Tomasz Hajto szczerze o nałogu, który mógł go zniszczyć: ,,Musisz dobić ryjem w podłogę”
Tomasz Hajto w szczerej rozmowie z Kubą Wojewódzkim i Piotrem Kędzierskim opowiedział o najciemniejszych momentach swojego życia. Przyznał, że przez lata zmagał się z uzależnieniem od hazardu, które doprowadziło go do wielu problemów. Ostatecznie wyrwał się z nałogu — wszystko dzięki miłości i bezwarunkowemu wsparciu partnerki.
Tomasz Hajto ponownie został ojcem! Pokazał córkę i dziękuje lekarzom: ,,Zuzia wreszcie jest zdrowa”
Tomasz Hajto szczerze o walce z uzależnieniem i ultimatum od żony. Mariola postawiła mu twarde warunki
Tomasz Hajto pojawił się w podcaście „WojewódzkiKędzierski”, gdzie bez owijania w bawełnę mówił o trudnym okresie w swoim życiu. Wspomniał o traumatycznych narodzinach córki, ale również o uzależnieniu od hazardu, które przez długi czas wpływało na jego życie prywatne i zawodowe.
Jak kończysz grę w piłkę, zaczynasz szukać adrenaliny. Jeden pójdzie w narkotyki, inny w alkohol. Ja wybrałem alkohol i kasyno. (…) Napytało mi to wielokrotnie problemów. Dzisiaj mogę śmiało powiedzieć, że miałem z tym ogromny problem.
Sportowiec nie krył, że nałóg był silniejszy niż on sam, a wieczorne wypady do kasyn i towarzystwo kolegów tylko podsycały potrzebę ryzyka.
Tomasz Hajto pokazał stare zdjęcie – my mamy więcej!
Gdy napijesz się trochę alkoholu i przebywasz w towarzystwie sportowców i kolegów, to jest taki zapalnik – tłumaczył. – Musiałem sobie notarialnie porobić zakazy. Tylko to działało.
Jak zdradził, przełomowy moment przyszedł, gdy jego obecna partnerka – Mariola – dowiedziała się o jego problemie. Ultimatum było jednoznaczne: albo kończysz z hazardem, albo nas nie ma.
Momentem przełomowym była noc, podczas której przegrał pieniądze przeznaczone na nowy biznes.
,,Wymyślasz takie historie, żeby pójść do kasyna. Spędzasz tam całą noc. To samo jest z narkotykami. Wytłumaczysz sobie każdą sytuację, żeby tam pójść“– wyznał.
Skapnąłem się, że to idzie w złym kierunku, gdy miałem z kolegą pomysł na biznes, a do rana przegrałem te pieniądze.
Norbi przez lata szalał jak młody Bóg. O walce z hazardem i licznych zdradach
Nie ukrywa, że dopiero gdy „dobił ryjem w podłogę”, był w stanie coś zmienić. Dziś przyznaje, że największą siłą okazała się dla niego miłość do kobiety, która nie bała się postawić granicy.
,,Musisz mieć kobietę, na której ci turbo zależy, która przyjdzie i powie: albo z tym kończysz, albo nas nie ma“- podsumował.
![]()


