Te boczki trzeba zaokrąglić
Aktorki grające główne role w nowej serii Beverly Hills 90210 będą musiały przejść na dietę. Ale nie odchudzającą – przeciwnie, producenci filmu zadecydowali, że dziewczęta powinny przytyć.
Jessica Stroup i Shenae Grimes nie wyglądają zdaniem twórców (oraz pozostałych aktorek z planu) najlepiej – pisze magazyn Us.
Nigdy nie widziałem, żeby te dziewczyny coś jadły – podzielił się swymi spostrzeżeniami informator magazynu.
Jest tylko jeden problem. Podobno męska część ekipy serialu wcale nie chce, żeby aktorki zmieniały swój wygląd.
To jak to jest w końcu – mężczyźni wolą chude?

Według mnie obie wyglądają super i to, że są megaszczupłe nie znaczy od razu, ze mają problemy z odżywianiem…
Moim zdaniem maja fajne figury, w sam raz.
Shenae jest szczuplutka, ale Jessica to już całkowicie ;onóżki ma jak młoda sarna.
RANKING GWIAZD!! Dziś na POLSACIE o 19:30!! (Górniak, Steczkowska, Liszowska, Kwaśniewska, Borys SZYC!) POLECAM!!Jak ONi Śpiewają!! Dziś o 20:00 POLSAT!!WYSTĘP >EDYTY GÓRNIAKKelly ROWLAND< !! !! !! POLECAM!!
moglyby by odrobine pulchniejsze, ale i tak sa ladne, lepiej wygladaja niz romanowska czy osborn
Chude są lepsze, tłuste cielska są ochydne.
dajcie im ciepłego smalczyku na Dobranoc. Chociaz chwila to kraj McDonaldsa i Hutów. Szybko poradzą sobie z przytyciem.
lool xD chude są okropne i grube też są okropne. najpiękniejsze są szczupłe dziewczyny. które nie mają ani za mało ani za dużo. to się podoba najbardziej, dziewczyny! ale muszę przyznać, że lepiej jak dziewczyna ma za dużo niż za mało. chyba żadnemu mężczyźnie nie podobają się prawie bezbiustowe i bezpupowe chudzielce. nie mam racji, panowie? 😛
po co im mieszać ? przy wybieraniu aktorek widzieli że są szczupłe.
‘To jak to jest w końcu – mężczyźni wolą chude?’Odpowiedź jest prosta. W zdecydowanej większości NIE To nie jest tak czy wolą chudsze czy grubsze?? źle zadane pytanie!!! Faceci lubią kobiety proporcjonalne, mające regularne rysy twarzy no i przede wszystkim ZADBANE w tym tkwi sekret a nie w tuszy :);) wiem coś o tymdrobna kobieta
Buzia ..nawet ładna..a co z resztą..??? Dziwne..bo taka pewna siebie….
jesteście przykre kobiety uzależniające swoja wartośc od opinii mężczyzn..” faceci lubią okragłe, ja się nie odchudzam”, ”po co ci małe cycyki, faceci lubią większe!?”. Niektóre z was nadal siedzą swoją mentalnością w epoce domonacji mężczyzn i pozwalają na to, aby to oni decydowali o waszej przydatności. Zastanówcie się nad tym ozdóbki męskiego boku…
jesteście przykre kobiety uzależniające swoja wartośc od opinii mężczyzn..” faceci lubią okragłe, ja się nie odchudzam”, ”po co ci małe cycyki, faceci lubią większe!?”. Niektóre z was nadal siedzą swoją mentalnością w epoce domonacji mężczyzn i pozwalają na to, aby to oni decydowali o waszej przydatności. Zastanówcie się nad tym ozdóbki męskiego boku…
Jakbym chciała taka być *.*:(
Wkurza mnie ta nieustanna wojna na chudość i grubość. Już widzę te wszystkie czytelniczki – albo kościotrupy albo grubasy. Czemu zauważacie tylko same skrajności? Nie to ładne co ładne, ale to co się komu podoba. Osobiście ważę 54 kg przy 160 cm i zdecydowanie jestem okrągła. I wybaczcie – nie będę się odchudzać, bo mimo że mam brzuszek i uda to lubię siebie i swoje ciało takim jakie jest. Nie obchodzi mnie opinia innych, bo oni nie są mną. Gdybyście nie miały kompleksów dziewczyny to nie pisałybyście bzdur typu “grubasy do domu! chude jest piękne” albo na odwrót. Zresztą, to nie wystające kości czy sadełko są kluczem do szczęścia tylko akceptacja samego siebie. Wtedy nie mówi się ani nie pisze zgryźliwych uwag w stosunku do innych osób. Przykro mi tylko, że tutaj wypisywane są skrajności i obrzucacie się obelgami. Są osoby, które nawet stając na głowie nie schudną i są osoby, które stając na rzęsach nie przytyją. BARDZO DOBRZE napisane ja należę do drobnych kobiet, ale akceptuję siebie taką, jaką jestem i nie zwracam uwagi na to , czy ktoś ma nadwagę czy niedowagę, bo po co ?? To tylko i wyłącznie sprawa tych osób taka fizjonomia, uwarunkowania genetyczne
Obie są chude, a nie szczupłe.
ona jest szczupła a nie chuda
gość, 20-09-08, 00:05 napisał(a):Wkurza mnie ta nieustanna wojna na chudość i grubość. Już widzę te wszystkie czytelniczki – albo kościotrupy albo grubasy. Czemu zauważacie tylko same skrajności? Nie to ładne co ładne, ale to co się komu podoba. Osobiście ważę 54 kg przy 160 cm i zdecydowanie jestem okrągła. I wybaczcie – nie będę się odchudzać, bo mimo że mam brzuszek i uda to lubię siebie i swoje ciało takim jakie jest. Nie obchodzi mnie opinia innych, bo oni nie są mną. Gdybyście nie miały kompleksów dziewczyny to nie pisałybyście bzdur typu “grubasy do domu! chude jest piękne” albo na odwrót. Zresztą, to nie wystające kości czy sadełko są kluczem do szczęścia tylko akceptacja samego siebie. Wtedy nie mówi się ani nie pisze zgryźliwych uwag w stosunku do innych osób. Przykro mi tylko, że tutaj wypisywane są skrajności i obrzucacie się obelgami. Są osoby, które nawet stając na głowie nie schudną i są osoby, które stając na rzęsach nie przytyją. zgadzam sie z ta wypowiedzia po 1 one sa chybe widac golym okiem ze z odchudzania i to paskudne bo byla taka moda widac ze sie nie podobaja wiekszosci musza przytyc i jeden sam pisze ze nie widzial zeby cos jadly!!!!wiec to nie metabolizm ja wae50 kg mam 155cm podobam sie mezczyzna a jestem srednia i takie faceci lubia…ps co do lubiacych chude -bez piersi…-jest udowodnione ze merzczyzi lubiacy małe piersi maja sklonnosci do homoseksualizmu:) powodzenia p….No co ty! Ja niemoge! Niewiedzałam… xD Weź bo pierdolisz za dużo :/
Ta na pierwszej fotce ewidentnie jest anorektyczką… smutne 🙁
“To jak to jest w końcu – mężczyźni wolą chude?”dobre pytanie… bo ja już jestem skołowana…
ta jedna znam z degrassi ale nie lubię jej
Wkurza mnie ta nieustanna wojna na chudość i grubość. Już widzę te wszystkie czytelniczki – albo kościotrupy albo grubasy. Czemu zauważacie tylko same skrajności? Nie to ładne co ładne, ale to co się komu podoba. Osobiście ważę 54 kg przy 160 cm i zdecydowanie jestem okrągła. I wybaczcie – nie będę się odchudzać, bo mimo że mam brzuszek i uda to lubię siebie i swoje ciało takim jakie jest. Nie obchodzi mnie opinia innych, bo oni nie są mną. Gdybyście nie miały kompleksów dziewczyny to nie pisałybyście bzdur typu “grubasy do domu! chude jest piękne” albo na odwrót. Zresztą, to nie wystające kości czy sadełko są kluczem do szczęścia tylko akceptacja samego siebie. Wtedy nie mówi się ani nie pisze zgryźliwych uwag w stosunku do innych osób. Przykro mi tylko, że tutaj wypisywane są skrajności i obrzucacie się obelgami. Są osoby, które nawet stając na głowie nie schudną i są osoby, które stając na rzęsach nie przytyją. zgadzam sie z ta wypowiedzia po 1 one sa chybe widac golym okiem ze z odchudzania i to paskudne bo byla taka moda widac ze sie nie podobaja wiekszosci musza przytyc i jeden sam pisze ze nie widzial zeby cos jadly!!!!wiec to nie metabolizm ja wae50 kg mam 155cm podobam sie mezczyzna a jestem srednia i takie faceci lubia…ps co do lubiacych chude -bez piersi…-jest udowodnione ze merzczyzi lubiacy małe piersi maja sklonnosci do homoseksualizmu:) powodzenia p….
Kwestia gustu i zboczenia ;P Mi sie podoba 🙂
Paskudne sa nie dosc ze chyde to i ruje okropne a fee zapewne talentu też brak ;/;/
gość, 19-09-08, 20:45 napisał(a):gość, 19-09-08, 19:55 napisał(a):Wkurza mnie ta nieustanna wojna na chudość i grubość. Już widzę te wszystkie czytelniczki – albo kościotrupy albo grubasy. Czemu zauważacie tylko same skrajności? Nie to ładne co ładne, ale to co się komu podoba. Osobiście ważę 54 kg przy 160 cm i zdecydowanie jestem okrągła. I wybaczcie – nie będę się odchudzać, bo mimo że mam brzuszek i uda to lubię siebie i swoje ciało takim jakie jest. Nie obchodzi mnie opinia innych, bo oni nie są mną. Gdybyście nie miały kompleksów dziewczyny to nie pisałybyście bzdur typu “grubasy do domu! chude jest piękne” albo na odwrót. Zresztą, to nie wystające kości czy sadełko są kluczem do szczęścia tylko akceptacja samego siebie. Wtedy nie mówi się ani nie pisze zgryźliwych uwag w stosunku do innych osób. Przykro mi tylko, że tutaj wypisywane są skrajności i obrzucacie się obelgami. Są osoby, które nawet stając na głowie nie schudną i są osoby, które stając na rzęsach nie przytyją. Chciałabym dodać, że akurat panie na zdjęciu na moje oko nie są wzorem do naśladowania, bo ich waga gołym okiem jest nieadekwatna do wzrostu. A co do urody i ogólnego wrażenia – jak napisałam – co kto lubi :)Jeden mądry komentarz, nareszcie…Ja równiez popieram, gdzie w dzisiejszym świecie miejsce dla zwykłych, szczupłych dziewczyn? Które, może czasem mają tu i tam ciut więcej ale nie są przesadnie chude ani z kolei tak tłuste, a są normalne, zdrowe i piękne! Bo ani jedno, ani drugie nie jest dobre dla zdrowia.
gość, 19-09-08, 19:55 napisał(a):Wkurza mnie ta nieustanna wojna na chudość i grubość. Już widzę te wszystkie czytelniczki – albo kościotrupy albo grubasy. Czemu zauważacie tylko same skrajności? Nie to ładne co ładne, ale to co się komu podoba. Osobiście ważę 54 kg przy 160 cm i zdecydowanie jestem okrągła. I wybaczcie – nie będę się odchudzać, bo mimo że mam brzuszek i uda to lubię siebie i swoje ciało takim jakie jest. Nie obchodzi mnie opinia innych, bo oni nie są mną. Gdybyście nie miały kompleksów dziewczyny to nie pisałybyście bzdur typu “grubasy do domu! chude jest piękne” albo na odwrót. Zresztą, to nie wystające kości czy sadełko są kluczem do szczęścia tylko akceptacja samego siebie. Wtedy nie mówi się ani nie pisze zgryźliwych uwag w stosunku do innych osób. Przykro mi tylko, że tutaj wypisywane są skrajności i obrzucacie się obelgami. Są osoby, które nawet stając na głowie nie schudną i są osoby, które stając na rzęsach nie przytyją. Chciałabym dodać, że akurat panie na zdjęciu na moje oko nie są wzorem do naśladowania, bo ich waga gołym okiem jest nieadekwatna do wzrostu. A co do urody i ogólnego wrażenia – jak napisałam – co kto lubi :)Popieram w 100%Nikt, kto się akceptuje nie będzie obrzucał jakimikolwiek obelgami osoby, które wyglądają inaczej. Ale w komentarzach widać ogromne kompleksy. Zarówno osób szczupłych, jak i teższych
no cholera…niektórzy ‘wpierdzielają jak dzikie świnie’ a nic a nic nie tyją,bo mają taki metabolizm,że choćby chciał to ich waga się nie poprawi.może z tymi dziewczynami też tak jest?nikt na to nie wpadł?mi się one podobają,może niekoniecznie z twarzy,ale jak dla mnie wyglądają bosko,taka figura jest bardzo kobieca…napisałam,że ’dla mnie’,bo ilu ludzi na świecie tyle ’ideałów’ kobiety.
QueenM, 19-09-08, 20:21 napisał(a):boże, gdyby rzeczywiście były dobrymi aktorkami to wcale nie musiałyby przytyć. chyba liczy się talent i gra aktorska, a nie kilka cm więcej w biodrach…No z tym się nie zgodzę, wiele gwiazd musi dostosować się do danej roli przytyc, schudnąć, sciac wlosy. A to ze one jesze nie sa znane to nie ma nic do rzeczy.
Łatwo powiedzieć – niech trochę przytyją. Może one i się starają przytyć a przemiana materii im na to nie pozwala. Znam ludzi co dużo jedzą a pomimo tego dalej są chudzi. To nie jest tak chop siup.
gość, 19-09-08, 19:55 napisał(a):Wkurza mnie ta nieustanna wojna na chudość i grubość. Już widzę te wszystkie czytelniczki – albo kościotrupy albo grubasy. Czemu zauważacie tylko same skrajności? Nie to ładne co ładne, ale to co się komu podoba. Osobiście ważę 54 kg przy 160 cm i zdecydowanie jestem okrągła. I wybaczcie – nie będę się odchudzać, bo mimo że mam brzuszek i uda to lubię siebie i swoje ciało takim jakie jest. Nie obchodzi mnie opinia innych, bo oni nie są mną. Gdybyście nie miały kompleksów dziewczyny to nie pisałybyście bzdur typu “grubasy do domu! chude jest piękne” albo na odwrót. Zresztą, to nie wystające kości czy sadełko są kluczem do szczęścia tylko akceptacja samego siebie. Wtedy nie mówi się ani nie pisze zgryźliwych uwag w stosunku do innych osób. Przykro mi tylko, że tutaj wypisywane są skrajności i obrzucacie się obelgami. Są osoby, które nawet stając na głowie nie schudną i są osoby, które stając na rzęsach nie przytyją. Chciałabym dodać, że akurat panie na zdjęciu na moje oko nie są wzorem do naśladowania, bo ich waga gołym okiem jest nieadekwatna do wzrostu. A co do urody i ogólnego wrażenia – jak napisałam – co kto lubi :)Jeden mądry komentarz, nareszcie…
boże, gdyby rzeczywiście były dobrymi aktorkami to wcale nie musiałyby przytyć. chyba liczy się talent i gra aktorska, a nie kilka cm więcej w biodrach…
gość, 19-09-08, 19:45 napisał(a):szkoda ze grubasom nie mowi sie zeby schudli zeby ich nie obrazic ;/ szczuplym/chudym mozna kazac przytyc i jest okWłaśnie… jak jest się chudym to od razu wszyscy krytykują, ale jak ma się trochę ciała za dużo to mówi się, że nie wygląda jak szkielet, że wygląda zdrowo itp… chore…. czy szczupła dziewczyna nie może wyglądac zdrowo…? wg mnie wygląda zdrowiej niż inne.. aha i nie jestem szczupła, żeby nie było, że zazdroszczę…
Nie jestem chuda i nie piszę tego żeby podnieśc swoją samoocenę, ale taka jest prawda, że faceci naprawdę wolą chude dziewczyny… Nie mówię, że grube nie mają szans… mają i to duże, ale mężczyźni zawsze będą zwracac uwagę na te bardzo szczupłe dziewczyny…taka jest prawda i nie wmawiajcie sobie, że jest inaczej…
Wkurza mnie ta nieustanna wojna na chudość i grubość. Już widzę te wszystkie czytelniczki – albo kościotrupy albo grubasy. Czemu zauważacie tylko same skrajności? Nie to ładne co ładne, ale to co się komu podoba. Osobiście ważę 54 kg przy 160 cm i zdecydowanie jestem okrągła. I wybaczcie – nie będę się odchudzać, bo mimo że mam brzuszek i uda to lubię siebie i swoje ciało takim jakie jest. Nie obchodzi mnie opinia innych, bo oni nie są mną. Gdybyście nie miały kompleksów dziewczyny to nie pisałybyście bzdur typu “grubasy do domu! chude jest piękne” albo na odwrót. Zresztą, to nie wystające kości czy sadełko są kluczem do szczęścia tylko akceptacja samego siebie. Wtedy nie mówi się ani nie pisze zgryźliwych uwag w stosunku do innych osób. Przykro mi tylko, że tutaj wypisywane są skrajności i obrzucacie się obelgami. Są osoby, które nawet stając na głowie nie schudną i są osoby, które stając na rzęsach nie przytyją. Chciałabym dodać, że akurat panie na zdjęciu na moje oko nie są wzorem do naśladowania, bo ich waga gołym okiem jest nieadekwatna do wzrostu. A co do urody i ogólnego wrażenia – jak napisałam – co kto lubi 🙂
szkoda ze grubasom nie mowi sie zeby schudli zeby ich nie obrazic ;/ szczuplym/chudym mozna kazac przytyc i jest ok
Ja na ich troszkę bym przytyła, żeby mieć trochę biustu , ale i tak wyglądają dobrze
co wy chcecie od nich???one wygladaja super!!!!sama marze o takiej figurze!
“tak mamy, kości na wierzchu! wy grubasy możecie nam zazdrościć! przestałyśmy jeść, przewracamy się, mały wiatr wywiewa nas na drzewo ale mieścimy się w ciuchy dla 12- latek!!”
Podobno obiektyw dodaje kilogramow, a jak widac – obie wschodzace aktorki sa chudziutkie. Lubie, kiedy kobieta jest zaokraglona, ale to nie oznacza, by nakazywac chudzielcom przybrac na wadze! Drugiego czlowieka powinno sie akceptowac takim, jakim jest :-).
no też tak myśle:)
moim zdaniem wygląda super tak jak jest! ta druga, o której mowa, też. mam nadzieję, że nie dadzą się zwariować i nie przytyją.
przecież ta dziewczyna prawie nie ma biustu. to się podoba facetom???
lubie ja jest sliczna…no przytyc troszke musi
No. Moim zdaniem troszkę za szczupłe są. ^^Nie mówię oczywiście żeby odrazu przytyły z 20kg… xP
nie sadze by te aktoreczki zaslynely w ‘nowym’ beverly hills.
przeciwnie, producenci filmu zadecydowali, że dziewczęta powinny przytyć.jestem w szoku jeśli to prawda może szoł biznes nie jest aż tak kompletnie zbzikowany
ani za grube ani za chude takie w sam raz czyli takie jak ja :D:D ja siebie lubie jestes taka po srodku i dobrze mi z tym bede chciala schudnac to moze to zrobie ale pierdzieli mnie opinia innych :):):)
jaki chudzielec ;0
One są wychudzone 5-10 kg muszą pyrzytć 🙂
a pfuj czy one naprawdę myslą ze takie piszczele kosciotrupskie są ladne? tej dziewczynie ze zdjęcia przydaloby sie conajmniej 5 kilo więcej