Wydało się, jak wyglądają prawdziwe włosy Sandy Kubickiej. Daleko do wymuskanej fryzury
Sandra Kubicka pokazała się w zupełnie odmienionej wersji. Zaprezentowała się w swoich naturalnych włosach. Fryzura zaskoczyła fanów.
Rozwód Sandry Kubickiej i Barona
Marzec przyniósł ostateczne rozwiązanie kwestii małżeństwa Sandry Kubickiej i Barona. Choć pierwsza rozprawa – pełna emocji i burzliwych scen na sądowym korytarzu – stała się medialnym widowiskiem, nie przyniosła przełomu w zaledwie 15 minut. Uwagę fotoreporterów skradła wówczas nienaganna stylizacja Sandry Kubickiej. Kolejne starcie w sądzie, które miało miejsce w poniedziałek 16 marca, przebiegło już w znacznie spokojniejszej atmosferze.
Muzyk na miejsce dotarł autem z ciemnymi szybami w asyście ochrony, unikając kontaktu z byłą partnerką, która przyjechała osobiście. Tym razem finał był konkretny. Zapadł wyrok, który definitywnie zamknął ten rozdział ich życia.
Już po wszystkim, jestem wolna – powiedziała Sandra Kubicka, nie wdając się w szczegóły.
Sandra Kubicka jest spełnioną mamą
Sandra Kubicka pozostaje w stałym kontakcie ze swoimi obserwatorami, relacjonując im na bieżąco wydarzenia po każdej z rozpraw. Poniedziałkowy finał w sądzie okazał się jednak definitywnym zamknięciem pewnego rozdziału. Sandra, zachowując spokój i unikając wchodzenia w detale, poinformowała fanów o zakończeniu sprawy.
Wracam właśnie do domu. Już po wszystkim. Już koniec cyrków – powiedziała z wyraźną ulgą.
Rola mamy była jednym z największych pragnień Sandry Kubickiej. W 2024 roku, wspólnie z Baronem, powitała na świecie syna, Leonarda. Chłopiec, który regularnie pojawia się w jej relacjach, wywrócił świat modelki do góry nogami – dziś to właśnie on jest jej największym priorytetem i jedynym „mężczyzną”, któremu poświęca całą swoją uwagę.
Bezwarunkowa i bezgraniczna miłość. To, że wracam do domu i mały bobas biegnie przez drzwi i krzyczy: “mama!”. Przytula mnie, całuje, a w nocy się we mnie wtula. Wiem, że syn to jest jedyny facet, który do końca życia nie złamie mi serca – mówiła w rozmowie dla “Twojego Impreium”.
Sandra Kubicka po rozstaniu zmieniła swoje życie. Postanowiła nawet wrócić do “dawnej” wersji siebie.
Sandra Kubicka pokazała swoje naturalne włosy
Sandra Kubicka stawia obecnie na naturalność. Modelka zaprezentowała fanom swoje naturalne loki, przyznając, że nie zawsze je akceptowała. W szczerym wyznaniu wspomniała czasy dzieciństwa, kiedy to z powodu wstydu przed rówieśnikami unikała nawet wyjść na basen, byle tylko nie pokazać skrętu swoich włosów.
Moje kręcone włosy były dla mnie zawsze mega kompleksem do tego stopnia, że gdy byłam dzieckiem, nie chciałam chodzić na basen, żeby tylko ich nie zmoczyć. Stresowałam się, że inne dzieci będą się ze mnie śmiały. Nie wiem, skąd dzieci generują takie wyobrażenia, ale właśnie przez to, że tak mało osób miało w mojej szkole kręcone włosy, ja się ich wstydziłam – pisała na Instagramie.
Modelka wyznała na InstaStories, że dawniej nie znosiła swoich loków. Jej kompleks był tak silny, że odebranie prostownicy stało się dla rodziców najskuteczniejszą karą za złe zachowanie.
To był taki kompleks dla mnie. Pamiętam też, że jak byłam niegrzeczna, to mi prostownicę zabierano. (…) Nie wiem czemu tak jest, ale w szkole w ogóle mi dokuczano, wiecie? Dokuczano mi przez kolor mojej skóry, bo zawsze byłam taka ciemniejsza. Dokuczano mi też, że mojej mamy nikt nie widział. Dokuczano mi, że chodziłam w dżinsach z dziurami… Dokuczano, że byłam mega chuda – wyznała.
Modelka zdradziła, że jej nowy look wywołał niemałe zdziwienie wśród bliskich, z którymi widziała się podczas ostatniego wspólnego wieczoru.




