To koniec kariery Phila Collinsa. Członkowie zespołu przekazali druzgocące wieści
Phil Collins jest żyjącą legendą sceny muzycznej. Urodzony w Anglii wokalista zyskał ogromną popularność, gdy zaczął występować razem z zespołem Genesis, a w 1975 roku stał się jego twarzą. Na swoim koncie ma wiele nagród, w tym Oscara za piosenkę “You’ll Be In My Heart” do filmu animowanego “Tarzan” oraz miliony sprzedanych płyt.
Choć 72-letni Phil Collins wciąż koncertował wraz z pozostałymi członkami zespołu, od wielu lat mierzy się z pogarszającymi problemami zdrowotnymi – pierwsze informacje o problemach wokalisty pojawiły się już w 2007 roku, gdy Collins doznał poważnego urazu kręgosłupa, po którym nie mógł dłużej grać na perkusji. Wówczas artysta wycofał się na kilka lat z działalności muzycznej, jednak powrócił na scenę w 2015 roku.
Phil Collins trafił do szpitala! Co stało się z legendarnym artystą?
To koniec kariery Phila Collinsa. Nie może już koncertować ze względu na zły stan zdrowia
Niestety, teraz okazuje się, że kariera Phila Collinsa dobiegła końca. W marcu 2023 roku ukazała się najnowsza płyta zespołu Genesis “BBC Broadcast”, na której zapisano koncerty z lat 1970-1998. W ramach promocji albumu koledzy z zespołu udzielili wywiadów. W jednym z nich, klawiszowiec Tony Banks dla “Volture” wyznał, że zespół nie może już dłużej koncertować ze względu na zły stan zdrowia Collinsa:
Nic już nam nie zostało. Studnia wyschła. Nie możemy już koncertować z powodu stanu Phila, więc to koniec
Z kolei basista Mike Rutherford w rozmowie z BBC stwierdził, że 72-latek jest “unieruchomiony o wiele bardziej niż kiedyś” i nie jest nawet w stanie sam wyjść z domu. Na szczęście w tym wszystkim nie opuszcza go dobry humor:
Teraz w domu czuje się dobrze i cieszy się życiem. Ciężko pracował przez te wszystkie lata. Myślę, że cieszy się czasem spędzonym w domu – wyznał Rutherford
Fani zaniepokojeni stanem Phila Collinsa: „Wygląda jakby patrzył śmierci w oczy”
![]()


