia. a co z zżyciem przed?[/quote]Do takich sytuacji nie dochodzi, kiedy mezczyzna ktory utrzymuje zone, czy cala rodzine i bardzo dobrze zarabia, pomysli o zabezpieczeniu przyszlosci rodziny na wypadek gdyby jego zabraklo. Trzeba szukac mezczyzny odpowiedzialnego, madrego, nie tylko przystojnego.[/quote]to, co piszesz jest mega żenujące.
teraz się coraz częściej tak robi przykrywa hejt pod pozornie grzecznym komentarzem
[b]gość, 27-11-15, 23:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:32 napisał(a):[/b]Do dziewczyn, ktore podkreslaja, ze trzeba miec problemy z zaufaniem w zwiazku, zeby brac pod uwage pijscie do pracy w sytuacji, gdy maz jest w stanie utrzymac cala rodzine. To skrajnie plytkie patrzenie. A co w przypadku smierci lub ciezkiego wyoadku? Rozne rzeczy sie zdarzaja. Wdowa zostaje bez srodkow do zycia, bez doswiadczenia, bez pracy. Nie ma zasilkow dka talich kobiet (i byc nie powinno). A co gdy makzonek z jakiegis powodu straci dobrze platna posade? Czy naprawde uwazacie, ze tylko zdrada jest przeslanka, zeby jednak czyms sie zajac? To skrajnie nieodpiwiedzialne. Przy okazji: zaleznosc finansowa od innej, doroslej osoby to dziwaczne podejscie fo partnerstwa w zwiazku. Jz nie wspomne o tym, ze chodzenie do pracy to mozliwosc rozwoju, piznania nowych ludzi, funkcje spoleczne i swiadomosc “przydatnosci”. Tego nie da sie uzyskac czyszczac wanne przed 365 dni w roku.Można dostać rentę rodzinną po zmarłym małżonku.[/quote]po przekroczeniu wieku, który do tego uprawnia. a co z zżyciem przed?[/quote]Do takich sytuacji nie dochodzi, kiedy mezczyzna ktory utrzymuje zone, czy cala rodzine i bardzo dobrze zarabia, pomysli o zabezpieczeniu przyszlosci rodziny na wypadek gdyby jego zabraklo. Trzeba szukac mezczyzny odpowiedzialnego, madrego, nie tylko przystojnego.
[b]gość, 27-11-15, 23:30 napisał(a):[/b]gość, 27-11-15, 23:07 Dziwnie stawiasz problem. Nie słyszałam o facecie, który ma dość obiadków i czystych skarpetek. A jeśli do tego kobieta jest “ozdobą” i jest dobra w łóżku, to jest właściwie żoną idealną. To ja napisałam komentarz “mąż jest po to żeby się nim zajmować” (sarkazm), ale nie sądziłam, że dyskusja potoczy się w stronę “faceci wolą emancypantki”. Chodziło mi o równy podział obowiązków w domu, a nie o to, że facet przedkłada kobietę z “aspiracjami” (cokolwiek to znaczy) nad żonę gotująca obiadki. Bo tak nie jest. Równie dobrze mężczyzna może się znudzić żoną z “aspiracjami” (ambitnej, z pasjami, bla bla) i zapragnąć potulnej kury domowej. A chciałam jeszcze zauważyć, że faceci boją się inteligentnych kobiet, nawet ci całkiem niegłupi.Wszystko może się znudzić – tu się zgadzam. Ale często jest tak, że to te, które zostały w domu i poświęciły całe swoje życie dla męża cierpią z powodu zdrady. Niezależnie czy w miejscu pracy, czy też nie.
[b]gość, 27-11-15, 23:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:57 napisał(a):[/b]Anka zajmij sie czyms bardziej pozytecznym, bo jak ty odpowiadasz ,,fanowi,, to jest brak klasy. “zapomnial wol – jak cieleciem byl.”Dokładnie. Zatrudnij się gdzieś w usługach, na poczcie, gdziekolwiek. Odetnij się od finansów męża. To, że masz bogatego faceta i że prowadzisz bloga jest niewłaściwe, niepożyteczne i przede wszystkim drażni ludzi.[/quote]Drażni tych co maja gorzej, taka prawda. O co Was dupa boli ? Niech żyje jak chce
[b]gość, 27-11-15, 23:30 napisał(a):[/b]gość, 27-11-15, 23:07 Dziwnie stawiasz problem. Nie słyszałam o facecie, który ma dość obiadków i czystych skarpetek. A jeśli do tego kobieta jest “ozdobą” i jest dobra w łóżku, to jest właściwie żoną idealną. To ja napisałam komentarz “mąż jest po to żeby się nim zajmować” (sarkazm), ale nie sądziłam, że dyskusja potoczy się w stronę “faceci wolą emancypantki”. Chodziło mi o równy podział obowiązków w domu, a nie o to, że facet przedkłada kobietę z “aspiracjami” (cokolwiek to znaczy) nad żonę gotująca obiadki. Bo tak nie jest. Równie dobrze mężczyzna może się znudzić żoną z “aspiracjami” (ambitnej, z pasjami, bla bla) i zapragnąć potulnej kury domowej. A chciałam jeszcze zauważyć, że faceci boją się inteligentnych kobiet, nawet ci całkiem niegłupi.A po co inteligentnej kobiecie, mezczyzna ktory sie jej boi;)? Niech sie boja tchorze, bo do piet nie dorastaja takiej kobiecie. Kobiety teraz nie dosc ze bywaja inteligentne, to jeszcze moge byc jednoczesnie piekne. Jesli mezczyzna to chlopczyk, ktorego to przeraza to neich spada. Na szczescie swiat jest tak zrobiony, ze kazdy znajdzie w koncu swoja druga polowke.
Jak ja nie lubie ludzi ktorzy na na jakakolwiek krytyke reaguja atakiem…nie radzisz sobie z negatywnymi komentarzami-nie badz osoba medialna! koniec i kropka!
gość, 27-11-15, 23:07 Dziwnie stawiasz problem. Nie słyszałam o facecie, który ma dość obiadków i czystych skarpetek. A jeśli do tego kobieta jest “ozdobą” i jest dobra w łóżku, to jest właściwie żoną idealną. To ja napisałam komentarz “mąż jest po to żeby się nim zajmować” (sarkazm), ale nie sądziłam, że dyskusja potoczy się w stronę “faceci wolą emancypantki”. Chodziło mi o równy podział obowiązków w domu, a nie o to, że facet przedkłada kobietę z “aspiracjami” (cokolwiek to znaczy) nad żonę gotująca obiadki. Bo tak nie jest. Równie dobrze mężczyzna może się znudzić żoną z “aspiracjami” (ambitnej, z pasjami, bla bla) i zapragnąć potulnej kury domowej. A chciałam jeszcze zauważyć, że faceci boją się inteligentnych kobiet, nawet ci całkiem niegłupi.
[b]gość, 27-11-15, 22:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:32 napisał(a):[/b]Do dziewczyn, ktore podkreslaja, ze trzeba miec problemy z zaufaniem w zwiazku, zeby brac pod uwage pijscie do pracy w sytuacji, gdy maz jest w stanie utrzymac cala rodzine. To skrajnie plytkie patrzenie. A co w przypadku smierci lub ciezkiego wyoadku? Rozne rzeczy sie zdarzaja. Wdowa zostaje bez srodkow do zycia, bez doswiadczenia, bez pracy. Nie ma zasilkow dka talich kobiet (i byc nie powinno). A co gdy makzonek z jakiegis powodu straci dobrze platna posade? Czy naprawde uwazacie, ze tylko zdrada jest przeslanka, zeby jednak czyms sie zajac? To skrajnie nieodpiwiedzialne. Przy okazji: zaleznosc finansowa od innej, doroslej osoby to dziwaczne podejscie fo partnerstwa w zwiazku. Jz nie wspomne o tym, ze chodzenie do pracy to mozliwosc rozwoju, piznania nowych ludzi, funkcje spoleczne i swiadomosc “przydatnosci”. Tego nie da sie uzyskac czyszczac wanne przed 365 dni w roku.Można dostać rentę rodzinną po zmarłym małżonku.[/quote]po przekroczeniu wieku, który do tego uprawnia. a co z zżyciem przed?
[b]gość, 27-11-15, 23:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ma racje Pani Ania. Powinno się jeść powoli, delektować każdym kęsem ale po 8h pracy plus 2h dojazdu to każdy jest tak głodny, że pochłania wszystko szybko i dużymi kęsami… I do tego widok sterty garów do mycia czysta celebracja posiłku. Ps. Nie pisząc już o dzieciach i mężu… 😉 pozdroA co twój mąż robi w domu?[/quote]Wkłada gary do sterty :)[/quote]Podział obowiązków musi być:)[/quote]A jaaaak!!!pewnie jeszcze podjudza dzieci by robiły to samo!!!![/quote]To nawet nie jest śmieszne[/quote]To się nie śmiej-kto ci każe????[/quote]Jesteś żałosna tak jak i te żarty.[/quote]Żałosna to jestes ty co myjesz gary po mężu i dzieciach !!![/quote]Jak mam myć gary po mężu i dzieciach, skoro nie mam ani męża, ani dzieci, pani wszystko wiedząca?[/quote]To tym bardziej jestes żałosna !!!![/quote]Chyba czas odwiedzić lekarza wiadomej specjalizacji. Może ci pomoże.[/quote]Samotna,bez męża ,bez dzieci,wszechwiedząca,wszedzie jad siejąca….[/quote]To nie ja udaję, że wiem cośo życiu innych, poza tym kto powiedział, że jestem samotna? A jadem to plujesz ty.
[b]gość, 27-11-15, 23:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ma racje Pani Ania. Powinno się jeść powoli, delektować każdym kęsem ale po 8h pracy plus 2h dojazdu to każdy jest tak głodny, że pochłania wszystko szybko i dużymi kęsami… I do tego widok sterty garów do mycia czysta celebracja posiłku. Ps. Nie pisząc już o dzieciach i mężu… 😉 pozdroA co twój mąż robi w domu?[/quote]Mąż jest po to, żeby się nim zajmować. Po tym, jak się naje, trzeba go umyć i położyć spać:) I takie sieroty żalą się w necie, że czasu na nic nie mają…[/quote]Znam kobiety, dla ktirych szczytem marzen jest najedzony facet w czystych skarpetkach, ktoremu mozna sluzyc jako ozdoba i towarzystwo do lozka. Szczyt ambicji. A potem sie dziwia, ze facet w pracy poznaje ciekawa kolezanke, ktora ma inne aspiracje.[/quote]Oj, powodów do zdrady może być wiele. Już prędzej facet będzie sobie szukał innej kobiety, jak ta mu ani jeść, ani czystych skarpetek, ani tym bardziej tyłka nie da. Akurat ostatnie, na co lecą faceci to “aspiracje” (mówię o takich, którzy chcą zamoczyć na boku)[/quote]A jak nie będzie chodziło tylko o seks i serio zakocha się w innej, dla odmiany interesującej kobiecie, bo ma dośc swojej żonki, dla której priorytetem w życiu jest ugotowanie obiadu i zmycie garów? To jest chyba to czego boją się takie kobiety, bo na skoki w bok mogą jeszcze przymykać oko.[/quote]A jak będzie miał interesującą kobietę, to poszuka takiej, co mu będzie koło dupy robiła.
[b]gość, 27-11-15, 23:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ma racje Pani Ania. Powinno się jeść powoli, delektować każdym kęsem ale po 8h pracy plus 2h dojazdu to każdy jest tak głodny, że pochłania wszystko szybko i dużymi kęsami… I do tego widok sterty garów do mycia czysta celebracja posiłku. Ps. Nie pisząc już o dzieciach i mężu… 😉 pozdroA co twój mąż robi w domu?[/quote]Wkłada gary do sterty :)[/quote]Podział obowiązków musi być:)[/quote]A jaaaak!!!pewnie jeszcze podjudza dzieci by robiły to samo!!!![/quote]To nawet nie jest śmieszne[/quote]To się nie śmiej-kto ci każe????[/quote]Jesteś żałosna tak jak i te żarty.[/quote]Żałosna to jestes ty co myjesz gary po mężu i dzieciach !!![/quote]Jak mam myć gary po mężu i dzieciach, skoro nie mam ani męża, ani dzieci, pani wszystko wiedząca?[/quote]To tym bardziej jestes żałosna !!!![/quote]Chyba czas odwiedzić lekarza wiadomej specjalizacji. Może ci pomoże.[/quote]Samotna,bez męża ,bez dzieci,wszechwiedząca,wszedzie jad siejąca….[/quote]To nie ja udaję, że wiem cośo życiu innych, poza tym kto powiedział, że jestem samotna? A jadem to plujesz ty.[/quote]Samotna na bank a kto chce taką raszplę plującą na wszystko wokół???
[b]gość, 27-11-15, 23:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ma racje Pani Ania. Powinno się jeść powoli, delektować każdym kęsem ale po 8h pracy plus 2h dojazdu to każdy jest tak głodny, że pochłania wszystko szybko i dużymi kęsami… I do tego widok sterty garów do mycia czysta celebracja posiłku. Ps. Nie pisząc już o dzieciach i mężu… 😉 pozdroA co twój mąż robi w domu?[/quote]Wkłada gary do sterty :)[/quote]Podział obowiązków musi być:)[/quote]A jaaaak!!!pewnie jeszcze podjudza dzieci by robiły to samo!!!![/quote]To nawet nie jest śmieszne[/quote]To się nie śmiej-kto ci każe????[/quote]Jesteś żałosna tak jak i te żarty.[/quote]Żałosna to jestes ty co myjesz gary po mężu i dzieciach !!![/quote]Jak mam myć gary po mężu i dzieciach, skoro nie mam ani męża, ani dzieci, pani wszystko wiedząca?[/quote]To tym bardziej jestes żałosna !!!![/quote]Chyba czas odwiedzić lekarza wiadomej specjalizacji. Może ci pomoże.[/quote]Samotna,bez męża ,bez dzieci,wszechwiedząca,wszedzie jad siejąca….[/quote]To nie ja udaję, że wiem cośo życiu innych, poza tym kto powiedział, że jestem samotna? A jadem to plujesz ty.[/quote]Samotna na bank a kto chce taką raszplę plującą na wszystko wokół???[/quote]Mówisz o sobie? Przykre
[b]gość, 27-11-15, 23:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ma racje Pani Ania. Powinno się jeść powoli, delektować każdym kęsem ale po 8h pracy plus 2h dojazdu to każdy jest tak głodny, że pochłania wszystko szybko i dużymi kęsami… I do tego widok sterty garów do mycia czysta celebracja posiłku. Ps. Nie pisząc już o dzieciach i mężu… 😉 pozdroA co twój mąż robi w domu?[/quote]Wkłada gary do sterty :)[/quote]Podział obowiązków musi być:)[/quote]A jaaaak!!!pewnie jeszcze podjudza dzieci by robiły to samo!!!![/quote]To nawet nie jest śmieszne[/quote]To się nie śmiej-kto ci każe????[/quote]Jesteś żałosna tak jak i te żarty.[/quote]Żałosna to jestes ty co myjesz gary po mężu i dzieciach !!![/quote]Jak mam myć gary po mężu i dzieciach, skoro nie mam ani męża, ani dzieci, pani wszystko wiedząca?[/quote]To tym bardziej jestes żałosna !!!!
[b]gość, 27-11-15, 23:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ma racje Pani Ania. Powinno się jeść powoli, delektować każdym kęsem ale po 8h pracy plus 2h dojazdu to każdy jest tak głodny, że pochłania wszystko szybko i dużymi kęsami… I do tego widok sterty garów do mycia czysta celebracja posiłku. Ps. Nie pisząc już o dzieciach i mężu… 😉 pozdroA co twój mąż robi w domu?[/quote]Wkłada gary do sterty :)[/quote]Podział obowiązków musi być:)[/quote]A jaaaak!!!pewnie jeszcze podjudza dzieci by robiły to samo!!!![/quote]To nawet nie jest śmieszne[/quote]To się nie śmiej-kto ci każe????[/quote]Jesteś żałosna tak jak i te żarty.[/quote]Żałosna to jestes ty co myjesz gary po mężu i dzieciach !!![/quote]Jak mam myć gary po mężu i dzieciach, skoro nie mam ani męża, ani dzieci, pani wszystko wiedząca?[/quote]To tym bardziej jestes żałosna !!!![/quote]Chyba czas odwiedzić lekarza wiadomej specjalizacji. Może ci pomoże.
[b]gość, 27-11-15, 23:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ma racje Pani Ania. Powinno się jeść powoli, delektować każdym kęsem ale po 8h pracy plus 2h dojazdu to każdy jest tak głodny, że pochłania wszystko szybko i dużymi kęsami… I do tego widok sterty garów do mycia czysta celebracja posiłku. Ps. Nie pisząc już o dzieciach i mężu… 😉 pozdroA co twój mąż robi w domu?[/quote]Wkłada gary do sterty :)[/quote]Podział obowiązków musi być:)[/quote]A jaaaak!!!pewnie jeszcze podjudza dzieci by robiły to samo!!!![/quote]To nawet nie jest śmieszne[/quote]To się nie śmiej-kto ci każe????[/quote]Jesteś żałosna tak jak i te żarty.[/quote]Żałosna to jestes ty co myjesz gary po mężu i dzieciach !!![/quote]Jak mam myć gary po mężu i dzieciach, skoro nie mam ani męża, ani dzieci, pani wszystko wiedząca?[/quote]To tym bardziej jestes żałosna !!!![/quote]Chyba czas odwiedzić lekarza wiadomej specjalizacji. Może ci pomoże.[/quote]Samotna,bez męża ,bez dzieci,wszechwiedząca,wszedzie jad siejąca….
[b]gość, 27-11-15, 23:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ma racje Pani Ania. Powinno się jeść powoli, delektować każdym kęsem ale po 8h pracy plus 2h dojazdu to każdy jest tak głodny, że pochłania wszystko szybko i dużymi kęsami… I do tego widok sterty garów do mycia czysta celebracja posiłku. Ps. Nie pisząc już o dzieciach i mężu… 😉 pozdroA co twój mąż robi w domu?[/quote]Wkłada gary do sterty :)[/quote]Podział obowiązków musi być:)[/quote]A jaaaak!!!pewnie jeszcze podjudza dzieci by robiły to samo!!!![/quote]To nawet nie jest śmieszne[/quote]To się nie śmiej-kto ci każe????[/quote]Jesteś żałosna tak jak i te żarty.[/quote]Żałosna to jestes ty co myjesz gary po mężu i dzieciach !!![/quote]Jak mam myć gary po mężu i dzieciach, skoro nie mam ani męża, ani dzieci, pani wszystko wiedząca?
[b]gość, 27-11-15, 23:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ma racje Pani Ania. Powinno się jeść powoli, delektować każdym kęsem ale po 8h pracy plus 2h dojazdu to każdy jest tak głodny, że pochłania wszystko szybko i dużymi kęsami… I do tego widok sterty garów do mycia czysta celebracja posiłku. Ps. Nie pisząc już o dzieciach i mężu… 😉 pozdroA co twój mąż robi w domu?[/quote]Wkłada gary do sterty :)[/quote]Podział obowiązków musi być:)[/quote]A jaaaak!!!pewnie jeszcze podjudza dzieci by robiły to samo!!!![/quote]To nawet nie jest śmieszne[/quote]To się nie śmiej-kto ci każe????[/quote]Jesteś żałosna tak jak i te żarty.
[b]gość, 27-11-15, 23:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 23:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ma racje Pani Ania. Powinno się jeść powoli, delektować każdym kęsem ale po 8h pracy plus 2h dojazdu to każdy jest tak głodny, że pochłania wszystko szybko i dużymi kęsami… I do tego widok sterty garów do mycia czysta celebracja posiłku. Ps. Nie pisząc już o dzieciach i mężu… 😉 pozdroA co twój mąż robi w domu?[/quote]Wkłada gary do sterty :)[/quote]Podział obowiązków musi być:)[/quote]A jaaaak!!!pewnie jeszcze podjudza dzieci by robiły to samo!!!![/quote]To nawet nie jest śmieszne[/quote]To się nie śmiej-kto ci każe????[/quote]Jesteś żałosna tak jak i te żarty.[/quote]Żałosna to jestes ty co myjesz gary po mężu i dzieciach !!!
[b]gość, 27-11-15, 22:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ma racje Pani Ania. Powinno się jeść powoli, delektować każdym kęsem ale po 8h pracy plus 2h dojazdu to każdy jest tak głodny, że pochłania wszystko szybko i dużymi kęsami… I do tego widok sterty garów do mycia czysta celebracja posiłku. Ps. Nie pisząc już o dzieciach i mężu… 😉 pozdroA co twój mąż robi w domu?[/quote]Mąż jest po to, żeby się nim zajmować. Po tym, jak się naje, trzeba go umyć i położyć spać:) I takie sieroty żalą się w necie, że czasu na nic nie mają…[/quote]Znam kobiety, dla ktirych szczytem marzen jest najedzony facet w czystych skarpetkach, ktoremu mozna sluzyc jako ozdoba i towarzystwo do lozka. Szczyt ambicji. A potem sie dziwia, ze facet w pracy poznaje ciekawa kolezanke, ktora ma inne aspiracje.[/quote]Oj, powodów do zdrady może być wiele. Już prędzej facet będzie sobie szukał innej kobiety, jak ta mu ani jeść, ani czystych skarpetek, ani tym bardziej tyłka nie da. Akurat ostatnie, na co lecą faceci to “aspiracje” (mówię o takich, którzy chcą zamoczyć na boku)[/quote]A jak nie będzie chodziło tylko o seks i serio zakocha się w innej, dla odmiany interesującej kobiecie, bo ma dośc swojej żonki, dla której priorytetem w życiu jest ugotowanie obiadu i zmycie garów? To jest chyba to czego boją się takie kobiety, bo na skoki w bok mogą jeszcze przymykać oko.
[b]gość, 27-11-15, 22:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ma racje Pani Ania. Powinno się jeść powoli, delektować każdym kęsem ale po 8h pracy plus 2h dojazdu to każdy jest tak głodny, że pochłania wszystko szybko i dużymi kęsami… I do tego widok sterty garów do mycia czysta celebracja posiłku. Ps. Nie pisząc już o dzieciach i mężu… 😉 pozdroA co twój mąż robi w domu?[/quote]Wkłada gary do sterty :)[/quote]Podział obowiązków musi być:)[/quote]A jaaaak!!!pewnie jeszcze podjudza dzieci by robiły to samo!!!![/quote]To nawet nie jest śmieszne[/quote]Ooooo kolejna matka Polka której dzieci maż codziennie naskładają stertę do zlewu!!!!
[b]gość, 27-11-15, 22:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ma racje Pani Ania. Powinno się jeść powoli, delektować każdym kęsem ale po 8h pracy plus 2h dojazdu to każdy jest tak głodny, że pochłania wszystko szybko i dużymi kęsami… I do tego widok sterty garów do mycia czysta celebracja posiłku. Ps. Nie pisząc już o dzieciach i mężu… 😉 pozdroA co twój mąż robi w domu?[/quote]Wkłada gary do sterty :)[/quote]Podział obowiązków musi być:)[/quote]A jaaaak!!!pewnie jeszcze podjudza dzieci by robiły to samo!!!![/quote]To nawet nie jest śmieszne[/quote]To się nie śmiej-kto ci każe????
[b]gość, 27-11-15, 22:57 napisał(a):[/b]Anka zajmij sie czyms bardziej pozytecznym, bo jak ty odpowiadasz ,,fanowi,, to jest brak klasy. “zapomnial wol – jak cieleciem byl.”Dokładnie. Zatrudnij się gdzieś w usługach, na poczcie, gdziekolwiek. Odetnij się od finansów męża. To, że masz bogatego faceta i że prowadzisz bloga jest niewłaściwe, niepożyteczne i przede wszystkim drażni ludzi.
[b]gość, 27-11-15, 21:23 napisał(a):[/b]Za dużo ma pieniędzy i nie wie co z nimi zrobić to je drogie śniadania.No i dobrze, niech sie jej wiedzie, niech je drogie sniadania jak já na to stac. Przeciez nikomu nie przystawia pistoletu do glowy wolajac, ze wszyscy maja to jesc. Tutaj napisala tyko o tym zeby dokladniej przezuwac posilek a zaraz pojawil sie jakis cebulak ktory jej musial wytknac mieszkanie w Monachium i bogatego meza, jeszcze ten tekst ze na tym zarabia czyli jako tako ze jest jakas utrzymanka zarabiajaca na mezu. Tylko dlatego, ze wspomniala o spokojnym, dokladnym przezuwaniu posilkow a nie ze kazala ludziom zarabiajacym najnizsza krajowa jesc kawior na sniadanie ( ludziom ktorzy wcale nie powinni wchodzic na jej bloga jesli maja problem z cenami produktow ktorych uzywa ). To tak jakby wejsc teraz na facebooka firmy Mercedes i miec do nich pretensje ze Cie nie stac na najnowszy model ich auta, jakby to byla ich wina.
[b]gość, 27-11-15, 22:57 napisał(a):[/b]Anka zajmij sie czyms bardziej pozytecznym, bo jak ty odpowiadasz ,,fanowi,, to jest brak klasy. “zapomnial wol – jak cieleciem byl.”Ty się zajmij czymś bardziej pożytecznym niż kaleczeniem języka polskiego !!!!
[b]gość, 27-11-15, 22:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ma racje Pani Ania. Powinno się jeść powoli, delektować każdym kęsem ale po 8h pracy plus 2h dojazdu to każdy jest tak głodny, że pochłania wszystko szybko i dużymi kęsami… I do tego widok sterty garów do mycia czysta celebracja posiłku. Ps. Nie pisząc już o dzieciach i mężu… 😉 pozdroA co twój mąż robi w domu?[/quote]Wkłada gary do sterty :)[/quote]Podział obowiązków musi być:)[/quote]A jaaaak!!!pewnie jeszcze podjudza dzieci by robiły to samo!!!![/quote]To nawet nie jest śmieszne
Ładna bardzo
[b]gość, 27-11-15, 22:55 napisał(a):[/b]Ciekawe, czy koleś wie, że jest dzisiaj bohaterem kozaczka;)Dokładnie.
Anka zajmij sie czyms bardziej pozytecznym, bo jak ty odpowiadasz ,,fanowi,, to jest brak klasy. “zapomnial wol – jak cieleciem byl.”
gość27-11-15, 22:56jeżeli to chłopcy, to kobieta ma przesrane. serio.
Ciekawe, czy koleś wie, że jest dzisiaj bohaterem kozaczka;)
[b]gość, 27-11-15, 22:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ma racje Pani Ania. Powinno się jeść powoli, delektować każdym kęsem ale po 8h pracy plus 2h dojazdu to każdy jest tak głodny, że pochłania wszystko szybko i dużymi kęsami… I do tego widok sterty garów do mycia czysta celebracja posiłku. Ps. Nie pisząc już o dzieciach i mężu… 😉 pozdroA co twój mąż robi w domu?[/quote]Wkłada gary do sterty :)[/quote]Podział obowiązków musi być:)[/quote]A jaaaak!!!pewnie jeszcze podjudza dzieci by robiły to samo!!!!
[b]gość, 27-11-15, 22:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ma racje Pani Ania. Powinno się jeść powoli, delektować każdym kęsem ale po 8h pracy plus 2h dojazdu to każdy jest tak głodny, że pochłania wszystko szybko i dużymi kęsami… I do tego widok sterty garów do mycia czysta celebracja posiłku. Ps. Nie pisząc już o dzieciach i mężu… 😉 pozdroA co twój mąż robi w domu?[/quote]Mąż jest po to, żeby się nim zajmować. Po tym, jak się naje, trzeba go umyć i położyć spać:) I takie sieroty żalą się w necie, że czasu na nic nie mają…[/quote]Znam kobiety, dla ktirych szczytem marzen jest najedzony facet w czystych skarpetkach, ktoremu mozna sluzyc jako ozdoba i towarzystwo do lozka. Szczyt ambicji. A potem sie dziwia, ze facet w pracy poznaje ciekawa kolezanke, ktora ma inne aspiracje.[/quote]Oj, powodów do zdrady może być wiele. Już prędzej facet będzie sobie szukał innej kobiety, jak ta mu ani jeść, ani czystych skarpetek, ani tym bardziej tyłka nie da. Akurat ostatnie, na co lecą faceci to “aspiracje” (mówię o takich, którzy chcą zamoczyć na boku)[/quote]Jeśli uzgodnili, że on zarabia, a ona zajmuje się domem, to ok. Jeśli natomiast oboje pracują i tylko ona zajmuje się domem to to już nie jest w porządku. Facet, który prowadzi wygodne życie na plecach żony jest mięczakiem.
[b]gość, 27-11-15, 21:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 21:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 14:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 14:23 napisał(a):[/b]właśnie teraz się coraz częściej tak robi przykrywa hejt pod pozornie grzecznym komentarzem, nikt sobie nie życzy abyś gadał o jego zarobkach, Ania napisała te rady dla kogoś kto się nimi zainteresuje a reszta niech robi co chce, co ten komentator poczuł się przymuszony do spełniania? ukryte chamidłoRady napisala dla innych WAGs! Bo facet napisal prawde, ze po 10 godzinach pracy nie ma ani czasu ani kasy aby zyc jak ona! Taka prawda[/quote]No ale to po jaka cholerę wchodzi na jej stronę i sie zali ? Jeśli go na to nie stać to zwyczajnie nie jest to strona skierowana do niego, przecież ona nie musi sie dostosowywać do poziomu materialnego każdego człowieka. Jestem gruba to nie żale sie na stronach chudych blogerek ze prezentują ciuchy w rozmiarze xs. Nie zarabiam fortuny to nie żale sie na stronie porsche ze nie stać mnie na ich auta.[/quote] Facet miał prawo wyrazić swoje zdanie. Anna pisała post publiczny więc teoretycznie powinna być przygotowana również i na krytykę.[/quote]Jak dla mnei to on ewidentnie zasugerowal jej, ze jest utrzymanka ktora sie promuje na nazwisku meza i na tym zaraba
OMG co za cebulak i frustrat. Przecież to jest jasne, że targetem Lewandowskiej nie są styrani życiem pracownicy fizyczni, którzy w krótkiej przerwie w robocie podgryzają kawałek bułki z kiełbasą. To tak jakby wejśc na fanpejdz dotyczący egzotycznych wycieczek i hejtować, że przecież “Polaków na to nie stać”. Smieszne są też argumenty, ze tutaj jest Polska, a nie Monachium. Co on myśl, że w Monachium to wszyscy z nóżki na nóżkę i nikt fizycznie nie za***a? Nie trzeba być milionerem aby mieć możliwość zjedzenia posiłku w spokoju. Nie przepadam za Anką, ale przecież ona nie jest winna temu, że tak już jest też świat skonstruowany, że obok pracowników umysłowych muszą być też pracownicy fizyczni. Poza tym skoro facet dojeżdza 2h dziennie to ma sporo czasu aby przeżuwać. Tak samo jak wraca się do domu to nie trzeba od razu rzucać się na jedzenie.
[b]gość, 27-11-15, 22:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ma racje Pani Ania. Powinno się jeść powoli, delektować każdym kęsem ale po 8h pracy plus 2h dojazdu to każdy jest tak głodny, że pochłania wszystko szybko i dużymi kęsami… I do tego widok sterty garów do mycia czysta celebracja posiłku. Ps. Nie pisząc już o dzieciach i mężu… 😉 pozdroA co twój mąż robi w domu?[/quote]Mąż jest po to, żeby się nim zajmować. Po tym, jak się naje, trzeba go umyć i położyć spać:) I takie sieroty żalą się w necie, że czasu na nic nie mają…[/quote]Znam kobiety, dla ktirych szczytem marzen jest najedzony facet w czystych skarpetkach, ktoremu mozna sluzyc jako ozdoba i towarzystwo do lozka. Szczyt ambicji. A potem sie dziwia, ze facet w pracy poznaje ciekawa kolezanke, ktora ma inne aspiracje.[/quote]Oj, powodów do zdrady może być wiele. Już prędzej facet będzie sobie szukał innej kobiety, jak ta mu ani jeść, ani czystych skarpetek, ani tym bardziej tyłka nie da. Akurat ostatnie, na co lecą faceci to “aspiracje” (mówię o takich, którzy chcą zamoczyć na boku)
[b]gość, 27-11-15, 22:32 napisał(a):[/b]Do dziewczyn, ktore podkreslaja, ze trzeba miec problemy z zaufaniem w zwiazku, zeby brac pod uwage pijscie do pracy w sytuacji, gdy maz jest w stanie utrzymac cala rodzine. To skrajnie plytkie patrzenie. A co w przypadku smierci lub ciezkiego wyoadku? Rozne rzeczy sie zdarzaja. Wdowa zostaje bez srodkow do zycia, bez doswiadczenia, bez pracy. Nie ma zasilkow dka talich kobiet (i byc nie powinno). A co gdy makzonek z jakiegis powodu straci dobrze platna posade? Czy naprawde uwazacie, ze tylko zdrada jest przeslanka, zeby jednak czyms sie zajac? To skrajnie nieodpiwiedzialne. Przy okazji: zaleznosc finansowa od innej, doroslej osoby to dziwaczne podejscie fo partnerstwa w zwiazku. Jz nie wspomne o tym, ze chodzenie do pracy to mozliwosc rozwoju, piznania nowych ludzi, funkcje spoleczne i swiadomosc “przydatnosci”. Tego nie da sie uzyskac czyszczac wanne przed 365 dni w roku.Zgadzam sie. Potrafie zrozumiec to, ze facet zarabia na rodzine a baba siedzi w domu jak maja male dziecko i ktos musi nie nim zajac ale oczywiscie do czasu az to nie pojdzie do przedszkola czy tam szkoly ale pozniej ? Jak widze kobiety z odchowanymi dizecmi, ktore robia jedynie za kury domowe to nie potrafie tego pojac.
[b]gość, 27-11-15, 22:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-11-15, 22:03 napisał(a):[/b]Ma racje Pani Ania. Powinno się jeść powoli, delektować każdym kęsem ale po 8h pracy plus 2h dojazdu to każdy jest tak głodny, że pochłania wszystko szybko i dużymi kęsami… I do tego widok sterty garów do mycia czysta celebracja posiłku. Ps. Nie pisząc już o dzieciach i mężu… 😉 pozdroA co twój mąż robi w domu?[/quote]Mąż jest po to, żeby się nim zajmować. Po tym, jak się naje, trzeba go umyć i położyć spać:) I takie sieroty żalą się w necie, że czasu na nic nie mają…[/quote]Znam kobiety, dla ktirych szczytem marzen jest najedzony facet w czystych skarpetkach, ktoremu mozna sluzyc jako ozdoba i towarzystwo do lozka. Szczyt ambicji. A potem sie dziwia, ze facet w pracy poznaje ciekawa kolezanke, ktora ma inne aspiracje.
[b]gość, 27-11-15, 22:32 napisał(a):[/b]Do dziewczyn, ktore podkreslaja, ze trzeba miec problemy z zaufaniem w zwiazku, zeby brac pod uwage pijscie do pracy w sytuacji, gdy maz jest w stanie utrzymac cala rodzine. To skrajnie plytkie patrzenie. A co w przypadku smierci lub ciezkiego wyoadku? Rozne rzeczy sie zdarzaja. Wdowa zostaje bez srodkow do zycia, bez doswiadczenia, bez pracy. Nie ma zasilkow dka talich kobiet (i byc nie powinno). A co gdy makzonek z jakiegis powodu straci dobrze platna posade? Czy naprawde uwazacie, ze tylko zdrada jest przeslanka, zeby jednak czyms sie zajac? To skrajnie nieodpiwiedzialne. Przy okazji: zaleznosc finansowa od innej, doroslej osoby to dziwaczne podejscie fo partnerstwa w zwiazku. Jz nie wspomne o tym, ze chodzenie do pracy to mozliwosc rozwoju, piznania nowych ludzi, funkcje spoleczne i swiadomosc “przydatnosci”. Tego nie da sie uzyskac czyszczac wanne przed 365 dni w roku.Można dostać rentę rodzinną po zmarłym małżonku.