Takie alimenty Marcinkiewicz płacił byłej żonie. Ujawnił kwotę
Kazimierz Marcinkiewicz ma za sobą imponującą, ale i burzliwą karierę polityczną. Nie inaczej było w życiu prywatnym – był dwukrotnie żonaty, a teraz zdradził, ile musi zapłacić swojej byłej żonie.
Kazimierz Marcinkiewicz był na szczycie polskiej polityki
Kazimierz Marcinkiewicz od wielu lat działał w polskiej polityce – wielką karierę zaczął już w latach 90. W latach 1992–1993 został wiceministrem edukacji narodowej w rządzie Hanny Suchockiej. W 2002 roku został członkiem PiS i to właśnie w tej partii dotarł na szczyt polskiej polityki.
Po zwycięskich dla tej partii wyborach w 2005 roku, ku zaskoczeniu wielu komentatorów, Jarosław Kaczyński wyznaczył Kazimierza Marcinkiewicza jako kandydata PiS na stanowisko premiera.
Choć Marcinkiewicz cieszył się stosunkowo sporą popularnością, jego kadencja nie trwała zbyt długo – już rok później poinformował komitet polityczny PiS o swoim zamiarze podania się do dymisji, a jego następcą został Jarosław Kaczyński.
Burzliwe życie prywatne Kazimierza Marcinkiewicza
Kazimierz Marcinkiewicz był dwukrotnie żonaty. Ze swoją pierwszą żoną Marią ma czworo dzieci, ale ich małżeństwo zakończyło się rozwodem w 2009. W sierpniu tego samego roku po raz drugi się ożenił, a jego wybranką została młodsza o 22 lata Izabela Olchowicz. To małżeństwo również nie przetrwało próby czasu – rozwiódł się z nią w 2018 roku.
Izabela Olchowicz-Marcinkiewicza od wypadku z 2014 ma kłopoty z poruszaniem, ale pozostaje aktywna zawodowo, a jak podkreśla jej były mąż – jest w stanie utrzymywać się sama. Od rozwodu dawny premier musiał płacić jej alimenty, które wynosiły 4,5 tysiąca złotych miesięcznie. Teraz jednak sytuacja się zmieniła, a sam Marcinkiewicz postanowił skomentować decyzję sądu.
Kazimierz Marcinkiewicz komentuje decyzję sądu ws. jego żony
20 stycznia sąd orzekł zniesienie obowiązku alimentacyjnego, a Marcinkiewicz nie ukrywa swojej ulgi. Jak twierdzi, przez lata zapłacił jej fortunę.
Uciekłem od p. Olchowicz 12 lat temu i wczoraj ten koszmar się dla mnie prawomocnie zakończył. Wiem, że ona będzie robiła wszystko by dalej, tak jak przez ostatnie 15 lat, żyć na mój koszt, bo od zawarcia małżeństwa rzuciła pracę i namówić ją na jakąkolwiek pracę czy studia nie było sposobu. Chciała być tylko modelką. To symboliczne, że młoda jeszcze osoba nie myśli o tym, jak pracować i ułożyć sobie życie, tylko jak jeszcze raz przyczepić się do mnie. Koniec. Zwycięstwo. Worek kamieni spadł… – przekazał “Faktowi”.
Sama Izabela Olechowicz nie zgadza się z decyzją sądu, zapowiadając nawet złożenie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Tymczasem jej były mąż uważa sprawę za zakończoną.
Trzy lata małżeństwa 2009-2013 żyła na mój koszt wyłączny. Dwa lata separacji 2013-2015 wydałem na nią 312 tys. zł. 10 lat alimentów 2015-2025 wydałem 566 tys. 500 zł — tyle kosztował mnie finansowo czyściec, o piekle, jakie mi robiła w mediach i sądach, nie wspomnę, bo niebo już jest błękitne… – wylicza.





bylo trzymac ptaka w spodniach Kazik