Tony Romo rzucił Jessikę Simpson bo błagała o pierścionek

88 88

Tony Romo miał dość pięknej buzi Jessiki Simpson.

Jak widać najładniejsza kobieta potrafi się sprzykrzyć, kiedy robi się natarczywa. A taka właśnie miała być piosenkarka.

Futbolista rzekomo rzucił ją, bo ciągle słyszał rozmowy o ślubie i zakładaniu rodziny. Tymczasem on “nie czuł się gotów\”.

O tym, że ich związek nie ma szans, powiedział Jessice w przededniu jej urodzin.

Dlaczego? Ponoć Simpson zasugerowała, że najlepszym prezentem byłby pierścionek zaręczynowy. Wywiązała się potężna kłótnia, która zakończyła wszystko.

&nbsp
\"Tony
 
24 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

heh i dobrze zrobil!

Ona mi się zawsze kojarzyła z desperatką – od kąt tylko została sama po Nicku. Tak samo Jennifer Aniston [od rozwodu z Pittem] – desperacja, desperacja i jeszcze raz desperacja.

gość, 22-07-09, 22:55 napisał(a):Ona mi się zawsze kojarzyła z desperatką od kąt tylko została sama po Nicku. Tak samo Jennifer Aniston [od rozwodu z Pittem] – desperacja, desperacja i jeszcze raz desperacja.ODKĄD !! Wybaczcie!! Taki błąd, że aż wstyd…

gość, 22-07-09, 16:24 napisał(a):gość, 22-07-09, 14:15 napisał(a):heh no tak … dobra ta Twoja kolezanka! ma sposob hehee. uwazam ze staz zwiazku powinien odgrywac bardzo wazna role, wiadomo ze nikogo nie poznamy na wylot, tak jakbysmy chcieli ale czas robi swoje i najczesciej na tym wlasnie zyskujemy czekajac i poznajac jeszcze bardziej dana osobe a od kiedy to liczy się ilość a nie jakość? ;/ my z mężem już po miesiącu mówiliśmy o ślubie , po 4 się mi oświadczył. Wszyscy pukali się w czoło twierdząc tak jak Ty. teraz jesteśmy ze sobą 2 lata , rok po ślubie i jest coraz lepiej, kochamy się coraz mocniej. Jeśli ktoś czuje że to jest na bank TO , to myślę że nie ma na co czekać… ;D … no a przynajmniej nie wtedy gdy się drugą osobę widuje codziennie po parę czy paręnaście godzin na dzień ( bo pomijam te “weekendowe” związki).ale Ci zazdroszcze:(((

To pod spodem ja pisałam, ale mi sie wylogowało ;/

gość, 22-07-09, 14:15 napisał(a):heh no tak … dobra ta Twoja kolezanka! ma sposob hehee. uwazam ze staz zwiazku powinien odgrywac bardzo wazna role, wiadomo ze nikogo nie poznamy na wylot, tak jakbysmy chcieli ale czas robi swoje i najczesciej na tym wlasnie zyskujemy czekajac i poznajac jeszcze bardziej dana osobe a od kiedy to liczy się ilość a nie jakość? ;/ my z mężem już po miesiącu mówiliśmy o ślubie , po 4 się mi oświadczył. Wszyscy pukali się w czoło twierdząc tak jak Ty. teraz jesteśmy ze sobą 2 lata , rok po ślubie i jest coraz lepiej, kochamy się coraz mocniej. Jeśli ktoś czuje że to jest na bank TO , to myślę że nie ma na co czekać… ;D … no a przynajmniej nie wtedy gdy się drugą osobę widuje codziennie po parę czy paręnaście godzin na dzień ( bo pomijam te “weekendowe” związki).

I dobrze zrobił. Dawać takiej pierścionek.. pfff

A coś w tym musi być. Do łóżka jest idealna, ale czy można z nią żyć? Uroda urodą a charakter też się liczy. Duży biust na codzień nie załatwi wielu spraw. Np. jajecznicy na bekonie facetowi nie zrobi.

Czasami sie tak zdarza A ta głupia go namawiała

ja jestem ze swoim 1rok i 7miesiecy ale jak na razie nie zapowiada sie zadne weselicho ! i bardzo dobrze bo na to przyjdzie odpowiedni czas. za jakies 5latek hi hi mimo tego ze wszyscy wokol pytaja kiedy???

Roztyła się :PJak mogła tak nisko upaść? To powinno wyjść samo z siebie… Phh, co za żenada!

heh no tak … dobra ta Twoja kolezanka! ma sposob hehee. uwazam ze staz zwiazku powinien odgrywac bardzo wazna role, wiadomo ze nikogo nie poznamy na wylot, tak jakbysmy chcieli ale czas robi swoje i najczesciej na tym wlasnie zyskujemy czekajac i poznajac jeszcze bardziej dana osobe

to tak jak moja koleżanka – pokazuje swojemu facetowi dłoń i pyta ‘kochanie, widzisz tu pierścionek? no ja właśnie też nie, a chciałabym zobaczyć’. a nie są razem nawet roku. 😉

pewnie juz nie mogla tak bardzo doczekac sie tych oswiadczyn skoro tak sie ponizyla blagajac, a jednak cierpliwosc poplaca… zawsze to wiedzialam, szkoda tylko ze Jessica nie… pozdrawiam wszystkich zakochanych 😉 Mała MC. Bp

Najgorsze co może być to być nachalnym.

ja zachowuje sie tak samo, dostam pierścionek ale o ślubie nic nie słyszę, no i zamęczam narzeczonego juz od jakiegoś czasu, kiedys nawet przyszłoby mi do głowy ze bedę sie tak zachowywac… ale ja naprawde prragne z nim byc, zyc i wszystko z nim…

żeby błagać o zaręczyny ?! okropne

niebieskieoczko, 22-07-09, 07:58 napisał(a):Widocznie nie za bardzo ją kochał.nom.ale współczuje Jessice

z korej strony ona ma “piekna” buzie przepraszam?

No i dobrze sie stalo, po co miala marnowac czas z kims kto jej nie kochal!

Ślub to poważna decyzja, trzeba być pewnym, a pewność nie zawsze jest, nawet jeśli się kocha.

jaka ona masywna na tej focie. O_O

cóż…gdyby ją naprawde kochał to by się jej oświadczył. nie można usprawiedliwiać faceta tylko dlatego że “nie był gotowy” kiedy rozwód można dostać równie łatwo jakgazetę w kiosku.

Widocznie nie za bardzo ją kochał.