Vanity Fair wypowiada wojnę Gwyneth Paltrow – będzie ostro
Gwynth Paltrow to kobieta z zasadami. Czasem są one niezrozumiałe dla innych, ale jej to nie przeszkadza. To również dzięki temu aktorka nie uchodzi za sympatyczną osobę.
Teraz mamy ku temu kolejny powód, o ile trzymamy stronę magazynu Vanity Fair.
W maju rozpoczęła się wojna między czasopismem a aktorką. Gwyneth nie spodobało się kilka artykułów, m.in. na temat Brada Pitta i Toma Cruise’a. Zaczęła więc wysyłać maile do swoich znanych znajomych agitując, by trzymali się z dala od magazynu, nie kupowali go, nie czytali i nie zgadzali się na wywiad dla niego.
Wydawca Graydon Carter tłumaczy się teraz, że to zachowanie Paltrow “zmusiło go” do takiej, a nie innej reakcji: postanowił opublikować nieautoryzowany materiał na jej temat. A ma o czym pisać, bo aktorka wiele razy już gościła na łamach Vanity Fair.
– Znani ludzie myślą, że ich status stanowi tarczę ochronną. Tak nie jest, chyba że prowadzą ciche życie i się nie wychylają – tłumaczy Carter.
– Takie napięcia to nasza praca. Co tydzień o tym, że ktoś z Hollywood, Waszyngtonu czy Wall Street jest niezadowolony z powodu tego, co napisaliśmy – dodaje. – Na tym się to opiera.
Wydawca dodaje, że materiał oczywiście zostanie opublikowany. Spodziewa się małego trzęsienia ziemi. Z pewnością będzie co poczytać o rzekomo nudnej Gwyneth.




chętnie poczytam, co tam u gwyneth w trawie piszczy.
gość, 17-10-13, 21:13 napisał(a):gość, 17-10-13, 19:54 napisał(a):Na ich miejscu po opublikowaniu takiego artykulu nie spodziewalabym sie, ze szanujace sie gwiazdy beda chcialy udzielac im wywiadow.dokladnie. ja tam nic nie mam do Paltrow, w filmach jest ok, poza filmami jej zycie mnie nie interesuje. natomiast uwazam, ze publikacja materialu bez autoryzacji jest zlamaniem ustalonych zasad, pogwalceniem zaufania, jakim zostali obdarzeni deklarujac konkretne warunki wywiadow, w tym autoryzacje, a przy okazji tez potwierdzeniem tego, ze ona ma racje krytykujac ich jako denne wydawnictwoPrzeciwnie- autoryzacja jest pogwalceniem dzeinnikarstwa- trzeba wiedziec, co sie mowi a nie pozniej poprawiac, zeby ladnie bylo
gość, 17-10-13, 22:38 napisał(a):gość, 17-10-13, 21:13 napisał(a):gość, 17-10-13, 19:54 napisał(a):Na ich miejscu po opublikowaniu takiego artykulu nie spodziewalabym sie, ze szanujace sie gwiazdy beda chcialy udzielac im wywiadow.dokladnie. ja tam nic nie mam do Paltrow, w filmach jest ok, poza filmami jej zycie mnie nie interesuje. natomiast uwazam, ze publikacja materialu bez autoryzacji jest zlamaniem ustalonych zasad, pogwalceniem zaufania, jakim zostali obdarzeni deklarujac konkretne warunki wywiadow, w tym autoryzacje, a przy okazji tez potwierdzeniem tego, ze ona ma racje krytykujac ich jako denne wydawnictwoPrzeciwnie- autoryzacja jest pogwalceniem dzeinnikarstwa- trzeba wiedziec, co sie mowi a nie pozniej poprawiac, zeby ladnie bylo bzdury gadasz, to co mówimy, nie zawsze oddaje sens tego co myslimy, o ile jest to wywiad na żywo to jest to ok, ale przecież słowo pisane — czytane jest odbierane inaczej, inaczej piszemy a inaczej mówimy, łatwo tutaj o pomyłkę, coś co mówimy, na żywo może brzmieć normalnie, ale spisane, może się okazać czymś innym – dlatego wywiady się autoryzuje, nie mówiąc o tym, że dziennikarz może coś xle sisac, żle zrozumiec, albo celowo smyslić, autoryzacja jest poświadczeniem prawdy i tyle
“nie znosze jej, chwali się, jaka to z niej wegetarianka,a potem chlapie, że zajada sie humbergerami,” – weź wrzuc na luz kobieto, może miala na mysli jakies sjowe haburgery dla wegetarian.
Jakoś nigdy jej nie lubiłam..
niestety vanity fair to gowno. Gazeta zdycha. a wydawca mysli ze podskoczy gwiazdom?ze tanim skandalikiem podniesie naklad …
Tu jest błąd, a podobno piszą to dziennikarze. “również DZIĘKI temu aktorka nie uchodzi za sympatyczną osobę.” Jeżeli tak się pisze, to w pozytywnym sensie, tutaj powinno być, że “przez to”. Nie jestem po studiach humanistycznych, a i tak mnie to drażni 😉
gość, 17-10-13, 19:54 napisał(a):Na ich miejscu po opublikowaniu takiego artykulu nie spodziewalabym sie, ze szanujace sie gwiazdy beda chcialy udzielac im wywiadow.dokladnie. ja tam nic nie mam do Paltrow, w filmach jest ok, poza filmami jej zycie mnie nie interesuje. natomiast uwazam, ze publikacja materialu bez autoryzacji jest zlamaniem ustalonych zasad, pogwalceniem zaufania, jakim zostali obdarzeni deklarujac konkretne warunki wywiadow, w tym autoryzacje, a przy okazji tez potwierdzeniem tego, ze ona ma racje krytykujac ich jako denne wydawnictwo
kij jej w oko! czekam na ten artytkuł!
gość, 17-10-13, 16:46 napisał(a):Szkoda mi dla niej Chrisafakt
Na ich miejscu po opublikowaniu takiego artykulu nie spodziewalabym sie, ze szanujace sie gwiazdy beda chcialy udzielac im wywiadow.
Ona zawsze była wredną su**,mam nadzieję że ktoś wreszcie utrze jej nosa!
nie znosze jej, chwali się, jaka to z niej wegetarianka,a potem chlapie, że zajada sie humbergerami, plus jakies glupie jej wypowiedzi jak to sie seksi non stop
Szkoda mi dla niej Chrisa
Ale co oni od niej chcą ostrzegła znajomych przed odmóżdżaczem, który wypisuje same kłamstwa i głupoty a to, że gazeta będzie o niej wypisywać jakieś głupoty wyssane z palca pokazuje tylko poziom umysłowy czytelników którzy będą to czytać
Myślałam, że Vanity Fair to porządna gazeta a nie tani szmatławiec..
Kolejna drama…
Nie, rzekomo, ona jest nudna i mało inteligentna.
przemadrzała wredna baba, która uważa ze ma więcej do powiedzenia niż reszta. hahahaha myślałby kto.
co za zemsta.. ;D
Ona jest beznadziejnie nijaka
nie cierpię tej baby od pierwszego wejrzenia
od tej wiecznej głodówki i dziwactw żywieniowych jej całkiem odjebało, zjedz babo snicersa i sie wyluzuj w koncu