Tak potraktowali Andziaks po porodzie. Pokazała, co działo się w szpitalu
Andziaks po raz drugi została mamą i na kilka dni niemal zniknęła z mediów społecznościowych. Gdy w końcu wróciła z nowym zdjęciem ze szpitala, internauci przecierali oczy ze zdumienia. To, co dostała tuż po porodzie, wywołało prawdziwą burzę w sieci.
Andziaks urodziła drugie dziecko
Angelika Trochonowicz, znana milionom internautów jako Andziaks, 7 stycznia powitała na świecie swoje drugie dziecko. Informację o narodzinach syna jako pierwszy przekazał jej mąż Luka, a sama influencerka przez kilka dni ograniczyła aktywność w sieci do minimum.
Fani szybko zauważyli, że tym razem świeżo upieczona mama postawiła na prywatność. Tym większe było zaskoczenie, gdy nagle na jej profilu pojawiło się nowe zdjęcie i to nie byle jakie.
Co Andziaks jadła po porodzie?
Na opublikowanym kadrze Andziaks leży w szpitalnym łóżku z nowo narodzonym synkiem, a przed nią… imponująca taca pełna sushi. Zestawy z łososiem, tuńczykiem, krewetkami i dodatkami bardziej przypominały kolację w ekskluzywnej restauracji niż standardowy szpitalny posiłek.
Influencerka podpisała zdjęcie krótko, ale wymownie:
To była prawdziwa uczta! Pierwszy posiłek po porodzie! Wszystko smakowało bajecznie.
Komentarze pojawiły się błyskawicznie. Internauci nie kryli zdumienia zarówno samym posiłkiem, jak i formą Andziaks tuż po porodzie.
- Jak można wyglądać tak pięknie po porodzie?
- To ja po porodzie dostałam suchą bułkę…
- Sushi w szpitalu? To jest level premium!– pisali obserwatorzy.
Andziaks i Luka znów rodzicami
Choć influencerka chętnie podzieliła się kadrem z pierwszego posiłku, wciąż nie zdradziła jednego szczegółu, na który czekają wszyscy – imienia syna. Andziaks i Luka konsekwentnie trzymają tę informację dla siebie.
Wiadomo jednak, że po wyjściu ze szpitala rodzina wróciła już do domu, gdzie influencerka skupia się na dzieciach i powoli odnajduje się w nowej rzeczywistości.





Ja po urodzeniu dostałam normalne śniadanie polskie a nie jakieś żarcie azjatyckie a smakuje to jak pasza dla bydła
Ta atencjuszka bez wykształcenia powinna codziennie na kolanach dziękować swoim obserwatorom za to, że fundują jej to całe królewskie życie.
Interesuje nas jej ojczym wojtek i jego szemrane biznesy. Już było o tym pisane szeroko w necie a wy dalej milczycie?