Wewnętrzne śledztwo po śmierci chrzestnej Tomasza Komendy zakończone. Policja zabrała głos

Tomasz Komenda, fot. KAPiF Tomasz Komenda, fot. KAPiF

Śmierć matki chrzestnej Tomasza Komendy, ze względu na jej okoliczności, wstrząsnęła całą Polską. Kobieta przez wiele miesięcy leżała martwa w łazience. Teraz śledztwo zostało oficjalnie zakończone. Co ustaliła policja?

Szokująca śmierć matki chrzestnej Tomasza Komendy

Matka chrzestna zmarłego Tomasza Komendy nie była widziana przez nikogo od grudnia 2023 roku. Przez kilka miesięcy z panią Stanisławą, nie było żadnego kontaktu, a jej syn zgłosił zaginięcie dopiero 8 maja 2025 roku. Mieszkanie kobiety było dwukrotnie otwierane – raz komisyjnie, a raz w związku z dezynsekcją. W grudniu zeszłego roku pracownicy firmy sprzątającej odkryli w łazience jej zmumifikowane ciało. Sprawa wstrząsnęła całą Polską.

W pewnym momencie, było chyba koło 14, usłyszałam, że tam jakaś panika. Wybiegli na podwórko, jeden się na ławce bujał, drugi koło śmietnika ubrania ściągał. Pomyślałam najpierw, że oblazło ich robactwo. Zaraz przyjechało pogotowie i policja. I już wiedziałam, że mieliśmy rację z panią Stanisławą – opowiadała sąsiadka w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Co więcej, z mieszkania zmarłej dało się wyczuć straszny odór.

Mieszkamy ściana w ścianę, więc było czuć jakiś tam smród. Do tego zaczęło łazić pełno robaków z tego mieszkania, głównie prusaków. Sąsiedzi z góry czy z dołu mówili, że nic nie czują – mówiła sąsiadka dla WP.

Zobacz więcej: Kwaśniewska w końcu powiedziała, co sądzi o zięciu! Kuba Badach może być zaskoczony jej słowami

Wstrząsające okoliczności śmierci matki chrzestnej Tomasza Komendy

Pomimo dwukrotnego otwarcia mieszkania, nikt nie zadał sobie trudu, by wejść do łazienki, co zbulwersowało opinię publiczną. Sprawa pokazała, jak łatwo jest zignorować rozgrywający się tuż za ścianą dramat.

Powiedzieli nam, że smród z ciała to się utrzymuje pierwsze pół roku. Potem już nic nie czuć. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest, że syn Stanisławy nawet nie wszedł do łazienki, żeby sprawdzić, czy tam nie ma ciała. To pracownicy administracji odkryli je później – mówiłą sąsiadka w rozmowie z WP.

Z tego powodu sprawa musiała zostać dokładnie zbadana, by upewnić się, że zachowane zostały odpowiednie procedury i uniknąć podobnej sytuacji w przyszłości.

Zobacz więcej: Sylwia Szostak wypoczywa z nowym ukochanym. Romantyczny wypad w góry

Zakończono śledztwo ws. śmierci matki chrzestnej Tomasza Komendy

Po zakończeniu śledztwa, sprawa została poddana dodatkowej analizie proceduralnej, która również oficjalnie dobiegła końca. Podkomisarz Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu poinformowała “Fakt”, że w działaniu Komisariatu Wrocław-Stare Miasto nie znaleziono żadnych poważnych uchybień. Poinformowano też, że policja wiedziała o wcześniejszym aż dwukrotnym otwarciu mieszkania, przez co śledczy zrezygnowali ze sprawdzenia go osobiście.

Co więcej, znaleźli się tam również członkowie rodziny zmarłej kobiety, który przeglądali jej rzeczy osobiste, jednak nawet oni nie weszli do łazienki, w której leżało ciało. Sprawa już na zawsze pozostanie lekcją, by nie lekceważyć nagłych zniknięć.

Zobacz więcej: Tak dziś wygląda żona Jarusia z “Chłopaków do wzięcia”. Przecieramy oczy, co za metamorfoza
Tomasz Komenda /AKPA
Tomasz Komenda, fot. AKPA
Tomasz Komenda i Anna Walter, fot. KAPiF
Tomasz Komenda i Anna Walter, fot. KAPiF
Tomasz Komenda i Anna Walter, fot. KAPiF
Tomasz Komenda i Anna Walter, fot. KAPiF
Tomasz Komenda i Anna Walter, fot. KAPiF
Tomasz Komenda i Anna Walter, fot. KAPiF
Tomasz Komenda, fot. KAPiF
Tomasz Komenda, fot. KAPiF
 

Kacper Kulaszewski - Redaktor

Redaktor serwisu kozaczek.pl i student filologii angielskiej. Na co dzień zajmuje się również nauczaniem języka angielskiego i pochłanianiem popkultury.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze