Wladimir Klitschko rozpływa się nad Hayden Panettiere

1-36-R1 1-36-R1

Władimir Klitschko (38 l.) jest zaprzeczeniem stereotypu na temat boksera – nie dość, że nasz siłacz ma do coś do powiedzenia (i ma doktorat z filozofii i jest dyplomowanym metodykiem treningu), ma klasę, to dodatkowo jest szczery i pięknie mówi o swoich uczuciach.

To odporny facet, ale jest także spokojny i cierpliwy. Nigdy nie słyszałam, by podniósł na kogoś głos – powiedziała kiedyś Hayden Panettiere (25 l.).

Hayden i Wladimir 9 grudnia 2014 zostali rodzicami – na świat przyszła ich pierwsza córeczka, Kaya.

Kilka miłych słów o swojej ukochanej powiedział również ostatnio sportowiec:

Córka kompletnie zmieniła moje życie. Bardzo się cieszę, że mam Hayden – jest najlepszą mamą, jaką można sobie wyobrazić. To prawda, jest niesamowita – a czy Wladimir ma w planach ślub z drobniutką aktorką? – Kiedy ludzie biorą ślub, obiecują sobie różne rzeczy i doskonale rozumiem tą część, jednak myślę, że posiadanie dzieci wiąże cię z kimś do końca twoich dni. Kaya związała nas na zawsze i to jest niesamowite. Wszystko inne przyjdzie. Dzisiaj mogę powiedzieć, że dziecko wiąże bardziej niż małżeństwo.

Święte słowa?

Wladimir Klitshko rozpływa się nad Hayden Panettiere

Wladimir Klitshko rozpływa się nad Hayden Panettiere

Wladimir Klitshko rozpływa się nad Hayden Panettiere

   
94 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 09-02-15, 16:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 09-02-15, 15:58 napisał(a):[/b]oświadczyny to wyjątkowy moment – komuś na Tobie tak zależy tak mocno kocha że całe życie chce zadeklarować Tobie Jednej Jedynej. Szkoda mi Was, bierzecie ochłapy 🙁 tym się zadowalacieDeklaracje deklaracjami, a liczba rozwodów stale rośnie. Dziewczyno, jak Cię facet pokocha na całe życie, to i bez deklaracji w USC będzie kochał. I mówi Ci to mężatka z 20-letnim stażem. Jakoś nie widzę swojej przewagi nad kimś, kto żyje w wolnym związku.[/quote]Wład to gej dlatego nie może ślubować małej Hayden miłości i wierności przypuszczam że ona doskonale o tym wie szkoda że dała się w to wciągnąć może Kliczko jest przystojny i potrafi się zachować w towarzystwie , mak kasę i zrobił karierę ale nie jest prawdziwym mężczyzną .

[b]gość, 09-02-15, 15:58 napisał(a):[/b]oświadczyny to wyjątkowy moment – komuś na Tobie tak zależy tak mocno kocha że całe życie chce zadeklarować Tobie Jednej Jedynej. Szkoda mi Was, bierzecie ochłapy 🙁 tym się zadowalacieDeklaracje deklaracjami, a liczba rozwodów stale rośnie. Dziewczyno, jak Cię facet pokocha na całe życie, to i bez deklaracji w USC będzie kochał. I mówi Ci to mężatka z 20-letnim stażem. Jakoś nie widzę swojej przewagi nad kimś, kto żyje w wolnym związku.

Marzy mi sie taki facet, męski z wyglądu, ale oaza spokoju wewnątrz 😉

oświadczyny to wyjątkowy moment – komuś na Tobie tak zależy tak mocno kocha że całe życie chce zadeklarować Tobie Jednej Jedynej. Szkoda mi Was, bierzecie ochłapy 🙁 tym się zadowalacie

Ohhh Kliczko 🙂

W jakim ja swiecie zyje… Co za komentarze…

Hahaha jaka dyskusja 😀 eh kobiety kobiety 🙂 Co do artykułu to fajna para i śliczne dziecko 🙂

nawet jak grasz w filmach porno to co ma na ciebie hayden podnosić głos dumny wład ze masz tyle batów na raz

W jakim ja swiecie zyje… Co za komentarze…

W jakim ja swiecie zyje… Co za komentarze…

[b]gość, 08-02-15, 22:58 napisał(a):[/b]obrzydliwa jest ta różnica wzrostu zupełnie jak kim kardiaszan z tym koszykarzem krisem humphreyemobrzydliwe to jest to jak facet jest niższy od kobiety albo jak nawet babka sobie parocentymetrowych szpilek przy takim kurduplu nie założy

Nie znam slowa bekart a mieszkam w 4 kraju .Chyba powstalo w Polsce 200 lat temu i niektorzy namietnie wciaz je uzywaja. Mieszkam w Australii gdzie po przyjezdzie doznalam szoku. Wiekszosc znajomych moich dzieci zyje tylko z jednym rodzicem. Ciekawostka jest to ze zazwyczaj z ojcem niz z matka. Ich rodzice rozstali sie bedac nie tylko w malzenswie ale takze luznych zwiazkach. Nie ma reguly. Czy masz papier czy nie. Przykre tylko jest to,ze te dzieci zyja pomiedzy jednym domem a drugim majac przyrodnie rodzenstwo,z ktorym tez za duzo sie nie spotykaja. Matki maja nowych facetow,nowe zycie,ojcowie raczej o dziwo swietnie sami sobie radza. Jest to mi nieznane kiedy w Polsce w wiekszosci przypadkow dzieckiem po rozstaniu zajmuje sie Matka. Uwazam,ze w zwiazku najwazniejsza jest szczerosc i umiejetnosc rozmawiania. Niestety bez tego nikt ze soba nie wytrzyma obojetnie czy jest papier,czy nie.

[b]gość, 08-02-15, 09:52 napisał(a):[/b]oni są brzydcy strasznie, ona ma wstrętny nos i te usta jak wielkie zajady a ona karlica bez szyi. Ohydna parka, jak FREAKSMasz paskudny charakter.

[b]gość, 08-02-15, 21:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 20:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 20:33 napisał(a):[/b]Ale pierdolisz głupoty. Bękartem nazywa sie obraźliwe dziecko pochodzące ze związku pozamałżeńskiego czyli twój maz ma ze mną dziecko i to jest bękart bo ja mam dzieciaka z żonatym facetem. A dziecko moje i mojego partnera nie jest żadnym bękartem. I nie powinno cie interesować czy ktoś ma slub czy nie, szczególnie jesli chodzi o dzieci. Nie twoja sprawa. No ale ludzie studiujący firankologie i lawkologie tak maja. Radzę poszukać pracy to nie będziesz zaglądała ludziom w papiery.nie moja sprawa dopóki nie chrzanisz o tym przy mnie, dopóki nie czerpiesz korzyści materialnych z publikacji takich bzdur, jeśli jednak mówisz o tym wszem i wobec – to zaczyna być moja sprawa bo tym rzygam. Reasumując żyjesz w konkubinacie i masz bękarta 🙂 a najbardziej się burzą właśnie takie bez zasad kreatury 🙂 ja wiem że trudno zdecydować się kochać wytrwać z jedną osobą całe życie w obustronnym poszanowaniu, lepiej dawać komu popadnie i płodzić jak ty bękarty 🙂 pogódź się z tym że twój bękart tak będzie nazywany przez innych bo tym go przez swój brak godności honoru i szacunku stworzyłaś, dziecko nie jest winne ale ty tak i ono się przez ciebie nasłucha :([/quote]Jak ja lubię takie osóbki, które to przeczytają jakieś słowo, którego znaczenia do końca nie rozumieją i nagminnie go używają. Tak, tak ucz się dziecko, ucz bo nauka, to potęgi klucz. A te dyrdymały jakie piszesz, to za ten czas zrobiła byś coś konstruktywnego, a nie pierdzieliła głupoty na kozaku. Ja mogę bo jako osoba z wyboru samotna mam czas, ogarnęłam się ze wszystkim więc mogę. Pozdrowienia i miłego tygodnia[/quote]Jeśli facet sie z tobą nie chce ożenić nie oświadczył co się to uważa że jestes za słaba dla niego, łatwiej będzie mu się z tobą rozstać jak juz znajcie te jedyną

[b]gość, 09-02-15, 00:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 22:58 napisał(a):[/b]obrzydliwa jest ta różnica wzrostu zupełnie jak kim kardiaszan z tym koszykarzem krisem humphreyemobrzydliwe to jest to jak facet jest niższy od kobiety albo jak nawet babka sobie parocentymetrowych szpilek przy takim kurduplu nie założy[/quote]Obie jesteście siebie warte.

[b]gość, 08-02-15, 22:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 21:03 napisał(a):[/b]Ludzie, jakie zacofane babska tu komentują… W klasie mojej córki na 25 dzieciaków ponad połowa jest rozbitych rodzin. Czy dla nich też macie jakieś urokliwy epitecik, czy też nie, ponieważ ich rodzice kilkanaście lat temu stanęli na ślubnym kobiercu? H -j z tym, że się rozwiedli szybciej, niż pobrali, grunt, że bękarta nie spłodzili, nie?W końcu ktoś dobrze napisał!!![/quote]Polać jej dobrze prawi. Jest jeszcze nadzieja dla ludzkości.

[b]gość, 08-02-15, 21:03 napisał(a):[/b]Ludzie, jakie zacofane babska tu komentują… W klasie mojej córki na 25 dzieciaków ponad połowa jest rozbitych rodzin. Czy dla nich też macie jakieś urokliwy epitecik, czy też nie, ponieważ ich rodzice kilkanaście lat temu stanęli na ślubnym kobiercu? H -j z tym, że się rozwiedli szybciej, niż pobrali, grunt, że bękarta nie spłodzili, nie?W końcu ktoś dobrze napisał!!!

[b]gość, 08-02-15, 20:29 napisał(a):[/b]Czy na tym forum siedzą tylko wsiury z zapiz.dowa? Ło matko żenić sie trza bo co ksiadz na mszy powie? Wsiurzyska

[b]gość, 08-02-15, 22:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 21:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 20:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 20:33 napisał(a):[/b]Ale pierdolisz głupoty. Bękartem nazywa sie obraźliwe dziecko pochodzące ze związku pozamałżeńskiego czyli twój maz ma ze mną dziecko i to jest bękart bo ja mam dzieciaka z żonatym facetem. A dziecko moje i mojego partnera nie jest żadnym bękartem. I nie powinno cie interesować czy ktoś ma slub czy nie, szczególnie jesli chodzi o dzieci. Nie twoja sprawa. No ale ludzie studiujący firankologie i lawkologie tak maja. Radzę poszukać pracy to nie będziesz zaglądała ludziom w papiery.nie moja sprawa dopóki nie chrzanisz o tym przy mnie, dopóki nie czerpiesz korzyści materialnych z publikacji takich bzdur, jeśli jednak mówisz o tym wszem i wobec – to zaczyna być moja sprawa bo tym rzygam. Reasumując żyjesz w konkubinacie i masz bękarta 🙂 a najbardziej się burzą właśnie takie bez zasad kreatury 🙂 ja wiem że trudno zdecydować się kochać wytrwać z jedną osobą całe życie w obustronnym poszanowaniu, lepiej dawać komu popadnie i płodzić jak ty bękarty 🙂 pogódź się z tym że twój bękart tak będzie nazywany przez innych bo tym go przez swój brak godności honoru i szacunku stworzyłaś, dziecko nie jest winne ale ty tak i ono się przez ciebie nasłucha :([/quote]Jak ja lubię takie osóbki, które to przeczytają jakieś słowo, którego znaczenia do końca nie rozumieją i nagminnie go używają. Tak, tak ucz się dziecko, ucz bo nauka, to potęgi klucz. A te dyrdymały jakie piszesz, to za ten czas zrobiła byś coś konstruktywnego, a nie pierdzieliła głupoty na kozaku. Ja mogę bo jako osoba z wyboru samotna mam czas, ogarnęłam się ze wszystkim więc mogę. Pozdrowienia i miłego tygodnia[/quote]Jeśli facet sie z tobą nie chce ożenić nie oświadczył co się to uważa że jestes za słaba dla niego, łatwiej będzie mu się z tobą rozstać jak juz znajcie te jedyną[/quote]

Dla mnie pewną nieścisłością jest to, że jeśli ktoś kogoś bardzo kocha i chce mieć z nim dziecko, bo to go zwiąże do końca życia z tą osobą, to dlaczego nie jest w stanie się z nią ożenić? Moim zdaniem, jeżeli ktoś nie jest w stanie podpisać “papierka”z kimś, to tym bardziej nie powinien dawać początku nowemu życiu (z tym kimś). Bo to wygląda wtedy jak zwykła zachcianka, jak: ot, kupmy sobie psa.

obrzydliwa jest ta różnica wzrostu zupełnie jak kim kardiaszan z tym koszykarzem krisem humphreyem

Zal mi Cie! Musisz byc niskiej klasy czlowieczkiem[b]gość, 08-02-15, 21:51 napisał(a):[/b]facet jest okropny. przypomina neandertalczyka z 1 części ,Epoki Lodowcowej,. Załapał młodą, ale niskiej klasy aktoreczkę i bawią się w rodzinę.

Ludzie, jakie zacofane babska tu komentują… W klasie mojej córki na 25 dzieciaków ponad połowa jest rozbitych rodzin. Czy dla nich też macie jakieś urokliwy epitecik, czy też nie, ponieważ ich rodzice kilkanaście lat temu stanęli na ślubnym kobiercu? H -j z tym, że się rozwiedli szybciej, niż pobrali, grunt, że bękarta nie spłodzili, nie?

[b]gość, 08-02-15, 20:23 napisał(a):[/b] Bękart to nie obraza – dziecko pochodzące ze związku pozamałżeńskiego. Frustratką nie jestem bo mam cudownego kochającego męża a mody na bękarty i silenie się na wyznania nic nieznaczące nie pochwalam, to zwykłe kupczenie tyłkiem i potomstwem, boją się ślubu bo się nie kochają i myślą o rozstaniu a takie pierdoły wstawiają na internet, ja na fb itp. portalach nie chwalę się życiem prywatnym, nie mam potrzeby, mi szczęście kipi uszami, a tacy jak oni muszą sie dowartościowywać, pogódźcie się z prostą nazwą bękart to bękart, a szczęście na pokaz to żadne szczęście to tylko interesI tym udowodnilas swoja głupotę. Uważasz się za lepsza i swoje dzieci również BO miałaś je po ślubie, a nie przed. Mam nadzieje, ze masz corke i nie daj Bóg beda to, jak to określasz bękarty, ciekawe jak to przyjmiesz, mam nadzieję, ze ze stoickim spokojem jak ci tak wypali ktoś prosto w twarz. Jeszcze raz napisze dorosly związek bez ślubu to większe wyzwanie niż ze ślubem, ponieważ ( podaje argumenty) ludzie są ze sobą bo CHCĄ nie leczy ich papierek, ślub, po prostu się kochaja i chcą być razem, jest im ciężej bo wiedza, ze jak by chcieli mogą odejść, ale trwają w tym związku bo się kochaja. Tym się różnią te zwiqzki nie mowie, że po ślubie nie ma miłości, jest miłość i wiele takich par znam, denerwuje i śmieszy mnie takie tępe podejście, ze ,,o mam alub to jestem jowtykalnq i jestem lepsza bo miałam dziecko po lubię, a nie przed,,, puknij się w łepetynke. Znam osobiście księdza, który to kazał pewnej parze, która ze sobą nie mieszkała i nie wspolzyla przed ślubem, zamieszkać razem i współżyć, żeby wiedzieli jak to jest nim wie zdecydują na ślub, bo tłumaczył im, iż ślub to nie takie ,,hop siup,, kaprys tylko przemyslana decyzja, która wiąże się z konsekwencjami i to zaważy na twoim dalszym życiu. Ale przecież ty wiesz lepiej.

facet jest okropny. przypomina neandertalczyka z 1 części ,Epoki Lodowcowej,. Załapał młodą, ale niskiej klasy aktoreczkę i bawią się w rodzinę.

[b]gość, 08-02-15, 20:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 20:23 napisał(a):[/b]Bękart to nie obraza – dziecko pochodzące ze związku pozamałżeńskiego. Frustratką nie jestem bo mam cudownego kochającego męża a mody na bękarty i silenie się na wyznania nic nieznaczące nie pochwalam, to zwykłe kupczenie tyłkiem i potomstwem, boją się ślubu bo się nie kochają i myślą o rozstaniu a takie pierdoły wstawiają na internet, ja na fb itp. portalach nie chwalę się życiem prywatnym, nie mam potrzeby, mi szczęście kipi uszami, a tacy jak oni muszą sie dowartościowywać, pogódźcie się z prostą nazwą bękart to bękart, a szczęście na pokaz to żadne szczęście to tylko interesI tym udowodnilas swoja głupotę. Uważasz się za lepsza i swoje dzieci również BO miałaś je po ślubie, a nie przed. Mam nadzieje, ze masz corke i bedzie miala nieślubne dzieci/dziecko, nie daj Bóg beda to, jak to określasz bękarty, ciekawe jak to przyjmiesz, mam nadzieję, ze ze stoickim spokojem jak ci tak wypali ktoś prosto w twarz. Jeszcze raz napisze dorosly związek bez ślubu to większe wyzwanie niż ze ślubem, ponieważ ( podaje argumenty) ludzie są ze sobą bo CHCĄ nie leczy ich papierek, ślub, po prostu się kochaja i chcą być razem, jest im ciężej bo wiedza, ze jak by chcieli mogą odejść, ale trwają w tym związku bo się kochaja. Tym się różnią te zwiqzki nie mowie, że po ślubie nie ma miłości, jest miłość i wiele takich par znam, denerwuje i śmieszy mnie takie tępe podejście, ze ,,o mam alub to jestem jowtykalnq i jestem lepsza bo miałam dziecko po lubię, a nie przed,,, puknij się w łepetynke. Znam osobiście księdza, który to kazał pewnej parze, która ze sobą nie mieszkała i nie wspolzyla przed ślubem, zamieszkać razem i współżyć, żeby wiedzieli jak to jest nim wie zdecydują na ślub, bo tłumaczył im, iż ślub to nie takie ,,hop siup,, kaprys tylko przemyslana decyzja, która wiąże się z konsekwencjami i to zaważy na twoim dalszym życiu. Ale przecież ty wiesz lepiej.[/quote]

Ale wy dziewuchy wszystkie pojebane jesteście. Boże, Boże 😀

[b]gość, 08-02-15, 20:33 napisał(a):[/b]Ale pierdolisz głupoty. Bękartem nazywa sie obraźliwe dziecko pochodzące ze związku pozamałżeńskiego czyli twój maz ma ze mną dziecko i to jest bękart bo ja mam dzieciaka z żonatym facetem. A dziecko moje i mojego partnera nie jest żadnym bękartem. I nie powinno cie interesować czy ktoś ma slub czy nie, szczególnie jesli chodzi o dzieci. Nie twoja sprawa. No ale ludzie studiujący firankologie i lawkologie tak maja. Radzę poszukać pracy to nie będziesz zaglądała ludziom w papiery.nie moja sprawa dopóki nie chrzanisz o tym przy mnie, dopóki nie czerpiesz korzyści materialnych z publikacji takich bzdur, jeśli jednak mówisz o tym wszem i wobec – to zaczyna być moja sprawa bo tym rzygam. Reasumując żyjesz w konkubinacie i masz bękarta 🙂 a najbardziej się burzą właśnie takie bez zasad kreatury 🙂 ja wiem że trudno zdecydować się kochać wytrwać z jedną osobą całe życie w obustronnym poszanowaniu, lepiej dawać komu popadnie i płodzić jak ty bękarty 🙂 pogódź się z tym że twój bękart tak będzie nazywany przez innych bo tym go przez swój brak godności honoru i szacunku stworzyłaś, dziecko nie jest winne ale ty tak i ono się przez ciebie nasłucha 🙁

Czy na tym forum siedzą tylko wsiury z zapiz.dowa? Ło matko żenić sie trza bo co ksiadz na mszy powie? Wsiurzyska

[b]gość, 08-02-15, 20:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 20:33 napisał(a):[/b]Ale pierdolisz głupoty. Bękartem nazywa sie obraźliwe dziecko pochodzące ze związku pozamałżeńskiego czyli twój maz ma ze mną dziecko i to jest bękart bo ja mam dzieciaka z żonatym facetem. A dziecko moje i mojego partnera nie jest żadnym bękartem. I nie powinno cie interesować czy ktoś ma slub czy nie, szczególnie jesli chodzi o dzieci. Nie twoja sprawa. No ale ludzie studiujący firankologie i lawkologie tak maja. Radzę poszukać pracy to nie będziesz zaglądała ludziom w papiery.nie moja sprawa dopóki nie chrzanisz o tym przy mnie, dopóki nie czerpiesz korzyści materialnych z publikacji takich bzdur, jeśli jednak mówisz o tym wszem i wobec – to zaczyna być moja sprawa bo tym rzygam. Reasumując żyjesz w konkubinacie i masz bękarta 🙂 a najbardziej się burzą właśnie takie bez zasad kreatury 🙂 ja wiem że trudno zdecydować się kochać wytrwać z jedną osobą całe życie w obustronnym poszanowaniu, lepiej dawać komu popadnie i płodzić jak ty bękarty 🙂 pogódź się z tym że twój bękart tak będzie nazywany przez innych bo tym go przez swój brak godności honoru i szacunku stworzyłaś, dziecko nie jest winne ale ty tak i ono się przez ciebie nasłucha :([/quote]Jak ja lubię takie osóbki, które to przeczytają jakieś słowo, którego znaczenia do końca nie rozumieją i nagminnie go używają. Tak, tak ucz się dziecko, ucz bo nauka, to potęgi klucz. A te dyrdymały jakie piszesz, to za ten czas zrobiła byś coś konstruktywnego, a nie pierdzieliła głupoty na kozaku. Ja mogę bo jako osoba z wyboru samotna mam czas, ogarnęłam się ze wszystkim więc mogę. Pozdrowienia i miłego tygodnia

Władimir KLICZKO, nie Klitschko.Siergiej ŁAWROW, nie Lavrov.Jewgienij Pluszczenko, nie Evgeniy Pluschenko.!!!!!!!!!!! Tak się kończy bezmyślne copy paste z zagranicznych artykułów.

Ale pierdolisz głupoty. Bękartem nazywa sie obraźliwe dziecko pochodzące ze związku pozamałżeńskiego czyli twój maz ma ze mną dziecko i to jest bękart bo ja mam dzieciaka z żonatym facetem. A dziecko moje i mojego partnera nie jest żadnym bękartem. I nie powinno cie interesować czy ktoś ma slub czy nie, szczególnie jesli chodzi o dzieci. Nie twoja sprawa. No ale ludzie studiujący firankologie i lawkologie tak maja. Radzę poszukać pracy to nie będziesz zaglądała ludziom w papiery.

Nowa strona na FB… Haters gonna love my shoes: Za oknem śnieg, a w mojej głowie już lato… ciepłe noce, gołe nogi i sandały. Jak np. te na zdjęciach. Butki (Zara, cena 299 zł) piękne, mocno dopasowane, “trzymające” stopę, przez co bardzo wygodne. Niestety stosunkowo drogie jak na coś tak prostego. Ale wiecie co… Myślę, że każda z nas ma jakieś czarne sandałki, wiązane na kostce… Wystarczy dołożyć trochę frędzli i będziemy miały kompletnie nową i bardzo na czasie parę butow. Miłej niedzieli kochane.

[b]gość, 08-02-15, 17:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 17:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 13:04 napisał(a):[/b]żeby wytrwać w przyrzeczeniu trzeba mieć charakter, tym wszystkim mającym bękarty brakuje go i się usprawiedliwiają na wszystkie możliwe sposoby, życie od dupy strony zaczęte tak się też kończyJezu, jeśli Ty jesteś po ślubie i taka frustracja Ci się uszami wylewa to już wolę mieć bękarta :P[/quote]Do 1 komentarza. Mam 3 dzieci,jestem 19 lat po slubie i mega szczesliwa. Dzieci absolutnie nie zmienily mojego malzenstwa. Dobry zwiazek to przede wszystkim komunikacja,szczerosci chec dawania a nie tylko brania. Jesli wytrwasz tyle lat co ja to mozesz dyskutowac. Nazywanie dziecmi bekartami jest obrzydliwe,wynika ze Ty tez nim bylas,bo mama Cie urodzila. Nie masz szacunku do ludzi. Zwiazki nastolatkowbardzo roznia sie od doroslego,dojrzalego zwiazku. Nie zabieraj zdania skoro piszesz glupoty.[/quote]jesteście niedouczone, słowo bękart to nie obraza – dziecko pochodzące ze związku pozamałżeńskiego. Frustratką nie jestem bo mam cudownego kochającego męża a mody na bękarty i silenie się na wyznania nic nieznaczące nie pochwalam, to zwykłe kupczenie tyłkiem i potomstwem, boją się ślubu bo się nie kochają i myślą o rozstaniu a takie pierdoły wstawiają na internet, ja na fb itp. portalach nie chwalę się życiem prywatnym, nie mam potrzeby, mi szczęście kipi uszami, a tacy jak oni muszą sie dowartościowywać, pogódźcie się z prostą nazwą bękart to bękart, a szczęście na pokaz to żadne szczęście to tylko interes

[b]gość, 08-02-15, 19:29 napisał(a):[/b]Przynajmniej ją szanuje, i patrzy z miłością na nią…..nie to co mój “facet”mój ex cały czas mi dojeżdżał że jestem za niska(on 189cm ja 165cm) że jestem gruba (ważę 49kg i jestem drobnej budowy) że mam rzadkie włosy mimo że są gęste….a sam był nalany i mamusia mu obiadki codziennie donosiła….takich mamy “mężczyzn”w kraju :(((((polacy to cioty nie mezczyzni, wez sie za jakiegos obcokrajowca, byleby nie muzulmanina

[b]gość, 08-02-15, 18:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 17:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 15:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 13:50 napisał(a):[/b]Bokser to rasa psa, on jest pięściarzem.Kolejny nieuk powiedział, co wiedział. Dzieci, nie wierzcie tej osobie.[/quote]a ja przeczytałam rasa pana[/quote]Dlaczego nieuk gamonie? Michalczewski sam poprawia dziennikarzy, jak się tak do niego zwracają.[/quote]Popieram. Mówi się pięściarz, a nie bokser.

[b]gość, 08-02-15, 18:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 18:13 napisał(a):[/b]Co się tak obruszacie? Bękart to potoczna nazwa dziecka poza związkiem prawnie usankcjonowanym. Wielkie halo. Ja bym nie zdecydowała się na dziecko pozamałżeńskie, ale to inne czasy i nikogo to nie dziwi.Tak samo jak ludzi gorszy slowo konkubinat. U mnie byl ksiadz z koleda i pyta z kim mieszkam: z konkubentem. Mam 30 lat nie bede wydziwiac, ze z chlopakiem. Ksiadz powiedzial, ze slub mozna delikatnie sugerowac, nigdy zmuszac i naciskac.[/quote]Bękart, idiotko, to jest obraźliwe słowo używane na wsiach zabitych dechami, na dziecko którego matka nie wie kim jest jego ojciec. A nawet, niezależnie od sytuacji, dziecka nie należy tak nazywać.

[b]gość, 08-02-15, 18:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 18:13 napisał(a):[/b]Co się tak obruszacie? Bękart to potoczna nazwa dziecka poza związkiem prawnie usankcjonowanym. Wielkie halo. Ja bym nie zdecydowała się na dziecko pozamałżeńskie, ale to inne czasy i nikogo to nie dziwi.Tak samo jak ludzi gorszy slowo konkubinat. U mnie byl ksiadz z koleda i pyta z kim mieszkam: z konkubentem. Mam 30 lat nie bede wydziwiac, ze z chlopakiem. Ksiadz powiedzial, ze slub mozna delikatnie sugerowac, nigdy zmuszac i naciskac.[/quote]Partner to też dobre określenie, kiedy nie chce się mówić “chłopak”^^

Piękna para i słodki dzieciaczek.

[b]gość, 08-02-15, 18:13 napisał(a):[/b]Co się tak obruszacie? Bękart to potoczna nazwa dziecka poza związkiem prawnie usankcjonowanym. Wielkie halo. Ja bym nie zdecydowała się na dziecko pozamałżeńskie, ale to inne czasy i nikogo to nie dziwi.Tak samo jak ludzi gorszy slowo konkubinat. U mnie byl ksiadz z koleda i pyta z kim mieszkam: z konkubentem. Mam 30 lat nie bede wydziwiac, ze z chlopakiem. Ksiadz powiedzial, ze slub mozna delikatnie sugerowac, nigdy zmuszac i naciskac.

[b]gość, 08-02-15, 17:01 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 15:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 13:50 napisał(a):[/b]Bokser to rasa psa, on jest pięściarzem.Kolejny nieuk powiedział, co wiedział. Dzieci, nie wierzcie tej osobie.[/quote]a ja przeczytałam rasa pana[/quote]Dlaczego nieuk gamonie? Michalczewski sam poprawia dziennikarzy, jak się tak do niego zwracają.

Przynajmniej ją szanuje, i patrzy z miłością na nią…..nie to co mój “facet”mój ex cały czas mi dojeżdżał że jestem za niska(on 189cm ja 165cm) że jestem gruba (ważę 49kg i jestem drobnej budowy) że mam rzadkie włosy mimo że są gęste….a sam był nalany i mamusia mu obiadki codziennie donosiła….takich mamy “mężczyzn”w kraju :(((((

[b]gość, 08-02-15, 19:29 napisał(a):[/b]Przynajmniej ją szanuje, i patrzy z miłością na nią…..nie to co mój “facet”mój ex cały czas mi dojeżdżał że jestem za niska(on 189cm ja 165cm) że jestem gruba (ważę 49kg i jestem drobnej budowy) że mam rzadkie włosy mimo że są gęste….a sam był nalany i mamusia mu obiadki codziennie donosiła….takich mamy “mężczyzn”w kraju :(((((To po co z nim bylas?

Co się tak obruszacie? Bękart to potoczna nazwa dziecka poza związkiem prawnie usankcjonowanym. Wielkie halo. Ja bym nie zdecydowała się na dziecko pozamałżeńskie, ale to inne czasy i nikogo to nie dziwi.

Juz ten tyrul byl dea artykuly nizej o Mili Kunis – ach kozaku

usmialam sie niezle, ja akurat bylam takim “bekartem” bo moi rodzice pobrali sie 10 lat po tym jak sie urodzilam, a najlepsze jest to ze zadnej roznicy ja z moim bratem nie odczuwamy bo i tak milosc rodzicow jest najwazniejsza, moja mama z tata czesto sie kiedys klocili ale teraz na “starosc” zrobili sie spokojniejsi i bardziejj wyrozumiali i to sie wlasnie liczy, a nie jakis tam papier, kiedys moj szef mlody facet 26 lat juz mial zone i 3 dzieci i mowil prosto z mostu, ze zaluje malzenstwa, ze jedyne co go od rozwodu powstrzymuje to ich dzieci, w miedzyczasie widzialam jak flirtowal nietylko ze mna, z kazda napotkana kobieta, oblech jeden, dalabym takiemu po gebie, bo straszny pies na baby, wlasnie tacy nie powinni nigdy przenigdy sie zenic!!! takze te co tak sie podniecaja slubem, dajcie se siana, niekazdy czlowiek jest stworzony do malzenstwa, zadne nieslubne dziecko jest nie bekartem

Niektóre kobiety mają jakąś obsesją na punkcie ślubu. Co to zmieni? Moi rodzice od 30 lat są razem, bez papierka, i jakoś nadal mocno się kochają. Mi też się rychły ślub nie marzy…

Ilu ludzi tyle doświadczeń. Złych czy dobrych. Najważniejsze żeby się kochać szanować i wspierać. Jak juz się zdarzy dziecko to dać radę i je kochać. Ktoś chce ślub ok. Ktoś go nie potrzebuje ok. Jak się jest normalna rodziną a nie patologia to czemu się do czegokolwiek zmuszać jeśli jest dobrze. Żyjcie i dajcie żyć innym.

[b]gość, 08-02-15, 17:36 napisał(a):[/b]usmialam sie niezle, ja akurat bylam takim “bekartem” bo moi rodzice pobrali sie 10 lat po tym jak sie urodzilam, a najlepsze jest to ze zadnej roznicy ja z moim bratem nie odczuwamy bo i tak milosc rodzicow jest najwazniejsza, moja mama z tata czesto sie kiedys klocili ale teraz na “starosc” zrobili sie spokojniejsi i bardziejj wyrozumiali i to sie wlasnie liczy, a nie jakis tam papier, kiedys moj szef mlody facet 26 lat juz mial zone i 3 dzieci i mowil prosto z mostu, ze zaluje malzenstwa, ze jedyne co go od rozwodu powstrzymuje to ich dzieci, w miedzyczasie widzialam jak flirtowal nietylko ze mna, z kazda napotkana kobieta, oblech jeden, dalabym takiemu po gebie, bo straszny pies na baby, wlasnie tacy nie powinni nigdy przenigdy sie zenic!!! takze te co tak sie podniecaja slubem, dajcie se siana, niekazdy czlowiek jest stworzony do malzenstwa, zadne nieslubne dziecko jest nie bekartemnie jest bekartem*

[b]gość, 08-02-15, 16:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-02-15, 13:04 napisał(a):[/b]żeby wytrwać w przyrzeczeniu trzeba mieć charakter, tym wszystkim mającym bękarty brakuje go i się usprawiedliwiają na wszystkie możliwe sposoby, życie od dupy strony zaczęte tak się też kończyżeby przetrwać w przyrzeczeniu trzeba mieć charakter i tupet[/quote]Tak, tak bo w malzenstwach się nie zdradzają, nie rozstają i tak dalej. Wescie się puknijcie w te puste łepetynki ! Charakter i tupet to trzeba mniec, żeby odejść od męża lub zony i nie spotkać się z takim prymitywnym myśleniem. No przecież jak maz bije Zone lub odwrotnie to MUSZA być razem bo maja ślub, a jak siw rozejdą to idą na łatwiznę. Jestem konserwatystów, ale mam swój rozum i wolna wolę i nikt mi nie będzie mówił czy nakazywał co mam robić bo tak wypada. Wypada to siw kochać iść blna kompromis i nie unieszczesliwiac się nawzajem, bo tak wypada. Mamy trwać w.ziazku dla zasady, gdzie codziennie są kłótnie, awantury nie ma miłości tylko szarpaniny bo dla dzieci ? A co dziecko takiego widzi ? ze matka i ojciec patrzą na siebie wilkiem przy obiedzie ? Dlaczego odmawiacie ludziom szczęścia w imię czego ? Gdzie jest napisane, ze Bóg zakazał być szczęśliwym, ze ci co maja ślub są lepsi od tych bez, a ich dzieci to bękarty ? Co czujecie się lepsze bo macie ślub ? Czujecie się ważniejsze ? To się mylicie, bo was może maz zdradzać, a wy nie wiecie, a ludzie wiedza i się z was śmieją. Natomiast gdy się jest ze sobą bez ślubu i ma siw dziecko to jest dopiero wyzwanie ! Bo nie łączy nas papierek czy też przysięgą, tutaj staramy się przeciwdzialas rozstaniu nie tak łatwo. To dopiero wyzwanie, a wam ten ślub daje takie poczucie bezpieczeństwa. No to gratulacje.