Tylko u nas! Butowtt bez filtra o dzieciństwie w patologicznej rodzinie. Szczegóły mrożą
Katarzyna Butowtt to jedna z najpopularniejszych modelek w Polsce. Niestety jej dzieciństwo nie należało do najłatwiejszych i to jest delikatnie powiedziane. Postanowiła wydać szczerą książkę, w której opowiedziała o tym, co przeżywała. Co zdradziła w rozmowie z kozaczek.pl?
Kariera modelingowa Katarzyny Butowtt
Katarzyna Butowtt to jedna z najbardziej ikonicznych postaci polskiego świata mody, która największą popularność zdobyła w latach 80. i 90. XX wieku jako „królowa polskich wybiegów” oraz twarz niezliczonych kampanii reklamowych. Jej kariera rozpoczęła się od współpracy z Modą Polską, a dzięki niezwykłej fotogeniczności i profesjonalizmowi szybko stała się muzą czołowych projektantów oraz rozpoznawalną osobowością telewizyjną, znaną między innymi z programu „Teletombola”.
Choć kojarzona głównie z elegancją i światem luksusu, Butowtt zawsze chętnie angażowała się w działalność społeczną i charytatywną, a po zakończeniu intensywnej pracy w modelingu z powodzeniem odnalazła się w aktorstwie oraz jako propagatorka zdrowego stylu życia i dojrzałego piękna.
Butowtt o swojej przełomowej książce
Katarzyna Butowtt była gościem wywiadu dla “kozaczek.pl”. Rozmowę prowadził Wiktor Słojkowski, z którym wspólnie miała okazję napisać swoją książkę. Powieść o poruszającym tytule “Oddycham odkąd moi rodzice umarli” wcale nie przyszła jej lekko. Wiktor Słojkowski spisywał na papier myśli modelki. Wspólnie brnęli przez najdramatyczniejsze wspomnienia gwiazdy. Butowtt nie była przekonana do wydania tak mocnej pozycji.
Pomyślałam, po co mi to było? Bo przede wszystkim, chciałam się wycofać. […] Wiem po co to było innym. Tym, którzy do mnie piszą, odzywają się na spotkaniach, którzy dziękują za książkę. Obcy ludzie na ulicy w metrze, w pociągu – powiedziała Butowtt.
Katarzyna Butowtt o dorastaniu w toksycznej rodzinie
Jak przyznała sama Butowtt w domu nie było kolorowo. Ojciec znęcał się nad córkami, a matka była alkoholiczką. Pomimo tych trudnych doświadczeń, modelka nigdy nie dawała po sobie poznać, że coś jest nie w porządku. Ukrywała się za fasadą “normalnej rodziny”.
To jest klasyka gatunku. Większość ludzi tak ma i tak robi, że nie przyznają się do tego, że jest im źle. […] Było mi wtedy łatwiej, bo ci, którzy przyznają się w najbliższym otoczeniu i jojczą, no to obciążają swoimi problemami innych, a ja nie chciałam nikogo obciążać, więc jak przypakowałam z grubej rury, to po całości – wyjawia Katarzyna Butowtt.
Niestety przemoc ze strony ojca trwała latami. Jak przyznała nam Butowtt, w takich chwilach myślała o siostrze. Niestety czasy, w których wychowywała się gwiazda, wiązały się z tym, że panowało swoiste przyzwolenie na “klapsy” i inne formy przemocy. Wyznała, ile razy była bita.
Często. No załóżmy kilka razy, jeżeli bardzo chcesz wiedzieć tak konkretnie, to kilka razy w tygodniu na pewno. Ale do czego zmierzam? Do tego, że moje dzieciństwo przypadało na lata 60. i wtedy to była norma i klasyka gatunku, że klaps był czymś powszechnym i akceptowalnym. No czasami jest taka płynna granica pomiędzy tym klapsem, a takim łomotem solidnym – mówiła Butowtt.
Całą poruszającą rozmowę zobaczysz poniżej.




