Wystąpił na scenie pod wpływem. “Teksty mi się tak mieszały i było tak źle”
Od ponad czterech dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny muzycznej. Lider zespołu przez lata budował wizerunek profesjonalisty, dla którego koncert to moment wymagający pełnej koncentracji i kontroli. Jak się jednak okazuje, na początku kariery zdarzył mu się występ, o którym do dziś mówi z wyraźnym dystansem i który na długo zmienił jego podejście do pracy na scenie.
Artysta wyznał o koncercie po alkoholu
W rozmowie w Radiu Złote Przeboje muzyk wrócił do wydarzenia z początków swojej kariery. Przyznał, że w tamtym czasie zdarzało się, iż artyści wychodzili na scenę po alkoholu, traktując to niemal jak element koncertowej kultury.
On sam spróbował tego tylko raz i szybko zrozumiał, że to nie jest droga, którą chce iść.
Ja nie ukrywam, nigdy nie pobieram żadnych trunków przed koncertem. To jest moja zasada. Od jednego z pierwszych koncertów, kiedy niefortunnie zdarzyło mi się, że tak powiem, pobrać trunków – wspominał.
Jak przyznał, występ nie należał do udanych.
“Teksty mi się tak mieszały i było tak źle”
Opowiedział, że koncert odbywał się przed zagraniczną publicznością. Paradoksalnie to właśnie uratowało sytuację, bo widzowie nie rozumieli słów śpiewanych przez artystę.
Na szczęście graliśmy dla Niemców, którzy nic nie rozumieli, dzięki Bogu, bo teksty mi się tak mieszały i było tak źle. I powiedziałem: “To był pierwszy i ostatni i nigdy więcej przed koncertem” – relacjonował.
Wspomnienie tamtego wieczoru sprawiło, że wokalista szybko wyciągnął wnioski i wprowadził zasadę, której trzyma się do dziś.
Andrzej Krzywy to ikona zespołu De Mono
Kariera Andrzeja Krzywego rozpoczęła się w połowie lat 80. Początkowo związany był z zespołem Daab, gdzie grał na gitarze i wykonywał muzykę reggae. Po kilku latach zdecydował się jednak na zmianę i dołączył do grupy De Mono, z którą związany jest do dziś.
Zespół przez lata wydał kilkanaście albumów i stworzył wiele utworów, które na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki. Piosenki takie jak “Kochać inaczej”, “Statki na niebie” czy “Moje miasto nocą” do dziś regularnie pojawiają się na koncertach i w radiowych playlistach.
Sam Krzywy wydał także dwie płyty solowe, jednak to właśnie działalność z De Mono przyniosła mu największą popularność.
Zasada obowiązująca w całym zespole
Artysta podkreślił, że przez kolejne lata pracy na scenie wypracował bardzo jasne reguły dotyczące koncertów. Jedną z nich jest całkowita rezygnacja z alkoholu przed występem.
Jak zaznaczył, podobne podejście obowiązuje także w całym zespole.
Nie toleruję i nie znoszę. Zresztą cały zespół trzyma się tej zasady. Musimy być na sto procent – wyjaśnił.
Lekcja z początku kariery
Historia, którą Andrzej Krzywy opowiedział po latach, pokazuje, jak bardzo zmieniło się podejście do pracy na scenie. To, co kiedyś bywało traktowane jako element rockandrollowego stylu życia, dziś coraz częściej uznawane jest za coś, co może zaszkodzić zarówno artystom, jak i ich relacji z publicznością.
Dla lidera De Mono tamten jeden koncert okazał się wystarczającą lekcją. Jak sam mówi, wystarczył jeden wieczór, by zdecydować, że na scenę chce wychodzić wyłącznie w pełni przygotowany. I tej zasady trzyma się już od ponad czterdziestu lat.




