Ten romans Bożeny Dykiel długo nie schodził z pierwszych stron gazet

Bożena Dykiel i Krzysztof Wakuliński fot. KAPiF/ AKPA Bożena Dykiel i Krzysztof Wakuliński fot. KAPiF/ AKPA

Na warszawskiej PWST byli jedną z najbardziej intrygujących par roku. Romans Bożeny Dykiel i Krzysztofa Wakulińskiego elektryzował środowisko artystyczne, a wielu znajomych było przekonanych, że to miłość na lata. Życie napisało jednak dla nich inny scenariusz.

Miłość, która zaczęła się na korytarzach PWST

Bożena Dykiel od początku podchodziła do miłości poważnie. Nie interesowały jej przelotne zauroczenia ani studenckie romanse bez przyszłości. Wychowana w domu, w którym małżeństwo było wartością nienaruszalną marzyła o trwałym związku.

Pewne zasady wynosi się z domu. W mojej rodzinie nie było rozwodów. I ja wiedziałam, że wybiorę na dobre i na złe — mówiła po latach w rozmowie z „Vivą!”.

Zobacz więcej: Bożena Dykiel nie żyje. Aktorka miała 77 lat. W piątek nad ranem przekazano

Choć wokół niej nie brakowało adoratorów, długo pozostawała nieugięta. Aż do momentu, gdy jej uwagę przykuł Krzysztof Wakuliński.

Warszawiak, który nie zabiegał o popularność, ale wyróżniał się głębokim, charakterystycznym głosem i romantycznym spojrzeniem. To właśnie ten głos sprawiał, że studentki odwracały się za nim na korytarzach. Jednak tylko Bożena dostrzegła w nim coś więcej niż sceniczny talent.

Dwie kariery, dwa różne tempo życia

Ich relacja rozwijała się naturalnie. Łączyły ich ambicje, podobne marzenia i artystyczna wrażliwość. Znajomi z roku wspominali, że tworzyli duet idealny.

Oni po prostu pasowali do siebie. Nigdy się ze sobą nie nudzili. Mieli wiele wspólnych cech, wspólnych marzeń i wspólnych celów — mówili po latach.

Wszystko wskazywało na to, że przed nimi wspólna przyszłość. Jednak to właśnie w czasie studiów kariera Bożeny zaczęła nabierać rozpędu. Debiut w STS-ie otworzył jej drzwi do wielkiego kina.

Zobacz więcej: Serialowa wnuczka Bożeny Dykiel w piątek opublikowała wzruszające pożegnanie: “Babciu Marysiu…”

Szybko pojawiły się role w takich produkcjach jak „Wesele”, „Trzeba zabić tę miłość”, „Janosik” czy „Ziemia obiecana”. Jej nazwisko zaczęło być coraz głośniejsze. Tymczasem zawodowa droga Krzysztofa Wakulińskiego rozwijała się wolniej. Choć pojawił się w filmach takich jak „Diament radży” czy w epizodzie „Wielkiej miłości Balzaka”, jego kariera nie nabrała takiego tempa jak Bożeny.

Dlaczego ta miłość nie przetrwała?

Intensywność pracy, wyjazdy i rosnąca popularność sprawiły, że coraz trudniej było im znaleźć czas dla siebie. Związek, który miał stać się początkiem wspólnego życia, zaczął się kruszyć. Nie brakowało uczucia, zabrakło jednak przestrzeni na jego pielęgnowanie. Choć oboje marzyli o rodzinie i stabilizacji, rzeczywistość okazała się silniejsza. Ich drogi rozeszły się.

Po rozstaniu Krzysztof Wakuliński skupił się na pracy w radiu i Teatrze Narodowym, a z czasem związał się z Marią, kostiumolożką poznaną na planie. Bożena Dykiel kilka lat później poznała reżysera Ryszarda Kirejczyka. To z nim stworzyła trwałe małżeństwo, została matką i babcią realizując swoje marzenie o rodzinie „na dobre i na złe”.

Choć ich młodzieńczy romans nie przetrwał próby czasu to jednak na zawsze pozostał jedną z najbardziej komentowanych historii studenckiej bohemy tamtych lat.

Zobacz więcej: Oto najważniejsze role Bożeny Dykiel. Tak zapamiętali ją fani
Bożena Dykiel/AKPA
Bożena Dykiel/AKPA
Oto najważniejsze role Bożeny Dykiel. Tak zapamiętali ją fani, fot. AKPA.
Oto najważniejsze role Bożeny Dykiel. Tak zapamiętali ją fani, fot. AKPA.
Bożena Dykiel, fot. YouTube.
Bożena Dykiel, fot. YouTube.
Na zdj.: Krzysztof Wakuliński, Fot. Wojtalewicz Jarosław/AKPA
Krzysztof Wakuliński, fot. AKPA
Krzysztof Wakuliński, fot. AKPA
 

Klaudia Smyk - Redaktor

Klaudia Smyk, redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową. Ukończyła dziennikarstwo na UKSW w Warszawie. Recenzuje książki oraz interesuje się branżą beauty. Wcześniej pracowała jako specjalistka ds. influencer marketingu oraz asystentka influencerów.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze