Wzruszające słowa Johna Legenda o depresji Chrissy Teigen
Informacja o depresji poporodowej Chrissy Teigen zaskoczyła fanów modelki na całym świecie.
Zobacz też: Gdy wszyscy wariowali na Oskarach, Chrissy Teigen zrobiła TO
Okazało się, że na co dzień uśmiechnięta celebrytka skrywa w sobie chorobę, na którą cierpi wiele kobiet.
Najważniejszym zadaniem bliskich, było wsparcie jej w tych trudnych chwilach. John Legend nie zawiódł jej w żadnym momencie:
Będąc mężem moim zadaniem było wspierać ją i rozumieć przez co przechodzi. Starałem się robić wszystko, co można, aby jej pomóc. Sądzę, że to było wszystko, co mogłem zrobić.
Wokalista wyznał również, że mężczyźni, których żony również przechodzą przez depresję poporodową, powinni przede wszystkim poznać przyczyny tej choroby.
Przekonał także, że zrozumienie, empatia oraz przede wszystkim wsparcie swojej ukochanej sprawi, że będzie łatwiej przejść przez ten okres.
Zobacz też: Znane kobiety, które przeszły depresję poporodową
Miejmy nadzieję, że Chrissy pokonała już ten problem, a uśmiech małej Luny rekompensuje wszystkie niedogodności.


Ona jest taka brzydka. Co z tego ze schudla twarz zawsze bedzie brzydka..
Kobieta dopóki nie zajdzie w ciążę i nie urodzi nie wie tak naprawdę jak to jest. Wiele osób przeżywa stan błogosławiony koszmarnie. Ci którzy obiecywali pomoc po kilku tyg się zmywają i zostajesz sama…i często po jednym dziecku masz dość i wiesz,że nigdy więcej,ale pospólstwo z małych wsi i rodzinka trąbi ci,że jedno dziecko to mało i trzeba mieć więcej. Jestem osobą,która się nie nadaje na matkę. Wiem to,bo ciążę mam za sobą. Staram się dać synowi wszystko co najlepsze i być dla niego,ale na więcej takich poświęcej mnie nie stać (nie mówię o finansach) po prostu nie potrzebuję więcej dzieci,ale ludzie nie rozumieją,bo uważają że skoro mam jedno to kolejne nie powinno być żadnym problemem
Depresja sresja…
ona ma brzydką twarz, wygląda jak rozzłoszczona d.u.P.a
Ja miałam baby bluesa po drugim dziecku, trwał przez miesiac. To była tragedia, a ja byłam psychicznie w ruinie, płakałam non stop, przy dziecku wszystko robiłam mechanicznie bez żadnych uczuc. Bardzo pomógł mi mąż, gdyby nie on naprawdę nie wiem co bym zrobiła.
ona ma brzydką twarz, wygląda jak rozzłoszczona d.u.P.a
Po prostu życie się tam zmienia drastycznie po dziecku, że nie zawsze można się z tym pogodzić, zwłaszcza, ze na zmianę decyzji za późno.
gość, 18-03-17, 11:50 napisał(a):[quote]gość, 18-03-17, 09:43 napisał(a):Zastanawiam sie kiedy ona miala czas zachorowac na depresje poporodowa, bo juz chyba niecaly tydzien po porodzie byla na jakims wyjsciu z mezem. Jej dziecko nie wiem czy ma rok, a z tego co sie orientuje to depresja to nie grypa, nie przechodzi po tygodniu. Probuje zwrocic na siebie uwage i tyle.Oczywiście. Bo wy wiecie lepiej. ;)[/quote]Rozwoj choroby moze miec rozne podloze, i znacznie roznic sie czasem przebiegu. Leczylam kobiete, ktora urodzila dzieciaka 1.5 roku wczesniej, ale zwlekala z podjeciem leczenia bo uwazala, ze tak poprostu juz kobiety maja. Meczyla sie przez dlugi czas, zamiast zasiegnac porady specjalisty. Sytuacja pogorszla sie kiedy inna choroba zachwiala znow hormonami, i jej choroba znacznie sie poglebila. Naprawde, to zadna nowina, ze choroba rozwija sie dlugo. Pozdrawiam
Mnie depresja poporodowa dopadła dwa miesiące po porodzie. Byłam w takim stanie, że planowałam odebrać życie sobie i dziecku. Na szczęście w porę trafiłam do psychiatry, dostałam leki, które mi wyrównały nastrój i było ok. To był najgorszy koszmar w moim życiu, najgorszemu wrogowi nie życzę takich doświadczeń 🙁
gość, 18-03-17, 09:24 napisał(a):Moja depresja poporodowa trwa juz 5 lat (tyle lat ma synek) ale niestety nigdy nie moglam liczyc na takie wsparcie. Jedyne co slyszalam to ze przesadzamAbsolutnie nie przesadzasz i koniecznie podziel się tym z kims na kogo mozesz liczyc i kto nie poczestuje Cie takim wioskowym mysleniem – przyjaciolke, przyjaciela, rodzicow, albo zupelnie obca osobe – bez znaczenia, ale absolutnie nie zostawiaj tego problemu bez rozwiazania. Kiedy uporasz sie juz z choroba, kaz spierdzielac temu komus kto stwierdzil, ze przesadzasz – nie potrzebujesz za grosz kogos takiego w swoim zyciu kto wysysa zycie z Ciebie. Trzymaj sie x
gość, 18-03-17, 09:43 napisał(a):Zastanawiam sie kiedy ona miala czas zachorowac na depresje poporodowa, bo juz chyba niecaly tydzien po porodzie byla na jakims wyjsciu z mezem. Jej dziecko nie wiem czy ma rok, a z tego co sie orientuje to depresja to nie grypa, nie przechodzi po tygodniu. Probuje zwrocic na siebie uwage i tyle.Oczywiście. Bo wy wiecie lepiej. 😉
Mnie depresja poporodowa dopadła dwa miesiące po porodzie. Byłam w takim stanie, że planowałam odebrać życie sobie i dziecku. Na szczęście w porę trafiłam do psychiatry, dostałam leki, które mi wyrównały nastrój i było ok. To był najgorszy koszmar w moim życiu, najgorszemu wrogowi nie życzę takich doświadczeń 🙁
Moja depresja poporodowa trwa juz 5 lat (tyle lat ma synek) ale niestety nigdy nie moglam liczyc na takie wsparcie. Jedyne co slyszalam to ze przesadzam
Zastanawiam sie kiedy ona miala czas zachorowac na depresje poporodowa, bo juz chyba niecaly tydzien po porodzie byla na jakims wyjsciu z mezem. Jej dziecko nie wiem czy ma rok, a z tego co sie orientuje to depresja to nie grypa, nie przechodzi po tygodniu. Probuje zwrocic na siebie uwage i tyle.
Oni wydają się taką parą co się mocno kocha i wspiera. Miło na nich popatrzeć
Fajny facet
Ale ona jest brzydka….
Nie wierze jej. Po roku sobie o depresji przypomniala.