To zrobiła Kożuchowska w czasie pogrzebu Nikodema. Serce pęka
Dziś cała miejscowość Niedźwiedź pogrążyła się w żałobie. Śmierć Nikodema poruszyła nie tylko jego najbliższych, ale także całą lokalną społeczność, szkolnych kolegów oraz świat mediów. Ostatnie pożegnanie było świadectwem, jakim wyjątkowym i niepowtarzalnym był dzieckiem.
Ceremonia pełna wzruszeń
Ceremonia pożegnalna zgromadziła ogromne tłumy. W ostatniej drodze Nikodemowi towarzyszyli nie tylko członkowie rodziny i sąsiedzi, ale również uczniowie Szkoły Podstawowej im. Tadeusza Kościuszki w Niedźwiedziu, do której uczęszczał. Starsi uczniowie przyszli całymi klasami, młodsi z rodzicami i opiekunami. Wszyscy żegnali kolegę, przyjaciela, wychowanka. Każda z osób była pogrążona w zadumie i w rozpaczy. Nikt nie mógł uwierzyć w to co się stało kilka dni temu.
Według relacji mediów na pogrzebie zjawili się aktorzy i reżyserzy, którzy mieli przyjemność współpracować z młodym aktorem. Kilka dni wcześnie, gdy wypłynęła informacja o strasznej tragedii, wielu z nich dodało post opisujący jakim chłopcem był Nikodem. Nie brakowało słów opisujących, kim dla nich się stał. Wpis pożegnalny napisali m.in. Joanna Liszowska, Marcin Koszałka, Małgorzata Kożuchowska, a także Patryk Pniewski.
Ból, którego nie ukoją żadne słowa
W przemówieniach żałobników powtarzała się myśl, że nie istnieją słowa ani gesty, które mogłyby ukoić ból rodziny po stracie syna, brata, wnuka. To doświadczenie, na które nikt nie jest przygotowany. Bliscy, przyjaciele i cała społeczność próbowali jednak okazać swoją obecność.
Nie ma słów, gestów, które ukoją ten ból rodziny po stracie syna, brata, wnuka — mówili żałobnicy.
Wiele żałobników podkreślało, że chłopiec odszedł za wcześnie, za młodo, za szybko.
Ksiądz rozmawiał z rodzicami
Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w samo południe. Podczas mszy żałobnej kapłan w poruszającej homilii odniósł się zarówno do dramatu śmierci Nikodema, jak i do niewyobrażalnego bólu jego najbliższych. Podkreślił, że chłopiec był prawdziwym darem dla swojej rodziny, darem, który odszedł zdecydowanie zbyt wcześnie.
Dziś stoimy tutaj patrzący, ale wciąż niepojmujący tego, co się stało. Chcemy zrozumieć, choć rozum buntuje się wobec tak wielkiej straty. Nikodem, choć był jeszcze tak młody, został — jak wierzymy — wybrany przez Boga i przyjęty do Jego królestwa. Gdy rozmawiałem z jego rodzicami, usłyszałem, że oni również czują, iż stało się to zgodnie z wolą Bożą, choć ich serca przepełnia ból — cytuje słowa księdza “Super Express”.
Wzruszające słowa ojca
Szczególnie poruszającym akcentem pożegnania okazały się słowa ojca Nikodema, Maksymiliana Mareckiego. W emocjonalnym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych, który błyskawicznie obiegł internet, zwrócił się do zmarłego syna krótkim, ale niezwykle wymownym zdaniem:
Jesteś moją dumą, Wielki Człowieku [*]. Do zobaczenia.
Małgorzata Kożuchowska w poruszającym wpisie o Nikodemie
Dzisiejszy dzień był wyjątkowo smutny dla fanów i bliskich Nikodema Mareckiego. Ostatnie pożegnanie 11-latka było pełne łez i wspomnień chłopca. Jego rodzina nie umiała powstrzymać poruszenia, a pogrzeb był pełen wzruszeń. Małgorzata Kożuchowska zapewne ze względu na zawodowe zobowiązania nie mogła uczestniczyć w ceremonii. Przypomnijmy, że w serialu “Zołza” chłopczyk grał jej syna.
Aktorka nie pozostawiła jednak bez komentarza dzisiejszego, wyjątkowego smutnego dnia. Na swoim Instagramie na relacji podzieliła się czarno-białym zdjęciem z Nikodemem. Do tego dołączyła łamiący serce wpis.
Nikodem do zobaczenia w lepszym świecie — napisała Kożuchowska.




Nie h u z ta w A RURA M,QDTJA BMISUA KTO XICHILWSUA ZE SWEGO M SIRZECZACBYM GODZIN W M O ZBYT MIEVUETM W JACHT NACU PRZY KOWSIIEJ W W NIE LAND JE!?!!!!!!!!!