Taylor Swift z brokatowymi piegami na policzkach. Lansuje nowy trend?
Taylor Swift (34 l.) na wpływ większy wpływ na całe pokolenie, niż większość gwiazd… wzięta do kupy. Czy jej ostatni pomysł na niecodzienny makijaż okaże się nowym trendem?
Taylor Swift pojawiła się na meczu Kansas City Chiefs z New Orleans Saints, 2 dni po tym, jak Travis Kelce świętował 35. urodziny. Gwiazda po raz kolejny ubrała się od stóp do głów w modną i kosztowną kratę od brytyjskiej królowej punkowego stylu – Vivienne Westwood.
Donald Trump napisał: “Nienawidzę Taylor Swift”. Za chwilę usłyszano strzały
Taylor Swift miała na sobie drapowany gorset za ok. 7500 złotych i minispódniczkę za ok. 4000 złotych. Swój look uzupełniła wysokimi kozakami Grace za ok. 5000 złotych, torebką Belle w kształcie serca za ok. 2500 złotych i kolczykami Vivienne Westwood za ok. 700 złotych.
Jednak cały zestaw nie równał się z efektem, jaki zrobił jej makijaż.
Taylor Swift i brokatowy makijaż
Gwiazda nie omieszkała pomalować ust na swój ulubiony czerwony kolor. Jednak tym razem swój zazwyczaj klasyczny dla siebie makijaż urozmaiciła… brokatem na policzkach.
Nie zajęło długo, by fani potwierdzili, że Taylor Swift miała na twarzy “naklejany” brokat. Artystka użyła podobno makijażu “Glitter Freckles Makeup Patches” marki Fazit Beauty za 65 złotych. W sieci są fani, ale i przeciwnicy jej brokatowego looku. A jak wy go oceniacie?
Na niektórych zdjęciach ten brokat wygląda jak zaschnięte plamki po micro-baldingu, napisała jedna z osób.