Weronika Pazura dla Vivy!
Takie medialne katharsis – wyspowiadać się z rozpadającego się związku na łamach prasy. Może w nadziei, że wreszcie dadzą spokój?
Weronika Marszuk-Pazura przyznaje, że ciężko jej było przetrzymać ataki, jakie posypały się na jej głowę po rozstaniu z Cezarym Pazurą.
Wszyscy czytali wtedy o jej pierwszym małżeństwie, o pracy w nocnym klubie.
– Dlaczego? – pyta z żalem Weronika w wywiadzie dla Vivy.
Przecież nikogo nie skrzywdziła, była sama w obcym kraju i chciała sobie jakoś poradzić. A przy Czarku udowodniła, że może skończyć prawo i samodzielnie poprowadzić własną firmę.
Może m.in. dlatego twierdzi, że o tej miłości nie da powiedzieć złego słowa.
– Myślę, że decyzja, którą podjęliśmy, była po prostu dojrzała. Wcześniej zdarzały się oczywiście kłótnie, ale nie miewaliśmy kryzysów. Ten jest pierwszy.
I to nie tak, że nie chcieli niczego ratować.
– Bez starań się nie obeszło. Myślę, że mieliśmy wobec siebie bardzo wysokie wymagania. Może zbyt wysokie.
Do decyzji o rozstaniu dojrzewali długo.
– Za bardzo byliśmy do siebie przywiązanie, żeby po prostu się rozstać. Na pewnej mentalnej płaszczyźnie więź między nami nie zaniknie. Chcemy szczęścia dla siebie, nawet jeśli okaże się, że to nie będzie wspólne szczęście.
Padło pytanie o dzieci – wiadomo, że Pazurowie nie mieli wspólnego potomka, a wychowują córkę Czarka z pierwszego małżeństwa.
– Chyba przegapiliśmy właściwy moment – mówi Weronika tłumacząc, dlaczego nie zdecydowała się zostać mamą. – Byliśmy zbyt skupieni na pokonywaniu codziennych problemów, zbyt zajęci pracą. Poza tym była Nastusia, córka Czarka, którą pokochałam jak swoją.
Dzisiaj żartuje, że to ona pomaga jej uporać się z całą sytuacją.
– Jesteśmy kwita – mówi z uśmiechem.
Więcej szczegółów w najnowszej VIVIE.
gość, 01-11-07, 10:05 napisał(a):NIE ZACIUNGAJ PO RUSKU BO W POLSCE JESTEŚ! Drażni mnie to! Naucz sie wreszcie normalnie gadacA ty baranie spróbuj wyucz przynajmniej 3 słowa po rosyjsku.Takiemu tępaku to zajmie 3 lata.
jest bardzo ładna.
Mądra kobieta… Lubię ją 🙂
hm no i bardzo dobrze powiedziała:) klasa…
szczerze mowiac dopoki nie przeczytalam, ze zona Pazury pracowala w nocnym klubie itp., to w ogole jej nie znalam, chyba nawet o niej nie slyszalam… wiec pewnie ta sytuacja ma jakies dobre strony – Weronika stala sie popularna ;]
gość01-11-07, 14:46 ludzie często sie zmieniają, mają inne piorytety, czego innego oczekują od siebie wzajemnie i nagle się okazuję,ze żyje sie z zupełnie obcą osobą..utrzymać szczęsliwy związek to naprawde bardzo ciężka i odpowiedzialna praca
gość01-11-07, 09:49 rozwody, rozstania po latach… straszne to rzeczy. Najgorsza jest chyba mysl jak mozna bylo tyle lat sie mylic, nie zauwazac ze jest sie z odpowiednim czlowiekiem bardzo mądry komentarz, zgadzam się 🙂
jestem biedna sama w obcym kraju i musiałam tańczyć na rurze Super
Fajna babeczka z niej
bardzo sympatyczna kobieta, lubie ją 😀
NIE ZACIUNGAJ PO RUSKU BO W POLSCE JESTEŚ! Drażni mnie to! Naucz sie wreszcie normalnie gadac
rozwody, rozstania po latach… straszne to rzeczy. Najgorsza jest chyba mysl jak mozna bylo tyle lat sie mylic, nie zauwazac ze jest sie z odpowiednim czlowiekiem
fajna byla z nich para 😉
O_o na zdjęciu moja Kropla Beskidu ? ;P