To wrzucił Baron po wieściach o rozwodzie. Zwrócił się do synka. Mocne wyznanie
Gdy Sandra Kubicka ogłosiła, że po raz drugi złożyła pozew rozwodowy przeciwko Aleksandrowi Baronowi, wszyscy czekali na jego reakcję. Muzyk nie wydał oficjalnego oświadczenia. Zamiast tego opublikował intymną relację ze swoim synkiem, Leonardem. Wśród czułych zdań o wspólnym czasie ukrył jedno zdanie, które fani i obserwatorzy odebrali jako celny komentarz do całej sytuacji.
Tak Baron odpowiedział Kubickiej po ogłoszeniu drugiego pozwu
Sandra Kubicka i Aleksander Milwiw-Baron znów się rozwodzą. Po wycofaniu pierwszego pozwu i kilku miesiącach pozornego pojednania, pod koniec listopada 2025 roku modelka złożyła do sądu kolejne pismo o rozwód. Tym razem reakcja gitarzysty Afromental była zupełnie inna niż poprzednio.
Zamiast konfrontacyjnego oświadczenia, Baron postanowił zabrać głos w bardziej wyrafinowany sposób. Dodał serię czułych zdjęć i filmików dokumentujących jego czas spędzany z kilkunastomiesięcznym synkiem, Leonardem.
Kocham nasz wspólny czas. W weekend grałem koncerty, dlatego od poniedziałku spędzamy ze sobą każdy moment non stop – pisał, podkreślając swoją rolę zaangażowanego ojca.
“Umiesz liczyć? Licz na tatę”
Kluczowym momentem było zdjęcie, na którym mały Leoś bawi się klockami. Podpis pod nim brzmiał: „Zgadnijcie, na co ma teraz fazę, Leoś? Liczymy!”. A tuż pod spodem Baron dopisał:
“Umiesz liczyć? Licz na siebie. Albo na tatę”.
To drugie zdanie mogło zostać odczytane jako przemyślana, ironiczna odpowiedź w kontekście rozwodu i publicznych wyznań modelki o niespełnionych prośbach zabrzmiała jak gorzkie podsumowanie ich nieudanej próby pojednania i aluzja do jej samodzielności po rozstaniu.
Druga szansa, która nie przetrwała próby czasu
Ta reakcja Barona przypomniała jednocześnie burzliwe losy tego małżeństwa. Para pobrała się w kwietniu 2024, miesiąc później urodził się Leonard, a pierwszy pozew Kubicka złożyła już w grudniu tego samego roku.
Mimo wycofania pozwu i wspólnych występów na salonach, nie udało im się odbudować relacji. Nawet wspólne przejście przez trudną sytuację, jaką było poronienie Sandry we wrześniu, nie uratowało związku.
Reakcja Aleksandra Barona pokazała, że czasem w świecie celebrytów więcej mówi milczenie lub pozornie niewinny wpis niż oficjalne oświadczenie prasowe.
Podczas gdy Sandra Kubicka komunikuje się poprzez pozwy sądowe i długie wyznania, on wybiera krótką, symboliczną ripostę w mediach społecznościowych, której prawdziwe znaczenie rozszyfrowują sami fani.




Dobrze, że nie udało się z drugim dzieckiem. Ta kobieta jest tak niestabilna, że szok. Dzieciak i tyle!