Tylko u nas! Anna Powierza usłyszała diagnozę. Z tym mierzy się każdego dnia
Anna Powierza skradła serce widzów “Klanu” jako sympatyczna Czesia. Aktorstwo pomogło jej nie tylko zdobyć sławę, ale także poradzić sobie z wieloma trudnościami. W rozmowie w podcaście kozaczek.pl opowiedziała, z czym musi mierzyć się na co dzień.
Anna Powierza gwiazdą “Klanu” i nie tylko
W domach milionów Polaków aktorka zagościła za sprawą roli Czesi w serialu “Klan”. Z kultową produkcją Telewizji Polskiej związana jest już od prawie 30 lat, ale zawodowo rozwijała się także w innych produkcjach. Widzieliśmy ją w takich tytułach jak m.in.: “Pierwsza miłość” oraz “Niewidzialna wojna”, a także wielu teatralnych spektaklach.
Od ponad trzech dekad z sukcesem odnajduje się w polskim show-biznesie. Dopiero niedawno opowiedziała o tym jak aktorstwo pomogło jej także w życiu prywatnym. Anna Powierza określiła siebie, jako wysoko funkcjonującą autystkę. Jak radzi sobie z codziennymi trudnościami? W wywiadzie z kozaczek.pl przybliżyła nieco prywatności.

Anna Powierza przyznała się do życia w spektrum autyzmu
Na temat osobistych trudności po raz pierwszy otworzyła się w rozmowie z Moniką Richardson w 2025 roku. Wówczas skupiła się na roli aktorstwa w swoim życiu prywtanym. Kariera bardzo pomogła jej w zrozumieniu samej siebie.
Mnie ta praca bardzo otworzyła. Ja byłam bardzo zamknięta, jestem też autystyczna, więc dla mnie to była forma autoterapii — wywalenie emocji na zewnątrz pod przykrywką, że robi to, chociażby Czesia. Wcześniej w życiu nie pozwalałam sobie na coś takiego przy kimś, co myślę, że jest bardzo traumatyczne – przyznała.
Jak obecnie Anna Powierza odnajduje się w codzienności? Opowiedziała nam o swoich trudnościach.
Jak wygląda codzienność Anny Powierzy?
Diagnozę po raz pierwszy usłyszała już 15 lat temu, jednak wówczas znany powszechnie opis osoby w spektrum autyzmu wzbudzał w niej nieprzyjemne emocje. W odnalezieniu siebie pomogło jej aktostwo.
Rozpoznanie autyzmu miałam dawno temu, bo to było z 15 lat temu. […] Ja wtedy na to się trochę wkurzyłam, bo obowiązywała narracja, że ludzie autystyczni nie są empatyczni, nie mają w sobie emocji, mają problem z emocjami, a ja miałam wręcz odwrotnie. Więc dlatego się zbuntowałam na tę diagnozę, że to jest niemożliwe, bo ja za dużo i za mocno czuję, żeby tak mnie sklasyfikować. Na szczęście nauka poszła do przodu na moją korzyść, że okazało się, że ludzie autystyczni potrafią być bardzo wrażliwi.
Największą “odmienność” aktorka odczuwa w towarzystwie. Od dziecięcych lat nie potrafiła zrozumieć rozgraniczenia co mówić komuś prosto w twarz, a co przemilczeć. Dziś jest doceniana za taką szczerość i otwartość, ale nie brakowało też bardziej napiętych sytuacji.
Długo w dzieciństwie nie kumałam, dlaczego obgadywanie trzeciej przyjaciółki za plecami jest w porządku, a powiedzenie jej tego prosto w oczy już jest straszną wtopą towarzyską. Do tej pory tego nie kumam, dlatego mam taką zasadę, że jeżeli chcę kogoś obgadać, to zaczynam od tego, że mówię mu to wprost i w oczy.
Dziś Anna Powierza coraz częściej otacza się osobami z podobnymi doświadczeniami, co pomaga jej odnaleźć własną normalność.
Otaczam się ludźmi, którzy mają podobnie do mnie. W związku z tym moje nieprzemyślane wypowiedzi gdzieś są rozumiane, bo oni mają podobne, więc wszyscy siebie rozumiemy i akceptujemy – podkreślała.
Całą rozmowę z Anną Powierzą zobaczysz poniżej:


