Z Filipka stał się Marcinem
Cóż za romantyczna historia – tata Agnieszki Popielewicz bardzo polubił jej chłopaka, Marcina Mroczka.
Ale, jak podaje Super Express, początki nie były łatwe. Pan Popielewicz miał trudności z akceptacją tego, że jego córka nie jest już małą dziewczynką, teraz przyznał, że bywał zazdrosny.
– Długo udawał, że nie przywiązuje wagi do tego, z kim spędzam czas, ale w końcu się wydało. Był zazdrosny o wszystkich chłopaków, z którymi się spotykałam. Oni nie mieli imion i każdy był dla taty Filipkiem – mówi Popielewicz.
Ale z Marcinem stało się inaczej, nawet babcia modelki, Koko, jest fanką Mroczka. Ma specjalny zeszyt, do którego wkleja wszystkie artykuły prasowe. Takie małe hobby.
– Gdy przyjeżdżam, nie pyta, co słychać u mnie, tylko w pierwszej kolejności wypytuje o Marcina.
ANTY MROCZKI 🙂
jakie te Wasze komentarze sa zabawne buhahahaha :-DDD
idiotakretynwszędzie go pełno
nie lubię ich..chyba myślą, że są jakimiś gwiazdorami, bo grają jakąś rolę w serialu ;/
ANTY MROCZKI!! Ohh My God , że matka chciała ich wydać na ten świat zatruła ludzkość!! Jeszcze jednego może bym przeżyła, ale dwóch to lekka przesada!!
mroczkowie udają wielkie gwiazdy, a tak naprawde aktorzy z nich żadni
Nie lubię ich. Za nią też nie przepadam.
Ooo…. Poważka ???
nie cierpie mroczków ;|