Vito Bambino idzie na wojnę z rynkiem muzycznym. Grzmi po Fryderykach! “Dałem się omamić”
Vito Bambino był nominowany w ośmiu kategoriach podczas tegorocznego rozdania Fryderyków. Niestety wyszedł bez ani jednej! Po gali nie krył rozczarowania, co zakomunikował na swoich mediach społecznościowych.
Fryderyki 2024: Doda w KRÓTKICH WŁOSACH, Ralph Kamiński przebrany za psa, Margaret… (FOTO)
Bambino wściekły pod Fryderykach
Artysta zapowiedział, że w przyszłości nie będzie swoich utworów zgłaszał do ZPAVu, czyli do Akademii Fonograficznej. Przyznał w swoim wpisie, że czuje niesmak po tegorocznych Fryderykach:
“Chciałem serdecznie przeprosić SIEBIE za swoje zachowanie. Zanim będę w stanie przyjąć te przeprosiny należy jednak przeprosić WAS i swój Team. Ludzi którzy od lat wierzą w Bitaminę oraz Bambino i wartości które oba projekty reprezentują” – zaczął artysta.
W zeszły piątek byliśmy z załogą na rozdaniu fryderyków – imprezie której nigdy wcześniej nie przypisywałem większego znaczenia… lecz nie tym razem. Po ośmiu nominacjach urodziła się we mnie myśl że może nadszedł moment w którym to ojczysta branża otwiera się na Nas… na mnie. Dałem się omamić. Nawet czułem jakiś rodzaj dumy – przyznał.
Fryderyki 2024: Joanna Okuniewska z PARTNERKĄ debiutują razem na ściance! (FOTO)
Po rozstaniu Fryderyków zauważył, że nadal “branża muzyczna” ich nie docenia i już więcej nie pozwoli, aby jakiekolwiek gremium oceniało jego dzieła:
Dosłownie na moment opuściłem gardę – tylko po to by dostać plombę prosto w ryj 🤡 w sumie to bardziej serię uderzeń…Więc – do brzegu. Zawsze chciałem być dla was i dla siebie skałą do oparcia. Czymś co jest niewzruszone mocnymi wiatrami i falami… poległem. Przepraszam! Przepraszam i uroczyście ślubuję iż NIGDY więcej nie pozwolę poddawać swój artyzm jakiekolwiek ocenie gremium „specjalistów” – zapowiedział.
Ogłosił, że już więcej nie będzie zgłaszał swoich utworów w ZPAV (Związek Producentów Audio Video), co oznacza, że już nigdy nie będzie nominowany do Fryderyków.
Wszystkim laureatom serdecznie gratuluję i błagam o zrozumienie (od tej maluśkiej części branży którą lubię…) iż nie o was tutaj chodzi. Bądźcie dumni i utwierdzeni w swojej pracy. Należy wam się. Dla mnie te statuetki stały się meblem. I to takim z antykwariatu. Dlatego pieniądze które wygenerują w licytacji chciałbym przekazać do domu opieki ludzi starszych. Duża część osób głosujących już tam czeka… – napisał Vito.
Dziś po głośnej aferze w sieci Vito Bambino zabrał głos jeszcze raz. Sprostował swój wpis, podkreślając, że nie chce poddawać swoich bardzo osobistych utworów pod ocenę:
Fryderyki są dla mnie czymś ważnym i nie jadę po nich i nie wyzywam ich od dziadów. Ja swoich utworów nie będę dawał do ZPAV nie dlatego, że jest to chu** nagroda, ale dlatego że jestem za wrażliwy, żeby wystawiać na ocenę do gremium specjalistów swoje bardzo ważne osobiste rzeczy – podkreślił.
Następnie zaznacza, że to on pisze sam swoje utwory, a jest wielu artystów za których ktoś pisze teksty piosenek: “Jestem autorem, który pisze bardzo biograficznie, bardzo szczerze – jest to wysoka stawka, więc i upadek jest wyższy niż u kogoś, kto ma ghostwrittera i pisze z kimś. To są różnice, ale tego nikt nie widzi za kulisami, nawet o dziwo Jarek Szubrycht. Gratuluję! Tyle lat w zawodzie”.

Następnie zauważa, że Artystą Roku została osoba, którą ludzie muszą sprawdzać w internecie, bo wcześniej o nim nie słyszeli:
Jeśli chcecie nazywać tę nagrodę najważniejszą nagrodą muzyczną w kraju to musicie brać pod uwagę kraj i ludzi mieszkających w tym kraju. Jeśli wszyscy obecni muszą googlować, co jest utworem roku, bo nikt go nie zna oprócz elity, która wybiera to może nazwijmy to “najmądrzejsza nagroda muzyczna – stwierdził.
Głównym laureatem Fryderyków 2024 został Lech Janerka z utworem “Dupa jak Sofa”. Zdobył nagrodę w kategorii:
- Artysta Roku,
- Autor/Autorka/Team Autorski Roku,
- Kompozytor/Kompozytorka/Team Kompozytorski Roku,
- Album Roku Alternatywa
Trzeba przyznać, że to dość zaskakująca decyzja Akademii Fonograficznej patrząc na przeboje Vito Bambino z ostatniego roku i dołączenie do projektu Męskie Granie oraz na rozpoznawalność Lecha Janerki. Pod hitem “Dupa jak Sofa” nie brakuje kąśliwych komentarzy:
- Kto też przyszedł zobaczyć, kto to w ogóle jest, po tym jak zabrał wszystkie 5 Fryderyków Vito Bambino?
- Utwór roku, którego nikt nie znał z 68 tys, wyświetleń. To chyba towarzystwo wzajemnej adoracji się nagradzało
- Utwór roku, którego nikt przez 5 miesięcy od wydania nie słyszał i w sumie żałuję, że usłyszałem
- UTWÓR ROKU, SERIO ??! Dziwne, że jednak w ciagu roku NIE SŁYSZAŁEM JEJ ANI RAZU
- To niezłe Fryderyki – piszą internauci.
Poza Lechem Janerką w najważniejszych kategoriach triumfowali również: Hania Rani, Daria Zawiałow i Daria ze Śląska.
Członkini ZPAVu grzmi po słowach Vito Bambino
Anna Saraniecka, autorka tekstów piosenek, felietonistka oraz człokini ZPAVu i ZAIKS-u skomentowała post Vito Bambino. Nie kryje oburzenia:
Tym ostatnim zdaniem spowodował, że już nigdy na niego nie zagłosuję, nie kupię biletu na jego koncert, a wszystkie utwory wywalę z playlisty. Niskie ukłony dla wszystkich kwalifikujących się do Skolimowa – napisała Anna Saraniecka.

Co ten “Bambik” pieprzy?😁
Vito – najbardziej niedoceniany artysta, niestety
Vito Bambino wydał świetną płyte “Pracownia”. Jedna piosenkę nagrał z Ewą Bem. Może warto posłuchać i dopiero oceniać?
Vito powinien zająć się swoją dykcją, bo nie da się go słuchać…..
Żenada roku dla Fryderyków
Tak to w Polsce działa. Towarzystwo wzajemnej adoracji. Taka duqa… jak sofa.
Powinien się poskarżyć Vito Corleone – Corleone by zrobił porządek z tymi Fryderykami .. !