Takie relacje z synową ma Paulina Smaszcz. Wyszła cała prawda
Paulina Smaszcz coraz częściej wraca w wywiadach do spraw prywatnych. Tym razem opowiedziała o relacjach z synową i o tym, jak odnajduje się w roli babci. Choć nie ukrywa ogromnej miłości do wnuczki, przyznaje, że musi uważać, by nie przekroczyć pewnych granic.
Paulina Smaszcz mówi wprost o synowej. Te słowa wiele mówią
Paulina Smaszcz od pewnego czasu z dumą mówi o nowym etapie życia. Prezenterka została babcią i jak sama przyznaje, jest to rola, która daje jej ogromną radość, ale i uczy dużej uważności w relacjach rodzinnych.
Choć Smaszcz nie widuje wnuczki tak często, jakby chciała, stara się nadrabiać dystans na wszelkie możliwe sposoby. Regularne rozmowy, wizyty i zaangażowanie w codzienność dziecka są dla niej bardzo ważne. Jednocześnie podkreśla, że doskonale rozumie rolę rodziców i nie zamierza jej podważać.
Relacja z synową? “Jest zgoda, ale są granice”
Prezenterka nie ukrywa, że żyje z synową w dobrej komitywie. Jak zaznacza, stara się respektować zasady, które obowiązują w domu młodych rodziców. Jeśli coś jest zakazane, nie wchodzi w polemikę. Jednocześnie z uśmiechem przyznaje, że gdy nie ma wyraźnych zakazów, babcine rozpieszczanie wchodzi w grę.
Starszy syn Pauliny Smaszcz wraz z partnerką i córką mieszka na co dzień poza Polską. To sprawia, że kontakty często ograniczają się do rozmów online i sporadycznych wizyt. Mimo to prezenterka podkreśla, że bliskość emocjonalna nie zawsze zależy od kilometrów.
Nowe życie po rozwodzie
Smaszcz od pewnego czasu układa swoje życie na nowo także w sferze uczuciowej. Związek z partnerem z Belgii dał jej, jak wielokrotnie podkreślała, poczucie stabilności i spokoju. To doświadczenie sprawiło, że dziś jeszcze uważniej patrzy na relacje rodzinne i partnerskie.
Prezenterka nie ukrywa, że stara się rozmawiać z synem o odpowiedzialności ojcostwa. Zwraca uwagę na to, jak ogromny wpływ ma zachowanie ojca na przyszłe wybory i poczucie bezpieczeństwa dziecka. Jej zdaniem to właśnie dom i relacja rodziców budują fundamenty przyszłych związków.
Choć ma silne zdanie i bogate doświadczenie życiowe, Paulina Smaszcz podkreśla, że nie chce wchodzić w rolę “wszystkowiedzącej”. Woli wspierać, słuchać i być obok, bez narzucania się i bez presji.





P.Paulina niczym modelka.Tak trzymać.