Z domu Julianne Moore skradziono biżuterię
Z domu Julianne Moore ktoś ukradł kosztowności warte 127 tys. dolarów!
Najdroższą ze skradzionych rzeczy była wysadzana brylantami bransoletka od Cartiera za 33 tys. dolarów. Złodziejskim łupem padły też naszyjniki, zegarki i inne błyskotki gwiazdy.
Dokładnie nie wiadomo, kiedy biżuteria została skradziona. Aktorki przez całe lato nie było w jej nowojorskim domu. Przez ten czas trwał remont, a do jej mieszkania w różnym okresie miało dostęp od 15 do 25 robotników.
Gwiazda zgłosiła kradzież dopiero w poniedziałek. Policja nie podaje żadnych szczegółów zdarzenia, a informacje o stracie biżuterii wyciekły do amerykańskiej prasy dopiero przedwczoraj.
Nowojorski dom aktorki z 1905 roku o wartości 12 mln dolarów wydaje się być pechowy. W ciągu kilku ostatnich lat wielokrotnie był wystawiany na sprzedaż. Bezskutecznie. A teraz jeszcze kradzież…

może to Lecter ?
Ja sie jest kurwa gwiazda to sie trzyma w domu kosztowności a poza tym to musiał być ktoś z wewnątrz ponieważ podejrzewam ze ma ona ochroniarza monitoring i alarm więc …… Albo gosposia albo ninja !!!!
Co za bzdury, nikt nie trzyma w domu takich kosztownosci. Od tego sa sejfy w banku
gość, 05-10-12, 16:14 napisał(a):fajny kolor włosówładniej jej w pomarańczowym odcieniu
Szkoda. Bardzo ją lubie i wedlug mnie jest swietna aktorka i doskonale sprawdza sie w praktycznie kazdym gatunku filmowym.
fajny kolor włosów