Tragiczna śmierć uwielbianej gwiazdy. Na pokład wnieśli ją siłą
Była nazywana księżniczką R&B i miała przed sobą karierę, która, jak twierdzili krytycy, dopiero się rozpędzała. Aaliyah w wieku zaledwie 22 lat zdążyła osiągnąć więcej niż wielu artystów przez całe życie. Jej płyty sprzedawały się w milionach egzemplarzy, a brzmienie wyprzedzało epokę. 25 sierpnia 2001 roku wszystko się skończyło. Prywatny samolot, którym miała wrócić z planu teledysku na Bahamach do Miami, rozbił się chwilę po starcie. Zginęli wszyscy pasażerowie. Po latach pojawiły się relacje, które rzuciły nowe światło na ostatnie minuty przed lotem.
Aaliyah i kariera, która wyprzedzała swoje czasy
Aaliyah Dana Haughton zadebiutowała przed szeroką publicznością już jako dziecko. W wieku 11 lat wystąpiła w telewizyjnym talent show “Star Search”, a kilka lat później rozpoczęła profesjonalną karierę muzyczną. Jej debiutancki album “Age Ain’t Nothing But a Number” z 1994 roku sprzedał się w ponad trzech milionach egzemplarzy i szybko pokrył się platyną.
Kolejne wydawnictwo “One in a Million” okazało się jeszcze większym sukcesem. Płyta osiągnęła sprzedaż na poziomie 11 milionów egzemplarzy i ugruntowała jej pozycję w światowej czołówce R&B. W 2001 roku ukazał się trzeci album, zatytułowany po prostu “Aaliyah”. Miesiąc później artystka nie żyła.
Skandal z R. Kellym i milczenie po latach
Wraz z sukcesem przyszło też medialne zamieszanie. Jako nastolatka Aaliyah współpracowała z producentem R. Kellym, z którym, jak ujawniły media, potajemnie wzięła ślub. Aby do tego doszło, sfałszowano dokumenty, ponieważ wokalistka miała zaledwie 15 lat. Małżeństwo zostało później unieważnione.
Artystka nigdy publicznie nie komentowała tej relacji. Kilka lat po jej śmierci R. Kelly usłyszał zarzuty dotyczące wykorzystywania nieletnich dziewcząt. Dla wielu obserwatorów historia Aaliyah nabrała wówczas jeszcze bardziej dramatycznego wymiaru.
Ostatni lot z Bahamów
W sierpniu 2001 roku Aaliyah przebywała na Bahamach, gdzie kręciła teledysk do utworu “Rock the Boat”. Po zakończeniu zdjęć miała wrócić do Miami prywatnym samolotem. Na lotnisku pojawiły się jednak komplikacje, maszyna była przeciążona. Liczba pasażerów i bagażu przekraczała dopuszczalne normy.
Według relacji świadków artystka miała odmówić wejścia na pokład, gdy dowiedziała się o przeładowaniu samolotu. Skarżyła się też na silny ból głowy. Jeden z członków ekipy zaproponował jej środki nasenne i odpoczynek w samochodzie zaparkowanym w pobliżu lotniska.
„Została wniesiona na pokład siłą”
Przez lata nie było jasne, dlaczego ostatecznie znalazła się wśród pasażerów feralnego lotu. W książce “Baby Girl: Better Known as Aaliyah” pojawiła się relacja bagażowego Kingsleya Russella, który jako nastolatek pracował na lotnisku. Twierdził, że artystka spała tak głęboko po zażyciu środków nasennych, że nie reagowała na próby obudzenia.
Według jego słów członkowie ekipy mieli wynieść ją z samochodu i wnieść na pokład wbrew jej wcześniejszej decyzji.
Ona została wniesiona na pokład siłą. Nie wyraziła wcześniej na to zgody – cytowano w publikacji.
Te relacje do dziś budzą kontrowersje i dyskusje, choć tragedii nie da się już odwrócić.
Katastrofa, której można było uniknąć?
Samolot utrzymał się w powietrzu niespełna minutę. Rozbił się około 60 metrów od pasa startowego i stanął w płomieniach. Zginęli wszyscy obecni na pokładzie. Późniejsze śledztwo wykazało szereg zaniedbań: maszyna była przeciążona, a pilot, jak ustalono, nie posiadał ważnych uprawnień. W jego organizmie wykryto alkohol i kokainę.
W chwili śmierci Aaliyah miała 22 lata. Jej kariera była na wznoszącej fali, a wielu producentów i artystów uważało ją za jedną z najbardziej obiecujących postaci muzyki przełomu wieków.
Dziś jej twórczość wciąż inspiruje kolejne pokolenia wykonawców. Historia ostatniego lotu pozostaje jednak jednym z najbardziej wstrząsających rozdziałów w dziejach współczesnej muzyki.





Gdyby żyła byłaby dziś na topie! A tak bey jest gwiazdą. I jak wiadomo to ona to uknuła żeby być number 1 😳😳